26 sierpnia br. miałam trzecia rocznice ślubu i mąż zabrał mnie do restauracji, gdzie mieliśmy pierwszą randkę, czyli do Restauracji Królewska.Usiedliśmy przy tym samy stoliku i miałam nadzieję, że będzie tak jak kiedyś, oczywiście chodzi mi o obsługę i lokal. Lokal jest bardzo elegancji, ale sama obsługa już budziła we mnie mieszane uczucia. Usiedliśmy przy stoliku i czekaliśmy jakieś 10 min. na podanie karty, mimo, że o nią prosiliśmy wcześnie, żaden z chodzących kelnerów nie chciał nam jej podać. Gdy już zamówiliśmy deser i kawę mieliśmy czekać jakiejś 15 min na przyniesienie zamówienia. Kawa mrożona i desery były smaczne, ale niestety nikt się nami nie interesował. Kelnerka, która na obsługiwała nawet się do nas nie uśmiechnęła. Także powtórka naszej pierwszej randki się nie udała.
Mam pewne wątpliwości, co do jakości obsługi klienta w Pizzerii Królewska. Po pierwsze: zbyt długi czas oczekiwania na pojawienie się kelnerki. Po drugie: jakość serwowanych potraw jest wątpliwa. Zamówiony przeze mnie gyros został polany sosem majonezowo -keczupowym własnej roboty. Mięsa dodano stanowczo za mało. Za potrawę musiałem zapłacić stanowczo za dużo, biorąc pod uwagę jakość jedzenia. Na dokładkę głośna muzyka (RMF MAXX), przy której nie da się spokojnie zjeść posiłku. Nie polecam tej restauracji.
W celu zapewnienia wyższej jakości usług używamy plików cookies. Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień prywatności przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie ich.