Miałam ochotę na loda w wielkim rożku. Tu zwykle są najlepsze. Zdziwiłam się, bo nie było ich w ofercie. Pojawiły się natomiast inne lody. Postawiłam na włoskie. Przywitałam się i poprosiłam o małego włoskiego. Pani spytała czy zwykły śmietankowy, czy tęczowy, tj. w połączeniu ze smakiem jabłkowym, czekoladowym lub truskawkowym. Zastanowiłam się chwilę i wzięłam z czekoladą. Jedna pani zajęła się kasą, a druga w tym czasie przygotowywała loda. Zawinęła rożek w serwetkę i podała mi. Do tego paragonik i smaczna ochłoda znalazła się w moim posiadaniu.
Zakupy w tym sklepie robię prawie codziennie. Lubię robić tu zakupy ponieważ zawsze o wszystko mogę spytać : gdzie leży dany towar, jak długo leży na półce, poprosić o radę jaki produkt wybrać (jakiego producenta). Ceny z zasady zawsze można znaleść na półce. Są również promocjePosiadam kartę uprawniającą mnie do zniżki w tej sieci sklepów. Widać ekspedientki w całym sklepie przy kasie i rozkładające towar. Artykułów na pólkach jest bardzo duży wybór. Augustowska Spółdzielnia Spożywców posiada dość dużą sieć sklepów w naszym mieście iale muszę przyznać, że podoba mi się obsługa. Nie byłam we wszystkich sklepach ale tych w których robiłam zakupy podobało mi sie tak samo.
Przyjechałam na myjnię. Podeszłam do kasy i poprosiłam o bilecik z programem trzecim. Pani w kasie otworzyła szeroko oczy i szepnęła zastanawiając się: "Program trzeci?" Koleżanka usłyszała i podpowiedziała, że to na myjni. Zaraz sobie przypomniała i wpisała do komputera. Spytała, czy zbieram punkty programu "Vitay". Cóż, mój tata zbiera, ale nie miałam możliwości wzięcia od niego. A że osobiście nie zbieram, tak też powiedziałam. Spodziewałam się zaproponowania zbierania tych punktów, założenia karty, a pani tylko: "Acha". Wzięłam bilecik i poszłam umyć autko.
Pomogłam mamie zrobić zakupy do przedszkola, w którym pracuje. Zobaczyłyśmy, że w promocji są drabiny - 29,90 zł. Akurat leżała ostatnia. Zabrałyśmy ją i poszłyśmy do kasy, w której okazało się, że nie mogą jej nam sprzedać, bo nie znają kodu. Kasjerka zaproponowała, że zaniesie ją do punktu informacyjnego, gdzie pracownica wbije odpowiedni kod i tam będziemy mogły dokonać zakupu. Zgodziłyśmy się. Po zapłaceniu za zakupy ruszyłyśmy do tego punktu, celem odbioru i zapłaty. Pani poinformowała, że sprzedała ją innej osobie! Usprawiedliwiała się, że kolezanka jej nie uprzedziła, że ktoś po nią przyjdzie. Myślała, że to zwrot i sprzedała komuś innemu. Nasze zbulwersowanie przyjęła jakby nic się nie stało. Najwyraźniej takie rzeczy są na porządku dziennym. I żadnego słowa przepraszam.
Na wejściu klient zostaje przywitany uśmiechem i miłym tonem głosu,jest to wykonane w nienarzucający się sposób.Po chwili mojego niezdecydowania w temacie telewizorów podszedł do mnie mężczyzna z obsługi pytając czy może pomóc,po podzieleniu się problemem dotyczącego zakupu została mi udzielona profesjonalna pomoc.Pracują tam ludzie z pasją elektroniczną i wiedzą jaki sprzęt dopasować do potrzeb klienta.
W sklepie panuje ogólny chaos. Najczęściej otwarta jedna ewentualnie dwie kasy.Pracujących pań jest sporo, jednak wolą wykładać towar.Wydaje mi się, że jest to dla nich prostsze zadanie niż bezpośrednia obsługa klienta.
Często korzystam z tej apteki.Pracujące tam panie są bardzo miłe, potrafią zadbać o klienta.Gdy nie ma jakiegoś leku proponują zamienniki tańsze lub sprowadzają leki na następny dzień.Można nawet zamówić lekarstwa przez telefon bez żadnych problemów.Dużą zaletą jest to że robią leki na zamówienie. Apteka nie jest zbyt duża lecz asortyment jest szeroko rozbudowany.Panuje w niej porządek i ład, jest świeżo po remoncie.Poza tym apteka cały czas prowadzi klub stałego klienta dzięki któremu można zdobywać punkty i odbierać nagrody.
Po wejściu do sklepu zostaliśmy bardzo miło powitani.Pani dała nam chwilę na rozejrzenie się po sklepie i podeszła do nas z pytaniem czy w czymś pomóc.Była schludnie i czysto ubrana.Potrafiła doradzić od razu było widać że zna się na rzeczy.W sklepie panował porządek na półkach nie było widać kurzu.Nie było problemu przy płaceniu kartą.Byliśmy bardzo zadowoleni wychodząc ze sklepu.
Firma, w której pracuję od prawie roku prowadzi współpracę z firmą kurierską UPS. Z reguły nie ma żadnych problemów, kurier zawsze przyjeżdża na czas, tylko kilka razy zdarzało się, że paczka szła trochę dłużej niż powinna, bądź trafiła pod nieodpowiedni adres, zawsze jednak te problemy można było rozwiązać poprzez infolinie w ciągu 24 godzin. Ostatnio niestety paczka nie dotarła. Została wysłana z naszego biura i...przepadła. Złożyliśmy reklamację i czekamy na rozwój sprawy. Firma kurierska na bieżąco informuje nas o toku sprawy, co jest według mnie profesjonalnym podejściem do klienta.
W dniu dzisiejszym byłam na zakupach w supermarkecie Carrefour, na wejściu zauważyłam leżące na podłodze paragony, koszyki dla klienta też były w nieładzie i nie na swoim miejscu.Na stoisku piekarniczym czekałam dość długo na obsługę,przy kasie kolejka i nie zachowane standardy obsługi klienta.
Rok temu wypowiedziałam umowę ubezpieczenia samochodu w LINK4. Napisałam pismo, wysłałam. Po roku czasu zadzwoniła do mnie kobieta z firmy ubezpieczeniowej z informacją, iż moja sprawa została przekazana ich prawnikowi, ponieważ do tej pory nie otrzymali opłaty za ubezpieczenie. Poinformowałam Panią, że rezygnacja została wysłana do nich również faxem podając informacje kiedy i skąd. Pani z awanturą nie chciała słuchać moich argumentów kończąc rozmowę tym, że spotkamy się w sądzie. Posiadam potwierdzenie nadania dokumentów z zeszłego roku, więc zapewne wyjaśnię te sprawę w najbliższych dniach, zwłaszcza, że to firma ma problem z obiegiem dokumentów. Stanowczo negatywna ocena obsługi klienta, zwłaszcza, że kilka dni wcześniej dzwoniono do mnie z tej samej firmy, celem zaproponowania nowej umowy ubezpieczeniowej.
10.06.09r otwarto kolejną Biedronkę.Niestety parking nie był jeszcze ukończony więc wszyscy stawiali auta byle gdzie przed sklepem panował jeden wielki chaos.Po wejściu do środka też nie było lepiej.Na podłodze stały kartony a gdzie nie gdzie leżała folia.Powierzchnia sklepu nie jest zbyt duża więc alejki między regałami są wąskie i wózkami ciężko się jeździ.Pracownicy też nie są zbyt mili gdy zapytałam pana który dokładał towar w którym miejscu stoi bułka tarta odburknął że nie wie,że mam sobie poszukać.Pani na kasie też nie była zbyt przyjazna kiedy wręczyłam jej banknot 100 złotowy.Nawet nie odpowiedziała do widzenia.Kasowanie poszło jej dość szybko.
Byłam zainteresowana kupnem kuchenki wraz z płytą grzewczą. Przed udaniem się do sklepu zasięgnęłam literatury, żeby wiedzieć w co jest warto zainwestować a na co w ogóle nie zwracać uwagi. Mimo to, potrzebna była porada specjalisty. Pierwsze wrażenie po wejściu do sklepu bardzo pozytywne. Towar wystawiony na półkach, przed każdym cena i krótka informacja o przedmiocie. Brak kurzu czy śladów dotykania. Personel ubrany w uniformy, każda osoba z plakietką imienną. W sklepie zostałam obsłużona przez samego kierownika sklepu, Pan bardzo kompetentny, opisał każdy wskazany przeze mnie model i odpowiedział na wszelkie pytania. Dzięki wiedzy kierownika, transakcja zakończyła się pomyślnie. Nie było również problemów z dostosowaniem godziny dostarczenia zakupionych przeze mnie rzeczy.
Do restauracji pojechaliśmy po raz kolejny, po dłuższej przerwie. Na szczęście nie było wielu gości, więc miejsce znaleźliśmy bez problemów. Na stoliku położony był zaplamiony obrus, nie było papierowych serwetek.
Kelnerka przyniosła jedną kartę na dwie osoby. Trudno było cokolwiek wybrać, ponieważ strony menu były bardzo słabo skserowane/ wydrukowane. Gdy próbowaliśmy coś zamówić - okazywało się, że tego nie ma. W końcu się udało. Obiady przyniesiono bardzo szybko. Były gorące i bardzo smaczne. Porcje dosyć duże.
Ogólnie - za smak jedzenia ocena celująca, ale obsługa i wystrój oraz czystość - takie sobie.
Plusy
- wchodząc do marketu w oczy "rzuca" się jego czystość i estetyka wnętrz, podłogi są na bieżąco myte, nic nie odstrasza przed zakupami
-towar na sklepowych pułkach jest ułożony w sposób estetyczny, nie brakuje żadnych towarów, a pułki są pełne
- dział RTV, AGD jest najbogatszym z wałbrzyskich marketów, zasób towarów i możliwość wyboru jest jak na market bardzo duża
- personel marketu jest ubrany w sposób, odpowiadający kontaktowi z ludźmi, ładne koszule w przypadku mężczyzn oraz żakiety w przypadku kobiet
- bardzo ważne, małe kolejki przy kasach i szybki czas obsługi
- dział z alkoholem wyróżnia się spośród innych w markecie, drewniane półki, liście winorośli pomiędzy ekspozycją, bardzo schludny i przyciągający dział
Minusy
- Rozmieszczenie cen!, największy minus marketu, ceny nie są umieszczone pod produktem, często ich brakuje, a niewielka ilość czytników kodów, zniechęca do zakupu towaru, bez znajomości jego ceny
- działy obsługowe, bardzo mało personelu, ekspozycja przygotowana w sposób mało ciekawy, puste miejsca w lodówkach świadczą o małym asortymencie, również ceny są większe w porównaniu do innych wałbrzyskich marketów, sam towar również nie wygląda na najświeższy
- bar wewnątrz marketu, przy stoisku z grillem, brudne stoliki, ekspozycja wygląda na bardzo nieświeżą, a całość tego działu wydaje się być zapomniana przez zarząd marketu
Sklep na plus:
- nienaganna czystość sklepu
- bardzo duży wybór produktów
- kulturalna obsługa
- dobrze ustawione półki
- duża ilość czynnych kas
Jedyna wada, to kolejki spowodowane atrakcyjnością sklepu
Lidzbark Warmiński ul. Lipowa 5
Wizyta w Camaieu należała do całkiem przyjemnych, pomimo tego, że nic nie kupiłam tego dnia. Akurat trafiłam na dostawę nowej biżuterii, która na początku była porozrzucana niedaleko kasy przy wieszakach z kolczykami, jednak szybko pracownicy je pozbierali. Poza tym w sklepie panował porządek, pracownicy nie nudzili się. Jedna z pracownic pomogła mi szukać rozmiaru spodni, który szukam, gd takiego nie znalazłam zaproponowała inny fason. Była upszejma i miła, nawet wtedy gdy poprosiłam o poszukanie spodni w innym odcieniu. Po wyjściu z przymierzalni, pracownica zapytała mnie, czy spodnie pasują, a gdy okazało się, że nie sama odwiesiła je na miejsce. Ubrania w sklepie zawsze są bardzo ładne, jedynie co przeszkadza mi to że niektóre z nich sa bardzo wygniecione a ich ilośc na niektórych wieszakach utrudnia ich przeglądanie.
Zakupy, w tej że biedronce są niezmienne, ponieważ;
- jest jak zwykle brudno
- skanery są umieszczone w niezbyt widocznych miejscach
- skanery są popsute
- mimo dużej ilości kas tylko dwie były czynne , a kolejka do nich była bardzo długa
- cen są przyjazne dla kieszeni klienta
Korzystam z usług firmy Multimedia Polska od wielu lat. Do czasu dopóki klient nie potrzebuje kontaktu z infolinią odczucia są OK.
Od kilku dni mam problem z odbiorem sygnału. Postanowiłam więc zadzwonić i wyjaśnić gdzie jest problem. No i tu już zaczyna się problem. Przede wszystkim zanim uzyska się połączenie trwa to nieskończenie długi czas, w słuchawce słychać denerwującą muzykę przeplataną komunikatem z automatu: "połączenie z konsultantem nastąpi za... minut". Nadmienić należy że każda minutka jest liczona zgodnie z taryfikatorem operatora sieci telefonicznej z której korzysta dzwoniący.
Czyżby to był chwyt na "złapania" abonenta do sieci telefonicznej Multimediów?
Następnie jak już w słuchawce odezwał się głos ludzi, okazało się że to nie ten konsultant i zaczęło się od początku.
Czas jaki spędziłam w aktywnym połączeniu to... 24 minuty. Niby nie długo, ale po co mi informacje jakie podaje automat i muzyczka? jak chcę posłuchać muzykę to wiem co mam zrobić.
Do sklepu Duka w Arkadach Wrocławskich przyszedłem pod wieczów i zdaleka zobaczyłem ogromyn neon który był zdecydowanie widoczny z pośród innych reklam. W witrynach były wystawione poszczególne produkty wraz z cenami. Szyby były czyste a przy drzwiach zejściowych widniała informacja o sposobach płatności. Gdy wszedłem do srodka zostałem grzecznie przywitany przez panią Edyte która ponadto nawiązała ze mną kontakt wzrokowy i uśmiechneła sie. W trakcie ogladania zaóważyłem ze wszystkie produkty znajdują sie na swoim miejcu i są poukładane w nalezytym porzadku. Kazdy z produktów miał naklejoną cene. Podczas ogladania słychać było cicha muzyke w tle a w sklepie rozchodziła sie przyjemna woń imbiru. Przy kupowaniu sztućców pani Ewa sama zainteresowała sie moim wyborem i zaczeła doradzać po krótkiej rozmowie stwierdziliśmy ze należy kupić większy zestaw. Pani Ewa w sposób fachowy i dość przekonywujący doradziła mi w sprawach zakupu, jednocześnie skasowała towar i wydając reszte zaprosiła ponownie o odwiedzenia sklepu uśmiechając się. W sklepie panuje bardzo przyjazna atmosfera a pracownicy dysponuja szeroką wiedzą i w sposób łatwy oraz zrozumiały potrafią tą wiedze przekazać . Polecam ten sklep.
W celu zapewnienia wyższej jakości usług używamy plików cookies. Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień prywatności przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie ich.