Cel zakupu: buty sportowe. Niewielki sklep Puma w galerii handlowej Focus Mall. Bardzo miła obsługa. Zaraz po wejściu do sklepu podeszła do mnie ekspedientka i poinformowała mnie o swojej gotowości do pomocy. Powiedziałem że szukam butów sportowych. Zostałem zapytany o rozmiar buta i została mi przedstawiona konkretna oferta. Wiedziałem gdzie znajdę buty o moim rozmiarze.
Postanowiłem zamieścić opinię o aptece, z której usług zawsze korzystam. A robię to z następujących względów: obsługa w aptece jest znakomita, apteka jest zadbana, czas realizacji leków na zamówienie jest krótki, a ceny oscylują wokół średniej, nieznacznie tylko czasami przekraczając ceny w innych aptekach.
Wszystkie farmaceutki są bardzo miłe i uprzejme, ale przede wszystkim mają znakomitą wiedzę fachową. Ile razy o coś spytałem, to zawsze umiały mi odpowiednio doradzić, wypytując a to o objawy, a to o potrzeby, a to o formę preparatu, a w końcu odnosząc to wszystko do ceny. Gdy kupuję leki robione na miejscu, to czas oczekiwania na nie jest zawsze bardzo krótki, a jeśli nie ma jakiegoś składnika, to lek przygotowywany jest zawsze na drugi dzień. Sama apteka jest czysta, zadbana, nie ma żadnych śladów brudu czy odbitych palców na szybach. Panie farmaceutki zawsze wyglądają estetycznie i schludnie. Żadna z nich nie ma mocnego makijażu, wszystkie mają zadbane dłonie i przyjmują klientów w białych fartuchach.
Jedynym mankamentem, który nie pozwala mi na wystawienie oceny najwyższej z możliwych, są ceny. Są one bowiem z reguły minimalnie wyższe niż w podobnych placówkach w moim miejscu zamieszkania. Ale podobno nie można mieć wszystkiego...
Z wszystkich powyższych względów wystawiam silną czwórkę i polecam tę aptekę innym kupującym.
Wizyta w sklepie miała na celu zakup butów sportowych. Niestety na pólkach nie znalazłem takich butów, które przykułyby moją uwagę. Co prawda było dużo modeli, ale wydawało mi się, że są one z poprzedniego sezonu. Znalazłem jednak jedną parę która wyglądała dość fajnie. Jednak musiało upłynąć trochę czasu zanim ktoś z obsługi do mnie podszedł. Poprosiłem sprzedawcę, aby znalazł buty o rozmiarze jaki potrzebuję. To również zajęło mu trochę czasu.
Odwiedziłam ostatnio sklep znanej marki - Reserved.
Jest to dwupoziomowy i dość obszerny lokal.
Zawsze wybieralam się tam z przyjemnoscią, gdyż zarówno odzież jak i obuwie oraz dodatki gwarantują wspaniałą jakość za rozsądną cenę.
Tym razem zaskoczyła mnie obsługa. Niestety negatywnie.
Przez około 15 minut pobytu w sklepie nie zauważyłam nikogo z obsługi. Chciałam przyjrzeć się tunice wiszącej pod suftem, jednak nie miałam takiej możliwosci, gdyż absolutnie nikt nie przyszedł.
Bardzo rozczarowana opuściłam sklep i podobną tunikę kupiłam w konkurencyjnej sieci sklepów.
Celem mojej wizyty w Optyk Kierszniowski był zakup nowych okularów. Wybór oprawek był dość duży, ale brakowało osób do obsługi klienta. W dość wielkim salonie był jeden ekspedient co negatywnie wpływało na pomoc przy wyborze oprawek. Od chwili wejścia do sklepu drugiej osoby, sprzedawca musiał jednocześnie obsługiwać dwie osoby. Jednak mimo wszystko służył swoją pomocą jak tylko mógł.
Pani nie poinformowała mnie o przyznanej ilości punktów, aktualnie obowiązujących promocjach, co jest normą i jest wymagane. Nie odpowiedziała na moje 'dzień dobry' i 'do widzenia'. Była bardziej zainteresowana wybieraniem napoju i rozmową ze swoim kolegą- również pracownikiem. Oddając moją kartę nie podała mi jej tylko położyła dość daleko ode mnie na ladzie.
POLECONO MI TĄ STRONĘ W SKLEPIE, W KTÓRYM DZISIAJ ZAKUPIŁAM ZMYWARKĘ I ROBOTA KUCHENNEGO. JESTEM BARDZO ZADOWOLONA Z ZAKUPU. PRACOWNICY ZAMÓWILI MI ZMYWARKĘ ZGODNĄ Z MOIMI OCZEKIWANIAMI. WCZEŚNIEJ JEJ NIE WIDZIAŁAM, ALE ZAUFAŁAM PANI, KTÓRA TUTAJ PRACUJE I ZNALAZŁA DLA MNIE TO, CZEGO POTRZEBOWAŁAM. WŁASNIE JĄ ROZPAKOWAŁAM I JESTEM BARDZO ZADWOOLONA. ZMYWARKA IDEALNIE PASUJE DO MOJEJ NOWEJ KUCHNI.POLECAM TEN SKLEP I ŚWIETNĄ OBSŁUGĘ.
Szanowna Pani Moniko.
Dziękujemy za zamieszczenie obserwacji.
Mamy nadzieję, że będzie Pani zadowolona z zakupionej zmywarki.
Zapraszamy ponownie!
Byłam w KFC,...
Byłam w KFC, aby skorzystać z promocji Heyah - darmowa herbata IceTea po pokazaniu SMSa. Kasjerka znała tę promocję, ale musiała poprosić managera - taka jest procedura. Managerka na początku nie wiedziała jakie produkty mam domówić, ale gdy sprawdziła w systemie obsługa nastąpiła szybko i była miła.
Celem mojej wizyty w Pracowni Optycznej Lechna był zakup nowych okularów. Obsługa była bardzo miła, ekspedientka robiła wszystko aby znaleźć oprawki odpowiadające moim wymaganiom. Niestety żadnych nie wybrałem, ale poinformowała mnie o nowej dostawie towaru w przyszłym tygodniu. Ponadto poinformowała mnie o cenie szkieł różnych producentów. Przed wyjściem ekspedientka powiedziała, że zamawiając nowe oprawki zwróci uwagę na moje wymagania, gdyż każda opinia klienta jest bardzo cenna.
kompetencje osób, które mnie obsługiwały były bardzo wysokie, sprzedawca wykazał się dużym zainteresowaniem wobec mnie i pomógł dobrać odpowiednie dodatki do stroju jak i sam strój. Widać było iz pracownik posiada wiedzena temat materiałów z jakich wykonana jest odzież oraz akcesowria. miła i przyjemna obsługa
Chciałem przedstawić zachowanie kierowcy autobusu A4, który odjeżdżał o godzinie 9:34 z przystanku Gliwice Zajezdnia w stronę Gliwic. Na jednym przystanków po wejściu pasażerów kierowca zamknął drzwi, a w tym samym momencie nadbiegła osoba niepełnosprawna. Osoba ta machała ręką, ale kierowca nie otworzył jej drzwi i odjechał. Wątpię by kierowca nie widział sytuacji, gdyż zawsze musi sprawdzić w lusterku czy wszyscy wysiedli i wsiedli. Podobna sytuacja miała miejsce na przystanku Dworzec PKP. Tam również inna osoba dobiegła do autobusu po zamknięciu drzwi. Kierowca również nie otworzył drzwi, mimo tego, że stał na światłach i nie mógł jechać. Uprzejmość tego pana jest na niskim poziomie, a cała sytuacją jestem zbulwersowany.
Wizyta w sklepie dotyczyła codziennych zakupów. Już za kołowrotkiem zdenerwował mnie fakt, że nie było dostępnych koszyków, które zazwyczaj są na podłodze. Musiałem podejść przed kasy i znów cofać się do pierwszego działu. W dziale tym panował jeden wielki bałagan. Całe mnóstwo worków foliowych było porozrzucanych po paletach, jak i podłodze. W dziale obok na podłodze widziałem puste kartony. Przeszkadzały one w swobodnym poruszaniu. W sklepie widziałem nowo zamontowane tablice nad regałami. Miały bardzo ładne i barwne rysunki. Od ostatniej wizyty poprawił się stan lodówki. Tym razem nie burczała na cały głos, widocznie została naprawiona. Na stanowisku z warzywami i owocami było bardzo dużo produktów. Dużo owoców miało promocyjne ceny. Prezentowały się dziś bardzo ładnie. W kolejce do kasy nie czekałem, czynne były dwa stanowiska. Wokół kasy był porządek. Obsłużony zostałem szybko i serdecznie. Mam mieszane uczucia po wizycie, bardziej jednak w stronę pozytywną.
Poszłam wczoraj do PZU zapytać się czy można ubezpieczyć się indywidualnie,ponieważ jestem osobą bezrobotną i interesuje mnie ubezpieczenie w razie śmierci rodziców,porodu itp.Wytłumaczyłam Pani o jakie ubezpieczenie mi chodzi lecz dosłownie Pani ta mnie zbyła.Powiedziała mi,że najlepiej ubezpieczyć się wraz z mężem i odwróciła się popijając kawę.
Do Kamiennogórskiej Biedronki wybrałam przy okazji, wraz z dzieckiem w wózku, w celu zakupu paru drobnych artykułów spożywczych. Po wejściu na salę sprzedaży stały koszyki, trochę porozwalane, ale i tak mnie to ucieszyło ponieważ nie zawsze się tam znajdują. Na hali sprzedaży ogólnie był porządek, podłoga czysta bez zbędnych smieci, produktypoukładane na półkach. Jedynie przeglądając artykuły przemysłowe, zwróciłam uwagę, że są one dość mocno wymieszane i trzeba chwilkę poszukać, by znaleźć odpowiednią cenę dla danego produktu. Mój syn zaczął być niecierpliwy i marudzić więc udałam się do kasy. I teraz, patrzę: są otwarte dwie kasy: przy jednej długa kolejka (ok. 7 osób), przy drugiej była tylko jedna osoba, która była akurat w danej chwili obsługiwana. Chciałam więc udać się do tej drugiej. Niestety, kasjerka tam obsługująca (młoda dziewczyna z jasnymi niefarbowanymi włosami w okularach), szybko udało się na (rezerwowaną chyba wcześniej) przerwę. Udawała przy tym, że długiej kolejki obok nie widzi. Więc musiałam stanąś w tej pierwszej. Niestety moje dziecko zaczęło już płakać, a kolejka posuwwała się pomału. Kasjerka z tej jedynej czynnej kasy opczywiście zadzwoniła zaraz z powrotem po tamtą ponieważ kolejka przy jej kasie wynosiła już ok. 13 osób. Kasjerka wróciła na kasę, a tłum za mną rzucił się do nowo otwartej kasy. Ja z wózkiem i koszykiem nie miałam szans na szybki w miare manewr,, więc jak stałam w kolejce tak w niej zostałam. W sumie czekałam jeszcze ok 7 minut z płaczącym dzieckiem. Kasjerka mnie obsługująca (młoda blondynka, mocno rozjaśniane włosy do ramion) starała się w miarę szybko obsłużyć klientów. Niestety i tamta druga znów przeszkodziła dwa razy - prosząc o rozmienienie pieniędzy, co oczywiście znacznie wydłużyło obsługę. Pomiędzy kasami znajdował się na dodatek rozwalony ketchup, którego zawartość starali się ominąć klienci, a na którego obsługa nie zwracała uwagi. Niestety zakupy w tym dniu w Biedronce absolutnie nie zaliczam do udanych.
Bardzo szybka i sprawna obsługa. Personel stacji wyjątkowo sympatyczny i kompetentny. Pomimo małej powierzchni sprzedaży sklep zaopatrzony dobrze, a wszystkie towary na bieżąco uzupełniane. Łyżeczką dziegciu była toaleta, w której brakowało papieru toaletowego i przyjemnego zapachu. Podłoga była brudna przy bezdeszczowej pogodzie.
W trakcie załatwiania spraw w centrum Warszawy chcieliśmy z mężem szybko zaspokoić głód. Wybór ze względu na bliskość i szybkość obsługi padł na Bar Bambino. Pomimo dość późnej pory do baru była kolejka. Czekając dokonaliśmy wyboru klasycznego polskiego zestawu: schabowy, ziemniaki i kiszona kapusta zasmażana. Po krótkim, oczekiwaniu otrzymaliśmy dania i przystąpiliśmy do konsumpcji. Tu nastąpiło totalne rozczarowanie. Kotlet schabowy był bardzo mały i zawierał szczątkowe ilości mięsa, a grubość panierki była większa od jego grubości. Ziemniaki utłuczone były z wielką ilością tłuszczu. Osoba która przygotowała tak zwaną kapustę zamażaną, nie miała pojęcia co robi. Klasyczna kapusta zasmażana nigdy nie zawiera kiełbasy i koncentratu pomidorowego. W zaproponowanej postaci kapusta ta była za kwaśna i nie smaczna. Pomimo wielkiego głodu nie zjedliśmy nawet połowy porcji. Dodatkowo mój mąż zapłacił za ten posiłek zgagą jakiej nie miał od wielu miesięcy, a ja pomimo zdrowego układu trawiennego, miałam uczucie niestrawności.
sklep jak z minionej epoki,ale najbardziej potrzebne artykuły są pod ręką w przystępnych cenach.Trochę dziwnie zachowuje się obsługa gdyż na jednej zmianie torebki są gratis,a na innej płatne.Ciekawe promocje dają możliwość zakupów po przystępnych cenach.Godnie może konkurować z dużymi supermarketami ceną oraz jakością sprzedawanych produktów
od lat bez zmian,czyli jeden z najlepszych kebabów w Warszawie,jak ma być pikantnie -to jest,jak ma być łagodnie to jest.szybka obsługa choć minusem jest to że zawsze są kolejki(w miarę szybko się porusza).duży wybór dań z tradycyjnej kuchni tureckiej,jeżeli jestem tylko w pobliżu i jestem głodna zawsze mam pewność że tam zaspokoję swój apetyt.
Punkt w dobrym miejscu, w otoczeniu innych sklepów, banku i pizzerii... czyli lokalizacja często uczęszczana. Sklep może niewielki, ale wewnątrz wszystko ma swoje miejsce. Klient po wejściu do sklepu nie ma wątpliwości czym ten się zajmuje. Obsługa kompetentna i rzetelna. Jej rzeczowe opinie na temat przedmiotów sprzedaży świadczą o posiadanej wiedzy, niezbędnej zresztą do prowadzenia takiej działalności. Mały minus za ciężko otwierające się drzwi, ktoś w średnim wieku może sobie z nimi nie poradzić...
Dawno nie byłam w tym lokalu i zostałam bardzo niemile zaskoczona.Na zamówione danie czekałam ponad 45 minut choć pani kelnerka zapewniała mnie że będzie do 15 minut,mało tego porcja była tak miniaturowej wielkości że myślałam że to przystawka.dlatego -4 ,a nie -5 ponieważ było w miarę smaczne,ale nie polecam jeżeli ktoś jest głodny.Na temat kelnerek nie chcę mi się pisać bo w podrzędnych knajpkach jest o wiele lepsza obsługa.Każde moje pytanie w sprawie jakiegoś dania musiały konsultować z kuchnią.ŻENADA.Jak ten lokal nie wróci do tego co reprezentował rok temu nie wróżę mu przyszłości
W celu zapewnienia wyższej jakości usług używamy plików cookies. Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień prywatności przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie ich.