Zrobiłam kiedyś analizę i dużo lepiej wypadł mi Bankujesz-Kupujesz ING. Wyszedł lepszy przelicznik wydawanych pieniędzy do otrzymywanych punktów, są ciekawsze nagrody (subiektywnie) i szersze spektrum czynności, za które można dostać punkty. Minus taki, żetrzebajednak opłacić ok. 50% wartości nagród. A co więcej oferują teraz praktycznie darmowe konto.
Po kilku godzinach plażowania tym razem w Białobrzegach postanawiamy przekąsić małe co nie co już jako kolację.Jest ku temu okazja, gdyż na rozstajach dróg w kierunku Ryni ul. Wczasowej i ulicy Kąpielowej prowadzącej nad wodę jest Tawerna ORANGE - KEJAW środku a jakże w telewizji leci mecz, kilka stolików jest wystawionych przed lokalem, kilka za nim w przyległym ogrodzie.Wnętrze proste, ale zadbane.Jakieś marynarskie akcenty, przypadkowe bibeloty na ażurowym niewysokim regale na wprost wejścia.Są też pomarańczowe drzewka.Obsługa bardzo miła i życzliwa.Wybór już z karty nie wielki.Ale naleśniki.PYCHA.Cena nie wygórowana .Porcja, 2 sztuki solidnych rozmiarów, z serkiem, owocami, bitą śmietaną i sosem czekoladowym 11 zł.
Musze przyznać, że w restauracji panuje bardzo miła atmosfera na kolację we dwoje, obsługa też bardzo miła, na dania nie musieliśmy długo czekać. Można się przyczepić jedynie do samego lokalu - nie jest zbyt duży a w piwnicy panował straszny gorąc, więc lepiej usiąść w sali głównej. Ogólnie jest całkiem nieżle.
Triadą byłam tylko raz na wakacjach i tylko raz mnie naprawdę zawiodła. Zapewniła mi najgorsze wakacje w życiu mimo ,że jestem studentką i nie wymagam dużo. Plusem , który wymazuje moje przykre doświadczenia są niskie ceny. Wyjazd do Afryki na dwa tygodnie staje się możliwy już za 1500zł . Śledzę dokładnie oferty wszystkich biur podrózy , ale Triada króluje jeśli chodzi o ceny i promocje - POLECAM!!
Trasa do ZOO jest dość dobrze oznaczona więc nie miałam problemu ze znalezieniem głównej bramy.Wrocławskie ZOO posiada także ładną kolekcję motyli w motylarni. Szukanie wzrokiem po suficie i roślinach motyli to niezła frajda dla ludzi z aparatem.. Bogata kolekcja węży, żółwi, żab itd. w terrarium zaskoczyła mnie. Godnym uwagi elementem w ZOO jest także duży basen oszklony od dołu gdzie pływają foki.
Pojechałem w końcu tam na kawkę. Piękne stoisko, które lepiej pasowało by w bardziej uroczym miejscu niż dworzec zachodni pko.. kubeczki papierowe - ale to normalne w takim miejscu i chyba nie najważniejsze. Młynek mazzer solidny, z zasobnikiem, ale kawa mielona jest świeżo przed zaparzeniem, ekspres Faema, solidny wielki (nie wiem co za model) i jeden młody pan-barista obsługujący, dozujący kawę i ubijający ją (!!) odpowiednio tamperem.
Continental oficjalny sponsor mistrzostw Europy w piłce nożnej Euro 2012 ale przede wszystkim producent opon by ułatwić kibicom poruszanie się i dotarcie na stadion czy do strefy kibica uruchomił bezpłatną linię dowozową Conti Bus .Wynajął autobusy od ZTM Lublin, duże przegubowe Mercedesy.Trasy tak pomyślane by jednocześnie turyści mogli poznać fragment miasta.Inna w dni meczowe.Inna w dni nie meczowe.Obie startujące z placu Wilsona.Kursują co kilkanaście minut.Szkoda że informacja o istnieniu Conti Bus jest dość cicha i nie masowa.
Lokal ładny przyjemny i z mnóstwem dobrej energii. Personel miły i pomocny. Wpadłam tu na kawałek ciasta. Kupiłam, jak zwykle Brownie.To ciasto ma tylko jedną wadę – jest beznadziejnie drogie. Blisko 15 złotych za niewielki kawałek to lekka przesada i nie wynagradza tego wyjątkowy smak, dlatego rzadko kiedy sobie na nie pozwalam.
Moja koleżanka tu na taki kurs i zapewniam wszystkich, że warto. Pewnie Ci co piszą inaczej nigdy nie chodzili na kurs do Omnibusa. Pewnie, można kupić książkę i się samemu uczyć, ale nigdy nie będzie takiego efektu jak praca z profesjonalnym trenerem. Zachęcam wszystkich, bo to też fajna zabawa połączona z nauką.
Koleżanka miała taką sytuację,że musiała skorzystać z usłg tejże firmy.Znajoma opowiadała, że jest to firma dla osób, które nie mogą zaciągnąć nigdzie kredytu bo nie posiadają żadnych wymaganych zaświadczeń.Coś w stylu to jak mąż wróci z tej pracy za granicą we Włoszech to oddadzą Państwo pieniądze. Podobno pożyczający mieli kiedyś osobiście przychodzić po długi.
Mistrzostwa EURO 2012 wystartowały.W autobusach i tramwajach pojawiły się broszury o utrudnieniach w komunikacji miejskiej w związku z rozgrywanymi na Stadionie Narodowym Meczami.I nie tylko.Bo niektóre linie zmieniły swoje trasy na cały okres trwania mistrzostw z uwagi na strefę kibica na Placu Defilad (Metro Centrum).Plus za dobrą informację i dostępną dla pasażerów.Minus za brak porozumienia z Continental i nie dopisanie adnotacji o możliwości podróżowania specjalnymi autobusami oficjalnego sponsora mistrzostw.
Obsługa tak oż bez rewelacji. Wszystkie zamówienia składa się przy barze, do którego w niektóre wieczory trudno się dopchać, dziewczyny wydają się znudzone, nie ma co liczyć na jakąkolwiek pomoc w kwestii wyboru dań, dobrze, że przyniosą je do stolika. Do Hipnozy przychodzi sie głównie "dla klimatu", lecz mnie ten klimat w zadnym stopniu niestety nie przekonuje.
Już w witrynie sklepu widać piekne kolorowe stroje przepiękne splecione oryginalnymi dodatkami. Niestety jest to dość drogi sklep, dlatego lepiej przyjść tu z dość znaczną gotówką. Wszystko utrzymane w raczej stonowanej kolorystyce, z małą domieszką wzorów. Tym z nas, które pracują latem w biurze, takie kreacje bardzo się przydadzą.
Porcje są ogromne, jedzenie tanie i smaczne (zazwyczaj), ale wystrój sprawia wrażenie "przykurzonego", a stoliki rozmieszczone są tak ciasno, że trudno nazwać to wygodnym. Jeżeli chodzi o jedzenie, to zdarzało mi się dostać naprawdę smaczne potrawy, Obsługa na poziomie, dba o czystość w całym lokalu.
Wystrój: Miejscami tandetnie, ale przytulnie. Witają nas ładne ryby w dużym akwarium. Potem już uliczki Toskanii. Stoliki wygodne. Wystrój przytulny. Dyskretna włoska muzyka, nie zagłusza myśli i rozmów.Obsługa: Sprawna, szybka, kompetentna. Nie mam uwag. Potrawy: Pyszne!!! Makarony, polędwica w zielonym pieprzu. Pyszotka. Wszystko fajnie przyprawione. Porcje odpowiednie.Ceny: Nie najniższe, ale warto.
Słysząc "Dzień dobry!" wypowiedziane z wybitnie azjatyckim akcentem pomyślałem, że na 100% znają się na dobrym jedzeniuPorcja duża naprawdę bardzo duża (16 zł). Mała w sam raz (13 zł). Herbata Ulung do tego za friko (ale taka prawdziwa, nie jak u nas za komuny). Szczerze polecam poszukiwaczom ciekawej, azjatyckiej atmosfery.
Bardzo dobra firma. Rzetelna i cenowo atrakcyjna. Mają o wiele lepsze kosmetyki niż avon. Kupiłam tam mgiełkę jakiś czas temu, pachnie naprawdę bajecznie! kocham ten produkt! Z przykrością zauważyłam, że już od jakiegoś czasu nie ma tego produktu w katalogach oriflame i teraz, jak będzie nowy katalog będę musiała znaleźć jakich zamiennik.
Porcje są strasznie duże! Naprawdę można pojeść. Jednak coś za coś - ceny są wyższe w porównaniu z innymi susharniami w mieście. Mimo wysokich cen, warto czasem tam wpaść, dla innego sushi, innej atmosfery i naprawdę miłej obsługi! Czystość i higiena jest na bardzo wysokim poziomie. Polecam gorąco !
Ideał sięgnął bruku….Coraz bardziej moje wyobrażenie o programie Jakość Obsługi rozmija się najwidoczniej z wizją jego twórców.Choć nigdzie tego nie napisano to nie stabilizacja z oczekiwaniem na moderację opinii jest mocno irytująca. Na dziś mam jeszcze opinie nie zatwierdzone z 13.06, choć na stronie są już opublikowane obserwacje innych użytkowników nawet z dnia dzisiejszego czyli 15.06.Czyli nie ma zachowanej kolejności a obserwacje są jak wszystko na to wskazuje wybierane do moderacji uznaniowo.Niektóre obserwacje są automatycznie zatwierdzane, zaraz po moim kliknięci w „zapisz obserwację ” jest ona widoczna na stronie.Nikt mi nie wmówi że w ciągi niespełna minuty została ona przeczytana i dopuszczona do moderacji.
Sagittarius, wszystkie obserwacje są weryfikowane przez moderatorów i wszystkie obserwacje, które są zgodne z Regulaminem portalu są publikowane. Pozdrawiamy, zespół portalu.
Byłam tam i...
Byłam tam i wizyta wypadła bardzo na plus - czysto, fajne wnętrze sklepu i bogaty asortyment. Chyba zacznę tam robić zakupy...Mają całkiem duży wybór produktów i dobrej jakości, w tym dużo moich ukochanych żelków ja tam nie lubię robić zakupów w osiedlowych sklepikach, nienawidzę, jak nie mogę sobie pooglądac i jak ktoś mi stale na ręce patrzy!
W celu zapewnienia wyższej jakości usług używamy plików cookies. Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień prywatności przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie ich.