Opinie użytkownika (83566)

Punkt znajduje się...
Punkt znajduje się w tylnej części budynku poznańskiego dworca kolejowego. Posiada dwa niezależne wejścia. Sam wystrój antykwariatu jest mało zachęcający (ciemny, monotonny kolor, złe oznaczenia zewnętrzne lokalu). Układ stoisk z książkami zły jak na warunki dworca kolejowego. Przejścia między nimi są wąskie i pasażerowie z bagażami mają duże trudności z poruszaniem się po sklepie. Książki są posegregowane w działy. Są ładnie ułożone na stoiskach. Widać dbałość o jakość towaru – książki wyglądają nadzwyczaj ładnie jak na antykwariat. Brakuje jednak oznaczeń działów i grup tematycznych. Poszczególne towary posiadają różny system informacji cenowej – raz są to duże naklejki na okładce, innym razem małe plastry cenowe z tyłu książki. W czasie mojej wizyty w lokalu przebywały dwie młode pracownice (wiek 18 – 24 lata, strój porządny, wysoka kultura osobista). Nie tylko obsługiwały kasę, ale także udzielały informacji na temat książek. Były miłe i uprzejmie. Nie miały większego problemu z orientacją w posiadanym zasobie książkowym. Ogólna ocena punktu wypada jednak źle.

zarejestrowany-uzytkownik

16.11.2009

Expans

Placówka

Poznań, Dworcowa 1

Nie zgadzam się (27)
Salon mieści się...
Salon mieści się na w tylnej części budynku Dworca Głównego PKP w Poznaniu. Jest duży, z wygodnymi, łatwo dostępnymi regałami. Podział czasopism na grupy jest czytelny i konsekwentny. Dobre oświetlenie zastosowane w punkcie ułatwia robienie zakupów. Czasopisma ułożone są równo i starannie. Ułatwia to robienie zakupów. Niestety najwyższe półki są nieco za wysoko i dosięgnięcie znajdujących się tam tytułów może sprawiać problemy niższym klientom. W czasie mojej wizyty kasę obsługiwała pracownica w stroju roboczym (wiek 18 – 24 lata). Nie posiadała identyfikatora. Udzielała konkretnych odpowiedzi i sprawnie obsługiwała klientów. Była miła i uprzejma. Za minus salonu można zaliczyć bardzo ograniczoną liczbę dostępnych tytułów, zalegające na półkach stare numery, jak też niedoczyszczoną podłogę, co jednak w warunkach dworca jest zjawiskiem praktycznie nieuniknionym.

zarejestrowany-uzytkownik

16.11.2009

Relay

Placówka

Poznań, Dworcowa 1

Nie zgadzam się (22)
Salon znajduje się...
Salon znajduje się holu Dworca Głównego PKP w Poznaniu, „na tyłach” Informacji PKP. Jest bardzo mały. Liczba dostępnych tytułów jest więc z natury rzeczy ograniczona. Salon posiada dwa niezależne wejścia. Osoba na wózku inwalidzkim nie ma problemu, by się do niego dostać. Jednak już sięgnięcie wybranego czasopisma jest w wielu przypadkach niemożliwe. I to nawet dla w pełni zdrowej osoby. Część regałów jest bowiem skutecznie zastawiona przez stojaki z różnego rodzaju produktami. Pomijam tu fakt, że i sama wysokość regałów budzi zastrzeżenia (ostatnie półki mogłyby być niżej). Sam układ tematyczny jest standardowy i w miarę konsekwentnie przestrzegany. Niestety ułożenie poszczególnych egzemplarzy jest niechlujne. Gazety stoją nierówno, są przemieszane; brakuje przestrzegania podziału tematycznego czasopism. Oświetlenie zastosowane w salonie jest bardzo dobre. Minusem punktu jest na pewno panujący w nim brud. Nie mówię tu tylko o śladach po brudnym obuwiu pasażerów. Podłoga zarzucona była różnego typu papierkami. Szczególnie przed samą ladą. Obsługujący salon pan (wiek 30 – 36 lat) ubrany był w czasie mojej wizyty w zwykłe, codzienne ubranie. Co gorsze, strój ten wykazywał wyraźne oznaki nadszarpnięcia przez ząb czasu. Kolory poszczególnych części garderoby były wypłowiałe, koszulka powyciągana, niedopasowana i przykrótka(!). Jego zachowanie było bardzo swobodne, bez zachowania podstawowych zasad dobrego wychowania (na próżno było oczekiwać „Dzień dobry”, „Do widzenia”). Ocena ostateczna salonu jest zła.

zarejestrowany-uzytkownik

16.11.2009

Relay

Placówka

Poznań, Dworcowa 1

Nie zgadzam się (32)
Salon znajduje się...
Salon znajduje się w holu głównym Dworca Głównego PKP w Poznaniu. Posiada dwa szerokie i bardzo dogodne wejścia. Jednak wnętrze jest gęsto zastawione regałami. Prasa została podzielona na kilka wyraźnych działów. Poszczególne tytuły są dość konsekwentnie ułożone na półkach. Niestety salon ma kilka minusów. Po pierwsze przejścia między regałami są bardzo wąskie. Dwie osoby mają problem by się w nich wyminąć. Jest to szczególnie niewygodne, że za grupę docelową klientów salonu przewidziano podróżnych korzystających z usług PKP, czyli osoby poruszające się zazwyczaj z dużym bagażem. Drugim minusem jest bardzo wysokie ulokowanie ostatnich, najwyższych w regale półek. Czasopisma tam się znajdujące są poza zasięgiem dużej części klientów. W salonie znajduje się też tylko jedna kasa, skutecznie wpływająca na powstawanie kolejek przy większej liczbie kupujących. W czasie mojej wizyty w salonie znajdowały się dwie pracownice (młodsza, wiek 18 – 24 lata; starsza 42 – 48). Miały służbowe, w miarę porządnie wyglądające ubrania. Jednak nie posiadały identyfikatorów. Obsługiwały klientów szybko i sprawnie. Zachowywały przy tym uśmiech na twarzy i stosowały zasady dobrego zachowania wobec klientów. W salonie panował względny porządek. Jedyne zastrzeżenia budzić mogła brudna podłoga – normalna sytuacja w tak często odwiedzanych miejscach. Na półkach znajdowały się też bardzo stare, niekiedy sprzed pół roku, numery znanych miesięczników. Ogólne wrażenie pozostało poprawne.

zarejestrowany-uzytkownik

16.11.2009

Euro

Placówka

Poznań, Dworcowa 1

Nie zgadzam się (23)
Moje spostrzeżenie jest...
Moje spostrzeżenie jest natury ogólnej. Ma formę skargi na jakość usług oferowanych przez PKP. Często korzystam z oferty krajowego przewoźnika kolejowego. Są to zazwyczaj przejazdy pociągami osobowymi. Przyczyna jest natury czysto ekonomicznej – są to najtańsze dostępne na rynku połączenia. Jednak za niską ceną idzie niska jakość realizowanych przewozów. Sytuacja w pociągach jest skandaliczna. W szczególnie nagannym stanie są toalety – brudne, rzadko gruntownie sprzątane, bez bieżącej wody i papieru toaletowego ani ręczników jednorazowych. Że nie wspomnę archaicznej już techniki funkcjonowania – rodem z głębokiego komunizmu. I na nic się zdają kary, nakładane przez służby sanitarne. Dodatkowo będąc pasażerem nie mogę liczyć na punktualność przejazdu. Szczególnie właśnie połączenia osobowe znam z ich regularnych opóźnień. Często z nimi związane są też nagłe zmiany peronów, na które dany skład ma wjechać. Dokonywane są one nieraz na dwie – trzy minuty przed wjazdem pociągu na dworzec, co, w związku z dość dużą jego powierzchnią, dość skutecznie utrudnia choćby odbiór gości, przybywających do Poznania pociągiem. Za przykład mogą posłużyć moje własne, ostatnio zdobyte doświadczenia: opóźnienia przyjazdu pociągów z Krzyża, Kluczborka, Łodzi Kaliskiej, Zbąszynka, zmiany peronu wjazdu składów z Konina to ostatnimi czasy norma na poznańskim dworcu. PKP powinna zadbać o jakość swojej oferty.

zarejestrowany-uzytkownik

16.11.2009

PKP Intercity

Placówka

Nie zgadzam się (28)
Delikatesy są typowym...
Delikatesy są typowym przykładem sklepu osiedlowego. Ich plusem są automatycznie otwierane drzwi. Mają stosunkowo dużą powierzchnię handlową, na tyle dużą, aby osoby na wózkach inwalidzkich swobodnie poruszały się między stoiskami. W sklepie zastosowano przejrzysty układ rozmieszczenia produktów. Podczas mojej wizyty dała się zauważyć dokładność ułożenia towaru. Stoiska były czyste. Każda grupa produktów posiadała własną cenę. Jedynym mankamentem były odręcznie wypisane, przyklejone bezpośrednio na stoiskach, nieco pozaginane na rogach karteczki informujące o bieżącej promocji. Wśród towaru promocyjnego nie było produktów przeterminowanych. Sklep posiada dużą witrynę, wpuszczającą do środka lokalu wiele światła, co można zaliczyć na plus sklepu. W sklepie przebywały dwie pracownice. Jedna przy kasie, druga w dziale wędlin i nabiału. Obie w strojach roboczych, chociaż bez plakietek z imionami. Kasjerka (wiek 30 – 36 lat), zajęta rozmową z drugą pracownicą, zaniedbała kontakt z klientem. Z jej ust dało się usłyszeć jedynie kwotę do zapłacenia i cicho wypowiedziane „Proszę”, będące odpowiedzią na moje zachowanie. To jeden z niewielu mankamentów sklepu.

zarejestrowany-uzytkownik

16.11.2009

Boninek

Placówka

Poznań, Błękitna 1/7

Nie zgadzam się (20)
Zdarzenie miało miejsce...
Zdarzenie miało miejsce 16.11.2009 i dotyczy braku dostępności COK eurobanku przez skype wbrew zapewnieniom ze strony o treści: "Zapraszamy do kontaktu. Nasi doradcy są do Twojej dyspozycji codziennie od 8.00 – 23.00." Kolejne trzy moje próby połączenia o g. 10.33, g. 10.36, g. 10.44 wykazały, że użytkownik skype doradca_eurobank jest niedostępny i brak połączenia z infolinią.

zarejestrowany-uzytkownik

16.11.2009
Nie zgadzam się (16)
Mam zawartą umowę...
Mam zawartą umowę z funduszem emerytalnym AVIVA CU, dlatego też mają mój numer telefonu. Postanowili to wykorzystać dzwoniąc do mnie proponując mi ubezpieczenie komunikacyjne. Ponieważ stara polisa kończyła mi się dopiero za trzy miesiące Pani umówiła się ze mną, że zadzwoni za miesiąc. Zrobiła tak jak powiedziała i zadzwoniła, problem w tym, że złapała mnie prowadzącego samochód. Powiedziałem, że jestem zajęty i poprosiłem aby ktoś zadzwonił za 2 minuty. Na kontakt czekałem ponad godzinę. Pomyślałem rozumiem, mają dużo pracy, dużą ilość klientów do obdzwonienia - porozmawiam. Zamieniam kilka zdań z Panią z firmy AVIVA, w końcu mówi do mnie, że przełączy mnie do działu ubezpieczeń i żebym chwilkę poczekał. Czekałem minutę, dwie, trzy, w końcu się rozłączyłem ponieważ straciłem cierpliwość. Za kilka minut znów próbowano się ze mną połączyć jednak ja odrzuciłem to połączenie i do teraz nikt się ze mną już nie kontaktował. Skoro to firma AVIVA mi chce coś sprzedać to chyba powinna być bardziej słowna, punktualna i lepiej traktować klientów. Tym bardziej, że z tego co się rozeznałem najniższych cen ubezpieczeń komunikacyjnych nie ma.

zarejestrowany-uzytkownik

16.11.2009

Aviva

Placówka

Nie zgadzam się (18)
Wracając głodny z...
Wracając głodny z wyjazdu wstąpiłem do Biedronki kupić coś do zjedzenia. W mieleckiej biedronce bułki typu pizza są niemal rewelacyjne. Myślałem, że i tak będzie w sanockiej Biedronce. Niestety się pomyliłem. Kupiłem sobie bułkę nazwaną „cebulak” był to wybór którego pożałowałem. Było to coś co smakowało jak podeszwa od trampka o konsystencji styropianu z pociosaną surową cebulą, to wszystko polane wstrętnym sosem pomidorowym. Ten zakup to chyba najgorzej wydane 1,89 zł w moim życiu. Jak zgubię nawet większą kwotę pieniędzy to mam potem mniejszego kaca moralnego. Sama biedronka ma ciekawy układ sali sklepowej ze względu na budowę budynku. Wnętrze czyste, posadzki posprzątane, po podłodze się nic nie walało. Obsługa przy kasie miła, dość sprawnie obsługująca klientów. Biedronka jako taka zasługuje na dobrą ocenę, za to ten jeden z towarów w niej dostępnych na najgorszą z możliwych. Niestety nie znam wytwórcy tego „cudu” dlatego też dostanie się sprzedawcy tego towaru. Jestem niemal na 100% pewien, że ktoś odpowiedzialny za wybór kontrahentów tego produktu na pewno nie próbował.

zarejestrowany-uzytkownik

16.11.2009

Biedronka

Placówka

Trzebiatów, Parkowa 4

Nie zgadzam się (18)
Wybrałem się do...
Wybrałem się do tego sklepu, który raczej niesłusznie nazwał się hurtownią w celu nabycia zabawki dla chrześniaka. Nie jest to moim zdaniem hurtownia, nie dla tego, że ceny są wysokie, a dlatego że jest to za mały budynek aby było gdzie składować większą ilość towaru. Wchodząc do sklepu ma się dziwne wrażenie, jest niby wszystkiego dużo, ale jednak u mnie pozostał jakiś niedosyt. Nie wiem czy teraz tak wygląda „świat zabawek”, ale jak dla mnie wszystkie zabawki były na „jedno kopyto”. Jak tylko znalazłem się w sklepie podeszła do mnie Pani z obsługi zapytać czy mi w czymś pomóc, odpowiedziałem, że na razie nie dziękuję. Nie minęła minuta a sprzedawczyni znów przyszła z tym samym pytaniem. Sytuacja powtórzyła się jeszcze parę razy. Nie lubię takiej obsługi, źle mi się kojarzy z arabskim targiem. Znaczy się tak źle jak na SUKU nie było, ale tej Pani dużo już nie brakowało. Ceny zabawek porównywalne z tymi oferowanymi w serwisach aukcyjnych. Doliczając koszty wysyłki bardziej opłaca się kupić coś na miejscu. Osobiście jednak nie podoba mi się wybór zabawek, ani obsługa. Jest wprawdzie miła, ale jak dla mnie za bardzo natarczywa.

zarejestrowany-uzytkownik

16.11.2009

Bambi

Placówka

Mielec, ul. Dworcowa 4/33

Nie zgadzam się (30)
Wiadomo, że dziś...
Wiadomo, że dziś internet to podstawa. Jednak czasami są budynki w których nie ma operatora do którego jesteśmy przekonani. Więc wybraliśmy miło brzmiącą firmę Fine Media SC. Patrzymy na cennik – są nawet konkurencyjne do innych operatorów. Zdecydowaliśmy się na pakiet który pozwoli dzielić łącze na trzy komputery. Podpisanie umowy i instalacja perfekt w godzinę wszystko zostało zrobione, podłączone i skonfigurowane. Oczywiście aby nasze 3 komputery podłączyć musiałem kupić router (oczywiście kupiłem w komputroniku). Wszystko chodziło tak jak chcieliśmy – prędkość nam odpowiadała. Jednak po jakimś czasie zaczęły się problemy z internetem co godzinę rozłączało go. Na początku myśleliśmy, że to chwilowy problem. Jednak on cały czas występował. Jestem z zawodu informatykiem więc wszystko posprawdzałem. Moim fachowym okiem okablowanie w mieszkaniu było ok (komputery i router również) – jednak nie mogłem tego powiedzieć o okablowaniu na klatce schodowej. W dobie internetu i niebezpieczeństw jakie może nas spotkać zabezpieczenie nie tylko komputerów programami antywirusowymi ale też zabezpieczenie fizyczne jest ważne – niestety firma o to nie zadbała. Nim zadzwoniliśmy do biura obsługi klienta sprawdziliśmy czy nie są prowadzone jakieś prace konserwacyjne. Faktycznie były prowadzone – mieliśmy odpowiedź. Prace się skończyły a problem dalej występował – już nie mogliśmy czekać – ta sytuacja przeszkadzała nam w pracy. Dzwonię do BOK – miły Pan powiedział aby napisał maila ze wszystkimi informacjami. Niestety nie mogłem napisać bo akurat miałem wyjazd – zrobiła to za mnie dziewczyna. Z obsługi komputera jest dobra wiele razy podpatrywała mnie jak pracuję więc trochę o informatyce wiedziała i potrafiła samodzielnie zrobić pewne rzeczy. Odpowiedź jaką dostaliśmy od osób pracujących w tej firmie wprawiło nas w osłupienie. Pan informatyk odpowiedział, że nie widzi żadnych problemów po stronie sieci z ich strony. Napisał co trzeba zweryfikować (nie czytał wiadomości gdzie te rzeczy były wymienione). Cała sytuacja i wymiana wiadomości trwała kilka dni. Nie wytrzymałem i napisałem wiadomość jak informatyk do informatyka – konkrety. Jednak nie wysłałem tej wiadomości tylko moja dziewczyna. Chyba bardzo zabolała ta wiadomość pracowników firmy – jak to możliwe aby kobieta takie rzeczy wiedziała. Do całej dyskusji wtrącił się informatyk odpowiedzialny za sieć – ton jakim zwrócił się sprawił,że w oczach dziewczyny zobaczyłem łzy. Moja dziewczyna jest spokojna i bardzo spokojnie odpowiedziała na tą nie miła wiadomość. Problemy ustąpiły po naszych wskazówkach – jednak co się okazało osoba która dołączyła się do rozmowy (i była nie miła) to właściciel firmy. Od tamtej pory internet chodzi nam bez zarzutu – jednak czekamy na wygaśniecie umowy aby jednak zmienić operatora.

zarejestrowany-uzytkownik

16.11.2009

FineMEDIA

Placówka

Wrocław, Zagrzebska 3

Nie zgadzam się (34)
Właśnie od tego...
Właśnie od tego sklepu zaczynałem poszukiwania monitora. Wybór monitorów bardzo duży jednak ceny mnie nie przekonywały. Co chwila obsługa mnie pytała czy mogę mi w czymś pomóc – ładnie odpowiadałem, że dziękuje i że jak będę miał pytania to się zwrócę o pomoc. Jednak to nie pomagało mi się skupić na wyszukaniu tego monitora (nie przesadzam ale co 2-3 minuty) byłem pytany czy pomóc przez innego pracownika z obsługi – nie spędziłem tam nawet 25 min. Czasami klient potrzebuje sam pochodzić i obejrzeć produkty. Strasznie mnie męczyła reklama która leciała z głośników na zewnątrz sklepu w kółko to samo leciało i strasznie głośno. Wiem, że pracownicy takich sklepów mają prowizję od sprzedanego przedmiotu – nawet bym kupił gdyby mnie nie męczyli – w tej sieci chyba jest wyścig szczurów wśród pracowników (brak podziału na działy – kto dorwie klienta ten jest jego). Strona internetowa jest kiepskiej jakości.

zarejestrowany-uzytkownik

16.11.2009

Media Expert

Placówka

Wrocław, Krzywoustego 110-118

Nie zgadzam się (19)
Sieć sklepów komputronik...
Sieć sklepów komputronik zaskakuje mnie na każdym kroku. Może być to lenistwo z mojej strony - ale pracownicy tych sklepów mnie do tego doprowadzili. Miałem zamiar wymienić monitor crt na lcd. Szukałem w sklepach i internecie myśląc, że trafię na jakąś promocje nie powiem wybór bardzo duży ale cena nie taka. Wchodzę na stronę komputronika – spędziłem ponad godzinę. Zapisałem sobie monitory które jakościowo i cenowo mi odpowiadały. Wreszcie mam monitor wkładam do koszyka wybieram sklep ,zaznaczam odbiór osobisty i płatność na miejscu. Mija 10 min telefon że monitor już na mnie czeka. Więc tylko czekam na dziewczynę – jedziemy. Na miejscu przywitała mnie młoda kobieta – podałem numer zamówienia – sprawnie wyszukała. Oczywiście potwierdzenie zamówienia i pytanie o płatność (gotówka,karta) faktura czy paragon. Spędziłem tam maksymalnie 10 min. Cały czas miła rozmowa. Zapytałem się jeszcze o jakieś środki czyszczące do monitora – zostały mi pokazane prawie wszystkie i w skrócie omówione właściwości (myślałem, że nie ma różnicy w tych płynach) a jednak. Więc kupiłem monitor, płyn do niego i zostałem poczęstowany krówką.

zarejestrowany-uzytkownik

16.11.2009

Komputronik

Placówka

Nie zgadzam się (27)
cel: zrealizowanie bonu...
cel: zrealizowanie bonu podarunkowego Firma APART ma bardzo ciekawy produkt. Bony podarunkowe, które można komuś dać w prezencie. Otrzymałam taki bon w zeszłe Święta Bożego Narodzenia i mam problem z realizacją. Jest to tylko i wyłącznie moja wina, gdyż nie mogę się zdecydować, co chcę. Wybrałam salon firmowy APART w CH Osowa, który jest urządzony w charakterystycznym dla sklepów jubilerskim stylu. Na zewnątrz witryny pełne biżuterii: srebrnej, złotej, z bursztynami, diamentami, itp. Zauważyłam łańcuszek, który mógłbym mi się spodobać. Weszłam do środka, gdzie również znajdowały się witryny z biżuterią. Za ladą stała jedna espedientka. Kolejna pracownica siedziała w okienku kasa. Podeszłam do sprzedawczyni i poprosiłam ją o pokazanie łańcuszka. Powiedziałam jej konkretną cenę wybranego wyrobu, bo nie potrałiłam go zbytnio opisać. Pani za bardzo nie wiedziała o co chodzi, więc postanowiłam wyjść na zewnątrz i jej pokazać. Ona w tym momencie stanęła na stołeczek i otworzyła szybkę ze swojej strony. Szybko zorientowała się, o którą rzecz mi chodzi. Wróciłam do sklepu i zaczęłam oglądać łańcuszek. Trochę dziwnie mi się układam. Postanowiłam go przymierzyć, ale miałam problem z zapięciem. Poprosiłam sprzedawczynię o pomoc. Bardzo chętnie mi zapięła łańcuszek. Niestety nie wyglądał na mojej szyi tak atrakcyjnie jak na wystawie. Po prostu źle się układał. Od razu stwierdziłam, że jestem niezainteresowana. Sprzedawczyni wyjęła ze swojego schowka inne wyroby. Nic mi się nie podobało. W wyniku tego zostałam poinformowana, iż pod koniec tygodnia będzie dostawa nowej biżuterii. Porozmawiałam jeszcze ze sprzedawczynią kila sekud i opuściłam sklep. Cenię to, iż sprzedawczyni nie próbowała mi sprzedać towaru za wszelką cenę.

zarejestrowany-uzytkownik

16.11.2009

Apart

Placówka

Gdańsk, CH Osowa

Nie zgadzam się (29)
W niedzielę rano,...
W niedzielę rano, gdy udałam się na do CH Osowa, zwróciła moją uwagę duża naklejka na szybie - Chorwacja 2010, wyloty z Gdańska. Od razu weszłam do środka. W małym, przytulnym pomieszczeniu siedziała młoda sprzedawczyni, która od razu się mną zainteresowała. Zapytałam ją o w/w ofertę i uzyskałam konkretną odpowiedź. Zainteresowałam się również ofertą na lato 2010. Zadałam pytania odnośnie nowych kierunków, cen i atrakcyjności miejsc. Sprzedawczyni udzieliła mi prawidłowej odpowiedzi. (Dodam,iż na bieżąco znam ofertę biur podróży). Nie była nachalna, nie próbowała na siłę mi sprzedać wycieczki, bo właśnie kończy się promocja. Była sympatyczna i wiedziała, co mówi. Poprosiłam o katalog jednego z biur podróży. Został wyjęty z odpowiednio przygotowanego schowka. Lokal był czysty i sprawia wrażenie bardzo słonecznego.

zarejestrowany-uzytkownik

16.11.2009

Urlopy.pl

Placówka

Gdańsk, CH Osowa

Nie zgadzam się (24)
Interesował mnie zakup...
Interesował mnie zakup lodówki, po wejściu w dział od razu zalazł sie miły pan z obsługi, który po przedstawieniu opini o wszystkich firmach doradził którą lodówkę sam kupił a której nie poleca. Rozmowa przebiegła sprawnie sprzedawca nie miał najmniejszego kłopotu z ocena wybrango przeze mnie produktu. Zaznaczył tez, że istnieje możliwośc oddania starej lodówki do recyclingu. Oceniam obsługe sklepu Avans bardzo dobrze.

zarejestrowany-uzytkownik

16.11.2009

Avans.pl

Placówka

Gniezno, Roosevelta 83

Nie zgadzam się (21)
Miła obsługa ,...
Miła obsługa , zgodnie z oczekiwaniami. Bardzo dobre doradztwo. Polecam

zarejestrowany-uzytkownik

15.11.2009

mBank

Placówka

Pabianice, Zamkowa 20

Nie zgadzam się (28)
fabryka smaku w...
fabryka smaku w cetrum handlowym alfa to miejsce któe należy odradzić. Po wejściu okazuje się że jest mało miejsc siedzących. Udało się znaleźć miejsce i rozczarownie. Stolik brudny, nie wytarty, resztki jedzenia walają się po nim jak i po podłodze. POdłoga brudna. Składam zamówienie które pracownik przyjmuje automatycznie. Nie pyta czy coś jeszcze czy coś do picia. Żadnego miłego słowa. Czas oczekiwania na zamówienie 10 minut. Siadam i czekam. Z 10 minut zrobiło się 20. Żadnego smacznego z ust pracownika. Zjadłem czym prędzej i wynisłem się szybko bardzo zniesmaczony obsługą

zarejestrowany-uzytkownik

15.11.2009

Fabryka Smaku

Placówka

Olsztyn, Piłsudskiego 16

Nie zgadzam się (20)
po wejściu wita...
po wejściu wita nas duża powierzchnia sklepu i pracownik z mopem wycierający podłogę. Widać że dbają o czystość. Wchodzimy w głąb sklepu i widzimy bardzo duży asortyment towarowy. Towary ułożone logicznie i z gustem. Wszystkie opisane cenówkami. Przechadzając się po sklepie i oglądając różne towary nie podchodzi do nas jednak żadne pracownik. Jeden podparty o ścianę ogląda ludzi w sklepie, dwóch rozmawia przy kasie. Żadnego zainteresowania klientem. Dopiero przy wyjściu pracownik który zmywał podłogę zapytał nas o cel wizyty. Nic jednak już nas nie interesowało. plus dla sklepu za wybór towaru, czystość, schludne ubiory pracowników minus - jakość pracy, brak zainteresowania klientem

zarejestrowany-uzytkownik

15.11.2009

Kiddie

Placówka

Olsztyn, Sikorskiego

Nie zgadzam się (23)
zachęcony promocją udałem...
zachęcony promocją udałem się do Media Markt w celu zakupu laptopa dla żony. Po dojechaniu na miejsce budzi szacunek ogromny parking przed sklepem.Musi on co prawda obsłużyć również dwa inne hipermakety ale i tak budzi szcunek. Po wejściu do środka rzuca się w oczy ogromna powierzchnia sklepu jak i tłum ludzi. Koszyków na zakupy nie brakuje jednak. Po przejściu przez bramkę pracownik wręcza nam gazetkę promocyjną i informuje pokrótce czego gdzie szukać. I bez tego dalisbyśmy radę ponieważ regały, sektory są doskonale opisane i bez trudu można dotrzeć do interesującego nas działu. Asortyment towaru zadowoli nawwet najbardziej wybrednego klienta. Jest wszystko czego można się spodziewać po takim sklepie. Zmierzamy do stoisk ze sprzętem komputerowym aby obejrzeć interesującego nas laptopa. Idąc mam okazję obejrzeć alejki w sklepie. Pomimo ogromnego ruchu jest czysto - można zauważyć dwóch pracowników którzy dbają o to - jeden z mopem, drugi ze ścierką do wycierania kurzu z półek. Pozytywnie należy ocenić system klimatyzacyjny w sklepie - powietrze jest "czyste" a temperatura bardzo odpowiednia. Dotarliśmy na miejsce i znaleźliśmy niestety pustą gablotkę po interesującym nas towarze. Zauważył nas pracownik i podszedł do nas. P.Kamil przedstawił się i zapytał w czym pomóc. odpowiedziałem że chodzi o ten i o ten produkt. Pracownik odpowiedział że niestety nie ma już tego towaru ale...jeżeli zostawię swoje dane to z miłą chęcią poinformuje mnie gdy towar dotrze i w razie potrzeby odłoży. Zaskoczyło mnie to pozytywnie. Dane pozostawiłem i z pracownikiem poszliśmy oglądać inne laptopy. Pracownik posiadał bardzo dużą wiedzę nt produktów któe prezentował. Laptopy uruchamiał, pozwolił samodzielnie sprawdzić towar, pobawić się nim. Niestety nie zainteresowało mnie nic innego. Pożegnaliśmy się i pracownik podkreślił jeszcze raz że zadzwoni kiedy interesujący mnie towar dotrze do sklepu. poszliśmy dalej oglądając inne towary w sklepie. Należy przyznać że na każdym stanowisku przy którym się zatrzymaliśmy od razu pojawiał się pracownik. Przedstawiał się i z uśmiechem na twarzy pytał w czym pomóc. Żadnych zastrzeżeń co do wiedzy. Każdy z nich doskonale orientował się w tym o czym mówił. Ponadto zachęcał do zakupów czego efektem był zakup expresu do kawy. Pracownik bardzo szybko zapakował towar, wypełnił stosowne dokument i zaniósł towar do kasy. Przy kasach kolejki ale należy zaznaczyć że działało 6 kas. Czekanie nie trwało jednak długo ponieważ obsługa kolejnych klientów przebiegała bardzo sprawnie. Kasjerka przyjęła pieniądze, sprawdziła towar i zaprosiła nas do koleknych odwiedzin. Jeszcze tylko kontrola ochroniarza i wyszliśmy z mediamarkt.Zadowoleni z zakupu, obsługi i wyboru towaru. Zadowolenie okazało się dużo większe gdy 5 minut temu zadzwoniła komórka i p. Kamil z Mediamarkt poinformował mnie że laptop dla mnie jest i czy nadal jestem zainteresowany tym towarem. Odpowiedziałem że tak i jutro pojadę po jego odbiór. Profesjonalizm i dbałość o dobre relacje z klientem to mocna strona sklepu.Polecam!

zarejestrowany-uzytkownik

15.11.2009

Media Markt

Placówka

Olsztyn, Aleja Gen. Władysława Sikorskiego 2b

Nie zgadzam się (24)