moim zdaniem salon z bardzo ładnymi sukniami i pomocna obsługą. wybór sukien jest spory, ale najbardziej podoba mi sie ich różnorodność, każdy coś dla siebie znajdzie - dzieki temu mozna przymierzac rozmaite fasony i wiedzieć, w czym najlepiej :) polecam salon.
Jakość obsługi na stacji jest rewelacyjna. Pracownicy uprzejmi. Rozumiem takie mają przepisy i tak mają pracować. Ważne że są uśmiechnięci i mili oraz pomocni. To dość duża stacja paliwowa. Będąc tam ledwo co wszedłem do środka, bo dwa albo trzy autobusy na krakowskich numerach stały za stacją. Chyba pierwszy raz w życiu widziałem tylu klientów na raz na cpn-ie. Do toalety nawet nie próbowałem się dostać, bo kolejka wychodziła aż na zewnątrz.. Zatankowałem tylko paliwo i zakupiłem najlepszą kawę na świecie (szczerze polecam). Pomimo dużej kolejki wcale nie czekałem długo na obsługę. Trzy kasy były czynne, a pracownicy szybko uporali się z klientami stojącymi w kolejce. Pozdrowienia dla Pani Sprzedawczyni - dość niska i niepozorna osoba, a Hot Dogi "produkowała" prawie hurtowo. Wielki szacunek i mistrzostwo świata. Stację ogólnie polecam, tylko najpierw proponuję sprawdzić czy z tyłu nie stoją autobusy z wygłodzonymi podróżnymi. Zaoszczędzi to Wam czasu.
Dziś na pozytywnie . Posprzątane i poukładane wszystko , od rana czysto . Wpadłam tylko na szybkie zakupy przed pracą , wszystko było. Przy kasie stały tylko dwie osoby . Pani przywitała mnie słowami dzień dobry. Wydała resztę dokładnie i paragon .
Opinie o tym miejscu słyszałem niepochlebne i zdecydowanie muszę się temu sprzeciwić. Byłem i mogę potwierdzić jedynie, że jest drogo. Ceny nie za bardzo konkurencyjne. Asortyment niezły. Można się zarówno napić jak i zjeść. Natomiast obsługa jest super, wygląd miejsca sprzyjający do zabawy. Jak najbardziej polecam
Przychodząc tu miałem mieszane uczucia. Sklep duży a kupujący ma świadomość, że za niewielką cenę kupuje prawdziwie chińskie produkty. Obsługa na wysokim poziomie. Polecam tym wszystkim, którym nie przeszkadza słaba jakość produktów. Za to można trafić cenowe perełki. Są rabaty i promocje. Pieniędzy za zakupy nie zostawimy tutaj dużo.
W sklepie jakieś zmiany nie mogłam się w nim odnaleźć . Szukałam tuńczyka . Podeszłam do pracownicy , która od niechcenia wskazała ręką miejsce gdzie mogę go znaleźć . Rzeczywiście znalazłam . Kupiła jeszcze dwie bułki i podeszłam do kasy . Tutaj jak zwykle duża kolejka . Ale panie dość sprawnie sobie tutaj radziły.
Pracownik stacji zatankował mi gaz , był miły przywitał mnie . Na stacji czysto , otwarte były dwie kasy . Klientów niewielu . Zapłaciłam gotówką . Kasjerka wydała resztę i paragon , zaprosiła do kolejnej wizyty
Szukam bielizny termicznej na narty a od dziś zaczęła się na nią promocja . Bielizna dobrej firmy Hi-tec za 100 zł komplet . Naprawdę dobra cena . Mimo że byłam bardzo wcześnie nie dostałam już XS . Ale w poszukiwaniach z chęcią pomagała mi jedna z pracownic . Zrobiłam małe zakupy . Przy kasie były tylko dwie osoby , pani sprawnie mnie obsłużyła , wydała resztę i paragon.
Przechodząc Nowym Światem "zajrzałam na chwilkę" do sklepu H&M. Jestem bardzo pozytywnie zaskoczona obsługą! Pracownik nie tylko był uprzejmy i pokazywał mi różne produkty, o które pytałam, ale sam zaproponował mi pomoc. Ponieważ w sklepie była wyprzedaż wielu towarów w moim rozmiarze już nie było, jednak pracownik nie zniechęcał się i proponował inne kolory lub trochę inne fasony. Również przy kasie zostałam miło obsłużona. Duży plus dla H&M na Nowym Świecie!
Ostatnio podczas wizyty w centrum handlowym skusiłam się na soki w kawiarni-wyspie Grycan. Serdecznie polecam! Obsługa bardzo miła: pani miło mnie przywitała, z uwagą wysłuchała moich pytań i doradziła wybór napoju. Sok był bardzo dobry (świeży), ponadto miałam do wyboru kilka smaków. Dodatkowo dostałam kartę stałego klienta. Jedynym minusem może być cena produktu: mały sok 5,90 zł.
Podjechałam kupić paliwo . Niestety nie lubię sama go tankować , więc podeszłam do pana , który chodził na podjeździe . Poprosiłam o zalanie samochodu benzyną za kwotę 100 zł . Pan bardzo chętnie podszedł ze mną do samochodu , spytała się jakie paliwo ma wlać . Podziękowałam i poszłam do sklepu. Do każdej kasy była kolejka . Stanęłam na końcu . Gdy przyszła moja kolej podeszłam do kasjera . Zapytał się na którym stanowisku stoję ,czy potrzebuję fakturę , poprosił kartę i zaproponował płyn do spryskiwaczy . Powiedział głośno kwotę do za którą zatankowany został samochód .Podałam mu gotówkę . Otrzymałam resztę i paragon . Pożegnał mnie słowami do widzenia i zapraszamy ponownie.
Przy okazji zakupów weszłam kupić kilka plastrów świeżej wędliny i kawałek schabu . Panie przywitały mnie słowami dzień dobry i w czym mogą pomóc .Oczywiście otrzymałam to po co przyszłam , wszystko bardzo świeże . Zapłaciła gotówką , otrzymałam poprawnie wydaną resztę i paragon . Obie panie pożegnały mnie słowami , dziękujemy i zapraszamy do kolejnej wizyty.
Odwiedziła sklep przed gdz 12 . Było dość duo ludzi . Zapominałam wcześniej kupić na zakupach Delmy , więc tylko tego potrzebowałam . Znalazłam tylko produkt i podeszłam do kasy . W kolejce stał 5 osób , były czynne 3 kasy . Obsłużona zostałam jednak bardzo szybko .
Zakupy robiłam przed gdz 12 .. Niestety było bardzo dużo ludzi . Na sali niezbyt czysto , w koszach porozrzucane rzeczy . Kolejka do 3 kas bardzo długa , stałam jako 11 osoba . Pni dość uprzejma .Przywitała mnie , wydała paragon i pożegnała.
Jestem częstym klientem sklepu Bricoman. Będąc na zakupach w tygodniu przedświątecznym i chcąc kupić wiertarkę zaobserwowałem dość nietypowe zachowanie personelu obsługującego sklep i ochrony. Podszedłem do stoiska. Gdy znalazłem to, czego szukałem, aby rozwiać ostatnie wątpliwości postanowiłem dowiedzieć się czegoś więcej i zacząłem szukać kogoś, kto mógłby mi pomóc. Zauważyłem grupkę stojącą przy stanowisku „kredyty, obsługa firm”, poprosiłem o pomoc w wyborze sprzętu. Młody chłopak z mina męczennika podszedł do mnie i owszem pomógł. Udałem się do kasy żeby zapłacić za towar. Stojąc w długiej kolejce do kasy za Panem z dwoma wózkami paneli i innymi rzeczami ( były otwarte tylko 2 kasy) moją uwagę zwróciło dość dziwne zachowanie pracowników ochrony - głośne okrzyki, przekleństwa i śmiechy. Wyglądali jakby bawili się w najlepsze swoim towarzystwem. Miejscem ich zbiórki była ostatnia kasa. Jeden z nich stał bardzo blisko pracującej kasjerki i zaglądał jej w monitor, przez co liczyła ten sam towar chyba ze 3 razy. Pozostali dwaj byli zajęci sobą. Już podczas wcześniejszych zakupów bardzo mnie to dziwiło, że każdy klient jest traktowany przez ochronę jak złodziej. Po co oni stoją przy kasjerce i zaglądaj mi do koszyka? To jest kontrola kasjera czy klienta?! Klient za mną powiedział, że „ochrona tutaj lubi zwracać na siebie uwagę”. Zastanawiam się czy jest tam jakiś szef? Czy ktoś nad tym panuje? Jest, nad czym popracować!
Salon obuwniczy CCC jest położony w dość dogodnym miejscu dla klienta. Duża ilość parkingów umożliwia przyjazd autem. Jeśli chodzi o obsługę, oceniam ją pozytywnie, lecz pracownicy sklepu czasami obojętnie podchodzą do klienta z pomocą. Natomiast parę godzin przed zamknięciem asortyment obuwniczy wygląda nieuporządkowany. Czasami ciężko znależć odpowiednią parę butów, a niekiedy "wieża" ustawiona z pudełek na pólkach uleha częstym przewaleniom. Uważam, że moja opinie, wystawiona temu sklepowi jest dość uargumentowana.
W celu zapewnienia wyższej jakości usług używamy plików cookies. Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień prywatności przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie ich.