Nie wiem, co stanowi o fenomenie nieustannego powodzenia tej restauracji. Kilka razy miałam tam bardzo niemiłe doświadczenia. Jedzenie jest mrożone i odgrzewane, nieswieze, niesmaczne. O tym, ze wszystko jest mrożone hurtowo świadczy niemożność jakiejkolwiek modyfikacji zamawianego dania. Obsługa jest zalatana, z powodu nieustannego oblężenia knajpy, moze dlatego nie radzi sobie zbyt dobrze. Często bywa opryskliwa; po skończonym posiłku okazywało się kilka razy, ze nie ma możliwosci dokonania płatnosci kartą, mimo, że na początku nikt o tym nie uprzedzał.
Jeden z lepszych sklepów z ciekawą biżuterią w sieci (mają również stoiska w niektórych centrach handlowych, w Warszawie Złote Tarasy). Ogromny wybór autorskiej biżuterii, zwłaszcza bransoletek. Ceny niewygórowane, częste akcje promocyjne ze sporymi zniżkami na zakupy. Obsługa sklepu internetowego jest kompetentna i sprawna, służy pomocą.
Raj dla wielbicieli czekolady - wielki wybór wszelkich smakołyków, poza sklepem takze kawiarnia. Ręcznie robione pralinki, domowe ciasta i sztandarowy produkt marki - kostki czekolady na łyzeczkach, do rozpuszczania w mleku, w kilkudziesięciu smakach. Ceny odrobinę zbyt wysokie, ale kompetentna i pelna pasji obsługa wynagradza wiele. Zawsze doradzą, pomogą w wyborze, usmiechnieci i mili.
Korzystałam ze sklepu Krakvet już wielokrotnie i jestem zadowolona - szeroka oferta, również dla właścicieli psów o specjalnych wymaganiach dietetycznych, wielki wybór zabawek, akcesoriów, karm, suplementów diety, legowisk. Dla właścicieli innych zwierząt równie szeroka oferta, systematycznie powiększana. Ceny konkurencyjne, a przy zamówieniu powyżej 99zł przesyłka kurierska gratis. Szybka realizacja zamówień.
Ostatnia z odwiedzanych dziś restauracji, w ramach kulinarnego szlaku Szczyrku, to Silveretta. Bardzo oryginalny i stylowy lokal. Reklamuje się, jako pizzeria, ale w karcie dużo dań polskiej kuchni tradycyjnej. Duży wybór piwa i dodatków. Czysto, schludnie, miło. Obsługa sprawna. Ceny umiarkowane. Piwo podane w fajnych kufelkach z uśmiechem na twarzy. Toalety czyste i zadbane.
Gospoda Polska w Szczyrku już na zewnątrz różni się od innych lokali tego typu w tym mieście. Prawdziwa galeria ludzkich dłoni - aktorów, artystów, ludzi znanych - obitych w specjalnych ramkach, naprawdę przyciąga wzrok. Całe obejście restauracji bardzo zadbane. Dużo stolików na zewnątrz, dużo w środku. Sprawna, wieloosobowa obsługa. Bogaty wybór dań z karty, w tym tradycyjnych i regionalnych. Ceny umiarkowane i wysokie, ale poracje duże i bardzo gustownie podane. W całej restauracji panuje idealny porządek. To samo w toaletach. Miejsce, do którego chce się wracać
Na stosunkowo niedużej powierzchni znajduje się całkiem duży wybór przeróżnych designerskich gadżetów do domu i do ogrodu. Przedmioty zarówno o ciekawym wyglądzie jak i funkcjonalne. Przy tym ceny nie są zbyt wygórowane, część rzeczy przeceniona. Przy każdej wizycie zaskakuje mnie czymś nowym, interesującym i zawsze znajduję tam coś dla siebie. Polecam.
Restauracja Habibi, jak kilka innych w Szczyrku, należy do programu szlak kulinarny. To miejsce zdecydowanie dużo mniej ekskluzywne od pozostałych ofert w tym ciekawym zestawieniu. Obejście czyste, zadbane, posprzątane. W środku miło i sympatycznie. W ofercie pizza, kebab oraz inne dania kuchni orientalnej. Ceny bardzo przystępne, a obsługa kulturalna, miła i szybka. Dobra atmosfera, przyjemny zapach, dobre miejsce na fajne, szybkie jedzonko.
Restauracja Zapiecek w Szczyrku przyciąga wzrok bardzo ciekawym architektonicznie lokalem. Przed restauracją dużo miejsca. Lokal bardzo gustownie i starannie urządzony. Dobre, spokojne oświetlenie. Stoliki uprządkowane, czysto! Karta dań to głównie tradycyjne, polskie potrawy. Ceny umiarkowane. Obsługa grzeczna i bardzo kontaktowa. Ubikacje czyste, pachnące i zadbane. Lokal, w którym warto coś zjeść!
Restauracja Stary Młyn w Szczyrku należy po programu pod nazwą Szlak kulinarny w Szczyrku i bierze udział w specjalnym programie rabatowym dla klientów. Obejście lokalu bardzo schludne i estetyczne. Lokal dobrze oznakowany i oświetlony. W środku bardzo czysto i przytulnie. Dobra oferta polskiej kuchni domowej, ale także dania z kuchni świata oraz pizza w wielu rodzajach. Tanie piwo. Obsługa fachowa, życzliwa i bardzo uprzejma.
Rozkleił mi się bucik.Ach te nie równe warszawskie chodniki. Nie ma rady muszę kupić klej popularną kropelkę (super glu) W kiosku nie ma.Wchodzę więc do sklepu WSS Społem Wola. Sklep samo obsługowy kilka schodków, wylany betonowy podjazd dla wózków z boku.Nad drzwiami żółta markiza o zaokrąglonych bokach.Za drzwiami stoliczek z koszykami do ręki, z uchwytem.Plastikowe ale również wiklinowe. Są też gazetki z ofertą promocyjną.Wchodzę na sam, ale tu są tylko artykuły spożywcze. Robię pętle i tak znajduję się w drugiej części sklepu.Kleju nie widzę, mimo że tu jest chemia gospodarcza a więc powinien być. Widzę za to w lodówce puszki.Biorę, przyda się.Podchodzę do stoiska z alkoholem.Pytam się stojącego za ladą sprzedawcy o klej po który tu de facto weszłam.Pani w beżowej koszulce firmowej otwiera szufladę bod przeszklonym blatem lady i podaje mi tubkę.Zapytuję o cenę.Jak by nie była kupić muszę, bo jak na wstępie napisałam mam szewską awarię i muszę ją jak najszybciej usunąć.Oprócz kleju jeszcze mam do podliczenia picie i też pozaplanowo mały łakoć.Pai przyjmuje należność , wydaje bez problemu resztę wraz paragonem. Sklep polskiej sieci, uporządkowany, średnich rozmiarów dziś wypełnił przynajmniej na tę chwilę moją listę zakupową.
Mała i sympatyczna drogeria niemal w centrum Szczyrku. Szyba wystawowa nie za ciekawa, ale na niej wypisane dużymi literami o bonusie - 15%. To przyciąga wzrok i klientów do sklepu. W środku czysto, schludnie. Personel miły i uśmiechnięty. Towaru bardzo dużo, dobrze oznaczony cenami. Obsługa sprawna, fachowa i grzeczna. Zakupy drogeryjne w tym sklepie udane.
Sklepik z pamiątkami, tuż obok Karczmy Krupcoka, to niewielki lokalik, w którym ciasno i brzydko pachnie. Takie pomieszanie z poplątaniem. Skład, w którym trudno skupić oko na czymś konkretnym. Wydaje się, że oferta jest dość duża, ale naprawdę nic się tu nie wyróżnia, nic nie wpada w oko. O wszystkie ceny trzeba osobiście pytać, bo na towarze się ich nie znajdzie. Obsługa grzeczna i miła, no ale chyba tak być w tym miejscu musi. Pamiątki żadnej tu nie kupiłem. Poszukam innego miejsca.
Karczma Krupcoka zaprasza w swoje wnetrza stylową bramą zrobioną z drewna, które zresztą jest głównym wystrojem także wewnątrz. Ciepła, przytulna atmosfera. Obsługa ubrana na kolorowo. Stoliki czyste i zadbane. Jednak karta dań, jak na karczmę, jakaś taka niedopracowana. Chciałoby się, by oferta była bardziej ciekawa, niż tradycyjna. Ceny dość wysokie. Mimo więc dobrej atmosfery i miłego dla oka wyglądu wnetrza i otoczenia, tym razem z oferty karczmy nie skorzystałem, przynajmniej tym razem.
Cukiernia i piekarnia bardzo dobrze zaopatrzona, mimo popołudniowej pory. Wystrój lokalu bardzo symatyczny, jasny, przyciągający wzrok. czysto i schludnie. Obsługa elegancko ubrana, bardzo uprzejma i grzeczna. Ceny umiarkowane, wszystkie umieszczony przy każdym z artykułów. Przed lokalem dużo miejsca i stoliki, tak więc można i tutaj zjeść i odpocząć. Widać tutaj wyraźną troskę o klienta!
Duży budynek Domu Handlowego Żylica w Szczyrku, to relikt z poprzedniej epoki. Przez 30 lat nic tu się nie zmieniło. To miejsce na pewno mogłoby być już dawno przyzwoitym supermarketem, ale widać, że nikt nie ma pomysłu, jak zadbać o to, by klika sklepów i punktów usługowych było fajnym miejscem na codzienne zakupy dla mieszkańców i turystów. Przed domem handlowym jest sporo miejsca, jest parking, ale teren jest nieuporządkowany, byle jaki. Każdy sklep i punkt usługowy żyje tu własnym życiem, każdy ma inne, różne godziny otwarcia. Do wielu miejsc wchodzi się prosto z ulicy. Nie wszystkie punkty mają odpowiednie oznaczenia, szyldy czy reklamy. Wygląda na to, że klient jest tu być może wcale nie potrzebny, bo ani standart obiektu, ani dostępność lokali, ani wreszcie rodzaje oferowanej tu sprzedaży czy usług, nie zachęca, by kupować właśnie tutaj. Dlatego też, nawet w godzinach szczytu, parking jest pustawy, a kupujących niewielu.
teren wokół schroniska bardzo rozległy, czysty i zabany. Dużo stolików, ławek i miejsca do odpoczynku na zewnątrz. Liczne tablice informacyjne i mapy. W środku raczej nieciekawie, jakby od wielu, wielu lat nic się tu nie zmieniło. Na ladzie bałagan. Oferta jak na te czasy mocno ograniczona. Bardzo, bardzo drogo! Jedzenia nie zamawiałem, ale pachniało z kuchni nie za ciekawie. Obsługa taka sobie. W kiosku z pamiątkami ceny strasznie zawyżone. Pocztówka kosztuje tu aż 2 zł. Wybierając się zatem w to miejsce, warto mieć trochę jedzenia i picia w prowiancie własnym, bo to lepsza opcja, niż kupowanie w schronisku, które ma ceny rodem z eksluzywnego butiki w galerii handlowej. Dobrze, że widoki na góry rekomensują złe odczucia ze schroniska.
Miejsce do którego warto się wybrać by dobrze i smacznie zjeść, można też wcześniej dokonać zamówienia telefonicznie by o określonej godzinie odebrać gorące naleśniki.Przemiły kompetentny Personel w estetycznych i czystych uniformach, umiejący doradzić z uśmiechem na twarzach.Ceny dostępne, szeroka oferta,czas oczekiwania krótki, miejsce czyste i przytulne jak w domu.
Placówka w dobrym miejscu - w centrum. Duzym problemem jest miejsce parkingowe - brak pod placowka. Wnetrze czyste, schludne - milo wejsc. Obsługa personelu na 5 +.Przedstawiciel życzliwy, usmiechniety, konkretny. Odpowiadal spokojnie na pytania, doradzal co, jak i w ogole. Widac, ze ma pojecie w tym co robi.
Nie jestem zadowolona z obsugi w tym szpitalu. Dostałam skierowanie do szpitala, ponieważ pojawiły się nagle krwawienia. Gdy dojechałam na miejsce był problem z zaparkowaniem samochodu. Brak miejsc, mimo, ze parking duży. Po wejsciu doszłam do informacji. Całkiem ładny szpital (jak na szpital), ale trochę brudno w sumie. Na informacji kompetentna kobieta, ale niezbyt uprzejma. po udaniu sie do odpowiedniego pokoju zobaczyłam lekarzy chodzacych z rękami w kieszeniach, chciano mnie zarejestrować na 'za 3 miesiace'... SZOK! Nie przejmują się nagłymi wypadkami, nikt nie zwraca na to uwagi. Pani, która mnie zapisywała okazała się o dziwo miła. Nie uzyskałam informacji, co mam w takim wypadku robić, skoro nie mogę czekać. Ewentualnie jeszcze mogłam 'przyjechać z karetki w gorszym stanie'. Udałam się w rezultacie do szpitala prywatnego, gdzie zauwazyłam różnicę - niebo, a ziemia. I szpital ten ma umowę również z nfz i gdybym nie miała na miejscu badań od razu, to pokierowaliby mnie szybciej do placówki na fundusz (mimo, ze chciałąm iść prywatnie). Nie warto chorować, coż.. Oby sytuacja się porpawiła. (Nie oceniam pracy lekarzy, ponieważ nie miałam z nimi styczności większej).
W celu zapewnienia wyższej jakości usług używamy plików cookies. Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień prywatności przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie ich.