Drogeria jest bardzo przyjaznym miejscem. Piękny, nowoczesny wystrój zachęca do odwiedzenia sklepu. Wnętrze również pozostaje czytelne dla klient,a produkty ułożone są w sposób uporządkowany i systemowy. Pracownicy drogerii pozostają mili i sympatyczni dla klienta, już od progu szczerze witają klienta i w razie pytań służą pomocą. Jedyny minus drogerii to niezbyt przystępne ceny- w porównaniu do innych tego typu sklepów ceny są nieco wyższe, nawet te promocyjne.
dzisiaj byłam na zakupach:) lubię tu chodzić korzystne promocje , płacisz mało a kupujesz dużo, jedynie co mi się nie podobało to to że towar nie był poukładany koszulki rajstopy wyjęte z oryginalnych opakowań, a kwiatki ( ORCHIDEE) umiejscowione na środku sklepu gdzie nie ma wogóle światła dziennego a te kwiaty bardzo potrzebują światła żeby prawidłowo funkcjonowały dlatego wszystkie kwiaty opadły. małe kolejki szybka i sprawna obsługa miłe powitanie każdego przy kasie.
Sklep dobrze zlokalizowany w środku osiedla. W pobliżu brak konkurencji. Minusem sklepu jest bardzo mały parking. Obsługa sklepu bardzo miła.Chętnie udzielają informacji klientomW sklepie panuje porządek z łatwością można znaleść poszukiwany produkt.Nie trzeba długo czekać w kolejce, zawsze jest ktoś w pobliżu kto otworzy nową kasę gdy jest taka potrzeba.
dzisiaj byłam na zakupach w Kauflandzie. bardzo miło zrobiłam je, towar był poukładany na właściwych miejscach, na wszystkich produktach widniała cena co nie zrobiło żadnego zamieszania, zawsze uśmiechnięci pracownicy czyste podłogi, kartony umieszczone w specjalnych koszach.szybka obsługa przy kasie
Obsługa bardzo miła i pomocna.Kasjer przedstawił aktualne promocje, pytał o preferencje smakowe i dopasował odpowiednią ofertę w dobrej cenie. Czas realizacji zamowienia niestety był dłuższy niż przewidywany.Pizza bardzo dobra zgodna z moimi oczekiwaniami. Lokal czysty, brak ręczników papierowych w toalecie damskiej. Watą też pizzeri jest bardzo mały parking.
Do Futurysty zaglądam często, bowiem jest to jeden z najlepszych klubów w Łodzi. Imprezy studenckie organizowane we wtorek i w czwartek są jednymi z najbardziej udanych w Łodzi, do tego wejście jest darmowe. Można tu usłyszeć muzykę na czasie,ale też "Twist again" czy "Billie jean" Michaela Jacksona. Ceny alkoholu są przeciętne, nie za wysokie i nie za niskie. Rzadko kiedy jednak parkiet jest pusty, a czasami nie ma zbyt wiele miejsca do tańca. Klimatyzacja również pozostawia wiele do życzenia. Ubikacje są sprzątane na bieżąco, więc raczej nie trafia się jakiś nieprzyjemny widok. Najlepsza w klubie jest atmosfera, można poznać wiele osób w swoim wieku, do tego nie tylko Polaków, ale też Hiszpanów. Jeśli udana impreza, to tylko tutaj.
Do Empatii trafiłam przez przypadek, szukając miejsca, gdzie można napić się herbaty w zimne popołudnie. Restauracja spełniła moje oczekiwania w 100%. Ciepła i przytulna atmosfera oraz zapach domowego ciasta to to, co czuje klient wchodzący do Empatii. Choć ceny obiadów nie są zbyt niskie, to warto zwrócić uwagę, że przygotowywane są one z produktów pochodzących z upraw ekologicznych. Z kolei herbaty i kawy są naprawdę pyszne i po niezbyt wygórowanych cenach. Kelnerki obsługujące salę są bardzo uprzejme, znają menu i potrafią doradzić klientom. Trochę długo trzeba jednak czekać na przygotowanie potrawy, zwłaszcza w godzinach popołudniowych i jest to niewątpliwie minus. Oczekiwanie na zamówienie można jednak umilić sobie, czytając najnowszą gazetę i słuchając głosu Ireny Santor czy Piotra Szczepanika. Sądzę, że wrócę w to miejsce jeszcze nie raz, choćby po to, by przenieść się do dawnych czasów i zjeść obiad "jak u babci".
Po kilkumiesięcznej przerwie odwiedziłam klub fitness "Calypso", który zorganizował dni otwarte. Jest on świetnie usytuowany, bo w samym centrum miasta. W ramach wykupionego karnetu można do woli korzystać z siłowni, zajęć dostosowanych do osób na każdym poziomie zaawansowania, sauny, a po ćwiczeniach wziąć prysznic. Zajęcia są prowadzone przez wykwalifikowanych trenerów, dzięki czemu każdy, kto z nich skorzysta może spodziewać się dużej dawki endorfin. Na siłowni znajduje się bardzo dużo sprzętów, przed bieżniami umieszczone są telewizory, na których można oglądać teledyski, a o to by nasz treneig przynosił odpowiednie efekty dba trener, który zawsz znajduje się na sali. Klub bardzo często wprowadza promocje, np. karnet dla studentów lub stałych klientów 50zł. taniej itd. Łazienki, szatnia i sale do ćwiczeń zawsze utrzymane są w idealnym porządku. Panie, które obsługują klientów są bardzo uprzejme i uśmiechnięte, a podczas pierwszej wizyty zawsze oprowadzają nowych członków po klubie. Jakość obsługi w Calypso utrzymana jest na naprawdę wysokim poziomie.
Wybrałam się do restauracji Mc Donald's podczas przerwy w zakupach. Jak co niedziela w centrum handlowym były tłumy, ale w restauracji były czynne wszystkie kasy więc nie stałam zbyt długo w kolejce. Gdy już zamówiłam dwie kanapki przypomniało mi się, że w aucie zostawiłam kartę rabatową. Kasjer bez problemu poprosił przełożoną o kartę i powiedział, że zapomniała. Pani popatrzyła się na mnie oburzona i powiedziała, że następnym razem nie sprzedadzą mi bez karty i prawie wykrzyczała do kasjera, że następnym razem jeżeli ktoś nie ma przy sobie karty to ma nie prosić o wbicie rabatu. Nie jestem zadowolona z zachowania jego przełożonej gdyż to samo mogła powiedzieć innym tonem i innymi słowami, co do kasjera nie mam zastrzeżeń, jak zwykle przy takiej ilości klientów trzeba było chwilkę poczekać na jedzenie.
Od razu po wejściu do drogerii zobaczyłam uśmiechnięte Panie jednakowo ubrane. Jedna z pań po chwili podeszła i zapytała czego poszukuje. Bez chwili namysłu zaproponowała mi idealny krem do mojej karnacji, cery i obecnej pory roku w super cenie. Kasjerka z uśmiechem zapakowała krem i dodała próbki perfum. Wszystkie produkty w drogerii były umieszczone na regałach gdzie każdy z łatwością mógł znaleźć to czego potrzebował. W tle leciała relaksacyjna muzyka, było bardzo czysto, przyjemny zapach.
Budka z fast foodem znajdująca się obok Intermarche. Napadło mnie i jeszcze jedną osobę, żeby kupić sobie coś niezdrowego. Nie mogłam zdecydować się, czy chce kebaba czy frytki. Stwierdziłam jednak, że wolę frytki. Zanim złożyłam zamówienie, czekałam dobre 10 minut, bo pani obsługująca lokal, kończyła danie poprzednich klientów. Na rzeczy, które ja zamówiłam, czyli frytki dla mnie i kebab dla osoby towarzyszącej, musiałam znowu czekać bardzo długo. Jeżeli mogę stwierdzić, że kebab był smaczny (ale nie rewelacyjny), bo spróbowałam go kawałeczek, to frytki były po prostu tragiczne. Były tak tłuste, że aż odechciewało mi się jeść. Nie zjadłam ich z resztą do końca i na dodatek rozbolał mnie brzuch. Nie polecam tego miejsca.
Wiedza kasjera na temat repertuaru była bez zarzutów. W kinowym barze zaproponowano mi popcorn w odpowiednim dla mnie zestawie w najbardziej korzystnej cenie. Bileter wskazał gdzie znajduje się sala. Wszyscy pracownicy kina byli jednakowo ubrani, mili i uśmiechnięci, całe kino było czyste i zadbane.
Chciałam kupić coś dobrego do picia i miałam zamiar wejść, wybrać sok i szybko wyjść. Niestety, takie proste jest to tylko w planach. W sklepie było dość dużo ludzi, więc było tłoczno. Sam sklep jest spory, był czysty i zadbany. Niestety, nie mogłam rozeznać się w towarze, a i asortyment nie był zachwycający. Wybrałam picie, które zszokowało mnie ceną i poszłam do kasy. Kasy były czynne trzy, a pani, która obsługiwała "moją" kas,ę robiła to niezbyt szybko. Przede mną w kolejce stało kilka osób i kolejka ta rozładowywała się bardzo wolno. Miało być szybko, a tak nie wyszło.
Przyzwyczajona do tego, że w olsztyńskim Green Way'u jest zawsze tłoczno, byłam pozytywnie zaskoczona po wejściu do baru w Toruniu. Bar mieści się w pięknej kamienicy, trochę na uboczu starówki i być może dlatego nie było wielu klientów. Samo miejsce jest piękne, dość duże, przestronne, z cudownie zdobionym sufitem. Pani, która mnie obsługiwała była miła, jednak nie spodobał mi się fakt, że nie było wielu rzeczy. Chciałam zamówić koktajl bananowy, a okazało się, że na stanie jest tylko porzeczkowy. Stwierdziłam zatem, że wezmę herbatę owocową i okazało się, że jest tylko wiśniowa. Kupiłam koktajl porzeczkowy, który niestety mi nie smakował. Całe szczęście, że obiad był przepyszny, ale to chyba niemożliwe, żeby w Green Way'y było niedobre jedzenie. Ceny w porównaniu do Olsztyna dużo wyższe, niestety.
Miałam zamiar udać się do kantoru, ale zakładałam, że w niedzielę na pewno będzie nieczynny. Okazało się jednak, że kantor na toruńskiej starówce był otwarty. Bardzo mnie to ucieszyło. Przede mną w kolejce była tylko jedna osoba, czekałam na swoją kolej około 5 minut. Trochę długo, ale nie wnikałam w to, co robi człowiek przede mną. Pani kasjerka wydawała się być zdziwiona tym, że powiedziałam jej "dzień dobry" po podejściu do okienka. Odpowiedziała mi jednak i szybko wymieniła banknoty.Przy okienku leżały wizytówki kantoru, którymi można było się "poczęstować". Samo miejsce było czyste i zadbane.
Postanowiłam odwiedzić Zoo w Toruniu. Najpierw miałam problemy z dotarciem, ponieważ Toruń jest remontowany i niektóre drogowskazy nie są już aktualne. Później byłam zdziwiona parkingiem, który znajduje się nieopodal Ogrodu. Jest on przeznaczony na 20 samochodów, a i tak parkuje ich tam o wiele więcej. Po wejściu zakupiłam dwa bilety normalne, jeden kosztuje 7 zł. Myślałam, że będzie mi przysługiwał bilet ulgowy z tego tytułu, że jestem studentką, ale przy kasie widniała informacja, że bilet ulgowy jest tylko dla studentów studiów dziennych za okazaniem legitymacji. Jako, że nie studiuję dziennie, kupiłam bilet normalny. I dopiero później zdałam sobie sprawę, że to głupie... Przecież nikt nie sprawdzi w jakim systemie kto studiuje. Pani sprzedająca bilety była normalna - ani miła, ani niemiła. Sam Ogród nie jest zbyt duży, ale jest bardzo przyjemnym miejscem. Miło jest pospacerować i popatrzeć na zwierzaki i roślinki. Szkoda, że w Ogrodzie nie był czynny sklepik z czymkolwiek - było jakoś tak pusto. Szkoda też, że na cały Ogród przypada tylko jedna toaleta i to nie zbyt dobrze oznaczona. Podsumowując, Ogród Zoobotaniczny w Toruniu nie należy do największych miejsc tego typu, ale warto go odwiedzić.
Sklep widać z daleka, ma bardzo duże i przejrzyste witryny. Na manekinach wyeksponowane były bardzo ciekawe połączenia kolorów, co mnie skusiło do wejścia do tego sklepu. Po wejściu przywitała mnie uśmiechnięta ekspedientka, przyjemnym "dzień dobry". Trochę mnie to zdziwiło, bo jest to rzadkość w sklepach, żeby witać klienta, którym po prostu wchodzi do sklepu. Najczęściej pierwsze "dzień dobry" słyszy się dopiero przy kasie. Na sklepie były dwie sprzedawczynie, jedna (która mnie przywitała) stała przy wejściu i coś układała, a druga przy przebieralniach rozmawiała z klientką, która była jedna na sklepie. przeraziłam się trochę bo byłam pewna ze zaraz "zaatakuje" mnie ekspedientka i będzie molestować do zakupu czegoś. Przeszłam sie chwile po sklepie, i dopiero wtedy podeszła do mnie sprzedawczyni, widząc ze przyglądam sie bluzce w którą ubrany był manekin. Poinformowała mnie o dużej gamie kolorystycznej tego modelu, o składzie i tym z czym można ją nosić. Była bardzo naturalna i szczera w tym co mówiła. Widziałam, ze nie chce mi nic na siłę wcisnąć, odradziła mi kolor, który przy mojej karnacji by się nie sprawdził, zaproponowała zmierzenie, co tez zrobiłam, pytała czy może potrzebuje jakieś inne elementy ubioru, ale grzecznie podziękowałam i zostałam przy bluzce, która pierwsza wpadła mi w oko. Ostatecznie wybrałam 3 kolory, za które zapłaciłam ok. 100 zł, co uważam za dobrą cenę. Przy kasie zostałam bardzo szybko obsłużona.
Wizyta w tym sklepie była samą przyjemnością, dziwie się sobie, że nigdy nie zachodziłam do tej sieci sklepów.
Kompetentna obsługa, na twarzach powinno być trochę więcej uśmiechu, ale Panie bardzo miłe i pełne zapału do pracy. Wszystko ładnie poukładane, obsługa ubrana w jednolite i bardzo eleganckie stroje. Bramki często piszczą bez przyczyny, ale cóż złośliwość rzeczy martwych. Ogólna ocena bardzo dobra. Na pewno jeszcze odwiedzę ten sklep.
Na początku, przy wejściu umieszczono pieczywo. Sprawia to że od wejścia można poczuć smaczny zapach świeżego pieczywa. Bardzo miłe uczucie, które pozytywnie nastraja do zakupów. Asortyment jest różnorodny, nie najtańszy, ale też nie za drogi...Mimo iż w sobotę były kolejki było wiele kas otwartych, dlatego pomimo kolejki sprawnie można było zrobić zakupy.Obsługa jest miła, uprzejma i pomocna.
W celu zapewnienia wyższej jakości usług używamy plików cookies. Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień prywatności przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie ich.