Planowałam zakup konkretnej książki "Palestyńskie wędrówki" Shehadeh Raja. Po wejściu do sklepu spytałam jednego z Panów obsługujących o książkę. Sprzedawca nie przywitał się, był roztargniony i niezaangażowany. Wszyscy pracownicy byli ubrani w czerwone koszulki polo, jednak u większości wyglądały dość niechlujnie - były wygniecione i raczej nieświeże. W sklepie było około 2-3 Klientów. Sprzedawca szukał w komputerze długo (około 5 minut) informacji, czy posiadają tą książkę w sprzedaży. Okazało się, że tak. Pan udał się do regału, jednak nie mógł znaleźć. Poprosił o pomoc koleżankę. Pani również nie mogła poradzić sobie z odszukaniem książki. Obsługującym raczej nie zależało na odnalezieniu tytułu. W ostateczności stwierdzili, że "Książka zapodziała się gdzieś". Wobec tego podziękowałam i wyszłam ze sklepu. W sklepie panował ogólny bałagan, ochrona nie zwracała uwagi na Klientów. Przeglądała codzienna prasę. Oferta bogata - płyty, gry, filmy, czasopisma, książki, albumy. Ceny zróżnicowane. Wizyta trwała około pół godziny. Nieudana.
Kilka krotnie już z nazwą Tagomago się spotkałam.
A to na agregatorze ceneo.pl a to jako fundatorem bonu rabatowego w programie lojalnościowym Coca Coli „Zapunktowani”.
Firma też jest uczestnikiem PAYBACK
1 punkt za wydane trzy złote.
No więc postanawiam zajrzeć na www
Grafika jest ascetyczna, jasna .Jasna drobna czcionka nie wydaje się dobrym pomysłem.
Zdjęcia produktów można by ograniczyć ramkami , teraz prezentowane są w próżni.
Opisane są one dokładnie i wyczerpująco.
Ceny też są atrakcyjne, są promocje.
Marki dostępne w tej internetowej perfumerii należy zaliczyć do półki premium Sisley, Paco Rabanne , Guerlain, Dior, KC,HB, by wymienić tylko kilka.
Perfumy, kosmetyki pielęgnacyjne i kolorowe.
Dla pani, pana i dziecka.
Szybki czas dostawy, dobry kontakt ze sprzedawcą.
Możliwy jest odbiór osobisty.
Elastyczne formy płatności i dostawy.
Jej koszty nie są zawyżone jak to niestety coraz częściej się zdarza.
Sklep swoją ofertą przekonuje klienta.
Kto raz zrobił zakupy, będzie usatysfakcjonowany wracał.
Podczas moich zakupów w sklepie było około 5 klientek i 2 osoby obsługujące. Jedna z Pań z obsługi finalizowała sprzedaż przy kasie z Klientką, druga doradzała jednej z Klientek. Panie obsługujące były ubrane w dżinsy i koszulki z napisem La Vantil. Po zakończeniu obsługi kasowej (około minutę po moim wejściu do sklepu) Pani od razu do mnie podeszła. Przywitała się w miły i uprzejmy sposób ("Dzień dobry, w czym mogę pomóc?"). Odpowiedziałam jej jakiego rodzaju figi zamierzam kupić. Zaproponowała mi określony produkt w różnych kategoriach cenowych. Zdecydowałam się na 2 sztuki. Pani pokazała mi jeszcze koszulki do kompletu i biustonosze. W tym czasie inna Klientka poprosiła ja o pomoc. Pani powiedziała mi, abym się zastanowiła, obiecała, że zaraz wróci. Kompetentnie obsługiwała Klientkę w ciągu maksymalnie 5 minut - kupowała rajstopy. Zerkała na mnie dyskretnie podczas obsługi tamtej Pani. Po sfinalizowaniu sprzedaży wróciła natychmiast do mnie. Zdecydowałam się na dodatkowy zakup. Zaprosiła mnie do kasy. Spytała o formę płatności - karta, czy gotówka. Zapłaciłam. Pani zaprosiła mnie ponownie. Wizyta w sklepie trwała maksymalnie 10 minut, była bardzo udana. Lokal był doskonale zadbany, czysty, obsługa miła i dyskretna. Oferta bardzo bogata, różnorodna.
Robiłam razem z córką zakupy w sklepie Rossmann.Chciałyśmy skorzystać z oferty promocyjnej:do wody toaletowej dezodorant gratis.Ekspedientka stwierdziła, że dezodoranty się skończyły.Jednak przy kasie okazało się to nieprawdą.Inna ekspedientka stwierdziła, że jeszcze są.Zdezorientowane nie zdecydowały się wracać.Myślę, że ekspedientki były niekompetentne,mało zorientowane.
Do wielu specjalistów w tej przychodni można dostać się w dość rozsądnym terminie. Duży wybór tych specjalistów.
Byłoby całkiem OK gdyby nie rażące zaniedbania personelu "wspomagającego" (panie z recepcji). Podczas rejestracji Panie biorą numer telefonu (cyt. tak na wszelką ewentualność); co z tego jeżeli nie potrafią z tego skorzystać i gdy lekarz idzie na niezaplanowany wcześniej urlop - nie powiadamiają o tym.
Skutkiem tego jest zrobienie kilkudziesięciu kilometrów bez celu..
Największy chyba sklep w Stepnicy, przy trasie turystycznej wiodącej nad morze. Wielu turystów zatrzymujących się na szybkie zakupy.
W sklepie obsługa z minami jakby kazano im pracować za karę - żadnego zainteresowania klientem.
Ceny towarów dość wysokie (aby nie powiedzieć... bardzo wysokie).
Jedynym plusikiem jest czystość.
Supermarket Stokrotka w Koluszkach jest sklepem, który mogę z czystym sumieniem polecić wszystkim tym, którym zależy na świeżych produktach i sprawnej obsłudze.
Panie obsługujące ( ubrane w zielone, firmowe fartuszki ) są bardzo miłe i chętnie udzielają informacji o produktach w miarę swojej o nich wiedzy. Nie spotkałam się z sytuacją, w której próbowano by sprzedać mi coś niezbyt świeżego, a zakupy robię tu dość często. Zaopatruję się tu w dobrej jakości sery o niższej cenie niż w sąsiednich sklepach.
Na stoisku mięsnym jest różnorodny wybór mięs i bardzo duży asortyment wędlin. Ceny są nieco niższe lub porównywalne do konkurencyjnych sklepów, ale czystość tego miejsca zachęca do robienia zakupów właśnie tu.
Duży wybór pozostałych produktów spożywczych i częste promocje cenowe też zachęcają do odwiedzin tego sklepu.
Nie polecam kupować tu pieczywa, gdyż według mnie jest gorszej jakości.
Warzywa i owoce są w dużym wyborze i świeże.
Obsługa sklepu jest miła i szybka. Dostępne są 3 kasy, choć nie zawsze wszystkie działają ( zależy to od ilości klientów ). Akceptowana jest większość kart płatniczych co jest dużym plusem.
Sala sprzedaży, poszczególne stoiska i kasy są czyste i uporządkowane.
Minusem jest parking przed sklepem, który posiada boczny wjazd dla samochodów ( trzeba o nim wiedzieć ), ale nie ma wjazdu od frontu.
Poza tym nie mam innych zastrzeżeń i polecam zakupy w sklepie Stokrotka 104 w Koluszkach.
Dzisiejszy dzień oznaczał dla mnie ciągłe telefony do Orange. Narobiłam bałaganu podczas zamawiania umowy na internet i musiałam się z tego jak najszybciej wyplątać. Jednego dnia zamówiłam dwie umowy, jedną dla nowych klienó\tów i drugą dla przedłużających umowę. Oczywiście tą pierwszą zamówioną przez przypadek musiałam anulować. Zadzwoniłam na infolinię dotyczącą zakupów internetowych Orange. Mój czas oczekiwania na konsultantkę był naprawdę bardzo krótki. Po chwili zgłosiła się pracownica, która po przedstawieniu się zapytała mnie w czym może mi pomóc. Kiedy przedstawiłam jej swój problem pracownica poprosiła mnie o podanie numeru zamówienia. Okazało się, że anulowanie mojego zamówienia nie jest jeszcze możliwe bowiem nie zostało ono jeszcze poddane weryfikacji. Pomyślałam, że będę musiała zadzwonić jutro. Jednak w tym momencie konsultantka bardzo mnie zaskoczyła. Pracownica powiedziała, że pracuje do 21 i będzie monitorowała moją sprawę. Obiecała, że jeśli jej się uda to anuluje zamówienie a później oddzwoni do mnie i mnie o tym poinformuje. Byłam naprawdę mile zaskoczona. Konsultantka powiedziała, że jeśli nie uda jej się dzisiaj tego zrobić a ja nie otrzymam od niej telefonu, będzie to oznaczało że mam zadzwonić jutro. Konsultantka powiedziała, że jutro pracuje od 12, ale infolinia jest czynna od 8 rano.
Mimo tego, że nie załatwiłam swojej sprawy zostałam bardzo dobrze obsłużona.
Kiedy porównałam oferty Orange w biurze obsługi klienta i ofertę internetową, ta druga wypadła znacznie lepiej. Postanowiłam już dzisiaj przedłużyć umowę, która kończy mi się pod koniec września.
Bez problemu na stronie Orange odnalazłam zakładkę z ofertą internetu mobilnego. Wypełniłam formularz i zamówiłam umowę wraz z modemem. Po zatwierdzeniu zamówienia otrzymałam numer zamówienia podsumowanie całej umowy. Dopiero wtedy zobaczyłam, że do kwoty pierwszej faktury zostanie dołączona opłata aktywizacyjna w wysokości 61 zł. Bardzo mnie to zdziwiło bowiem korzystam z internetu Orange wiele lat. W lewym górnym rogu strony wyświetlał się numer na infolinię dla osób mających pytanie w związku ze zakupami internetowymi. Postanowiłam zadzwonić pod podany numer i zapytać skąd wzięła się owa opłata. Dodzwoniłam się bardzo szybko. Ki8edy wytłumaczyłam na czym polega mój problem okazało się, że wypełniłam formularz dla nowych klientów a nie przedłużających umowę i stąd ta opłata aktywacyjna. Konsultantka poradziła mi abym zadzwoniła za dwie godziny, bowiem dopiero po tym czasie będę mogła anulować swoją umowę.
Przez te problemy zaczęłam powoli żałować, że nie przedłużyłam umowy w salonie. Mimo wszystko uparłam się na zakupy przez internet bowiem za modem zapłacę symboliczną złotówkę, w biurze obsługi zapłaciłabym 49 zł, natomiast w salonie 159 zł.
Jestem absolwentem Liceum Ogólnokształcącego w Dobrzeniu Wielkim. Moje rozczarowanie tą szkołą wynika głównie z istniejącego tutaj rozwarstwienia uczniów, profili i nauczycieli. Poleciłbym ją wszelkim gimnazjalistom, którzy wiążą swoją przyszłość z językiem niemieckim albo studiowaniem za granicą, ponieważ tylko ten profil jest na wysokim poziomie. Cała reszta jest tylko pięknie nazywającymi się kierunkami, które w praktyce nijak mają się do nazwy. Paradoksalnie, minusem jest także niedawno wybudowany kompleks sportowy, ponieważ jest on głównie przeznaczany na imprezy okolicznościowe albo sportowe, co odbija się na ilości godzin wychowania fizycznego.
Niedługo kończy mi się umowa na Orange Free Internet więc postanowiłam zorientować się co Orange ma mi do zaproponowania. Zwykle brakuje mi czasu na pójście do salonu Orange więc zadzwoniłam na infolinię. Mój czas oczekiwania na konsultantkę był bardzo krótki. Pracownica udzieliła mi szczegółowych informacji na temat przedłużenia umowy i zaproponowała zakup modemu za 49 zł. Wcześniej sprawdzałam tą ofertę w internecie i zauważyłam, że przedłużając umowę przez Internet ten sam modem mogę kupić za 1 zł. Podziękowałam więc konsultantce i powiedziałam że korzystniejsza jest dla mnie oferta internetowa.
Uważam, że konsultantka była odpowiednią osobą na odpowiednim miejscu. Pracownica miała dobrą dykcję i przyjemny głos. Poza tym wykazała się sporą wiedzą i nie próbowała wcisnąć mi niczego na siłę co często zdarza się w sprzedaży telefonicznej. uzyskałam od niej informację na temat wybranego przeze mnie modemu. Pracownica upewniła mnie, że będzie on działał w moim systemie operacyjnym komputera.
Jedyny minus jest taki, że oferta internetowa jest znacznie lepsza niż ta którą zaproponowano mi w biurze obsługi klienta.
Moja pierwsza wizyta w Optima Medycyna SA w Opolu rozpoczęła się od wielkiego pozytywnego zaskoczenia. Wchodząc korytarzem poczułem, że ta placówka jest w pełni profesjonalna i przygotowana do leczenia. Mało klientów, dobra organizacja pracy, czysto i zadbanie, nowoczesny wystrój . Bardzo przyjemna obsługa przez panie w recepcji, jak i przez samą panią doktor, która podchodziła do mnie (czyt. pacjenta) poważnie i z przyzwoitością. Jedyny minus, jaki znalazłem to aparatura do wykonania badań spirometrii, która pracowała nie zawsze, tak jak powinna, przez co etapy badań trzeba było powtarzać.
Siostra poprosiła mnie, abym będąc przy okazji w Biedronce kupiła jej młynek z ziołami. Nie bardzo wiedziałam gdzie mam go szukać, więc postanowiłam poprosić o pomoc pracownika. Kiedy weszłam do Biedronki od razu zaczęłam rozglądać się za pracownikiem na sali sprzedaży. Po chwili dostrzegłam pracownicę przy dziale owocowo- warzywnym. Podeszłam do pracownicy i zapytałam gdzie mogę znaleźć takie młynki. Pracownica powiedziała, że już nie ma ich w sprzedaży. Kupiłam kilka rzeczy i podeszłam do kasy. Kiedy stałam w kolejce zauważyłam młynek w koszu nieopodal kasy. Opuściłam kolejkę i podeszłam do kosza. Okazało się, że pracownica wprowadziła mnie w błąd i było jeszcze około 10 młynków. Chciałam sprawdzić ich cenę lecz nigdzie nie mogłam znaleźć odpowiedniej etykietki z ceną. Przeczytałam dosłownie wszystkie tabliczki z cenami i żadna z nich nie odnosiła się do młynków. Dopiero przy kasie poznałam cenę produktu.
PRZY WEJŚCIU DUŻO MIEJSCA , KOSZYKI ŁADNIE POUKŁADANE , CZYSTO .PRODUKTY NA PÓŁKACH ŁADNIE POUKŁADANE , WSZĘDZIE DUŻO PRZESTRZENI . KOLEJKI DO MIĘSA , JEDNA PANI NA MIĘSIE . OTWARTY JOGURT NA NABIALE . OBSŁUGA BARDZO MIŁA .REKLAMÓWKI TROCHĘ BRZYDKO POUKŁADANE ,DZIWNE JEST TO ŻE PANIE PRZY KASIE STOJĄ.
Wstąpiłam dziś do Biedronki, aby kupić sok i coś słodkiego. Na szczęście miałam przy sobie niewielką ilość gotówki bo z pewnością zostawiłabym tam więcej pieniędzy. Moim zdaniem warto jednak pomyśleć na temat wprowadzenia możliwości płacenia kartą.
Kiedy szłam w kierunku kas zauważyłam,że podłoga przy dziale alkoholowym jest bardzo brudna. Prawdopodobnie coś zostało rozlane a następnie roztarte na podłodze.
Kiedy przechodziłam obok koszy z artykułami nieżywnościowymi zauważyłam bardzo fajne pojemniki na sałatkę. Pojemniki były w czterech różnych kolorach do wyboru. Cena za pojemnik wynosiła około 6,50. Pomyślałam, że taki pojemnik może przydać się nie tylko do pracy, ale jest też świetnym rozwiązaniem na przykład w podróż.
Obsługiwał mnie sympatyczny kasjer. Pracownik miał blond włosy postawione na żel. Kasjer zapytał mnie czy nie potrzebuję reklamówki, za którą mu podziękowałam
PRZY WEJŚCIU DO SKLEPU ZACZEPIŁAM WÓZKIEM O WYSTAWĘ SKLEPOWĄ , PRZY KASIE NIE BYŁO ŻADNEJ KASJERKI . NA SKLEPIE BYŁ NIE ROZPAKOWANY TOWAR , UTRUDNIAŁO TO PRZEJŚCIE , BARDZO MAŁO DZIEWCZYN NA SKLEPIE DO POMOCY W POSZUKIWANIU KOSMETYKU . BRAKOWAŁO PRODUKTÓW. OBSŁUGA DOSYĆ MIŁA . WIĘCEJ PRACOWNIKÓW TRZEBA ZATRUDNIĆ .
Dziękujemy za zgłoszenie obserwacji na temat naszej firmy.
Z uwagą analizujemy opinie klientów i staramy się wyciągać z nich wnioski. Po analizie zgłoszonego zagadnienia udzielimy szerszej odpowiedzi.
Przed chwila bylam...
Przed chwila bylam w Stokrotce po Cury. Wszystko z Cury dobrze tylko ze kasjerka byla DZIWNA. Wszystkich kasowala po 5 minut na osobe jesli mial 3-6 artykulow. I do tego kiedy przyszla kolej na mnie skasowala mnie i wydala za malo. Wrocilam sie i chcialam zalatwic sprawe. Ona potraktowala mnie jak ostatniego smiecia i uwazala ze nie umiem liczyc !!! Ze sie rozrozniam 15 od 51 ach ! Jeszcze wykrecala sie glupio ze jej przelozona zabrala kasetke i nie moze mi wydac pieniedzy !!! Ale w koncu przyszela przelozona i powiedziala ze dala komus za malo kasy . Oddala mi wrescie te pieniadze ale zeby od razu nie mozna bylo !!!
Mały sklepik na osiedlu. W środku czysto, towar świeżutki. Panie tam pracujące każdego klienta traktują indywidualnie, z uśmiechem - cieszę się że towar jest polecany według mojego smaku. Jeżeli w asortymencie sklepu nie ma w chwili obecnej jakiegoś towar, Panie zamawiają go i na drugi dzień można sobie odebrać.
Na pewno będę tam stałym klientem. Polecam!
Nowo otwarte studio fitness.
Personel bardzo miły i pomocny. Do dyspozycji uśmiechnięci, cierpliwi i fachowi instruktorzy.
Bardzo bogata oferta zarówno dla mężczyzn i kobiet : siłownia, sztuki walki, liczne zajęcia aerobowe i taneczne.
Siłownia bardzo bogato wyposażona.
Najważniejsze - godziny otwarcia od godz. 6:00 do 22:00
Mimo bardzo dużej ilości produktów w ofercie pracownik doskonale zorientowany. Uśmiechnięty i miły. Jedyne co można zarzucic obsłudzeto niechlujny wygląd (poplamiona koszula i spodnie).
Czas obsługi bardzo szybki mimo dużych kolejek. Wszystkie kasy otwarte.
Menu restauracji bardzo bogate i czytelnie przedstawione. Bogaty wybór zarówno w daniach głównych jak i deserów i napojów.
Wewnątrz restauracji czysto i przytulnie. Toalety czyste, wszystkie urządzenia działające, pouzupełniane mydło i papier.Jedyny minus to zbyt wysoka temperatura wewnątrz.
Na zawnątrz zadbany teren zielony oraz duży i bezpieczny plac zabaw dla dzieci.
W celu zapewnienia wyższej jakości usług używamy plików cookies. Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień prywatności przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie ich.