Przechodząc obok sklepu H&M moją uwagę przyciągnęły niskie ceny ubrać wywieszonych przy wejściu do sklepu. Weszłam, ale niestety - przy tej części było wiele kobiet, które postąpiły podobnie, jak ja. Jednak niezrażona postanowiłam przejść i zobaczyć jak wygląda jesienna kolekcja, oraz zobaczyć to, jak obsługa radzi sobie z takim tłumem i nawałem pracy. Znalazłam sukienkę w dziale obniżek - w dziale tym zawsze panuje tłum a jednak ubrania można znaleźć, personel też stara się na bieżąco to kontrolować. Sukienka nie miała jednak ceny. Obsługa z uśmiechem na twarzy, bardzo sprawnie sprawdziła cenę, potwierdziła ją - pełna kompetencja, a ja udałam się do przymierzalni. Czekając w kolejce zauważyłam, że również i przy przymierzalniach obsługa się nie nudzi, a rozmowy toczą się na temat przewieszenia danych ubrań w dane miejsce, doradzaniu klientom.. itd - czyli jak najbardziej służbowe. Po przymierzeniu - w przymierzalni panował porządek - poszłam do kasy, gdzie szybko, z uśmiechem oraz profesjonalnie zostałam obsłużona. Patrząc na ich ubrania mogę spokojnie stwierdzić, ze każdy znajdzie tu coś dla siebie - oddziału damskiego, poprzez męski i młodzieżowy. Łącznie z kosmetykami, akcesoriami oraz butami. Zawsze w korzystnych cenach. Godziny otwarcia tego sklepu, to: pn.-sob: 09-21.00, ndz.: 10.00-20.00. Polecam.
Jakiś czas temu będąc na zakupach w popularnych Złotych Tarasach wstąpiłem do Super-Pharmu. Lubię tam zaglądać ponieważ można trafić na spore obniżki cen promocyjnych produktów. Tak było dokładnie w dniu mojej wizyty w tej drogerii. Upatrzyłem sobie perfumy. Jeden z moich ulubionych zapachów był przeceniony w promocji o ponad 50%. Niestety nie miałem przy sobie wystarczającej ilości gotówki więc wyszedłem bez zakupów. Do Super-Pharmu wróciłem w niedzielę i ku mojemu zaskoczeniu, perfumy, które sobie upatrzyłem zniknęły z półki. Zapytałem jednego z pracowników czy jeszcze je gdzieś znajdę. Bardzo miła pani sprawdziła regał i poprosiła o chwilę cierpliwości, gdyż nie znalazła zapachu, którego szukałem. Powiedziała, że sprawdzi na zapleczu. Po chwili przyszła ze smutną wiadomością. Niestety na zapleczu, również nie było perfum, których szukałem. Cóż, wszystko się pewnie sprzedało - pomyślałem i zacząłem szukać innego zapachu dla siebie. Po chwili, pani, którą prosiłem o pomoc, podeszła do mnie i powiedziała, że ma dla mnie świetną wiadomość. Odnalazła na niewłaściwym regale zapach, którego poszukiwałem i z uśmiechem na ustach mi go podała. Było to ostatnie opakowanie w sklepie. Byłem bardzo miło zaskoczony i z ogromną radością podziękowałem za pomoc.
Drogeria Super-Pharm to jedna z moich ulubionych drogerii, gdzie jestem zawsze mile zaskoczony cenami produktów oraz podejściem pracowników do klienta. Zawsze panuje tam porządek a produkty są doskonale oznaczone. Jedynym drobnym minusem jest spory tłok, co wcale mnie nie dziwi, ponieważ zarówno ceny jak i produkty dostępne w drogerii są poprostu atrakcyjne. Nie powinna również dziwić dość długa kolejka do kasy. Mimo tego, że podczas mojej wizyty czynne były wszystkie okienka a obsługa przebiegała bez żadnych zastrzeżeń, należy się uzbroić w cierpliwość stojąc w "ogonku" do kasy.
Wszyscy znamy sklepy Biedronka. Nie wiem jak Wy ale ja jestem ich wielkim fanem. Są tam niskie ceny. Produkty takie jak wa każdym innym sklepie tyle, że niskie ceny. Atutem tych sklepów jest fachowa obsługa, która zawsze jest dostępna gdzieś na sali. Łatwo jest ich wyróżnić po ubraniu. Zawsze wiedzą gdzie co stoi i chętnie Cie tam doprowadzą. Jedynym wielkim minusem jak dla mnie jest to ze nie można tam płacić kartą.
Drogeria mieści się w centrum handlowym Viktor. Wybrałam się do niej z ustalonym planem zakupów. Na samym początku, miałam problem z zaparkowaniem samochodu przed centrum. Jest tam parking bardzo małych rozmiarów i ciężko jest znaleźć miejsce. Myślałam, że większość samochodów należy do osób, które przyjechały na zakupy do Biedronki, która także znajduje się w Viktorze. Niestety, w Rossmannie też był straszny tłok. Sam sklep jest dość spory, ale trzeba było "wywijać" między regałami i co chwilę przepraszać ludzi. Byłam w drogerii dość długo i miałam problem ze znalezieniem prawie wszystkiego, co chciałam kupić. Poprosiłam o pomoc pracownicę, która wykładała towar na półki. Była to młoda dziewczyna, która bardzo chętnie mi pomogła i wytłumaczyła, co jest gdzie. Pani kasjerka również była sympatyczna, ale niestety kolejka do kasy rozładowywała się bardzo powoli. Źle mi się robiło te zakupy - trochę winy zrzucam na dziwnie rozstawiony towar, ale myślę, że w danej chwili było po prostu za dużo ludzi w drogerii.
W niedzielę popołudniu wybrałam się z rodzinką na desery lodowe.
Usiedliśmy przy jednym ze stolików, podeszła miła kelnerka, podała menu i dyskretnie się przyglądała kiedy będziemy gotowi złożyć zamówienie. Podeszła,zamówiliśmy. Nie czekaliśmy długo, wręcz byliśmy mile zaskoczenie szybką i precyzyjną obsługą. W lokalu grała przyjemna muzyczka, desery smaczne, duże i ślicznie podane. Lokal przyjazny i czysty,Obsługa super!
Byłam przejazdem w Prabutach i chciałam wstąpić do Biedronki, żeby zrobić małe i szybkie zakupy. Zdziwił mnie fakt, że sklep mieści się w centrum, na rynku. Przed wejściem miałam wrażenie, że ta Biedronka będzie bardzo mała. Te wrażenie było jednak błędne. Sklep jest dość duży i przestronny. Robiłam szybkie zakupy i nie na wszystko zwracałam uwagę, ale mogę z całą pewnością stwierdzić, że w tej Biedronce było bardzo czysto i schludnie. Pani kasjerka była miła, ale zdziwiło mnie to, że nie każdego klienta pytała o to samo. Jedną panią, stojącą przede mną w kolejce, spytała o Kropkę, ale nie zaproponowała jej reklamówki; drugą z kolei zapytała tylko o reklamówkę. A mi nie zaproponowała ani jednego, ani drugiego. Poza tym, plus dla sklepu należy się za małe koszyki, które w wielu Biedronkach przeszły już do historii.
Duży wybór obuwia dla każdego, duży wybór modeli, fasonów. Rozpiętość cenowa zadowalająca, obuwie markowe Lasocki, bardzo dobra jakość w cenach dość wysokich, natomiast obuwie innych firm, w większości wykonane z innych materiałów niż skóra naturalna w przystępnych cenach lecz w złej jakości, w zasadzie każdy znajdzie coś dla siebie. Towar wyeksponowany bardzo ładnie, dużo miejsca między półkami, ład i porządek, w zasięgu ręki zawsze ktoś z personelu gotów sprawdzić dostępność numeracji i udzielić fachowych rad. Personel ubrany w pomarańczowe koszulki, świetnie komponujące się w wystrój i charakter sklepu, natomiast rzucający się natychmiast w oczy.Zakupy w tym sklepie CCC to prawdziwa przyjemność.
W oddziale Banku było czysto, cicho i przyjemnie. Pracownicy okazywali duże zainteresowanie klientem. Obsługa na wysokim poziomie. Duży wybór produktów, proste procedury. Jedyne zastrzeżenie to z punktu widzenia klienta zbyt duży wachlarz produktów proponowanych przy jednej wizycie - standard Banku.
Mimo iż zakupu podręczników dokonałam na początku września, czyli w tak zwanym "gorącym sezonie" to mile zostałam zaskoczona sprawnością z jaka zostało zrealizowane zamówienie oraz super kontaktem z obsługą klienta. Zostałam uprzedzona że okres oczekiwania może się wydłużyć a okazało się że czekałam krócej niż to było podane na stronie, tylko 4 dni.
Datę i godzinę wpisałem dzisiejszą, choć w mojej wypowiedzi podsumuje swoje obserwacje z kilku lat korzystania z usług tego przewoźnika. Na wstępie jeden pozytyw: ostatnio pojawiły się nowe autobusy, 5 wysokiej klasy MANów z pełną klimatyzacją przestrzeni pasażerskiej, systemem informacji głosowej itp, a kolejne 5 trafi do MZK na początku 2012. No i niestety na tym pozytywy się kończą. Tragiczna wręcz niepunktualność (w obie strony - autobus potrafi się spoźniź, i to bez wyraźnej i oczywistej przyczyny, o dobre pół godziny lub też pojechać nawet 15 minut przed czasem), a czesem zdarza się, że uwidoczniony w rozkładzie autobus nie jedzie w ogóle. Wielu kierowców jest bardzo nieuprzejmych, niemiło odnosi się do pasażerów, chamsko zamyka drzwi przed nosem, chociaż nie wszyscy jeszcze wsiedli. Do rekordów chamstwa mogę zaliczyć totalne zignorowanie prośby osoby na wózku o rozłożenie rampy - kierowca udawał, że niesłyszy próśb niepełnosprawnego. Omijanie przystanków, niezatrzymywanie się nawet jeśli na przystanku czekają pasażerowie - to norma. Sposób jazdy wielu kierowców nadaje się byćmoże do wywrotki z piaskiem albo wożenia kartofli, a nie ludzi - i to w mieście, gdzie wiele osób w autobusie stoi i przewraca się przy każdym głupim i nieprzemyślanym gwałtownym manewrze. Tabor poniżej wszelkiej krytyki - pomijając 8 autobusów nowych lub prawie nowych i kilka stosunkowo młodych zakupionych jako używane z zachodu. Niektóre autobusy zagrażają bezpieczeństwu ruchu i pasażerom. Niesprawne oświetlenie, hamulce, drzwi (np. niesprawne blokady uniemożliwiające ruszenie z otwartymi drzwiami), dziury na wylot w podłodze, kiwające się siedzenie, niepoprzykręcane poręcze to rzecz normalna. Rozkłady kompletnie niedostosowane do potrzeb podróżnych. Autobusy nocne tylko w weekendy, w bardzo małej ilości linii i częstotliwości kursowania, dodatkowo płatne (!). Wiele przystanków bez wiat, zimą kompletny brak utrzymania przystnaków (zaspy, lód), latem natomiast straszny brud (czy ktoś w ogóle sprząte te przystanki?). Wyjątkowo nieuprzejmi, niekulturalni i nadużywający swych uprawnień kontrolerzy biletów. Ogólnie porażka na całej linii i trudno znaleźć coś pozytywnego w działalności tej firmy.
Konkurencyjne ceny, atrakcyjne promocje. Bardzo doceniam możliwość przeglądania ofert po interesujących mnie kategoriach. Proces zamawiania i płacenia przebiega bez zarzutu. Stopień informowania o jego statusie oraz możliwość podglądu - bdb. Cieszy mnie opcja odbioru osobistego, która daje mi możliwość oszczędzenia na kosztach przesyłki. Zdecydowanie polecam. Ja na pewno jeszcze nie raz zrobię tam zakupy.
jakość i obsługa klienta na wysokim poziomie,bardzo miłe i uśmiechniete ekspedientki, dostępność wszystkich artykułów, szybka reakcja na kolejki, czysta sala sprzedaży, ładna ekspozycja towaru, zawsze świeze owoce i warzywa, stoisko z pieczywem schludne i pieczywo jest zawsze swieze i dobrej jakosci, teren parkingu zawsze posprzatany
nowo otwarty sklep spełnia moje oczekiwania jest czysto ,połki dobrze zaopatrzone w towar oraz bardzo miła obsuga ,no i ni trzeba długo stac przy kasie w kolejc rownież posiada winde ktora jest bardzo przydatna dla mama z wozkami i nie ylko dla mam ale tez dla inwalidow .parkin mały ale bardzo przydatny
Cukiernia z szerokim asortymentem własnych wyrobów. Wszystko bardzo smaczne. Niestety dość drogo. Na miejscu kilka stolików dla klientów chcących wypić pyszną kawę czy zjeść coś słodkiego. Obsługa miła, czas oczekiwania na realizację niezbyt długi. Lokal czysty, schludny, mały, przez co wydaje się bardziej kameralny.
Wesele znajomych - mini przyjęcie na 40 osób. Restauracyjka mała,zlokalizowana w piwnicy zabytkowego budynku (PTTK), ze stomymi schodami prowadzącymi na salę, niepozorna, ciemna, dziwnie rozlokowane pomieszczenia np. aby skorzystać z toalety trzeba było przeparadować przez salę taneczną :[. Oferta menu omawiana z samą szefową, bogata i atrakcyjna cenowo, ale tylko przed przyjęciem. RZecz jasna, że alkohol, napoje, owoce i ciasta we własnym zakresie (para młoda musiała sama o to zadbać). Goście przybywając na salę zastali skąpo zastawione stoły, a mianowicie: na 40 osób tylko 3 patery z owocami (chociaż kupili ich b. dużo), podobnie było z ciastem i przekąskami na zimno. Konsumpcja polegała na poproszeniu kolejno sąsiadów zasiadających przy stole o podanie potrawy, gdyż potrawy nie były w zasięgu rąk wielu weselników. Kelnerki początkowo pracowały z opóźnionym zapłonem, ale potem nadrobiły stratę. Ach i pracownicy poinformowali Parę Młodą (po weselu), iż za tę sumę, którą uiścili za ugoszeczenie ich przez "Restaurację Mikołajek" mogli mieć o wiele bogatsze menu. Cóż dziwna polityka, ale wesele udane dzięki gościom! Pozostałe owoce, napoje nie zostały zwrócone Parze Młodej, ba nawet ciasta, które przygotowała zaginęły, a w zamian dostali ciasta z imprezy, która odbywała się obok w małej salce! :[
Oferowane dania świeże, ładnie podane, choć "proste", są smaczne. Obsługa miła. Możliwość modyfikacji dań z karty wg gustu klienta. Preferowane dania lokalne (np pierogi z kaszą i mięsem). Lokal kameralny, z niewielką ilością stolików, w klimacie kujawskim. Dostępny dla osób niepełnosprawnych. Ceny przystępne a czas obsługi dość krótki.Polecam
Sobotnia kolacja w restauracji. Nie lubię miejsc, w których trzeba uważać na każdy swój ruch, żeby nie zrobić faux pas, w których jest sztywno i manierycznie. Trochę obawiałam się że Papavero będzie takim miejscem, jednak przeżyłam miłe zaskoczenie. Mimo, że nosi wszelkie cechy eleganckiej restauracji, nie przytłacza i nie ogranicza swoim charakterem. Duża w tym rola obsługi, która elegancko ale jednak elastycznie podchodzi do klientów. Kelner był bardzo uprzejmy, ponadto wiedza na temat podawanych dań a przede wszystkim win bardzo ułatwiła wybór. Nie narzucał się, pojawiał się wtedy kiedy akurat był potrzebny. Jedzenie pyszne, cena mimo że dość wysoka, jak najbardziej adekwatna do tego co znajdowało się na talerzu. O jakości potraw może świadczyć, że po kolacji czuło się sytość a nie puste przejedzenie.
Miejsce godne polecenia.
Odwiedzając ostatnimi czasy market Intermarche w Jaworze i porównując go z konkurencyjnymi marketami (wszelkimi marketami w Jaworze i Legnicy) wypada on raczej blado. Na uprzejmość kasjerek nie mogę narzekać, nie mam do ich zachowania zastrzeżeń, natomiast szybkość obsługi nie jest imponująca. Nie oczekuję od ludzi, że będą pracować jak maszyny, ale jest wyraźna różnica pomiędzy czasem oczekiwania na obsługę w Intermarche i innych marketach. Różnicę tę słabo widać kiedy kolejka jest mała, natomiast w dni kiedy klientów jest więcej (np. piątkowe popołudnia) staje się to już irytujące. Zdarzają się dni, kiedy szybko są otwierane nowe kasy i kolejki rozładowywane, jakimś trafem dzieje się to akurat wtedy kiedy nie ma w sklepie zbyt dużego ruchu, a kiedy on jest, wtedy jakoś nie ma osób do obsługi kas. Przy punkcie obsługi klienta (gdzie są sprzedawane alkohole i mieści się kolektura Lotto) ostatnio praktycznie nie widziałam żadnego pracownika. Być może osoba ta była na zapleczu albo w innej części sklepu. Odnosi się wrażenie, że market bardzo oszczędza na liczbie zatrudnionych osób. Podczas dzisiejszej wizyty dodatkowym minusem był ochroniarz (raczej starszy pan), który uważnie mi się przyjrzał kiedy weszłam na salę sprzedaży. Wiedziałam, że po chwili za mną pójdzie, i rzeczywiście, kiedy po chwili w całkiem innej części sklepu patrzyłam na rozstawione na półce kosmetyki, niespiesznym krokiem przeszedł tuż przede mną zasłaniając mi towar, a potem odwrócił się patrząc mi na ręce - nie lubię ostentacyjnego obserwowania przez ochronę.
Podczas ostatnich kilku odwiedzin w Tesco w Jaworze zauważyłam, że pojawiło się kilka kas samoobsługowych. Bardzo mi się to spodobało, ponieważ nie lubię stania w kolejkach, a podczas dzisiejszej wizyty zauważyłam, że obecność kas samoobsługowych rozładowała trochę kolejki w kasach obsługiwanych przez pracowników. Z nowych kas podczas mojej wizyty korzystało kilkoro klientów. Sama z nich nie korzystałam, ponieważ nie miałam wystarczającej ilości gotówki, miałam przy sobie tylko kartę na podpis i myślałam, że tak jak w Tesco w Legnicy do mojej transakcji potrzebny będzie pracownik, który sprawdzi zgodność mojego podpisu. Pani kasjerka rozwiała moje wątpliwości udzielając mi informacji, że mogę płacić kartą na podpis przy kasie samoobsługowej. Następnym razem na pewno to zrobię.
"Świerk" to pierwsze delikatesy w Wiśle. Jest to sklep, który ma swój urok. Mimo, że ceny są trochę wyższe niż w innych sklepach zawsze będąc w Wiśle odwiedzam go. W sklepie spożywczym jest pyszne, świeże pieczywo. Jest tutaj również duży wybór herbat i słodyczy. Zawsze znajdę produkty firm mało znanych - lokalnych. Produkty są poukładane na półkach. W sklepie jest czysto. Obsługa przy kasie jest szybka i sprawna. Kasjerki zawsze nawiązują kontakt wzrokowy, witają i żegnają klientów. Zakupy w "Świerku" to przyjemność.
W celu zapewnienia wyższej jakości usług używamy plików cookies. Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień prywatności przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie ich.