Moja obserwacja dotyczy skandalicznej sytuacji, której byłem bezpośrednim świadkiem w sklepie POLO MARKET.
Parę minut po godzinie 18:00 wchodząc do budynku, w którym znajduję się sklep natrafiłem na małą przeszkodę, a mianowicie bramka, poprzez którą każdy z klientów musi przejść była zablokowana mniej więcej w 33 % pełnego otwarcia. Początkowo myślałem, że sklep jest już zamknięty, spojrzałem na zegarek, jednak była dopiero 18:05 (sklep otwarty do godziny 19). Używając siły, aby bramkę jednak obrócić i bezproblemowo wejść do sklepu, nie uzyskałem żadnego efektu. Moje działania zostały jednak zauważone przez pracownika znajdującego się tuż obok. Usłyszałem "niech się Pan bokiem przeciśnie". Z moich domysłów wynikało, że bramka została uszkodzona/zacięła się. Gdy już przecisnąłem się przez bramkę i pozornie obserwując produkty znajdujące się blisko wejścia do sklepu byłem świadkiem totalnej ignorancji ze strony personelu co do rozwiązania zaistniałego problemu. Mając na myśli personel, piszę tutaj zarówno o ochroniarzu, który zjawił się przy bramce jak już byłem w sklepie, jak i pracownika sklepu, który sobie tą sprawę mówiąc kolokwialnie "olał". Obserwując, widziałem starszą osobę próbującą przecisnąć się przez bramkę, pana w średnim wieku mającego ten sam problem. Nie było tam jakiejkolwiek informacji o awarii, nikt z obsługi nie był cały czas przy bramce, aby informować klientów o problemie. Cała sytuacja była absurdalna.
Mając w koszyku produkty, udając się do kasy, kolejny raz będąc w tym sklepie słyszałem prywatne rozmowy pracownic sklepu m.in. "...a do tego to trzeba mieć wyższe wykształcenie..."
Podsumowując: kolejnym razem jestem świadkiem bardzo negatywnych sytuacji w opisanym sklepie.
Po wejściu zauważyłem po lewej stronie przepełniony kosz na śmieci. W kolejce stałem okolo 3 minuty, w tym czasie funkcjonowały trzy kasy, przy których w sumie stało około 10 klientów. Generalnie wokół panował porządek, oświetlenie było w pełni zapalone, krzesła i stoliki również bez uwag. Jedynie praca na stojaku dla klientów była bardzo wygnieciona - "Wyeksploatowana". Po podjeściu do kasy powitał mnie sprzedawca - Instruktor - który nie nawiązał ze mną kontaktu wzrokowego. Kupowałem frytki, a dodatkowo sprzedawca zapytał mnie czy coś do picia lub dodatkowo o kanapkę. Podziękowałem i zapłaciłem za frytki, gdzie szybko i sprawnie otrzymałem resztę. Pracownik podał mi frytki na tacce, a prosiłem na wynos. Podczas pakowania zrwóciłem uwagę na bardzo brudną podłogę pod dystrybutorem do nalewania napojów - podłoga na całym obszarze była bardzo tłusta - pracownicy ślizgali się po niej. Po otrzymaniu kompletnego zamówienia wyszedłem. Na zewnątrz witryny były czyste, a lokal w wieczornej porze dobrze się prezentował.
Od kilu lat moja żona jest konsultantką w Oriflame.Obserwowałem,przyglądałem się działalności,ofercie itp.Na początku wszystko wydawało się być w porządku i nawet cieszył mnie "rozkwit" tej firmy,zwłaszcza,że asortyment wszechstronny,dobrej jakości,częste promocje.Niestety jak to zwykle bywa wszystko co dobre szybko się kończy...?Otóż od kilku miesięcy coś zaczęło" zgrzytać"w firmie Oriflame,bo zamówienie wielu artykułów stało się nie możliwe już następnego dnia po ukazaniu się nowego katalogu.Pytanie na infolinii o przyczynę, spotkało się z odpowiedzią,że bardzo dużo jest zamówień przez konsultantów,a ilość towaru niestety ograniczona.Ponieważ stało się to nagminne wielu konsultantów (znajomych)zaczyna się zastanawiać nad rozwiązaniem współpracy i to dość szybko.W firmie wiedzą o tym doskonale,ale nikt z decydentów jak na razie się tym nie przejmuje...?Czyżby kryzys dotknął również branżę kosmetyczną?A może już najwyższy czas na refleksję...co dalej?Pomyślcie nad tym szefowie ORIFLAME!!!!!!!
"Złoty Kłos". W budynku mieści się piekarnia i sklep sprzedający chleb. Wszedłem do środka. Od razu rzuciło się nam w oczy duża ilość Plakatów, reklam z dostępnym asortymentem, były zdjęcia tortów , ciast , chlebów itp.. Jak się później okazło można było je na miejscu kupić,a te większe zamówić. Po chwili Pani podeszła przyjęła zamówienie i ekspresowo na obsłużyła. Generalnie ciastka były bardzo dobre. Pani, podczas podawanie chlebów, czy ciastek zawsze na ręce posiada rękawice ochronne. Piekarnia " Złoty Kłoś " ciągle oferuje nowe produkty typu Fast-Food , które są świeże i na miejscu przygotowywane. W dodatku cena jest atrakcyjna.
Jak dla mnie 5.
Mała Placówka Banku PKO BP - dobre rozwiązanie dla osób chcących szybko i sprawnie załatwić operacje na koncie. Wpłaty , Wypłaty, Opłaty itp.
Mały mankament jest taki , iż placówki zazwyczaj znajdują się w małych lokalach ( hipermarkety , domy handlowe ).
Placówka przy ulicy Iłżeckiej mieści się w Hipermarkecie Careffour.
Od wejścia wita uśmiechnięta Pani konsultant , która potrafi odpowiedzieć na wszelki zadane pytania, służy rada i pomocą.
Już kilka krotnie byłem w w/w Placówce i napewno ta wrócę.
Minus jest taki że w rzeczywistości stoi się na korytarzu Hipermarketu ponieważ jest tam tylko okienko kasowe.
Ale jak na tak mały oddział dużego Banku - jest znośnie.
Zawsze szybciej jak w Banku Głównym/
Dziękujemy za zgłoszenie. Z każdej opinii i oceny wyciągniemy wnioski, aby poprawiać jakość obsługi Klientów.
Udałem się do...
Udałem się do placówki Raiffeisen Bank ,aby dokonać wpłaty na konto mojego znajomego. Od wejścia zostałem zauważony, zapytano mnie w czym pomóc, skierowano do odpowiedniego stanowiska. Estetycznie wyglądający doradca wskazał mi miejsce gdzie mam spocząć, . Odpowiedz na wszystkie interesujące mnie pytania i zagadnienia zajęło 10min. Poprawna miła obsługa, otrzymałam odpowiedź na wszystkie szczegółowe pytania. Po załatwienie przelewu w sprawie , którego przyszedłem Pan Konsultant zaproponował , abym zapoznał się z oferta reprezentowana prze jego Bank. Był bardzo miły i co ważne nie nachalny. Wszystko miło i składnie załatwiono.W dodatku Pracownik ochrony tez pomaga klienta tłumacząc gdzie się udać. Polecam
Wrażenie podczas wejścia bardzo dobre. Pomieszczenie duże ,meble oraz ich rozmieszczenie pozytywne. Czysto, ładny zapach . Schludnie, elegancko ubrana kadra-kobiety. Od wejścia uśmiechnięte z daleka słychać powitanie. Podczas obsługi wszystko dobrze fachowo wytłumaczone, żadnych niedomówień. Przeprosiny z powodu braków w personelu. Panie bardzo miłe można porozmawiać i pośmiać się. Witryny do ulicy czyste, wyraźne informacje o promocjach. Brak nieładu na biurkach, szybka kompetentna obsługa, bez problemu. Podczas wyjścia pożegnanie a zarazem zaproszenie ponownie, ogólna chęć powrotu. Gratisy. Częstotliwość wizyt raz na dwa tygodnie i za każdym razem tak samo.
Duży minus dla Pani w okularach , która nigdy nie odpowiada ani dzień dobry ani do widzenia. Pozatym nie bardzo wie co mówi , na zadane pytania w sprawie kredytów.
Za to Pani w ciemnych włosach w Kasie swoim uśmiechem i życzliwością nadrabia wszystko.
Udałem się do placówki EuroBankuu zapytać o pożyczkę gotówkową. Od wejścia zostałem zauważony, zapytano mnie w czym pomóc, skierowano do odpowiedniego stanowiska. Estetycznie wyglądający doradca wskazał mi miejsce gdzie mam spocząć, . Odpowiedz na wszystkie interesujące mnie pytania i zagadnienia zajęło 15min. Poprawna miła obsługa, otrzymałam odpowiedź na wszystkie szczegółowe pytania. Wychodząc byłem w pełni usatysfakcjonowany. Brawo
Mały minus za zbyt mały lokal jak na Placówkę Bankową tego rodzaju.
Plus za ładny wystrój.
Wchodząc do sklepu zauważyłam kubeł śmieci przepelniony. Podłoga na sklepie lekko zadeptana. Na stoisku z owocami iwarzywami towar świerzy co zachęca do kupana, pieczywa już brak. Pracownik zaatrzymany chętnie udzielił pomocy na zadawane pytania, kasjerka w długich ciemnych włosach przy kasie nie reagowała na kolejki mimo próśb klijentów stojących przy kasie. pani kasjerka miło powitała mówiąc :"czy życzy sobie pani reklamłówkę..., żegnając do widzenia zapraszam ponownieuśmiechając się.
Udałem się do Lukas Banku zapytać o pożyczkę gotówkową. Od wejścia zostałem zauważony, zapytano mnie w czym pomóc, skierowano do odpowiedniego stanowiska. Estetycznie wyglądający doradca wskazał mi miejsce gdzie mam spocząć, zaproponował kawę, herbatę, wodę. Odpowiedz na wszystkie interesujące mnie pytania i zagadnienia zajęło 10min. Poprawna miła obsługa, otrzymałam odpowiedź na wszystkie szczegółowe pytania. Wychodząc byłem w pełni usatysfakcjonowany. Brawo
Rzadko korzystam z usług tego salonu. Do tej pory skorzystałam 3 razy. Pierwsze dwa razy dały marny skutek w postaci fryzur - niesatysfakcjonujący rezultat. Stąd nie decydowałam się już więcej na korzystanie z usług tego salonu. Jednakże tego dnia nie było już wolnych terminów u konkurencji (Laurent Salon Fryzjerski). Byłam zdziwiona pierwszą zasadą w tym salonie - ma zapisów i umawiania się na godzinę. Należy wejść i czekać aż fryzjerka skończy obsługiwać danego klienta. Jeśli fryzjer/ka jest akurat wolna to, można mówić o szczęściu. Obsługa natomiast była bardzo miła i rozmowna oraz służyła radą. Jednakże po zaproponowaniu mi dodatkowej usługi i podstawieniu rachunku pod nos, żebym pamiętała jaka jest cena finalna tej usługi, było lekkim nietaktem. Efekt fryzjerski był nareszcie właściwy, więc generalnie wyszłam zadowolona, ale ze względu na brak zapisów i ten rachunek widniejący przede mną przez cały czas obsługi nie mam ochoty tam wracać.
Udałem się na wizytę do sklepu Deichmann w Galerii Tesco. Gdy wszedłem do sklepu moja obecność została zauważona przez pracownika kasy. Kasjerka przywitała mnie. Przystanąłem przy półkach z męskim obuwiem i zacząłem oglądać dostępny asortyment. Po chwili jeden ze sprzedawców – kobieta, w wieku do 30 lat, ciemnych włosach średniej długości zaproponowała swoją pomoc. Jednak poprosiłem ją o chwile na zastanowienie, ponieważ nie zdążyłem zapoznać się z asortymentem. Sprzedawca poinformował, że jeśli będę potrzebował jej pomocy to służy pomocą i jest w pobliżu. Po dłuższej chwili poprosiłem tego samego sprzedawcę o pomoc w wyszukaniu rozmiaru pary butów, która mnie zainteresowała. Sprzedawca podszedł ze mną do jednej z półek i zaczął szukać obuwia odpowiedniego rozmiaru. W trakcie przymiarki zadałem pytania: „Z jakiego materiału wykonane jest obuwie”? oraz „Jak pielęgnować buty”?. Pani sprzedawca udzieliła wyczerpującej odpowiedzi. W między czasie odeszła na chwile pomóc innemu klientowi, jednak wróciła po chwili, żeby sprawdzić czy potrzebuje jeszcze pomocy. Gdy zdecydowałem się na zakup – sprzedawca zaprosił mnie do kasy.
szczegóły ››
Szok! I to nie ten, który zazwyczaj towarzyszy wizycie w jakimkolwiek urzędzie. Tuż po wejściu na salę miły pan pyta "czym mogę służyć?" i kieruje i, informując, do którego okienka powinniśmy się kierować. Pani w okienku szalenie miła. I przede wszystkim kompetentna. Po doświadczeniach związanych z urzędami czułam się nieco dziwnie, gdy obsłużono mnie jak KLIENTA, a nie jak petenta.
Bardzo lubię ten salon i wielu moich znajomych, gdyż działają sprawnie, mają niskie ceny, są zazwyczaj więcej niż dwie fryzjerki. Można się umawiać na konkretny termin (czego nie można powiedzieć o konkurencji w tym samym centrum handlowym). Jednakże pani recepcjonistka (pani Maja) prawie nigdy nie jest na swoim miejscu czyli w recepcji salonu. Zazwyczaj jest na zapleczu. Panie fryzjerki zawsze muszą ją wołać. Ostatnio dość często mają obsunięcia terminowe. Nie wiem czyja to wina, ale w wyniku tego zazwyczaj recepcjonistka myje mi głowę i dopiero następnie udaję się do fryzjerki. Występuje tu dość duża rotacja fryzjerek - co jakiś czas pojawia się nowa. Panie najwyraźniej długo tam pracują i poprzez zmęczenie nie potrafią dostarczyć należytej obsługi, tj. widać zmęczenie, brak uśmiechu, wręcz niechęć do wykonywania swojej pracy - byle szybciej, byle skończyć. Panie fryzjerki dobrze wiedzą, że warto rozmawiać z klientkami o czymkolwiek, ale ze względu na powyższe przyczyny robią to, ale ma się wrażenie, że na siłę. Pomimo tego, że efekt usługi fryzjerskiej był zadowalający jednak pozostałe elementy obsługi pozostawiały do życzenia.
Chciałem ocenić duży park rozrywki dla dzieci.
To co zasługuje na plus to dbanie o bezpieczną zabawę, panie odpowiedzialne za to, spacerując po sali zwracają uwagę jak korzystać ze sprzetu, zabawek.
Dbają o wolna przestrzeń, aby biegające dzieci nie potknęły się. Zwracają także uwagę na trampolinę i zjeżdżalnie. .
Komunikaty są Sformułowane czytelnie i odpowiednio do wieku dzieci.
Część sanitarna czysta i dostosowana do dzieci
dostępny przewijak.
Cena przystępna, zależna
W Fikolandzie można z organizować urodziny w korzystnej cenie.
Lokal jest wyposażony w 2 sale urodzinowe.
Salon gier w którym sam czasem grywam jako ojciec :)
Jest równiez dobrze zaopatrzony barek dla dzieci a nawet Komputer z dostępem do internetu dla oczekujących na swoje pociechy rodziców.
Przyjeżdżam na basen z moim synkiem- nie bywa to bardzo często ponieważ mieszkamy obecnie ok 260 km od ww Basenu. Na Basenie Nie ma tłoku jak w weekendy, wymarzone miejsce na wspólne harce. Po wejściu do obiektu zauważam dwie konsole obsługujące i dwie panie. Jedna z nich wita gości, druga żegna i inkasuje ewentualne dodatkowe opłaty. Wykupujemy godzinny pobyt na basenie, licząc się z dopłatą za czas spędzony w szatni. Co do pobytu w miejscu typowo wodnym nie widać żadnych zastrzeżeń. Czuwają ratownicy, konsekwentnie pouczający nieostrożną młodzież. Wszędzie jest czysto i bezpiecznie. Czas spędzony w części basenowej mija bardzo szybko. Idziemy skorzystać z prysznica, suszarki itp. Po wyjściu kieruję się w stronę pani, która wypuszcza klientów.Ponadto w obiekcie znajduje się nowoczesna i bardzo fajnie wyposażona Kręgielnia. Gdzie również można dać upust swoim Emocją.
Jak na Takie Centrum rozrywki w tak małej okolicy - zasłużone 5 Punktów.
Od kilku m-cy korzystamy z ww. basenu. Nie mogę wystawić żadnej oceny krytycznej. Basen spełnia moje oczekiwania (a są one dość wysokie). Zdrowie i bezpieczeństwo moich dzieci jest dla mnie sprawą najważniejszą. Fachowa obsługa, wysoce wykwalifikowani pracownicy. Zawsze czysto, nie tylko na samym basenie, ale również w szatniach, toaletach, pod prysznicami. Basen przystosowany do korzystania przez osoby niepełnosprawne. Bardzo miła obsługa, nie tylko w kontakcie osobistym ale również na drodze kontaktu telefonicznego.
Jedynym minusem tego Basenu jest Personel Pracujący w Kasie, bardziej skupiony na tym co wydarzyło się w ich życiu prywatnym niż na oczekujących klientach.
Wchodząc do owej pizzerii czuje się ciepły, sprzyjajacy klimat, który jest zawarty w dekoracji.
Obsługa miła, schludna długo nie trzeba było czekać, aż ktoś podejdzie.
Posiłek podany schludnie, szybko pomimo, że było dużo ludzi.
Jedzenie jest naprawdę świerze i co ważne smakuje jak u mamy.
Myślę, że ocena jest prawidłowa bardzo dobre wrażenia po wizycie w tej pizzerii.
W mojej skromnej ocenie jeden z lepszych lokali tego typu w jakim byłem, a byłem w wielu.
Robiłem zakupy na stacji Benzynowej BP.
Dystrybutor z którego tankowałem benzynę był czysty bez jakichkolwiek wycieków i śladów brudu.
Pracownik stacji tankując gaz LPG na sąsiednim dystrybutorze posiadał ochronne rękawice,
jak również wystawił pachołek przed tankowanym autem.
Po zatankowaniu benzyny udałem się do sklepu, gdzie przy obydwu kasach obsługiwały ekspedientki.
Miłym przywitaniem jedna z nich zaprosiła mnie do kasy i spytała o nr dystrybutora z którego tankowałem.
Następnie zaproponowano mi w promocji dodatkowy produkt (płyn do spryskiwaczy) oraz poproszono o kartę stałego klienta.
Cała obsługa zakończyła się miłym uśmiechem ze strony kasjerki oraz grzecznościowym pożegnaniem (czas obsługi ok 3 minuty)
Personel posiadał ubrania służbowe,a każdy kasjer plakietki ze swoimi imionami.
Towar na półkach był uzupełniony na bieżąco bez jakichkolwiek braków, jednak nie każdy artykuł posiadał widoczną cenę.
Toaleta, jak również teren całej stacji benzynowej był czysty.
Jedyna wada jest taka, iż na pana który tankuje Gaz trzeba odczekaj do 10 minut zanim się odnajdzie.
W związku z nadejściem chłodu wybrałem się z córką na zakupy do Deichmanna aby zakupić obuwie zimowe. Po wejściu do salonu można było zauważyć niezbyt duży ruch. Od razu po wejściu zostaliśmy przywitani przez pracownicę salonu. Po około 4 minutach od momentu rozpoczęcia oglądania oferty podeszła do nas pracownica i zaoferowała pomoc. Po przedstawienie czego poszukuję, pracownica zaprezentowała 2 różne modele. Po kilku minutach zdecydowałem się na jedną z prezentowanych par i poinformowałem o tym pracownicę. Po otrzymaniu tej informacji, pracownica zaprosiła do kasy, gdzie nas obsłużyła. Podczas finalizowania zakupów, pracownica zaproponowała środek konserwujący i poinformowała jak zakupione obuwie należy konserwować abyt jak najdłużej służyły.
Obsługa w salonie jest otwarta na klientów. Widać chęć udzielenia pomocy. Brak odczucia, że obsługują klientów bo muszą.
W celu zapewnienia wyższej jakości usług używamy plików cookies. Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień prywatności przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie ich.