Musiałam zlikwidować konto osobiste w Banku Lukas z racji przeprowadzki na mazury, gdzie nawet w promilu 100 km nie było oddziału tego Banku. W oddziale, tłok....ale czyściutko, schludnie, Obsługa uśmiechnięta, kontakt wzrokowy nawiązany, więc grzecznie stoje w kolejce. Po chwili wychodzi Dyrektor oddziału, proponuje wode mineralna i kawe z automatu-darmówka:)), pyta sie nas-klientów jakie mamy potrzeby i odpowiednio nas kieruje do obsługi swojego oddziału. Kolejka zaczyna sie jakos rozładowywac, wszyscy, łącznie z lekka zrypana już obsługa uśmiechnięci...Dyro co robi?? Siada sam do biurka i zaczyna obsługe aby rozładowac kolejkę. Super, poczułam sie bezpiecznie i przyznam, że połechtał mnie takim rozwiązaniem. Pracowałam w międzyczasie w Banku i wiem teraz, że takie zachowanie to standard...nie mniej jednak wyjscie do wkurzonego tłumu wymaga nie lada dyplomacji bo nie zawsze kończy sie tak ugodowo...w zależności kto stoi w kolejce. ..Przyznam, iż włączenie sie do zespołu przez Dyrektora Banku poprzez obsługę klienta było dla mnie rewelacją. Po 3 latach wróciłam do Łodzi i zgadnijcie gdzie założyłam ponwnie konto osobiste...
Historia Credit Agricole Banku Polskiego rozpoczęła się w 1991 roku, mimo że pod tą nazwą funkcjonuje dopiero od 2011 roku. Jest częścią Grupy Credit Agricole czyli jednej z największych na świecie grupy finansowej, działającej w 49 krajach. Działa w obszarze bankowości detalicznej, korporacyjnej, rolniczej, małych i średnich przedsiębiorstw oraz w obszarze consumer finance. Oprócz usług finansowych, proponuje także ubezpieczenia komunikacyjne, majątkowe i na życie. Wartości, którymi od lat kieruje się Credit Agricole, to przede wszystkim zaangażowanie, bezpieczeństwo, szybkość i przejrzystość.
Jesteś właścicielem tego miejsca?
Poinformuj nas i przejmij zarządzenie wizytówką tej firmy.
Firma nie jest uczestnikiem
Polskiego Programu
Jakości Obsługi
Moja opinia o Credit Agricole jest jak najgorsza. Standardy obsługi klienta w tym banku po prostu nie istnieją. Czas oczekiwania w kolejce w placówce woła o pomstę do nieba – nawet przy małym ruchu wszystko ciągnie się w nieskończoność. Co gorsza, kiedy już człowiek dopcha się do okienka, trafia na niemiłe i całkowicie niekompetentne osoby. Pracownicy sprawiają wrażenie, jakby pracowali tam pierwszy dzień, na proste pytania nie potrafią odpowiedzieć i odsyłają od Annasza do Kajfasza. Strata czasu i nerwów.
W celu zapewnienia wyższej jakości usług używamy plików cookies. Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień prywatności przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie ich.