Bardzo miła obsługa niskie ceny i Panie przy kasach samoobsługowych są bardzo miłe w markecie zawsze jest dużo promocji i panuje miła atmosfera która zachęca do powrotu plusem są pewniaki i obnizki cen produktów które kończy się termin ważności minusem może być tylko to że długo czeka się na podejście Pań na informacje lub do pomocy do kas ale tak to super
Planuję robić bombki bożonarodzeniowe ze steropianowych kul. Aby je ozdobić potrzebowałam kilka rodzajów kolorowej tasiemki, w celu jej zakupienia udałam się do pasmanterii mieszczącej się w salonie odzieżowym Raj. Gdy weszłam do sklepu zostałam powitana przez dwie pracownice. Jedna z nich od razu do mnie podeszła i zapytała w czym może mi pomóc. Odpowiedziałam, ze chciałabym kupić tasiemki. Pracownica wskazała mi miejsce gdzie znajdują się tasiemki. Pozwoliła mi wejść za ladę i wybrać sobie kolory. Wybór był bardzo duży. W ofercie były również pięknie lśniące brokatowe tasiemki. Wybrałam kilka rodzajów tasiemek, zaś pracownica odmierzyła mi odpowiednie długości. Za całość zapłaciłam niecałe 10 zł. Byłam mile zaskoczona ponieważ spodziewałam się większej kwoty.
Pracownica była uprzejma i życzliwa. Pokazała mi bombki znajdujące się na ekspozycji sklepu i wytłumaczyła mi jaką techniką je robiła. Wymieniłyśmy się swoimi spostrzeżeniami. Uważam, że obsługa podczas mojej wizyty była na medal.
Wstąpiłam do drogerii w SASie po pastę do zębów. Poszukiwałam konkretnej pasty Elmex przeciw próchnicy. Gdy weszłam do drogerii zostałam powitana przez sprzedawczynię. Była to wysoka i szczupła blondynka. Zaraz przy wejściu zauważyłam dział ze środkami do higieny jamy ustnej. Bez problemu dostrzegłam pastę Elmex. Okazało się, że pasta objęta jest promocją i wraz z płynem do płukania ust kosztuje 14,50. Była to bardzo korzystna cena.
Z zakupami podeszłam do kasy. Pracownica była bardzo życzliwa i uprzejma. Podczas obsługi uśmiechała się do mnie i używała zwrotów grzecznościowych.
Strasznie bolała mnie głowa, więc wstąpiłam do apteki po jakieś tabletki przeciwbólowe. Gdy weszłam do apteki czynne były trzy stanowiska obsługi pacjenta. Nie było kolejki, więc zostałam obsłużona niemal od razu. Obsługiwała mnie farmaceutka mająca około 40 lat. Była to bardzo szczupła i drobna blondynka. Powiedziałam jej na czym polega moja dolegliwość. Nie chciałam kupować całego opakowania leku tylko listek lub pojedynczą tabletkę. Farmaceutka zaproponowała mi Aspirynę do rozpuszczenia. Podała mi listem z dwiema tabletkami. Powiedziała, że lek powinien przynieść mi ulgę. Zapłaciłam niecałe 2 zł czyli dosyć niewiele. Z perspektywy czasu mogę powiedzieć, że lek polecony przez farmaceutkę był bardzo skuteczny i ból szybko ustąpił.
Tak się zastanawiam, za co się płaci wykupując naukę pływania dla swego dziecka. Moje dziecko chodzi na kurs pływania organizowany przez MOSiR w Białystoku. Wiadomo, że 5-6 letnie dziecko jeszcze się nie nauczy pływać, ale trzeba coś pokazać. A jak się pokazuje na takiej nauce? Proste. Na dziesięcioro dzieci - uczestników - jest jeden instruktor i fizycznie zajmuje się 5-6 dziećmi. Zajmowanie to wygląda na pływaniu obok dziecka, który próbuje płynąć z deską. Zamiast 45 minut kursu jest kursu ok. 20 minut a reszta to czas wolny. Jednakże bywają także dni, kiedy kurs jest skracany o 10 minut. Tak tez było w dniu dzisiejszym. Nie dość, że mówienie jak ma trzymac deskę bez wchodzenia instruktora do wody trwało ok. 20 minut, to zabawa potem trwała 15 minut bo już drugi z instruktorów odgwizdał koniec kursu. To już jest przesada. Płacić za coś, czego nie ma.
ZDECYDOWANIE NIE POLECAM!!!!!!!. JEZELI CHCENIE ZJESC SPOKOJNIE TO NA PEWNO NIE NALEZY KORZYSTAC Z ICH USLUG
JAKOŚC OBSŁUGI POZOSTAJE WIELE DO ZYCZENIA A SZCZEGOLNIE DOTYCZY TO PANA PREZESA. MUSI SIĘ NAUCZYC PODSTAWOWYCH ZASAD KULTURY!!!!
POZDRAWIAM
KLIENT KTORY CHCIAL TYLKO ZAPLACIC!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Chciałabym tylko wrzucić jedną uwagę - jeśli usługodawca sprzedał cokolwiek za pośrednictwem Gruponu - pieniadze otrzyma wyłącznie po rozliczeniu wykonania usługi. Nie jest więc prawdą, to co Panie zarzucacie zakładowi. To, że na stronie Gruponu widnieje informacja o sprzedanych kuponach po pierwsze nie musi być prawdą (Grupon BARDZO MANIPULUJE LICZBAMI) a po drugie - zakład fryzjerski otrzyma swoje 38% (!!!!!!!) w momencie podania kodu zabezpieczającego. Jeśli natomiast takiego kodu nie poda - NIE DOSTANIE ANI GROSZA.
Sprzedawałam za pomocą Gruponu, niestety wiem więc dokładnie jak wyglądają te rozliczenia i szczerze NIKOMU NIE POLECAM TEGO POŚREDNIKA!
:-(((
Na zakupy udałam się do nowego Centrum Handlowego Kaskada. Odwiedziłam sklep Cubus. Sklep mieści się na poziomie -1 i jest bardzo przestronny. Wnętrze podzielone zostało na działy męski, damski i dziecięcy. W całym sklepie panował ład i porządek. Towar uporządkowany i dobrze wyeksponowany. Każdy produkt opatrzony metką z dobrze widoczną ceną. Ubrania ułożone kolorystycznie i zgodnie z rozmiarami. Asortyment bardzo zróżnicowany, nie ma problemu z odnalezieniem odpowiedniego rozmiaru. Ekspozycja bardzo oryginalna i przyciągająca wzrok. Natężenie ruchu było niewielkie. Na sali sprzedaży zauważyłam dwóch pracowników. Jeden obsługiwał kasę a drugi zajęty był układaniem i porządkowaniem towaru. Obsługa była bardzo kompetentna i chętna do pomocy. Poprosiłam pracownika o pomoc w odnalezieniu odpowiedniego rozmiaru jeansów, ten z uśmiechem na twarzy od razu udzielił mi fachowej pomocy. Przy kasie były niewielkie kolejki maksymalnie 2-3 osoby, obsługa przebiegała bardzo sprawnie. Ceny bardzo korzystne.
Oprócz recepty do zrealizowania miałam w planach zakup suplementu na wzmocnienie włosów i paznokci. W celu zakupu udałam się do apteki Nasze Apteki. Gdy weszłam do apteki okazało się, że jest tam sporo klientów. Czynne były ażcztery stanowiska obsługi pacjenta, więc kolejka została szybko rozładowana i mój czas oczekiwania był niewielki. Obsługiwała mnie mająca około 40 lat farmaceutka. Była to kobieta średniego wzorstu z kródko obciętymi farbowanymi na blond włosami.Gdy przyniosła mi lek z recepty zapytała czy potrzebuje czegoś jeszcze. Odpowiedziałam jej, że chciałabym kupić tabletki na włosy i paznokcie, zastrzegłam, że nie chcę Skrzypowity. Farmacetka zaproponowała mi inny zestaw tabletek, który akurat był w promocyjnej cenie i kosztował niecałe 8 zł. Bardzo mile zaskoczyła mnie aż tak niska cena. Na koniec farmaceutka zapakowała moje zakupy w ekologiczną papierową torbę i przybiła pieczątkę na mojej karcie rabatowej. Bowiem za każde wydane 40 zł otrzymuje się pieczątkę. Po uzbieraniu 10 takich pieczątek otrzymuje się 10 % rabat.
NETTO-jest to sklep, który jest położony blisko mojego domu, a który niestety nie przyciąga mnie jako klienta. Mimo tego, iż personel jest miły i uśmiechnięty nie jest w stanie szybko i sprawnie obsłużyć klientów, gdyż jest on bardzo niewielki.Czynna jest jedna kasa, przy której ustawia się duża kolejka. Towar jest w nieładzie. a produkty promocyjne, które występują w gazetkach są bardzo mało widoczne i niezauważalne. Ogólny zarys całego sklepu jak tylko się do niego wejdzie przedstawia bałagan i niestety brud. Robię tam zakupy tylko wtedy jeżeli jest to naprawdę konieczne.
Robiąc zakupy w "Super-pharm" zwróciłam na porządek panujący w sklepie - ekspozycja jest uporządkowana, estetyczna, plakietki z cenami i produktami są opisane w sposób jasny i czytelny, dzięki czemu klient nie ma wątpliwość, jaka jest cena poszczególnych produktów. Sklep zapewnia duży wybór produktów, a częsta zmiana promocji zachęca do częstych zakupów. Podczas ostatniej wizyty spotkałam się z bardzo rzetelną, kompetentną a także sympatyczną obsługą jednej z ekspedientek, która szybko zaoferowała mi swoją pomoc przy wyborze podkładu. Warto podkreślić, że pracownica zapytała się o przedział cenowy, jaki mnie interesuje (niekiedy ekspedientki od razu zapraszają do półki z najdroższymi produktami). Personel był schludnie ubrany oraz uśmiechnięty. Ekspedientka z cierpliwością prezentowała mi różne rodzaje podkładów i starała się dobrać taki, który byłby odpowiedni na mojej cery. Dzięki profesjonalnej obsłudze wybrałam podkład, którego wcześniej nie stosowałam, a który jak najbardziej spełnia moje oczekiwania. Czas obsługi zarówno przez pracownice, która mi doradzała jak i przez ekspedientkę był zadowalający.
W ubiegłym tygodniu udałam się do sklepu "Terranova", który mieści się w szczecińskim centrum handlowym "Galaxy". Wygląd sklepu i ekspozycji należy ocenić pozytywnie, ubrania były poukładane, znajdowały się na swoich miejscach, co w dużym stopniu ułatwia zakupy, a zwłaszcza przeglądanie poszczególnych artykułów.
W sklepie spędziłam ok. 15 minut, w czasie których żadna z ekspedientek nie podeszła do mnie i nie zaproponowała swojej pomocy. Wszystkie pracownice zignorowały moją obecność, mimo że większość czasu spędziłam przy wieszakach z czapkami i szalikami, usilnie próbując znaleźć odpowiedni model. Po samodzielnym zmierzeniu prawie wszystkich modeli, zdecydowałam poprosić o radę jedną z zatrudnionych w sklepie dziewczyn. W odpowiedzi na moje pytanie, czy szalik i czapka do siebie pasują, otrzymałam skrzywiony wyraz twarzy sprzedawczyni, która nawet nie próbowała mi czegokolwiek doradzić. Ku mojemu zdziwieniu ekspedientka powiedziała, że jej się w ogóle nie podobają modele czapek... Mimo braku jakiejkolwiek inicjatywy ze strony sprzedawczyń, sama wybrałam czapkę, ponieważ w mojej ocenie oferta tychże produktów jest interesująca, wzory czapek są oryginalne, a ponadto sklep oferuje tzw. kominy, których nie mogłam znaleźć w innych sklepach.
Pojechałam z dziećmi na obiad na który zamówiliśmy sobie dewolaje , ziemniaki i bukiet surówek . Dzieci zjadły schabowego z frytkami . Obsługa była bardzo szybka i miła . Najedliśmy się do syta przy niezbyt wysokim rachunku . Wszystkim przejeżdżającym z Piotrkowa w kierunku Kielc polecam ten lokal .
Do Żabki wybrałem się po papierosy i napój. W pewnym sensie byłem zmuszony udać się do tego sklepu ponieważ wszystkie inne były zamknięte w związku ze Świętem Wszystkich Świętych. W sklepie było niewielu klientów. Towary na półce są poukładane w logiczny sposób więc nie miałem problemu z odnalezieniem napojów. W lekkie osłupienie wprawiły mnie ceny produktów. Żabka jest drogim sklepem ale zdecydowałem się na zakup ponieważ na pobliskiej stacji benzynowej ceny są jeszcze wyższe. Plusem sklepu jest czystość oraz miła obsługa. Na korzyść Żabki przemawia również możliwość bezdotykowej płatności kartą debetową. Ze sklepu wyszedłem zadowolony ponieważ udało mi się zrobić zakupy jednak w dzień handlowy wybrałbym się do innego sklepu.
Bardzo profesjonalna obsługa i niskie oprocentowanie.Podpisanie umowy i otrzymanie pożyczki pod zastaw odbywa się w tempie ekspresowym.Bardzo dobry kontakt przez e-mail, GG oraz telefoniczny.Gdy nie uda nam się do jechać na czas aby odebrać zastawiony sprzęt można do nich napisać i nie ma problemu aby pojawić się na następny dzień.Sam lokal ma schludny wygląd, jest dobrze zabezpieczony.Szczerze polecam gdy potrzebujemy chwilowo jakiejś większej gotówki.Napewno jeszcze skorzystam z ich usług.
Po wejściu do salonu nikt się mną nie zainteresował.Właścicielka sobie poszła z koleżanką na kolację, zostałam z młodą wystraszoną praktykantką.Gdy w końcu doczekałam się swojej kolejki ścięcie włosów zajęło dziewczynie max.10 min.Sam salon przytulny choć mały bo urządzony w zwykłym mieszkaniu w kamienicy.Fryzura niestety na niskim poziomie bo włosy krzywo ścięte.Obsługa zdecydowanie na minus.Napewno tam nie wrócę.
Jakiś czas temu restauracja ta brała udział w programie - Kuchenne Rewulucje. Już od pewnego czasu wybierałem się tam, ale zawsze brak czasu. Ale w dniu dzisiejszym udało się. Już samo wejście zachęca do środka. Po przekroczeniu progu rzuca się wystrój meksykański. Oczywiście, także muzyka jest meksykańska. Po wejściu do środka podeszła do nas kelnerka i zaprosiła nas do stolika. Po zajęciu miejsc wręczyła nam menu. Dała nam czas, abyśmy mogli swobodnie go przejżeć. Po kilku minutach podesłża do nas, aby przyjąć zamówienie. ja wybrałem produkt z programu a partnerka inny produkt. Podczas oczekiwania na zamówienia mieliśmy czas, aby się rozejrzeć. Wszędzie panował porządek, światło było wyraźne, dzięki czaemu wszystko i wyraźnie widać. Na każdym stoliku, nawet nie zajętym, była włączona świeczka. Po kilkunastu minutach otrzymaliśmy zamówione produkty i musze przyznać, że warto było przyjść. Było tak jak w programie telewizyjnym, Śmiało polecam innym i jestem pewien, że niedługo znowu tam pójdę.
W centrum miasta jest sporo restauracji ale wybrałem Castel. Wejście zachęca do wejścia. Po wejściu do środka nie było już tak do końca. fajnie - ciemno. W momencie wejścia przywitala się z nami pracownica - nie byłem sam. Po zajęciu miejsc podeszła do nas i podała nam menu. Realizacja zamówienia trwała dośc szybko a zamówione produkty były smaczne. I niby wszystko było OK - jakośc obsługi i produktów, jednakże wnętrze nie zachęca do siedzenia. Tak jak wspomniałem wcześniej, jest tam po prostu Ciemno. Większość świateł jest wyłączona a na stolikach są małe świeczki. Dość szybko zjedliśmy dania i opuściliśmy lokal, gdyż chcieliśmy słońca.
Umówiłem się na zmianę opon na zimowe. Zakład ten polecił mi znajomy, więc skorzystałem z jego polecenia i się nie zawiodłem. O umówionej godzinie zjawiłem się na miejscu i prawie od razu zostałem przyjęty. Oczekując na zmianę miałem możliwość spokojnego posiedzenia w miejscu dla klientów. Jest tam możliwość obejrzenia telewizji oraz przejżenia prasy. Po ok. 30 minutach zaproszono mnie do mego samochodu, gdyż opony zostały już wymienione. Muszę nadmienić, że na terenie całego zakładu był porządek. Pracownicy posiadali na sobie czyste ubrania firmowe. Dzięki takiemu podejściu, zakład ma kolejnego stałho klienta,
W celu zapewnienia wyższej jakości usług używamy plików cookies. Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień prywatności przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie ich.