Opinie użytkownika (83566)

Niestety o stacji...
Niestety o stacji paliwowej BP najlepszego zdania nie mam, a to z własnych niemiłych doświadczeń. Już wcześniej kilkakrotnie zdarzyło mi się to co dziś, a mianowicie karteczka z napisem "dostawa, przepraszamy za niedogodności" tylko że na stacji nie było żadnej cysterny. Po zwróceniu uwagi pracownicy o owym problemie usłyszałam to co najczęściej słysze "przepraszamy, zapomnieliśmy zdjąć informacje". Poza tym na stacji panuje nieład, stale brudne podłogi z kałużami-przecież to jest niebezpieczne, bo ktoś może się przewrócić. Gdy nie ma kolejki do kasy często trzeba długo czekać az ktoś obsłuży aby można było odjechać (mimo ze najcześciej jest kilka osób na zmianie).

zarejestrowany-uzytkownik

05.02.2011

BP

Placówka

Andrychów, Krakowska 25

Nie zgadzam się (2)
Witam. Chciłam się...
Witam. Chciłam się podzielic z Państwem informacja na temat obsługi jaka jest w punkcie ERA w Gnieźnie na ul Pałuckiej (Galeria Gniezno) Zostalam obsługiwana przez Panią M. M. Generalnie rozważam aby przenieść 3 numery z sieci Plus do Ery lub Play. Dlatego wybrałam się do Galerii aby porównać ofertę. W punkcie Play bardzo miła i fachowa obsługa natomisat obsługa pani M. sprawiła,że napewno już nie wróce do punktu w którym pracuje ta Pani. Osoba ta jest nie miła, sprawiła wrażenie jakby jej nie zależało na kliencie, zero jakiegokolwiek zaangażowania w rozmowę. Nierozumiem jej zachowania. Byłam grzeczna a ona zachowywała się jakbym wogóle miała nie wchodzić. Takie osoby nie powinny pracować w branży nacodzień obsługujących klientów. A informację o abonementach wyczytała mi z ulotki. Zapytałam o 4 modele telefonów i żadnego nie dostałam do obejrzenia. Zero jakichkolwiek argumentów przemawiających abym miała skorzystac właśnie z tej sieci w której pracuje. Nie polecam rozmów handlowych z tą Pania.

zarejestrowany-uzytkownik

05.02.2011

T-Mobile

Placówka

Gniezno, Pałucka 2

Nie zgadzam się (2)
Nie dało się...
Nie dało się inaczej tego zorganizować .Między jednym spotkaniem a drugim mam czas wolny. Postanawiam go spożytkować na krótki odpoczynek połączony z wczesnym obiadem i przeglądem prasy. Te parametry plus dogodna lokalizacja spełnia sieciowa restauracja KFC. Jeżeli o menu typu Fast food to jej oferta chyba najbardziej mi odpowiada. Wita mnie kolejka, wynikiem której jest funkcjonowanie tylko dwóch kas. Trzy pozostałe są zamknięte. Gdyby mi się spieszyło byłby duży problem. Z stojaka biorę gazetę prawną i dziennik. I oczekuję cierpliwie na swoją kolej. Z kuchni dociera gorąco. Wygląda też w pewnym momencie inny pracownik ale kasy dodatkowej nie otworzono. Kolejka za mną się powiększa. Po upływie kilku minut pojawia się kobieta, kierownik zmiany którego wyróżnia ubiór, biała koszula gdzie dla pracowników szeregowych strojem obowiązującym jest koszula w kratkę. I kierownik i pozostały personel ma małe plakietki identyfikacyjne. Pani kierownik pomaga dwóm Panom na kasie przygotowywać zamówienie. Mężczyzna który mnie obsługuje, brunet, z leko falowanymi włosami, w młodym wieku, z uśmiechem mówi dzień dobry .Zapytany o składniki Twister Atikos dokładnie i wyczerpująco odpowiada. Bez pośpiechu i zniecierpliwienia. A gdy się na Twister Atikos decyduję proponuje zakup zestawu i tu również spontanicznie mówi co na zestaw się składa. Całe zamówienie jest szybko skompletowane przy pomocy wspominanej już tu Pani kierownik. Dostaję nie wiedzieć do czego sztućce. Kubek na tacę jest postawiony do góry dnem. Płacę kartą i nawet udaje mi się zająć miejsce przy stoliku. Cóż cztero osobowym co prawda ale nikt podczas mojej tam bytności się nie przysiada i nie rości z tego tytułu pretensji. Wystrój jest oszczędny w formie. Bardzo miłym akcentem są gdzie niegdzie wystawione donice z liściastymi kaktusami. Restauracja czysta. Czysto i schludnie na blacie gdzie stoi dystrybutor zimnych napoi. W wystarczającej ilości słomki i denka. Zewnątrz lokal zajmujący dolny poziom secesyjnej kamienicy jest wizualnie kiepski. Niby np. szczegół jak niebieski ramy okienne, dużych wysokich zakończonych półkolem szyb jakoś mi nie pasują. Minus za schody, które lokal ten zamykają dla osób niepełnosprawnych. Minus za kolejki. A plus za opanowany personel. Miły i kulturalny. Jednak minusy przeważają niestety i ta restauracja i dzisiejsza w niej wizyta nie są w ogólnej ocenie pozytywne.

zarejestrowany-uzytkownik

05.02.2011

KFC

Placówka

Warszawa, KEN Center, ul. Ciszewskiego 15

Nie zgadzam się (1)
Ładny, czysty lokal....
Ładny, czysty lokal. Miła obsługa "na poziomie". Pizza dobra, choć zdecydowanie zmniejszyła się ilość dodatków w porównaniu do początków funkcjonowania pizzerii. Jedna rzecz, która mi nie odpowiadała to fakt, że kelnerzy nie zapisywali zamówień, jedynie je zapamiętywali. Komponując własną pizzę kelnerka odmówiła zapisu składników po czym dostałam zupełnie inną pizzę niż chciałam... Mogłam czekać kolejne pół godziny na następną, lub zjeść tą, której nie zamawiałam...

zarejestrowany-uzytkownik

05.02.2011

Gusto Dominium

Placówka

Tychy, al. Jana Pawła II 16

Nie zgadzam się (2)
Od czasu do...
Od czasu do czasu lubię sobie poczytać tak zwaną prasę kolorową. Nie mam swojego ulubionego tytułu. Ostatnio z uwagi na promocyjną cenę 0,99 zł kupuję Vivę (3(365)). Choć tka niska cena może sygnalizować wyjątkowo mało wartościową treść o czym miałam już wątpliwą okazję się przekonać .Tym razem jest na czym „zawiesić oko „,przynajmniej na chwilę. Przeczytamy wywiad z aktorką z okładki Małgorzatą Sochą, zgrabnie zredagowane artykuły o wybitnym pisarzu i jego żonie choć trochę dziwi jego „obecność” w tej klasie magazynu oraz Natalie Portman odtwórczyni głównej roli w nowości kinowej zatytułowanej Czarny łabędź. Oryginalna sesja foto również głośnych nazwisk Żmudy Trzebiatowskiej i Adamczyka. Są stałe rubryki, alfabet towarzyski ,moda kuchnia. Szkoda iż w tym numerze nie było historii o zwierzętach które w gazecie się ukazują od czasu do czasu i są naprawdę często jedynym plusem jakiegoś numeru. Opisany numer Vivy przejrzałam i przeczytałam. Nawet, nawet poziom dobry. Sporo treści, choć i zdjęć nie mało. Dla zresetowania głowy jak najbardziej może być

zarejestrowany-uzytkownik

05.02.2011

Viva

Inna forma kontaktu

Nie zgadzam się (2)
Duży supermarket, a...
Duży supermarket, a w nim szeroki asortyment. ceny są bardzo zróżnicowane, z pewnością każdy znajdzie coś dla siebie. Do zakupów zachęca karta Rodzynka na której są gromadzone punkty, które następnie można wymienić na atrakcyjne nagrody. W razie potrzeby otwierane są kolejne kasy, można się także zwrócić do każdego z pracowników o pomoc, z chęcią jej udzielą.

zarejestrowany-uzytkownik

05.02.2011

Carrefour

Placówka

Zduńska Wola, Kilińskiego 1d

Nie zgadzam się (2)
Sklep znajduje się...
Sklep znajduje się na dużym osiedlu, stąd też bardzo często bywają tam kolejki, zwłaszcza w dzień targowy. Szeroki wybór produktów z każdego rodzaju, oraz bardzo przyjazna obsługa zachęcają do zakupów. Obok budynku znajduje się parking, na którym można zostawić auto. istnieje możliwość pozostawienia roweru.

zarejestrowany-uzytkownik

05.02.2011

Biedronka

Placówka

Otwock, Kołątaja 61 A

Nie zgadzam się (3)
Duży plus za...
Duży plus za obsługę. Młodzi, zwyczajni ludzie, nie kłaniający się w pas i nie recytujący menu. Pizza bardzo dobra, dużo składników, gratisowe sosy... Menu trochę dziwne więc wolę sama komponować składniki na pizzy. Jedyny minus to lokal- w prawdzie czysty i zadbany ale bardzo malutki... Raczej na wyjście ze znajomym niż na randkę we dwoje.

zarejestrowany-uzytkownik

05.02.2011

Pizza Club

Inna forma kontaktu

Nie zgadzam się (3)
Znajduje się praktycznie...
Znajduje się praktycznie w centrum miasta, tak więc bardzo wiele osób tam wchodzi. ponadto zawsze w sklepie panuje czystość, a produkty są uporządkowane. Obsługa jest miła, w razie potrzeby są uruchamiane kolejne kasy by rozładować kolejkę. Przy sklepie znajduje się parking na którym można zostawić auto.

zarejestrowany-uzytkownik

05.02.2011

Biedronka

Placówka

Jelcz-Laskowice, Bożka 11

Nie zgadzam się (1)
Bardzo mi się...
Bardzo mi się podobała oferta tygodnia, gdyż jest bardzo atrakcyjna. w sklepie panował porządek, a obsługa była miła. bardzo lubię ten lokal, gdyż jest on duży co znacznie ułatwia przemieszczanie się pomiędzy poszczególnymi regałami. Dział z owocami i warzywami również zachęcał do zakupów, to jeden z niewielu supermarketów, który o to dba w takim stopniu.

zarejestrowany-uzytkownik

05.02.2011

Biedronka

Placówka

Częstochowa, Jagiellońska 29

Nie zgadzam się (2)
Wybór ciast w...
Wybór ciast w cukierni ogromny.Ceny przystępne i nie wygórowane,a ciasta świeże.Już od kilku lat zaopatruję się w słodkości tutaj.Obsługa bardzo miła i zorientowana w tym co sprzedaje.Nigdy nie miałam problemu z wyborem.zawsze otrzymałam odpowiednie wskazówki co do zakupu.I co najważniejsze czysto i schludnie,bo przeważnie tego brakuje innym.Z pewnością mogę cukiernię polecić innym.

zarejestrowany-uzytkownik

05.02.2011

Cukiernia Czernis

Inna forma kontaktu

Nie zgadzam się (4)
Po kilku godzinach...
Po kilku godzinach intensywnej pracy,nabrałam ochoty na kawę i coś słodkiego.Uwielbiam zwykłe drożdżówki z kruszonką.Niestety bardzo się rozczarowałam.Słodkości były tak spieczone,że nie smaczne i twarde.Zresztą to nie był pierwszy raz.Mam pecha również na obsługę.Zachowanie pani,która mnie obsługiwała,wskazywało na to,że pracuje w firmie za karę.

zarejestrowany-uzytkownik

05.02.2011

Piekarnia Cukiernia Pellowski

Placówka

Gdańsk, Podwale Staromiejskie

Nie zgadzam się (2)
Przechodzę koło cukierni,...
Przechodzę koło cukierni, dość spontanicznie postanawiam wejść i kupić faworki. Te są już popakowane w kartonowe tacki i owinięte folią na którą jest naklejona naklejka a na niej napisana czarnym flamastrem cena uzależniona od wielości. Faworki wystawione są na górze gabloty która dzieli ladę na pół. Przy części prawej przy ścianie siedzi siwy z przerzedzonymi włosami Pan ubrany w zgniłozieloną bluzę z polaru i któremu przerwałam lekturę gazety. Na blacie widzę jeszcze ofertę promocyjną sieci Real. Proszę o faworki, podaję 50 złotowy banknot na co Pan reaguje nie zadowoleniem. Zapewniam go iż nie mam niestety drobnych (za faworki mam zapłacić 6 zł) Pan próbuje wydać resztę 2 razy po 2 zł i 40 zł w nominałach 10 zł. Po chwili wstaje na moment i wyjmuje z kieszeni zwitek banknotów ale tam najwyraźniej nie znalazł 20 zł a więc zostaje mi reszta w końcu wydana zgodnie z planem pierwotnym. W tym czasie z zaplecza niczym milcząca zjawa wychodzi Pani w białym fartuszku -motylku, kładzie bez słowa tackę z ciastkami na drugiej części blatu i ponownie znika na zapleczu. Ja zanim wyjdę zauważam tapicerowane taborety na przyrdzewiałych metalowych nóżkach dostawione do stolików w równie staromodnym stylu. Na witrynie czytam iż oprócz oferty stricte cukierniczej lokal proponuje zapiekanki i hot dogi. Zapach Fast food’ u w cukierni mi nie odpowiada. Nie odpowiada mi również nie komunikatywny i odpychający personel. Czułam się jak intruz który zakłócił panujący tu spokój. Cukiernia przez taką politykę nie zyskała nowego klienta w mojej osobie.

zarejestrowany-uzytkownik

05.02.2011

Cukiernia

Placówka

Garwolin, Kościuszki 3

Nie zgadzam się (10)
Do tego sklepu...
Do tego sklepu weszłam by zakupić prasę. Oferta jego jednak nie ogranicza się tylko do gazet, więc ryzykowne się wydaje jego nazwanie kioskiem. Kupimy tu jeszcze trochę z segmentu szkolno-papierniczego jak też chemię gospodarczą. Jest tu też kolektura lotto. Lokal jest przestrony, o kształcie kwadratu. Ekspozycja bogata choć wyeksponowana dość chaotycznie. Lada ciągnie się od prostopadłej do frontu ściany ,złamuje się tworząc kąt prosty i wzdłuż prawej ściany kończy się przy samej szybie. W górnym kącie domowy, okrągły drewniany niski stoli na którym również wyłożone są gazety. Towar jest wyeksponowany również na regałach za ladą ustawionymi przy ścianie . Dość szybko wypatruję interesujące mnie tytuły. Jestem od nich oddzielona ladą więc proszę o nie sprzedawcę. Ten nie zauważył mojego wejścia a na moją prośbę reaguje dopiero wówczas gdy raz ją jeszcze powtarzam. Podchodzi z ze swojego krańca na drugi gdzie stoję ja, kładzie na ladzie wskazane przeze mnie tytuły i wraca na miejsce gdzie stał uprzednio. Ja prawie od razu podejmuję decyzję o zakupie idę do sprzedawcy i do kasy która to jest przy witrynie. W tym samym czasie do Ruchu wchodzi klient, który iż najwidoczniej tu był dziś wcześniej i do kasy dociera jako pierwszy. Prosi ekspedientkę która wydaje się właścicielką o papier toaletowy, do którego Pani nie może się dostać bo jak wynika rozmowy „mąż jej tu upchnął” i nie może się dostać do przedmiotowego papieru. Ja czekając na swoją kolej przypominam sobie o jeszcze o kredkach ale tych które chciałabym kupić akurat nie ma. Płacę za gazety, dostaję paragon, wychodzę. Pani na koniec mówi dowidzenia i dziękuje mi. Nie zmienia to mojej oceny iż jako klient nie zostałam potraktowana z należytą uwagą.

zarejestrowany-uzytkownik

05.02.2011

RUCH S.A.

Placówka

Garwolin, Kościuszki 1

Nie zgadzam się (7)
Ilekroć mam rozpoczynać...
Ilekroć mam rozpoczynać podróż z dworca PKS zastanawiam się kto dopuścił do tak fatalnego jego stanu poczynając od wydania zgody na handel na szeroką skalę w jego obrębie a kończąc na tym iż dworzec ten wydaje się pozbawiony jakiegokolwiek nadzoru i pieczy administracyjnej. Stan nawierzchni jest fatalny, pełen kolein i dziur które w taką pogodę zmieniają się w głębokie kałuże . Dojście do dworca poprzedzone jest nagabywaniem obcokrajowców do zakupu przemycanych papierosów i nachalnych cyganek. Chodnik oblodzony . Wiaty brudne zaniedbane. Autokary różnych przewoźników ,głównie regionalnych oddziałów PKS parkują jak chcą blokując nie jednokrotnie wyjazd innym autokarom. Jest szansa na poprawę. W bezpośrednim sąsiedztwie powstaje stadion narodowy budowany na mistrzostwa świata w piłce nożnej 2012 Zlikwidowano okoliczny handel, zamknięto budek z kasami i poczekalnią z powodu remontu. Co prawda termin na niego wybrano dość nie fortunie na czas zimy ale cóż oto Polska właśnie. Czas pokaże jak dalece międzynarodowa sportowa impreza zmotywuje do zmian. Czy uda się poprawić estetykę, bezpieczeństwo i wygodę komunikacyjną. A może gdy już czasu naprawdę będzie niewiele a na doprowadzenie do ładu opisywanego dworca pomysłu nie będzie powróci temat jego likwidacji i przeniesienie w inne miejsce?

zarejestrowany-uzytkownik

05.02.2011

PPKS Warszawa

Placówka

Warszawa, Jana Zamoyskiego 1

Nie zgadzam się (3)
Placówka już od...
Placówka już od wejścia zrobiła na mnie duże wrażenie. Bardzo ładna, wszędzie porządek, brak zbędnych rzeczy w zasięgu wzroku. Piękny nowoczesny ekspres do kawy. Powitano mnie od wejścia i zaproszono do biurka. Pani z którą rozmawiałam bardzo precyzyjnie rozpoznała moje potrzeby i starała się wybrać najlepszą ofertę. Była ubrana skromnie, bez niepotrzebnych ozdób.Bardzo swobodnie i przekonywująco mówiła językiem korzyści. Wspomagała się różnymi materiałami. Zachęcała do zadawania pytań. Czułam się tam bardzo swobodnie i przyjemnie. Na pewno wrócę.

zarejestrowany-uzytkownik

05.02.2011

Raiffeisen Digital Bank

Placówka

Kraków, Długa 55

Nie zgadzam się (2)
Czekałam na umówione...
Czekałam na umówione spotkanie z koleżanką w McDonald’s i miałam jeszcze 20 minut, postanowiłam pooglądać i ocenić jakość wyglądu i obsługi w pobliskiej stacji paliw SHELL. Stacja duża, 8 dystrybutorów – zadbanych czystych z dostępnymi ręcznikami papierowymi, dostępne: V-Power Racing, V-power, Pb 95, V-Power Diesel, TIR Diesel. Poprawnie, bez zanieczyszczeń wyglądały też podjazdy do dystrybutorów. Zapoznałam się z otoczeniem i wnętrzem. Po prawej stronie wejścia znajdują się toalety – na zewnątrz, po prawej stronie bankomat. Stacja posiada parking dla samochodów osobowych i autobusów oraz kompresor, odkurzacz, myjnie ręczną na 2 stanowiska, auto myjnie, Gaz w butlach, pomieszczenie na warsztat – do wynajęcia. Po wejściu do sklepu z kasą zauważyłam po prawej stronie poukładane równo gazety, dalej regały z różnorodnym towarem przydatnym do samochodu oraz mapy i część spożywcza z napojami – wszystko równo ułożone, bez pustych miejsc na półkach. Przy kasie mini bar Fast Food z propozycją przekąszenia na szybko posiłku, wypicia napoju. Podeszłam do pierwszej kasy, gdzie przywitała mnie grzecznie z uśmiechem Pani przyjmująca opłatę za nalanie paliwa i za dokonane zakupy dodatkowe. Zapytałam o karty lojalnościowe stacji, Pani grzecznie zaproponowała, nawet chciała, żebym wypełniła druk, żeby otrzymać kartę. Wytłumaczyłam, że tylko pytam, czy są, dzisiaj nie robię zakupu paliwa, może następnym razem, sprawdzę ponadto, czy może mąż już ma ich kartę. Pani uprzejmie zaprosiła do skorzystania innym razem. Miła, sympatyczna obsługa, Pani mnie przywitała, pożegnała. Pobrałam dwie ulotki: „Czas to pieniądz, Zadbaj o biznes – my zajmiemy się resztą” oraz „Shell Go Smart – Oferta Specjalna” i wyszłam z zadbanej stacji z uprzejmą obsługą.

zarejestrowany-uzytkownik

05.02.2011

Shell

Placówka

Opole, Ozimska 195 195

Nie zgadzam się (0)
Jak każdy kierowca...
Jak każdy kierowca nie lubię momentów, kiedy jestem zmuszony w najmniej odpowiednim momencie do tankowania samochodu. Niemniej jednak takie momenty zdarzają mi się często jako że mój samochód należy do tych paliwożernych. Kwestia przypadku niż świadomego wyboru, że akurat tankowałem samochód na tej stacji. Dopiero podjeżdżając zauważyłem baner z cenami i tu niespodzianka, okazało się bowiem że są niższe niż u konkurencji, w moim przypadku, a tankowałem LPG była to różnica minimum 9 groszy/litrze. Czyżby ceny spadały wbrew temu, co spekulują media? Podjeżdżając pod dystrybutor zauważyłem pracownika, który w chwili jak opuszczałem samochód już podłączał wąż do tankowania. Gdy mnie zauważył przywitał mnie i zadał akurat w moim przypadku pytanie retoryczne - „do pełna”? Nie musiałem potwierdzać, pracownik uśmiechnął się i włączył dystrybutor. Chwilę trwało aż „studnia” się napełni, w między czasie pracownik zabawiał mnie rozmową. Unikam takich sytuacji jednak miło jak ktoś spontanicznie sam podnosi temat, który na dodatek mnie interesował. Miło się rozmawiało, ale czas zapłacić za paliwo. Podszedłem do okienka, nie ma bowiem możliwości wejścia do budynku a wszelką formalność załatwia się właśnie przy specjalnym okienku. Podałem pracownikowi kartę płatnicza informując o rodzaju paliwa jaki zatankowałem. Pracownik nic nie powiedział, nie przywitał się, nawet nie spojrzał w moją stronę. Po chwili odezwał się słowami „pin i zatwierdź”, jak się później okazało były to jego jedyne słowa jakie wypowiedział pod moim adresem. Ech jak odmiana, tu pracownik cichy przy dystrybutorze rozgadany. Osobiście wolę pracowników którzy nie zalewają mnie potokiem słów, jednak w tym przypadku bardziej przypadł mi do gustu pracownik przy dystrybutorze. Okolica stacji jak i same dystrybutory były nienagannie czyste, nie było śladów po żadnych zanieczyszczeniach.

zarejestrowany-uzytkownik

05.02.2011

Stacje paliw Intermarche

Placówka

Dąbrowa Górnicza, ul. Piłsudskiego 87

Nie zgadzam się (1)
Nie często mam...
Nie często mam okazję być w centrum Dąbrowy Górniczej jakoś mnie tam nie ciągnie, jednak tak się złożyło że akurat dziś się tak złożyło i moje nogi mnie tam zaniosły. Przechodząc dosłownie kątem oka zauważyłem opisywany lokal, zapewne poszedłbym dalej usuwając go z pamięci krótkotrwałej, ale klient, który do niego właśnie wchodził dodatkowo dość głośno zamknął za sobą drzwi. Nie jadłem od 10 godzin oczywistym jest fakt, że mój żołądek natychmiast zareagował wysyłając odpowiednie sygnały. Cóż było robić, wszedłem więc do baru. Wnętrze lokalu było czyste, schludne aczkolwiek dość skromnie urządzone. Obsługę stanowiły dwie osoby, kobieta zapewne pracownik oraz mężczyzna zapewne właściciel, świadczyła o tym karnacja oraz charakterystyczny akcent świadczący o tym że mam doczynienia z obcokrajowcem. Nie miałem trudności z porozumieniem się z właścicielem, widać że od dawna przebywa w Polsce. Szybki rzut oka na menu i już wiedziałem co mam zamówić. Kebab z wołowiną w cieście bo to zamówiłem okazał się największym kebabem jaki w życiu jadłem. Nie przesadzę jak powiem że mimo iż byłem bardzo głodny miałem ogromne trudności z tym aby go zjeść. Niepojęta ilość mięsa w kebabie, świadczyła o tym że naprawdę je się kebab mięsny z warzywami a nie warzywa z odrobina mięsa. Jeżeli do tego dodamy bądź co bądź niską cenę 6,49 zł to jest to nie tylko najlepszy, największy ale zarazem najtańszy kebab jaki do tej pory jadłem. Podczas studiowania menu i oczekiwania na zamówiony produkt spotkało mnie miłe zaskoczenie. Otóż właściciel jako gratis poczęstował mnie jak zapewniał tradycyjnym napojem tureckim – Ayran. I nie była to odrobinka na dnie kubeczka tylko cały 200 ml kubek. Początkowo nie chciałem go przyjąć mówiąc, iż go nie zamawiałem, wówczas właściciel powiedział, że to na koszt firmy. Mam wstręt do wszystkich napoi nabiałowych i nabiałowopodobnych, podejrzewałem że jest on właśnie sporządzany na bazie mleka bądź jogurtu. W domu po sprawdzeniu składu w Internecie tylko potwierdziłem swoje obawy, jednak naprawdę smakował mi ten napój. Powiem więcej, kebab zamówiłem z sosem pikantnym a po wypiciu tegoż napoju w ogóle nie czułem „ognia”. Podsumowując jestem zadowolony z dzisiejszej wizyty i jak tylko będę w pobliżu na pewno ponownie skorzystam ponownie z usług tego lokalu.

zarejestrowany-uzytkownik

05.02.2011

Taxi Kebab

Placówka

Dąbrowa Górnicza, Bandrowskiego 1

Nie zgadzam się (0)
Piotr i Paweł...
Piotr i Paweł to sklep do którego lubię jeździć z moim dzieckiem.Mają w tym sklepie wózki-samochodzik,które mniejsze dzieci uwielbiają i co najważniejsze w tym sklepie się za nie płaci.Pozatym świetny asortyment można kupić towar świeży oraz z róznych regionów świata.Podama mi się organizacja sklepu.Jeżeli chodzi o obsługe niema wyrobionego zdania.Szczeże polecam ludziom ,którzy lubią kupować zróżnicowany towar.

zarejestrowany-uzytkownik

05.02.2011

Piotr i Paweł

Placówka

Gdańsk, Al. Grunwaldzka 82

Nie zgadzam się (2)