Opinie użytkownika (83566)

W dniu 03.11.2009...
W dniu 03.11.2009 roku odbyłam wizytę w sklepie spożywczym Kurczaczek, będący siecią mini marketów Sieci 34 przy ul. Lumumby 2. Sklep ten zlokalizowany jest przy akademikach Uniwersytetu Łódzkiego i Uniwersytetu Medycznego. Studenci mają blisko do tego sklepu. Przed wejściem do sklepu sprawdziłam porządek przed sklepem. Przed sklepem były wystawione warzywa oraz niektóre owoce w skrzynkach. Były one poukładane, ale nie posiadały cen. Skrzynki te były poustawiane w taki sposób, aby nie zastawiały wejścia ani wyjścia ze sklepu. Kosz na śmieci stał przy wejściu do sklepu i był w połowie zapełniony. Szyby na zewnątrz sklepu były czyste. Po wejściu do sklepu odczuwało się uderzenie ciepła. Przy drzwiach sklepu były poustawiane skrzynki z warzywami, np. pomidory, ogórki, papryki itp. Przy tych warzywach można było wziąć torebkę jednorazową, aby spakować warzywa. Przy każdej skrzynce widoczne były ceny warzyw. Wchodząc dalej do sklepu widoczna była duża zamrażarka, w której były poukładane przetwory mleczne typu serki homogenizowane, serki w plasterkach, jogurty, mleko itp. Każdy produkt posiadał cenę. Po drugiej stronie były różnego rodzaju soki oraz napoje gazowane i niegazowane. Niestety nie każdy napój posiadał cenę. Na końcu sklepu stoi chłodnia, w której są wędliny, sałatki i ryby Każdy produkt był poukładany i posiadał cenę. Dalej wchodząc w sklep można było zauważyć, że produkty na półkach są poukładane. Gdy poszłam do pieczywa musiałam pokonać rządek ludzi, który stał w kolejce do kasy. Kiedy wreszcie dotarłam do pieczywa mogłam na spokojnie wybrać produkt, który chciałam. Na półkach widać było, że przyszła dostawa świeżego pieczywa, ponieważ na półkach było pod dostatkiem chleba, bułek i innych wypieków. Wybierając bułki wyczułam, że bułki te są miękkie i kruche. Przy pieczywie wisiały torebki jednorazowe na pieczywo. Przy okazji sprawdziłam czystość w sklepie. Podłoga była czysta, jedynie przy pieczywie widoczne były okruchy z bułek. Na pułkach panował porządek, a produkty były ładnie poukładane. Jedynym minusem było to, że produkty, które kończyły się nie były wystawiane na brzeg półki, aby było można je swobodnie wziąć. Oświetlenie sklepu działało poprawnie. Następnie poszłam do kasy. Była długa kolejka. Przede mną stało 9 osób. Czynne były wszystkie kasy, czyli 2. Obsługa była sprawna i szybka, gdyż w krótkim czasie doszłam do jednej z kas. Kasjerka, która mnie obsługiwała nie przywitała się ze mną, ale za to obsłużyła mnie szybko nie robiąc żadnego błędu. Rachunek został uregulowany poprawnie. Paragon został rzucony na ladę wśród innych paragonów. Na koniec nie zostałam pożegnana ani nie podziękowano mi za wizytę w sklepie. Kasjerka miała na sobie fartuszek sklepu. Przy kasie stała dziewczyna, która pomagała przy pakowaniu zakupów. Mi nie pomogła, ponieważ miałam tylko pieczywo zapakowane w torebkę jednorazową. Z mojej wizyty nie jestem zadowolona. Negatywnie oceniam to, że w małym sklepie starano się zmieścić wiele produktów. Na każdej półce i w każdej zamrażarce są wypełnione wszystkie miejsca. W niektórych miejscach na półkach produkty są poukładane w taki sposób, że trudno te produkty wyjąć. Kolejnym minusem jest obsługa, która pomimo tego, że jest szybka i sprawna, ale można wyczuć że jest się tutaj niechcianym. Każdego klienta szybko inkasują, ale przy tym nie przywitają się, nie uśmiechają się, po minach widać niezadowolenie, ani nie pożegnają się. Będąc przy kasie odczułam, że jestem niechcianym klientem, że nie potrzebnie przyszłam robić tutaj zakupy. Natomiast plusem było jedynie to, że w sklepie jest czysto, a produkty są poukładane.

zarejestrowany-uzytkownik

03.11.2009

Sieć 34

Placówka

Łódź, Lumumby 2

Nie zgadzam się (19)
W dniu 03.11.2009...
W dniu 03.11.2009 roku odbyłam krótką podróż MPK Łódź – Tramwajem nr. 15. Kiedy przyszłam na przystanek sprawdziłam godzinę przyjazdu tramwaju. Według rozkładu mój transport powinien być o godzinie 12:16. Czekając do przyjazdu tramwaju miałam 3 minuty. Na przystanku stało kilku pasażerów. Tramwaj przyjechał punktualnie o swojej godzinie. Gdy się zatrzymał motorniczy otworzył wszystkie drzwi. Do tramwaju musiałam wejść po dużych stopniach. Wsiadłam do drugiego wagonu, gdzie było mało ludzi. Usiadłam na wolnym miejscu. Jadąc do domu mogłam sprawdzić czystość panujący w tym wagonie. Podłoga była brudna i widoczny był piach. Wentylacja w tym wagonie działała poprawnie, ale widoczne były liczne, małe liście schowane w wentylacji. Okna tramwaju były czyste, lecz porysowane. Sufit komunikacji był pomazany mazakami. Siedzenia dla pasażerów były czyste, ale również tutaj były widoczne porysowania oraz schodząca farba. Podczas jazdy do domu motorniczy zatrzymywał się na każdym przystanku i za każdym razem otwierał wszystkie drzwi. Również motorniczy stał na przystanku tyle czasu, aby każdy pasażer mógł wyjść z tramwaju lub wejść do tramwaju. Do domu dojechałam dłużej niż przewidywał to rozkład jazdy. Biorąc pod uwagę godziny szczytu tramwaj mógł jechać trochę wolniej i dłużej. Motorniczy prowadził pojazd dobrze, nie stwarzał żadnych niebezpieczeństw. Motorniczy był ubrany w strój pracowniczy – białą koszula, granatowy żakiet i spodnie oraz krawat. Moja ocena z jazdy tramwajem jest pozytywna, ponieważ czułam się bezpiecznie podczas jazdy. Pomimo nie ładnego i komfortowego wagonu tramwaju, mogłabym jeździć tą komunikacją.

zarejestrowany-uzytkownik

03.11.2009

MPK Łódź

Placówka

Łódź, Nowomiejska 9

Nie zgadzam się (23)
Na stacji tłumu...
Na stacji tłumu nie było. Dwa dystrybutory były wolne, więc podjechałam do jednego z nich, który był akurat "przecierany" przez pracownika stacji. Pracownik na widok podjeżdżającego samochodu odszedł, nie oferując pomocy przy tankowaniu. Po zatankowaniu udałam się do kasy, gdzie zastałam tylko jedno czynne stanowisko, bo przy drugim stała pracownica stacji i prawdopodobnie wprowadzła jakiś towar do systemu. Przed zamknietą kasą stała do góry nogami informacja "przepraszamy kasa zamknięta". Pomimo to, że kolejka liczyła po chwili już 5 osób a Pani nawet nie zerknęła w naszą stronę, o chęci obługi nawet nie spominając. Przy obsłudze klienta stojącego przede mną sprawnie poszło wpisywanie danych do faktury. Kiedy przyszła moja kolej Pan w kasie o mało co nie skasował mnie za tankowanie z innego dystrybutora, ale na szczęście połapał się w samą porę i przeprosił mnie za pomyłkę.

zarejestrowany-uzytkownik

03.11.2009

BLISKA

Placówka

Oława, Wiejska 1

Nie zgadzam się (27)
Stoisko miesci się...
Stoisko miesci się na korytarzu dużej galerii handlowej. Pomimo to cały asortyment wyłożony jest w otwartych gablotach. Kiedy podeszłam do stoiska sprzdedawczyni właśnie obsługiwała klientkę, więc zaczęłam przeglądać leżące na wierzchu szaliki. Pomimo to, że towar nie jest w żaden widoczny sposób zabezpieczony przezd kradzieżą (jedynie kartka z informacją, że stoisko jest monitorowane) nie czułam się traktowana jak potencjalny złodziej, pani nie przyglądała mi się podejrzliwie ani nie chodziła za mną krok w krok. Kiedy zakończyła obsługę klientki podeszła do mnie i z uśmiechem zapytała w czym może pomóc. Poprosiłam o pomoc w odnalezieniu szalika do konkretnej kurtki, więc Pani zaprezentowała mi różne zestawienia kolorystyczne. Nie czułam się do niczego namawiana, Sprzedawca nie próbował mi narzucić swojego zdania, a w momencie kiedy podziękowałam niczego nie kupując zostałam pożegnana z uśmiechem.

zarejestrowany-uzytkownik

03.11.2009

LOLITA accessories

Placówka

Wrocław, Plac Grunwaldzki 22

Nie zgadzam się (19)
Przed wejściem sprawdziłem...
Przed wejściem sprawdziłem otoczenie sklepu oraz obejrzałam plakaty reklamowe w gablotkach. Otoczenie sklepu było czyste i uporządkowane. Mankamentem jest chyba parking przed sklepem, na którym zmieścić się może jedynie ok.5 aut, kierowcy muszą zachować szczególną ostrożność podczas wycofywania by nie najechać na klientów wychodzących ze sklepu.Po wejściu do sklepu wziąłem koszyk oraz gazetki reklamowe. Rozstawienie produktów pozostawia wiele do życzenia, panuje wręcz rozgardiasz, czasem trudno się zorientować gdzie szukać interesującego nasz produktu, na szczęście obsługa sklepu jest wzorowa - pracownicy zapytani o dany produkt bardzo chętnie udzielają odpowiedzi, zaprowadzą i pokażą gdzie leży szukany produkt , niejednokrotnie sami nam go przyniosą, a jeżeli istnieją podobne produkty różnych producentów zaproponują nam różne warianty z uwzględnieniem ceny i jakości.Ceny produktów były widoczne, nad odpowiednimi produktami.Wybrałem produkty i skierowałam się w stronę kasy. Była otwarta tylko jedna kasa. Kolejka była dość długa. Chwilę potem otworzono drugą kasę. Otoczenie boksu kasowego było czyste i uporządkowane.. Byłem 6 osobą w kolejce. Kasjer przywitał się ze mną, obsłużył mnie i pożegnał zapraszając ponownie. Zaproponował mi płatną torbę jednak nie skorzystałam (miałem mało produktów). Minusem jest zapewne to, że jest tylko jedna kasa obsługująca artykuły monopolowe. Jest to kasa nr. 1 i jeżeli akurat nie jest czynna to dokonujący zakupu alkoholu oraz pozostali klienci oczekujący w kolejce muszą czekać aż kasjerka podejdzie do kasy nr.1, skasuje i rozliczy klienta i wróci do własnej kasy by dalej obsługiwać.

zarejestrowany-uzytkownik

03.11.2009

Biedronka

Placówka

Gostynin, Kutnowska 8

Nie zgadzam się (24)
Jestem użytkownikiem/posiadaczem mobilnego...
Jestem użytkownikiem/posiadaczem mobilnego łącza Orange Free. Obserwacja dotyczy kontaktów z BOK. W dniu 28.09.2009 zauważyłem znaczne pogorszenie szybkości łącza. Poprzez stronę internetową firmy zgłosiłem reklamację dotyczącą wyżej wymienionego problemu, co było wyczynem gdyż z racji ograniczenia szybkości wykonanie jakiejkolwiek operacja na stronie internetowej Orange graniczyło z cudem. Po prostu zanim łącze przetransferowało dane system stwierdzał, że przekroczono czas połączenia i "wyrzucał" do strony logowania. Po wielokrotnych próbach jednak się udało i dokończyłem procedurę reklamacyjną. I tu cały problem. Odpowiedź z BOK otrzymałem po upływie 31 dni ! Tyle trwała procedura sprawdzenia zasadności mojej reklamacji. W międzyczasie zanim otrzymałem odpowiedź, firma zasypywała mnie sms-ami o treści:"Witamy, Panstwa zgloszenie jest w trakcie realizacji. Poinformujemy o wyniku rozpatrzenia. Pozdrawiamy, Orange." (pisownia oryginalna). Pomimo tego, że odpowiedź była kompletna i rzetelna tak długi czas oczekiwania na odpowiedź wpływa bardzo negatywnie na postrzeganie tej firmy.

zarejestrowany-uzytkownik

03.11.2009

Orange

Placówka

Nie zgadzam się (19)
Sklep czynny 24...
Sklep czynny 24 h - duży Plus. Zacznę od ważnej sprawy jak nawet spory parking. Sam sklep nie jest duży. Ale posiada dość przestronne alejki, więc przejście z wózkiem nie jest problemem. Oraz bardzo jasno ustawione i poselekcjonowane produkty. Mają nie za dobre bułki słodkie, ale to moja subiektywna opinia. Mają również na wyprzedażach spore upusty których nawet nie pokazują na czytnikach, dopiero przy kasie okazuje się że był dodatkowy upust. Ogólnie dobrze oceniam ten market.

zarejestrowany-uzytkownik

03.11.2009

Tesco

Placówka

Ostrowiec Świętokrzyski, ul.Mickiewicza 30 30

Nie zgadzam się (29)
Postanowiłem zatankować lepszego...
Postanowiłem zatankować lepszego paliwa. Podjechałem na Orlen, akurat był wolny dystrybutor który mi pasował ( rodzaj paliwa i strona wlewu paliwa ). Podjechałem zatankowałem, poszedłem zapłacić. Było dwóch kasjerów, jeden obsługiwał jakieś wolniejsze zamówienie ( stałą tylko 1 osoba ) a drugi resztę ( ze 3 osoby ) wszystko szło sprawnie. Aż nadeszła moja kolej. Podałem numer stanowiska, obrazu padło pytanie czy chcę fakturkę. Odparłem ze tylko paragon,. podałem kartę płatniczą. Cała procedura płacenia przebiegała normalnie. na koniec dostałem dwa świstki ( paragony ) i kartę.

zarejestrowany-uzytkownik

03.11.2009

ORLEN

Placówka

Ostrowiec Świętokrzyski, Mickiewicza 22a

Nie zgadzam się (32)
Pojechałem zatankować, ale...
Pojechałem zatankować, ale ze była kolejka, to pierw skorzystałem z kompresora. Instrukcja na nim jasna i klarowna. Po napompowaniu kół podjechałem pod dystrybutor, zatankowałem i poszedłem do kasy. Przy kasach były dwie osoby, jedna była zajęta ( obsługiwała kogoś ) to podszedłem do drugiej, na kasie już był nabity mój rachunek, ale podałem numer stanowiska. Podałem kartę partnerską, kartę płatniczą. Potwierdziłem transakcję, podpis i padło pytanie o fakturę , odparłem ze wystarczy mi paragon. Po odebraniu paragonów odszedłem do samochodu.

zarejestrowany-uzytkownik

03.11.2009

Circle K

Placówka

Ostrowiec Świętokrzyski, Al. Jana Pawła II 75

Nie zgadzam się (31)
Już kolejny raz...
Już kolejny raz pojechałem zatankować na tej stacji. Akurat gdy przyjechałem był wolny dystrybutor. Podjechałem, zatankowalem i poszedłem zapłacić. Wchodzi się drzwiami o szerokości metra, które otwierają się tylko do środka. Po wejsciu widać sporo przestrzeni. Z przodu po prawej jest spore stanowisko z kawą, a za nim dwie kasy. Miejsca w całym sklepie jest sporo i ma się poczucie komfortu. Wychodzi się innymi drzwiami, po drodze mija się dwa- trzy stoliki i automaty do gry. Sama obsługa przy kasie była w standardzie dla stacji, czyli padły pytania czy zbieram punkty, czy chcę fakturę. Tu zastrzeżeń nie mam. Na koniec jeszcze umylem sobie szyby. I tu stwierdzam ze woda/płyn byly już brudne i zostalo sporo smug na szybie.

zarejestrowany-uzytkownik

03.11.2009

Circle K

Placówka

Ostrowiec Świętokrzyski, ul. Zagłoby 2

Nie zgadzam się (27)
Wybrałem się do...
Wybrałem się do sklepu, głownie po piwo. Wokół sklepu dużo nieuprzątniętych liści z drzew. W środku zastałem dwie panie. Były to młode dziewczyny. W sklepie nie było ludzi, gdyż jest czynny do 22. Panie przywitały mnie mówiąc „Dobry wieczór”. Wybrałem towar i udałem się do kasy. Przy kasowaniu okazało się,że butelki zwrotne, które miałem są liczone osobno. Gdy zapytałem dlaczego, usłyszałem, że nie została taka możliwość wprowadzona do systemu. Pani więc wpierw skasowała moje zakupy, dopiero później odliczyła osobno kaucje. Druga pani w tym czasie uzupełniała towar na pólkach. W sklepie czysto, towary poukładane. Pani pożegnała się ze mną życząc miłego wieczoru. Ocena wizyty pozytywna.

zarejestrowany-uzytkownik

03.11.2009

Bazylia

Placówka

Zabrze, Kalinowa 3

Nie zgadzam się (27)
W każdy poniedziałek...
W każdy poniedziałek robię większe zakupy z reguły na cały tydzień. Dziś wybrałem się do hipermarketu Auchan w Sosnowcu. W placówce panował panował dyskretny chaos związany ze zmianą ekspozycji produktów promocyjnych. Nie przeszkadzał on klientom ponieważ obsługa sprawnie i w ciszy uwijała się ze swoją pracą. Odniosłem wrażenie że w ten "projekt" zaangażowani byli również pracownicy na wyższych szczeblach zarządzania. Byli widoczni. Pani obsługująca kasę sprawnie i bez zbędnego ociągania kasowała i na moją prośbę pakowała zakupione przezemnie zakupy w jak najmniejszą ilość reklamówek. Już w trakcie naliczania zauważyłem jedną niezgodność cenową. Miła Pani w kasie poinformowała mnie że muszę wyjaśnić to w Biurze Obsługi Kienta. Niezgodność: żarówka LED biała - cena na półce 15,99 zł cena na paragonie 19,99 zł. Udałem się do BOK. Klientów obsługiwała jedna pracownica (Alicja - imię z identyfikatora). Dwie następne stały obok rozmawiając ze sobą. Jako że kolejka była dosyć długa poprosiłem aby przyłączyły sie do obsługi kientów. Otrzymałem odpowiedź, że one obsługują punkt kredytowy. Pracownica BOK uznała moja reklamację, zwróciłem towar. Czas jaki poświęciłem na oczekiwanie przy 4 osobach przede mną to 22 minuty. Średnio trochę ponad 5 minut na osobę.

zarejestrowany-uzytkownik

03.11.2009

Auchan

Placówka

Sosnowiec, Zuzanny 20

Nie zgadzam się (25)
Bardzo porządny sklep,...
Bardzo porządny sklep, obsługa miła, kompetentna o co nie zapytam to wiedzą, przy tym szybka. Czasami zdarza się tylko że nie wiedzą z czego jest dane ubranie w sensie np. z bawełny. Ale to łatwo na metkach przeczytać. Do zachowania praktycznie nie można się przyczepić gdyż cechuje ich wysoka kultura. Oczywiście jest tam do wyboru praktycznie wszystko. Czasem za szybko może znikają kolekcję. Sklep bardzo porządnie utrzymany.

zarejestrowany-uzytkownik

03.11.2009

House

Placówka

Kraków, Kamieńskiego 11

Nie zgadzam się (19)
bardzo często brakuje...
bardzo często brakuje towaru na dziale napoje ale także w alejce z chipsami. Często się zdarza że kolejka w której stoimy zostaje "rozładowana" gdyż wołany jest drugi kasjer. Często nie wyrzucane są paragony z poprzedniego klienta, koszyki leżą często na ladzie i nie ma jak się zabrać z zakupami. Personel jest miły i kompetentny. Każdy z nich ma fartuch, Pani sprzedająca wędliny i mięso posiada rękawiczki ochronne.

zarejestrowany-uzytkownik

03.11.2009

Avita

Placówka

Kraków, Czarnowiejska 39

Nie zgadzam się (19)
Postanowiłem zatankować auta...
Postanowiłem zatankować auta gazem LPG i wykorzystać część punktów z programu lojalnościowego koncernu ORLEN. Szkoda, że Pan placowy nie potrafił udzielić mi informacji za jaką kwotę trzeba zatankować aby móc skorzystać z rabatu na paliwo. Wysłał mnie (bardzo grzecznie) do budynku stacji abym zapytał o interesujące mnie informacje sprzedawcę. Tak też robiłem. Na miejscu otrzymałem wyczerpującą odpowiedź co pozwoliło mi skorzystać z zebranych wcześniej punktów. Zarówno Pan na placu jak i Pan w budynku byli bardzo kulturalni, grzeczni oraz uprzejmi. Ceny paliw o kilkanaście groszy niższe niż na stacjach Orlen w oddalonym od Dębicy o 30 km Mielcu. Polecam stację.

zarejestrowany-uzytkownik

03.11.2009

ORLEN

Placówka

Dębica, Kościuszki 28

Nie zgadzam się (25)
Miałem ochotę napić...
Miałem ochotę napić się piwa, ponieważ było święto oraz późna pora otwarte pozostały tylko stacje paliw. Wybrałem się więc na BP. Zostałem miło zaskoczony promocją jaką zastałem. Piwo w zestawie „2 za ...” było tańsze na sztuce o 69 groszy niż cena sugerowana producenta, a to jak na standardy stacji paliw rzadkość. Obsługa z bardzo specyficznym poczuciem humoru. Obawiam się tylko, że Pan który mnie obsługiwał z góry założył, że jestem nietrzeźwy i dlatego pozwolił sobie na dowcipkowanie. Problem w tym, że nie da się być już bardziej trzeźwym niż byłem w tamtym momencie. Ponieważ lubię ludzi z poczuciem humoru, polecam tę stację.

zarejestrowany-uzytkownik

03.11.2009

BP

Placówka

Mielec, Sienkiewicza/ Niepodległości 14

Nie zgadzam się (21)
Tym razem chciałem...
Tym razem chciałem kupić tylko coś do jedzenia na „Orlenie”. Byłem strasznie zaskoczony kiedy zobaczyłem jak kiepsko zaopatrzony jest sklep na stacji. Można powiedzieć, że były wielkie pustki. Tylko na połowie powierzchni sklepowej stały regały. Wolnego miejsca jest tyle, że spokojnie można by postawić stół do tenisa i zorganizować turniej. Jeszcze większym zaskoczeniem był dla mnie brak możliwości zjedzenia „ich” hot-doga, tym bardziej że stacja położona jest przy trasie a nie w środku miasta. Wydawać by się mogło, że powinno się uwzględniać potrzeby podróżujących klientów. Po długich poszukiwaniach udało mi się kupić jakiegoś batona. Obsłużony zostałem miło, sprzedawca był kulturalny, sprawiał dobre wrażenie. Stacja ta pozbawiona jest największych atutów stacji koncernu ORLEN. Dlatego też jej nie polecam.

zarejestrowany-uzytkownik

03.11.2009

ORLEN

Placówka

Tuszyma, Tuszyma 139

Nie zgadzam się (23)
Wizyta na stacji,...
Wizyta na stacji, wyglądająca standardowo. Ruch jak to bywa przed świętami całkiem spory. Przed dystrybutorami tworzą się kolejki. Na placu znajduje się jeden pracownik nie robiący sobie nic z kolejki rozmawia sobie ze znajomym. Podczas tankowania spostrzegłem na podjeździe świeże plamy po oleju oraz świeżo rozrzucony sorbent. po wejściu na stację nie było kolejki, pani obsługiwała jednego klienta(Na początku była sama na sklepie, potem z zaplecza wyszedł jeszcze jeden pan). Na ruszcie kręciły się parówki, które Pani dotykała dłonią! Co prawda w foliowej rękawiczce, ale mimo wszystko było to nie higieniczne. Sama transakcja przebiegła bardzo szybko i sprawnie,było pytanie o kartę poprawnie wydana reszta, nie dostałem dodatkowej propozycji zakupu innego towaru. Na koniec pożegnałem się i wyszedłem.

zarejestrowany-uzytkownik

03.11.2009

ORLEN

Placówka

Pisz, Warszawska 43

Nie zgadzam się (30)
Smaczne posiłki i...
Smaczne posiłki i rozsądne ceny przyciągają klientów, w porze obiadowej niestety trzeba "odstać w kolejce" w celu złożenia zamówienia. Odbiór posiłku odbywa się po kilku minutach /szkoda, że nie jest to w tzw. formie elektronicznej np. poprzez wyświetlany numerek zamówienia/. Łatwo przez nieuwagę "podebrać komuś takie samo zamówienie" /odbiór posiłku odbywa się po wysłuchaniu zakrzykniętego przez obsługę "komunikatu" iż to danie jest gotowe/. Urozmaicone i bardzo bogate menu, czytelne: cena, waga produktów m.inn. przedstawione na tablicy. Miła i szybka obsługa czuwa nad czystością stolików, sprawnym i szybkim sprzątnięciem zastawy stołowej po poprzednich klientach. Minusem: nie akceptowane karty płatnicze, zła organizacja wydawania posiłku.

zarejestrowany-uzytkownik

03.11.2009

Bar Słoneczny

Placówka

Ostrowiec Świętokrzyski, os. Słoneczne 14/4

Nie zgadzam się (22)
Chciałem w tych...
Chciałem w tych delikatesach kupić sobie coś do zjedzenia, drożdżówkę albo jakieś niezdrowe prażynki. Niestety zostało już kilka drożdżówek, nie zachęcających swoim wyglądem do ich zakupu. Miejsce gdzie powinny być prażynki świeciło pustką, była cena na regale nie było za to towaru. Nie podoba mi się to, że o tak wczesnej porze nie ma już żadnego wyboru słodkich bułek. Nie lubię również kiedy cały regał jest niezapełniony i zostaje tylko cena. To tak jak czasami mówią sprzedawcy w małych sklepikach, kiedy się klient pyta czy dany towar jest dostępny, otrzymuje się najbardziej denerwującą odpowiedź na Świecie: ”właśnie przed chwilą sprzedałem/łam ostatni”. Podobało mi się to, że personel ubrany był w jednakowe fartuchy. Ogólnie nie polecam tego miejsca. Więcej do tego sklepu raczej nie wrócę.

zarejestrowany-uzytkownik

03.11.2009

Delikatesy CEZAR

Placówka

Tuszyma, Tuszyma 65

Nie zgadzam się (43)