Otoczenie i wnętrze sklepu utrzymane w czystości. Toalety wizytowane przez pracowników odpowiedzialnych za czystość co godzinę. Na hali także panuje porządek. Nie stwierdziłem pozastawianych paletami z towarem alejek ani pustych kartonów. Pracownicy pomocni i w każdej chwili można się do nich zwrócić z prośbą o wskazanie poszukiwanego produktu. Na tle konkurencji (Real oraz Carrefour) zaopatrzenie oraz poziom cen także wypada in plus dla Auchan. Na uwagę zasługuje bardzo bogaty wybór serów (francuskich) oraz win.
Miła i przyjazna obsługa, pomoc w wyborze kawy oraz dopasowanie produktów do potrzeb klienta, dośc dobra wiedza na temat kawy oraz produkty proponowane (ciasta) gorzej jednak ze znajomością składu kanapek, sałatek. Asortyment tj kawa czy kanapki dobre natomiast ocena wizualna oraz organoleptyczna pozostawia jednak wiele do zyczenia (ciasta wysuszone o niewiadomej ilości dni przebywania w ladzie chłodniczej).Lokal i personel czysty.
Celem mojej wizyty było oczywiście kupno butów - tym razem zimowych. Doświadczenie i częste wizyty w tym sklepie nauczyło mnie, że nie ma co liczyć na pomoc. Panie owszem, zajęte pracą - rozkładają buty na półkach (i to się chwali). Tylko po co rozkładać towar, który nie będzie chętnie kupiony jeśli klient nie będzie dobrze obsłużony. Dobrze obsłużony to za dużo powiedziane - niech ktoś mu chociaż w tym sklepie "dzień dobry" odpowie.W tym sklepie człowiek czuje się "zagubiony"> Zero pomocy, dużo butów, dużo rozmiarów i trzeba w tym wszystkim "kopać" samemu i walczyć z tymi pudełkami. Jedną ręką sięgasz, drugą starasz się przytrzymać inne żeby nie spadły. I kiedy obsługa to zobaczy podchodzi ktoś w końcu z grymasem pretensji na twarzy. Wizytę w tym sklepie polecam tylko wytrwałym. Mnie nie zdarzyło się jeszcze tam nic kupić choć zawsze wracam tam z nadzieją, że może akurat tym razem ktoś pomoże mi w wyborze. Niestety za każdym razem to samo rozczarowanie - ignorancja, przez którą odechciewa się zakupów.
Udałem się do szpitala z bratem, który ma nogę w gipsie do poradni ortopedycznej. W poradni było około 12 osób. Obsługiwały pacjentów trzy gabinety. Mimo to minęło 50 minut, zanim poproszono mojego brata. Lekarze bez przerwy wychodzili do recepcji, a czas płynął. Gdy wyszedł, okazało się, że cala wizyta dotyczyła tylko przedłużenia zwolnienia lekarskiego. Żeby dostać zwolnienie, trzeba iść do recepcji i tam dopiero je wypisują. Tutaj znów kolejka, gdyż inni pacjenci czekają na to samo. Wypisanie zwolnienia trwało 30 minut. Okazjo się, że pani wypisała zły adres firmy. Brat wcześniej uprzedzał ja, żeby zmienić go , widać nie słuchają pacjentów. Pani zamiast poprawić adres to sobie wyszła. Brat poprosił drugą panią z recepcji, lecz ona stwierdziła, że skoro zrobiła to koleżanka, to trzeba na nią czekać. Minęło 5 minut pani wróciła. Do zwolnienia brat potrzebował ksero kartoteki. Okazało się, że nie jest możliwe otrzymanie go dziś, dopiero w poniedziałek. Widać potrzeba 3 dni na kserowanie trzech kartek A4. Starciem wraz z bratem prawie 1,5 godziny, żeby otrzymać zwolnienie. Jeśli chodzi o samą poradnie, to jest ona nowa, odmalowana, jest bardzo dużo krzesełek dla oczekujących. Są ubikacje, które podzielone są na panie i panów. Moja uwagę zwróciła jednak podłoga w poradni. Pełno na niej naniesionego błota, piasku. Ogólnie cala brudna. Podsumowując, jeżeli ktoś nie ma czasu, niech nawet się nie wybiera do tej poradni. Na każdym kroku stwarzają bowiem problemy. Maja brudno, nie słuchają pacjentów. Recepcja traktuje ludzi jak petentów.
W dniu 30 października 2009 roku odbyłam wizytę na Uniwersytecie Medycznym w Łodzi przy ul. Narutowicza 58.
W budynku, w którym odbyłam wizytę mieści się jeden wydział. Budynek ten jest starą kamienicą, który został oddany przez władze miasta dla potrzeb Uniwersytetu. Z zewnątrz budynek ten jest brzydki, brudny i czarny. Chodnik, który ma doprowadzać studentów do szkoły jest zrobiony ze starych, szarych płyt betonowych. Był on czysty i zadbany. Wokół budynku nie ma żadnych terenów zielonych. Parking dla samochodów był mały, zaledwie dla 5 samochodów. Parking ten był czysty i zadbany. Inne samochody stały na połowie chodniku, który doprowadzał do wejścia szkoły.
Gdy weszłam do budynku Uniwersytetu zrobiło się cieplej, gdyż na dworze panowała niska temperatura. Weszłam na pierwsze piętro i poszłam do portiera spytać się, gdzie znajduje się pokój dziekanatu. Portier odpowiedział mi na to pytanie. Portier nie miał żadnego uniformu, ani plakietki z imieniem ani z nazwiskiem.
Następnie poszłam do dziekanatu, na drugie piętro. Przed drzwiami stały 3 osoby i rozmawiały ze sobą. Jedną z nich była Pani z dziekanatu. Pani rozsyłała 2 osoby do innych pokojów, gdyż u niej nie mogły załatwić spraw. Mnie również wysłała do drugiego pokoju. Tam uzyskałam informacje na moje pytanie. Załatwienie spraw w tym pokoju zajęło mi parę minut. Pani była grzeczna i miła. Pokój był czysty i ładny, a także panował w nim ład. Na moje pytania udzielała odpowiedzi poprawnie i szybko. Pani była ubrana stosownie do pracy. Niestety nie miała plakietki z imieniem i nazwiskiem.
Z inną sprawą poszłam do 3 pokoju. Tam siedziały 3 panie przy biurku i rozmawiały ze sobą. W pokoju panował porządek i ład. Niestety w tym pokoju nie uzyskałam odpowiedzi i kazały mi pójść do pierwszego pokoju. Gdy tam poszłam była kolejka. Przedemną stały 3 osoby. Zanim przyszła na mnie kolej długo sprawdziłam czystość na piętrze, na którym byłam. Korytarz był długi i szeroki. Na środku był dywan, który był czysty i zadbany. Na ścianach wisiały gabloty, plakaty i informacje dla studentów. Okna wychodzące z korytarza na zewnątrz były stare i duże. Firanki dosięgały do połowy okna, które były szare, ale czyste. Kiedy stałam w kolejce przedemną weszła nauczycielka do pokoju i przez to czekałam jeszcze dłużej na swoją kolej. Gdy już była moja kolej weszłam do środka. W pokoju panował porządek i ład. Przy biurku siedziały 2 panie. Odpowiedź na moje informacje uzyskałam szybko. Pani, która udzielała mi odpowiedzi była grzeczna i miła. Oby dwie Panie były stosownie ubrane do pracy, ale nie miały identyfikatorów z imieniem i nazwiskiem.
Moja wizyta trwała ok. 30 minut. Mój pobyt w dziekanacie nie do końca mi się podobał. Negatywnie oceniam budynek, teren wokół budynku oraz czas poświęcony w szkole. Miło się wchodzi i uczy w szkole, w której wizerunek szkoły jest ładny i zadbany. Również nie podobało mi się to, że zostałam odsyłana z pokoju do pokoju, a także to, że długo czekałam na swoją kolej. Pozytywnie oceniam to, że Panie z pokoju pierwszego i drugiego obsłużyły mnie szybko i sprawnie, będąc przy tym miłym i uprzejmym.
Jeśli chodzi o "Zarę" to zależy od kolekcji... Często bywa tak że wchodząc do ich sklepu nie ma nic ciekawego jeśli zaś pojawi się fajna kolekcja niewiadomo co wybrać. Ceny są jak dla mnie zbyt wysokie ale jakość materiałów jest świetna i dlatego czasem warto zapłacić taką cenę. Personel ? cóż zlaeży od zmiany.... na tej zmianie chyba sie obsługa bardzo nudziła bo nikt nie raczył podejśc i pomoc. Razem z koleżnkao przerzuciłyśmy cały stojak w poszukiwaniu roazmairu 38 . Ogólnie ocena pozytywna
Personel po zapytaniu klienta, płynnnie i bez zawachania odpowiada na zadane pytania. Wszyscy pracownicy ubrani schludnie i w identyczne fartuszki. Zaopatrzenie dobre, trochę widać braki niektórych produktów (mięsa oraz owoce, warzywa), ale to mogło być spowodowane bardzo dużym ruchem w markecie. Oferty promocyjne dobrze oznaczone, jednak niektóre produkty droższe niż w innych marketach. Kasy czyste, nie było dużych kolejek, ponieważ było dużo otwartych kas.
Fantastyczny dom kultury. Szereg imprez dla dzieci. Raz w miesiacu zabawa tematyczna (dzieci w wieku 7-10 lat) Szereg dzialajacych zespołow: taneczne, studio piosenki, makrama, plastyka, gra na instrumentach. Ostatnio Wegetrana- ompreza dotyczaca zdrowego odzywainia sie. personel zawsze miły uśmiechnięty.
Mała rejonowa biblioteka, trzy wesołe zawsze uśmiechnięte pracownice. W bibliotece czesto bywaja autorzy ksieazek dla dzieci ( i nie tylko) Zawsze mozna wypożyczyc ksiazke( szczególnie lekturę)Choć czasami trzeba poczekać. Nie ma problemu z tzw przedłużaniem ksiazki wystarczy email. W bibliotece dostęp do internetu , ksero.
pizerria w odległości 50 metrów od mojeg bloku. maly lokalik w kompleksie ( dom kultury, sklep spożywczy, mięsny itp)
Pizzeria działa jakieś 2-3 lata. Charakteryzuje sie mila i błyskawiczną obsługą. Mają swietne pizze, doskonale dania drugodaniowe. Można zorgrnizowac sobie tam wszelkiego rodzaju imprezy typu komunie chrzty itp. Obsługa zawsze miła, uśmiechnięta. Są w stanie zrobić jedną pizze czterosmakową. Wnętrze jest przytulne. Latem działą ogródek. Ceny jak na te okolice całkiem przyzwoite.
Wjazd od ulicy w godzinach wieczornych bardzo niewidoczny. Podjazd jest w bardzo dobrym stanie, czysty i czytelnie oznakowany. Obsługa bardzo miła. Pracownicy ubrani byli w stroje zgodne ze standardem stacji. Nie ma problemu z rozpoznaniem lub pomyłką. Podczas ostatniej mojej wizyty Pan z obsługi stacji był już przy wlewie do mojego auta zanim zdążyłam wysiąść. Przy kasie (są dwie na tej stacji) byłam bardzo szybko i mile obsłużona. Tankuję tu za każdym razem i raczej nie zamierzam zmieniać tego przyzwyczajenia. Jedyny minus jaki daje się zauważyć to wysokość ceny. Ogólnie cena paliwa jest bardzo wysoka, ale stacja ta z nieznanych mi powodów ma zawsze cenę troszkę wyższą niż w innych lokalizacjach.
Odbyłem tam kurs wychowawców pl. wypoczynku dzieci i młodzieży. Czas trwania zgadzał się z podanym w ofercie - 36h, zakończone egzaminem pisemnym. Odbyły się również zajęcia praktyczne.
Kadra prowadząca była doświadczona i kompetentna.
Wiedza uzyskana przydała mi się w pracy wakacyjnej.
Podczas obsługiwania mojej osoby zadzwonił telefon. Pani z apteki odebrała, nie zakończywszy uprzednio mojej transakcji, co mnie nieco zirytowało. Musiałam czekac na zakończenie rozmowy, by pani podliczyła moje zakupy, co można było zrobic od razu przed odebraniem telefonu. Mogłabym w tym czasie pakowac leki i szykowac odpowiednią kwotę do zapłaty, a pani aptekarka mogłaby w tym czasie kontynuowac rozmowę. Moim zdaniem, jeśli obsługuję się klienta w aptece, to telefony z biura powinna odbierac inna osoba znajdująca się na zapleczu.Pozatym wygląd wnętrza oraz asortyment O.K.
miejsce pracy było uporządkowane, czyste i zadbane (nowy lokal) większość pań nie była mila dla potencjalnego klienta, starsze niedosłyszące osoby traktowano bardzo nerwowo, (ponieważ trzeba było kilka razy powtarzać to samo i mowić głośniej) nie wszystkie Panie były ubrane "jak urzędnik", swoim wyglądem nie wzbudzały zaufania i pozytywnego wizerunku, (krótka spódniczka, obcisła bluzka z dużym dekoltem). czas obsługi klienta- różny, w zależności od pracy danej Pani w danym okienku, w każdym bądź razie kolejka rosła. Stałam ok 35 min w kolejce i nie otrzymałam pożądanego produktu, towaru- winieta drogowa. nie otrzymałam także informacji czy będą ( i kiedy) dostępne owe winiety, (mimo iż na szybie był wielki napis: "w sprzedaży winiety drogowe"). ceny pozostałych produktów (nie produkty pocztowe), typu: pościel, zabawki, kwiaty, obrusy itp.- niższa niż w sklepach.
Chciałabym opisac swoją obserwację dotyczącą zapisywania się do OFE Złota Jesień. Pani w okienku, choc uprzejma, zajęta była uzupełnianiem mnóstwa innych dokumentów i dlatego kilka razy musiałam poprawiac formularz zgłoszeniowy. Myślę, że gdyby jeden doradca poświęcił chwilę czasu tylko dla mnie, cały proces przystępowania do funduszy byłby znacznie krótszy, a i pani w okienku miałaby więcej czasu na uzupełnianie swoich dokumentów po szybszym obsłużeniu mojej osoby.
Robiąc dziś zakupy w stokrotce natknęłam się na długie kolejki i mnóstwo ludzi, jak na tą porę dnia. Moją uwagę przykuła kobieta krążąca kilka minut wokół zniczy ustawionych w przejściu pomiędzy pieczywem a stoiskiem mięsnym. Zauważyłam ją, najpierw wybierając pieczywo, a następnie przechodząc koło stoiska mięsnego. Kobieta ta dalej stała zdezorientowana przy ofercie ze zniczami. Pomyślałam, że może oferta jest tak atrakcyjna, że owa pani nie potrafi się zdecydowac. Problem jednak był inny. Przechodząc trzeci raz koło zniczy, kobieta sama poprosiła mnie o pomoc, gdyż nikt z obsługi nie raczył podejśc i zapytac w czym może jej pomóc. Okazało się, że znicze były ustawione tak wysoko, że nie mogła ona dosięgnąc ich na półce i poprosiła mnie o zdjęcie interesującego ją towaru, rzeczywiście w atrakcyjnej cenie. Nie ukrywam iz ja, mając 170cm wzrostu musiałam wejśc na palce by dosięgnąc zniczy z górnej półki. Wiadomo, że jest "sezon" na znicze. Radziłabym więc obsłudze ustawienie tego towaru na niższych półkach, by również klienci niższego wzrostu mogli ich dosięgnąc. Jeśli chodzi o kolejkę do kasy, to po kilku minutach kasjerka zadzwoniła dzwonkiem i na szczęście druga kasjerka mnie obsłużyła w znacznie krótszym czasie, niż gdyby dalej w sklepie obsługiwała tylko jedna sprzedawczyni.
Pizzeria zlokalizowana jest na ul. Kowaniec 2F, poza centrum miasta, ale w miejscu dość charakterystycznym, ponieważ pod szpitalem. Z tyłu lokalu znajduje się niewielki, bezpłatny parking dla klientów na którym mieści się kilka samochodów.
Środek lokalu urządzony bardzo elegancko, można poczuć się bardzo swobodnie. Spora ilość stolików z miejscami siedzącymi. Wszędzie czysto i schludnie. Personel wita klientów
z uśmiechem. Pizzeria oferuje ogromny wybór dań w którym się specjalizuje. Klient może zamówić pizzę spośród, aż 75 przygotowanych propozycji, podzielonych na pięć różnych kategorii (pizza: tradycyjna, wegetariańska, owoce morza, z owocami oraz z drobiem). Dodatkowo, jeśli ktoś ma taką ochotę, może podmieniać składniki pizzy. Danie z każdej kategorii serwowane jest w dwóch rozmiarach: średnim (średnica 32 cm) oraz dużym (średnica 42cm). Całość uzupełnia również szeroki wybór napojów. Zaczynając od soków, na piwie kończąc.
Warto zaznaczyć, iż pomyślano także o najmłodszych klientach i dla nich przygotowano odrębne menu – zestaw pizza junior o średnicy 24cm wraz z sokiem.
Czas oczekiwania na jedzenie oscyluje w granicach 30 minut. Spowodowane to jest bardzo dużą ilością zamówień. Warto poczekać, ponieważ jedzenie jest wyśmienite. Pizza gorąca, ogromna, co najważniejsze bardzo smaczna i wyśmienicie doprawiona.
Jeśli chodzi o ceny to są one zróżnicowane i uzależnione od rodzaju pizzy, ale niestety do najniższych nie należą.
Pizzeria za symboliczną złotówkę oferuje również dowóz zamówienia do domu klienta, co dzisiaj jest już standardem, ale nie mniej jednak działa na plus tego lokalu.
Podsumowując: bardzo bogata oferta dań, jedzenie bardzo smaczne, jednak do najtańszych nie należące, mimo to lokal wart polecenia.
Sklep internetowy www.Intymnie.com to jeden z najlepszych sklepów zajmujących się internetową sprzedażą odzieży głownie tej intymnej
Jakość ubrań jest ba rdzo dobra.
Szybkość transakcji ze strony sklepu jest rewelacyjna( maksymalnie do 2ch dni kupiony towar jest u mnie w domu)
Strona internetowa jest bardzo czytelna, mała ilość kolorów zachęca do surfowania po stronie i szukania tego czego sie oczekujJedynie klepie Intymnie są dość wysokie, ale adekwatne, do jakości.
Stały i naprawdę bardzo miły kontakt z biurem obsługi.
Dnia 29.10.2009 okolo godziny 14 wybralem sie na zakupy, a dokladniej na dzial miesny. Panie schludnie ubrane, mile, potrafia doradzic. Ekspresowa obsluga. Stanowisko pracy, choc to dzial miesny jak najbardziej zadbane. Asortyment przejrzyscie ulozony.
Bardzo dobra obsługa mimo póżnej godziny (20 minut przed zamknięciem), pracownicy uśmiechnięci, miła atmosfrea, brak problemów z zamówieniem (pracownik spytał o powiększenie zestawu, napój etc - profesjonalna obsługa.) Z racji póżnej godziny i małego ruchu o tej porze zostałem poinformowany o możliwości dłuższym niż zwykle oczekwianiu. Na terenie restaruacji bardzo czysto, (stoliki, podłogi, toalety). Jedzenie świeze (2xGrander), ciepłe i przygotowane tak jakby bbyła to zwykła godzina.
W celu zapewnienia wyższej jakości usług używamy plików cookies. Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień prywatności przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie ich.