W 11 tygodniu ciąży wykryto u mnie toksoplazmozę na podstawie badań krwi wykonanych w Alab laboratorium w Rzeszowie, co oznacza, że dziecko urodzi się chore lub dojdzie do poronienia, jeśli do zakażenia doszło w ciąży. Zlecono mi dodatkowe badania, które wykonałam w tym samym laboratorium, oczywiście wizyty i badania prywatnie. Z wynikami udałam się do lekarza od chorób zakaźnych, który zlecił mi przyjmowanie antybiotyków przez okres miesiąca, a następnie powtórzenie badań. Badania powtórzyłam ponownie w Alab laboratorium w Rzeszowie w 15 tygodniu ciąży - wynik powtórzył się. Następnego dnia udałam się do innego lekarza od chorób zakaźnych przyjmującego w prywatnej klinice ProFamilia, w której znajduje się laboratorium. Lekarz widząc gdzie zostały wykonane badania od razu poinformował mnie, że wyniki są na pewno niewłaściwe, ponieważ było już kilka przypadków, gdy wynik był zawyżony nawet 16krotnie. Lekarz zlecił mi wykonanie badania w innym laboratorium. Następnego dnia odebrałam wyniki i okazało się, że chorobę przebyłam dawno temu i nie zagrażała ona mojemu dziecku. Wynik w pierwszym laboratorium był 8krotnie zawyżony. Poniżej przedstawiam koszty, jakie poniosłam przez błędne wykonanie badania:
Czynność Koszt
Pierwsze badanie na toxo IgG, IgM w laboratorium ALAB w Rzeszowie. 80 zł
Dodatkowa wizyta u ginekologa spowodowana dodatnim wynikiem badania. 180 zł
Dodatkowe badanie na awidność. 113 zł
Wizyta u lekarza od chorób zakaźnych w Lublinie. 150 zł
Koszt dojazdu z Rzeszowa do Lublina spowodowany brakiem miejsc u lekarzy na podkarpaciu. 200 zł
Antybiotyk na toksoplazmozę. 150 zł
Powtórzenie badań na toxo IgG, IgM w laboratorium ALAB w Rzeszowie 80 zł
Wizyta u lekarza od chorób zakaźnych w Rzeszowie. 150 zł
Dodatkowe badanie na toxo IgM w laboratorium przy ul. Warzywnej 3. 31 zł
Razem: 1134 zł
Do tego dochodzi miesięczny stres i strach, że dziecko urodzi się chore, który przekłada się na komfort maluszka. Ciągłe zadawanie sobie pytań, dlaczego mnie to spotkało. Ciągłe oskarżanie siebie, że dziecko będzie chore przeze mnie, przez to, że nie dopilnowałam wszystkiego tak jak trzeba, mimo że wszystko było dokładnie planowane. Ponadto brak możliwości normalnego funkcjonowania z powodu zażywania silnej dawki antybiotyków, które powodowały u mnie bóle żołądka, ciągłe mdłości i omdlenia, a także zagrożenie uszkodzenia żołądka. A co z negatywnym wpływem antybiotyku na dziecko? Gdyby wynik był poprawny lekarz nie zaleciłby mi przyjmowania ŻADNYCH leków. Bardzo nie polecam!!!!!!!!!!!!!!!
W celu zapewnienia wyższej jakości usług używamy plików cookies. Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień prywatności przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie ich.