Opinie użytkownika (8779)

Skoro już byłam...
Skoro już byłam w Centrum Handlowym Solaris to dlaczego by nie wejść do New Yorker –a, tym bardziej że duże napisy przy wejściu informują o fantastycznych obniżkach i nic dziwnego sezon letni dobiega końca i nadchodzi konieczność zmiany kolekcji. Obniżki i bonifikaty zawsze są OK. i warto zobaczyć co jest w ofercie, może akurat coś przypadnie do gustu. Po ilości klientów można wnioskować, że zainteresowanie spore – przeglądają, przymierzają, niektórzy zasięgają informacji u pracowników obsługujących w tym sklepie. Mimo sporego zainteresowania ze strony klientów, w sklepie nie było zamieszania i harmideru, ubrania rozwieszone na wieszakach umieszczonych na stojakach, pogrupowane asortymentem – spodnie ze spodniami, bluzy z bluzami itp. Niektóre ubrania poskładane na półkach, nic nie jest zmieszane ani poprzewracane. W sklepie porządek i zapewniona swoboda poruszania się. Pracownice też miłe, uśmiechnięte, pomagające klientom, gdy tylko sobie tego życzą, nie są natrętne i nie próbują niczego wciskać o zakupie klient decyduje sam. Ja weszłam tu bardziej z czystej ciekawości niż zamiarem konkretnego zakupu więc pomocy nie potrzebowałam ale byłam świadkiem gdy klientka nieopodal korzystała z pomocy pracownicy i na koniec uznała, że jeszcze musi się zastanowić w jakim kolorze kupić bluzkę. Pracownica, młoda dziewczyna, schludnie wyglądająca z uśmiechem odpowiedziała: proszę bardzo i nawet „cieniem miny” nie zdradzała niezadowolenia, że klientka nic nie kupiła mimo czasu jaki poświęcił jej pracownik lecz od razu zajęła się innym klientem. Mimo młodego wieku, podejście profesjonalne.

DORA_1

18.08.2011

New Yorker

Placówka

Poczesna, Krakowska 10

Nie zgadzam się (1)
Moja wizyta w...
Moja wizyta w tej placówce gastronomicznej była bardzo krótka jakieś 5 może 6 minut. Celem jej był zakup jedynie Sezonowych ciasteczek o smakach jabłkowym i owoców leśnych – smaczne, wręcz pyszne, świeżutkie i chrupiące w cenie 3 zł/szt. Czy to dużo czy mało pozostawiam jako kwestię wtórną i wartość względną. W lokalu 5 stanowisk do obsługi wiec „z marszu” podeszłam do jednego z nich, które akurat było wolne i od razu zapytała o interesujący mnie asortyment. Pracownica Marta, przywitała mnie z uśmiechem i lekko zatroskana powiedziała, że akurat się skończyły i następna partia się piecze, przepraszając przy tym za zaistniałą sytuację, powiedziała że potrwa to do 5 minut i zapytała czy zaczekam; tak, oczywiście – mówię. Skasowała 15 zł i dodała, że dodatkowe ciastko będę miała gratis, poprosiła abym usiadła i zaczekała, ona przyniesie mi gdy będą gotowe. Usiadłam i faktycznie, nie minęło 5 minut, może jakieś trzy (naciągane) i już uśmiechnięta, grzeczna, miła dziewczyna, ubrana w koszulkę w kolorze firmowym, przyniosła na tacy zapakowane moje zamówienie, powiedziała: proszę uważać bo są bardzo gorące, życzę smacznego. Obsługa super. W lokalu czysto, trochę gwarno – to zasługa klientów, a zwłaszcza towarzyszących im dzieci; gdy klienci odchodzili od stolika natychmiast pojawiał się pracownik i wycierał ten stolik, nigdzie nie widać było okruszków czy pozostawionych resztek. Niektórzy klienci obsługiwani byli na zewnątrz z okienka wprost do samochodu. Zestawy żywieniowe w ofercie bardzo, bardzo różnorodne od lodów, ciasteczek i kanapek poprzez BigMc –i do zestawów z bardziej lub mniej urozmaiconym asortymentem charakterystycznym dla tego typu placówki, zestawy dla dzieci dodatkowo z zabawkami. Pracownicy bardzo przyjaźnie nastawieni do klientów w bardzo zmyślnych koszulkach firmowych w kolorze czerwonym z ciekawie wkomponowanym na koszulce białym znakiem firmowym. Chwilę tu byłam, zadowolona lokal opuściłam.

DORA_1

18.08.2011

McDonald's

Placówka

Opole, CH Karolinka - Wrocławska 154

Nie zgadzam się (2)
Nie chciało mi...
Nie chciało mi się wczoraj jechać na stację paliw więc siłą rzeczy musiałam zrobić to dziś rano bo wskaźnik paliwa informował mnie, że w baku niestety prawie „pustynia” a dzisiejszy dzień to dla mnie „wjazdówka”. Ładnie trafiłam bo klient akurat płacił za swoje paliwo więc podjechałam z drugiej strony dystrybutora i mogłam od razu tankować. Dziś nie będę się czepiać zbyt bliskiej odległości rozmieszczenia dystrybutorów bo mi to w niczym nie wadzi, co więcej jeden dystrybutor nie do użytku – awaria, jak informuje zawieszona kartka, to też dziś nie ma dla mnie znaczenia. Pracownica Natalia, miła, sympatyczna, uśmiechnięta dziewczyna, zadbana, włosy upięte z tyłu głowy - blond z pasemkami, skasowała mój zakup 5,19 zł/litr – to wysoka cena ale pracownik nie jest temu winien. Mój rachunek to 103, 94 zł, jakieś 300 km na tym tankowaniu spokojnie przejadę. Na podjeździe tej stacji nic się nie zmieniło i pewnie długo jeszcze nie zmieni, ubytki w nawierzchni tu i ówdzie to ciągle standardowy obraz i wjeżdżając trzeba to robić w miarę uważnie tak jak jej stan też można określić „w miarę równy” z naciskiem na stwierdzeniem „w miarę”. Moja wizyta na tej stacji nie trwała długo, praktycznie wszystkie czynności wykonałam „z marszu” – podjechałam, zatankowałam, zapłaciłam, pracownik doliczył mi punkty VITAY i odjechałam. Taki tryb mi się podoba.

DORA_1

18.08.2011

ORLEN

Placówka

Nie zgadzam się (2)
Będąc w CH...
Będąc w CH Solaris nie sposób nie wejść do Yves Rocher (przynajmniej dla mnie), jako stały klient i użytkownik niektórych kosmetyków tej firmy, nie mogę ominąć tego sklepu. Bardzo miłe, sympatyczne, uśmiechnięte pracownice tego sklepu to młode dziewczyny, zawsze ubrane w firmowe mundurki, bardzo twarzowe i dopasowane do figury każdej ekspedientki. A wszystkie szczupłe, zgrabne, zadbane, aż miło tu wejść i dokonać zakupu. Po wejściu klienta nie narzucają mu od razu swojej pomocy lecz dają chwilę na „oswojenie” się z asortymentem zanim do niego podejdą. Ja przyszłam tu z konkretnym zamiarem więc jedna z ekspedientek zajęła się mną od razu. Trwa wakacyjna promocja więc ceny choć na ogół wysokie teraz są bardziej niż przystępne bo rabaty rzędu 30 – stu, 40 – stu i 60 – ciu procent to prawdziwa okazja. Szeroka gama kosmetyków zarówno męskich jak i damskich jest bardzo dobrej jakości i każdy może dobrać tu cos dla siebie. Bardzo chwalę sobie kremy nawilżające na noc i na dzień oraz perfum Evidense, zakupiłam to dzisiaj, ekspedientka zaproponowała jeszcze żel do tej perfumy bo cena też bardzo przystępna, zresztą nawet bez promocji jego cena to niewiele ponad 30 zł za 100 ml. Pracownica, kasując mój towar przypomniała też o karcie stałego klienta na której przystawiła mi pieczątki za dokonane zakupy (14 sztuk), które później mogę wymienić na kosmetyki w zależności od poziomu zgromadzenia pieczątek ( są trzy poziomu, każdy po 15 pieczątek) – to taki dodatek zachęcający dla klienta. Ponadto otrzymałam jeszcze próbki kremów, będących w ofercie tej firmy oraz próbki perfum. W sklepie lśniący porządek, błysk – wysoki połysk, z pewnością doskonałe oświetlenie nadaje taki ton. Artykuły bardzo ładnie wyeksponowane dookoła sklepu i na jednym regale środkowym, wszystko oznaczone cenami i nazwami, widoczne na pierwszy „rzut” oka.

DORA_1

17.08.2011

Yves Rocher

Placówka

Opole, pl. Kopernika 16

Nie zgadzam się (2)
Mój mąż sprawił...
Mój mąż sprawił mi wczoraj niespodziankę i kupił bluzeczkę w tym sklepie, niestety, jak to chłop, nie do końca wiedział jaki rozmiar powinien kupić i okazało się, że jest odrobinę za duża, popatrzył i „na oko” wydawała mu się OK., a może to był sygnał, że powinnam przytyć?! W każdym bądź razie powiedział, że mogę ją w sklepie wymienić bez problemu na inną. Ponieważ dzisiaj miałam sprawę do załatwienia w Opolu, nie omieszkałam odwiedzić Centrum Handlowe Solaris i m.in. ten sklep i to z konkretną potrzebą. Na samym wejściu natknęłam się na ekspedientkę, która porządkowała stoisko z kolekcją. Mimo swojego zajęcia przywitała mnie miłymi słowami z uśmiechem na twarzy, miła, sympatyczna, zadbana kobieta W sklepie panował lad i porządek, kolekcje odzieży oznaczone czytelnie i o - metkowane. Ja udałam się do kasy i zapytałam o możliwość wymiany bluzki, którą w dniu wczorajszym zakupił mój mąż. Sprzedawczyni przy kasie nie oponowała i zgodziła się bez problemu, powiedziała, że może przyjąć nawet zwrot bluzki i wypłacić mi pieniądze, jeśli bym sobie życzyła, ale ja wolałam inną bluzkę lub taką samą o rozmiar mniejszą. Byłam bardzo mile zaskoczona postawą życzliwości i przychylności dla mnie jako klienta. Słyszy się, że zwykle zwrot pieniędzy nie wchodzi w rachubę (tu kwota prawie 50 zł), zwłaszcza jeśli to jest towar nie uszkodzony, handlowcy najczęściej uznają, że pieniądze, które zapłaci klient nie mają prawa do niego wrócić, a tu proszę – pełna kultura handlowa, chęć zadowolenia klienta na wysokim poziomie. Pracownica znalazła właściwy rozmiar i bez problemu dokonała wymiany i uprzejmie mnie pożegnała, zapraszając jeszcze do odwiedzin tego sklepu. Ogromy plus dla tej placówki handlowej za życzliwość i sympatię dla klientów. W sklepie znajdowali się inni pracownicy porządkujący poszczególne działy lub udzielający informacji innym klientom. Gustownie z zachowaniem tzw. "smaku" wyeksponowane artykuły odzieżowe, specyficzny, przyjemny zapach, unoszący się w sklepie i muzyka w tle dodają swoistego uroku i uzupełniają atmosferę sklepu.

DORA_1

17.08.2011

Reserved

Placówka

Poczesna, Auchan, Krakowska 10

Nie zgadzam się (4)
Stoisko piekarnicze Alma...
Stoisko piekarnicze Alma Market-u w Centrum Handlowym Solaris -a jest godne uwagi i zasługuje na pełną pochwałę. Bardzo lubimy, ja i moja rodzina croissanty - zawsze świeżutkie i kruche, dlatego ilekroć tu jestem, zazwyczaj zaglądam do tego sklepu. Oferują tu także pyszne i ciepłe bagietki czosnkowo-ziołowe (palce lizać). Zresztą oferta piekarnicza jest tu bardzo bogata – bułeczki, różne rodzaje chleba itd. Po kilka sztuk kromek ciemnego chleba jest pakowane w folię i są na wagę. Pracownicy to młodzi ludzie ubrani stosownie do wymogów asortymentu handlowego w odzież firmową, włosy krótkie lub upięte z tyłu głowy, uśmiechnięci, mili, serdeczni, grzeczni, i przyjaźnie nastawieni do klientów. Swoje czynności wykonują zgodnie z wymogami higieny – w foliowych rękawiczkach. W tym lokalu jest bardzo czysto i w powietrzu unosi się przyjemny aromat świeżego pieczywa. Pieczywo poukładane jest na półkach i na ladzie – jest co wybierać, ile tylko „dusza zapragnie” i portfel pozwoli. Akurat dzisiaj przytrafiło mi się dłuższe czekanie w kolejce, ale jakość wypieków jest tego warta, bez względu na cenę i wydane pieniądze bo zapłaciłam blisko 20 zł. Jeśli ktoś tu jeszcze nie był to polecam, zajrzyjcie bo warto, nikt się nie zawiedzie.

DORA_1

17.08.2011

Alma Market

Placówka

Opole, pl. Kopernika 16

Nie zgadzam się (4)
Przechodząc obok weszłam...
Przechodząc obok weszłam do tego sklepu ponieważ moją uwagę zwróciła bardzo ładna bielizna znajdująca się w witrynie wystawowej sklepu. Przywitały mnie miłe i uprzejme pracownice - sprzedawczynie schludnie, elegancko ubrane, delikatny makijaż na twarzy, zadbane włosy i dłonie, uśmiechnięte, powiedziały „dzień dobry” zanim ja to zdążyłam zrobić. Zapytałam od razu o bieliznę wystawową ale okazało się, że nie ma mojego rozmiaru. Jedna z pań zaproponowała bardzo podobny fason, pokazała mi jeszcze inne modele, tkanina miła dla ciała, przyjemna w dotyku, wykończenie porządne, cena też nie niska, ale przekonałam się już, że dobrze wykonana bielizna musi kosztować i lepiej jest kupić mniej ilościowo ale w najwyższej jakości niż dużo, byle czego. Sprawdza się tu powiedzenie mojej koleżanki „tanie mięso, psy jedzą”. Ekspedientka fachowo doradziła w wyborze (a wybierać było w czym), elegancko zapakowała wybraną przeze mnie bieliznę, zapłaciłam ponad 100 zł. W sklepie panował idealny porządek, oferowane artykuły ułożone na półkach i rozwieszone na wieszakach, pełna swoboda poruszania się, miejsca sporo, no i jakoś tak miło i przytulnie w tym sklepie. Można by rzec – aura profesjonalnej obsługi nadaje ton atmosferze sklepowej. Gdy jedna pracownica zajmowała się moją osoba, druga służyła radą i pomocą innym klientom.

DORA_1

17.08.2011

ESOTIQ

Placówka

Opole, pl. Kopernika 16

Nie zgadzam się (2)
Ten sklep odzieżowy...
Ten sklep odzieżowy Orscy-a mieści się w pasażu Centrum Handlowego Solaris . Oferta handlowa przeznaczona jest dla kobiet w różnym wieku – nastolatek, młodych dziewczyn i dla kobiet dojrzałych. Właściwie można się tu ubrać niemal od stóp do głów i niemal na każdą okazję – bluzki, sukienki, spódniczki, tuniki itp. Sklep nie należy ofertowo do najtańszych bo cena 117 zł za bluzkę jest cokolwiek przesadzona (moim zdaniem), ale przecież nie ma przymusu dokonania zakupu, nie mniej jednak skoro sklep funkcjonuje to najwidoczniej popyt też „się kręci”. Z zainteresowaniem przeglądałam spódniczki, których fasony i kolorystyka były bardzo zachęcające, jednak zakupu nie dokonałam. Przejrzałam też sukienki, tu rozpiętość cenowa duża 19,99-120 zł, jednak nic mnie nie zainteresowało. Po wejściu do sklepu przywitały mnie i inną wchodzącą klientkę uśmiechnięte ekspedientki, które dają klientkom chwilę czasu na „oswojenie się” z asortymentem, dopiero po chwili podchodzi sprzedawczyni i proponuje przyjaznym tonem głosu pomoc. Jest miła i uśmiechnięta, nie narzuca się i nie stoi nad klientem. Asortyment handlowy jest poukładany na pólkach, część odzieży starannie umieszczona na wieszakach na wieszakach, widoczne informacje o promocjach. W sklepie panuje ład i porządek, w powietrzu unosi się przyjemny aromat, wszystko w pełni widoczne dzięki doskonałemu oświetleniu. Zagospodarowanie przestrzeni sklepowej dostosowane do swobody poruszania się klientek. Pracownice schludnie ubrane, zadbane kobiety zachowują dystans do oglądających odzież klientek, nie narzucają się dlatego klient czuje swobodę i luz. Jeśli ktoś sobie życzy potrafią pomóc i doradzić. To przyjemność odwiedzić ten sklep i aż głupio nic nie kupić ale czasami ekonomia jest nieubłagana. Jeśli coś jest drogie to trzeba sobie darować czasem. Mimo iż nie dokonałam zakupu pracownica pożegnała mnie miło, z uśmiechem, nie dając oznak niezadowolenia. Zawodowstwo na wysokim poziomie.

DORA_1

17.08.2011

Orsay

Placówka

Opole, plac Kopernika 16

Nie zgadzam się (0)
Moja wizyta w...
Moja wizyta w tym urzędzie to okoliczność dostarczenia pewnych dokumentów. Wjechałam na przy – urzędowy parking, dość sporo miejsca, zaparkowałam bez problemu, miejsca parkingowe oznaczone liniami więc każdy parkuje jak należy. Przy urzędzie trwają jakieś prace remontowe ( miejsce jest odgrodzone i zabezpieczone) więc wejść można jedynie przez podjazd dla osób niepełnosprawnych – to taka chwilowa niedogodność. Weszłam do dużego holu, na mój widok strażnik wstał z miejsca (pełny szacunek dla petenta), uśmiechnął się i powiedział „dzień dobry” zanim ja jako wchodząca to zrobiłam. Pokazałam mu podpisana kopertę i zapytałam: czy te dokumenty powinnam zostawić u pana czy komuś innemu dostarczyć? Spojrzał i z uśmiechem powiedział: to proszę do sekretariatu na pierwszym piętrze; dziękuję – odpowiedziałam i udałam się we wskazanym kierunku. W sekretariacie bardzo elegancka starsza pani uśmiechnęła się przyjaźnie gdy tylko pojawiłam się w drzwiach, przyjęła dokumenty, podziękowała i pożegnałyśmy się. W urzędzie czyściutko, kafelki na podłodze, ściany jasne, czuć ich świeżość i czystość niemal w powietrzu. Pracownicy ubrani stosownie do zajmowanych stanowisk: pani w sekretariacie w jasnej garsonce, zadbana, sympatyczna twarz, makijaż delikatny; strażnik w uniformie ochroniarza o łagodnym, przyjaznym spojrzeniu, gdy wychodziłam też podniósł się zza biurka. Często słyszy się o braku życzliwości dla ludzi ze strony urzędników, być może kiedyś przyjdzie mi napisać niechlubną opinię. Jednak po dzisiejszej wizycie nie mam nic do zarzucenia.

DORA_1

17.08.2011

Urząd Skarbowy w Brzegu

Placówka

Brzeg, Składowa 2

Nie zgadzam się (1)
Właśnie otworzyłam pocztę...
Właśnie otworzyłam pocztę i widzę informację, że gorąca promocja trwa i będzie trwać z pomniejszoną ilością punktową. Brawo! Brawo! Pełne uznanie i szacunek dla Jakości Obsługi. To pozwoli na bardziej obiektywne opinie i nie tworzenie ich na siłę (tak myślę ale mogę się mylić) tylko dla nagród, bo przyznam, że w ostatni weekend gdy zobaczyłam 6 -dniowe moje obserwacje jeszcze nie zaakceptowane to pomyślałam: rozpoczął się swego rodzaju „wyścig szczurów” do nagród (sama też w tym uczestniczę, gdyby ktoś poczuł się urażony – nie to jest moim zamiarem) i zwyczajnie Wasze „moce przerobowe” tego nie wytrzymały. Propozycje nowych nagród są OK. Mam nadzieje, że powiększy się grono obserwatorów, także z mojej okolicy, chciałabym mieć jakiś odnośnik moich obserwacji. Kontroluję też ranking pozycji obserwatorów i w niektórych przypadkach zastanawiam się jakim cudem w ciągu jednego dnia można zamieścić 20 obserwacji, ale widocznie są oni super wydajni i super zorganizowani bo dzień nie składa się tylko z pisania obserwacji.. Sama też awansuję, ale nie w takim tempie, pewnie należę do maruderów. Pozdrawiam.

DORA_1

17.08.2011
Nie zgadzam się (0)
29.09.2021
Odpowiedź firmy
DORA, dziękujemy za Twoją opinię o Klubie Super Obserwatora. A jeśli chodzi o powiększanie grona obserwatorów z Twoje okolicy to zawsze możesz zachęcić swoich znajomych do odwiedzenia naszego portalu :) Z pewnością wśród nich są tacy, którzy będą chcieli, tak jak Ty, wpływać na jakość obsługi i tą lokalną i tą ogólnopolską. Pozdrawiamy – zespół portalu.
Dzień świąteczny, ustawowo...
Dzień świąteczny, ustawowo wolny od handlu ale stacje paliwowe pracują, współczuję pracującym ale z drugiej strony ten rodzaj handlu musi być dostępny 24 h/dobę, choć gdyby mieli wolne, nikt by z tego powodu nie zbankrutował a kierowcy też daliby sobie radę bez wizyty w takiej placówce. Ja udałam się tutaj nie po paliwo lecz po papierosy bo odkryłam, że są tańsze niż gdziekolwiek indziej, najwidoczniej jakieś stare zapasy magazynowe, nie ma to dla mnie znaczenia, ważne, że są tańsze. Aktualna cena moich papierosów to kwota 9,70 zł/paczka, na Orlenie można kupić jeszcze w cenie 8,70 zł/paczka więc póki co kupuję tutaj. Podjazd stacji, jak zawsze, pozostawia wiele do życzenia, choć najgorszy jeszcze nie jest, ubytki tu i ówdzie, przejechać się da. Klientów nie było w ogóle więc zakupiłam od razu po przyjeździe 4 paczki papierosów i do tego wzięłam dwa napoje Nestea 3,29 zł/butelka 0,5 litra, no i zyskałam na kartę Vitay 200 punktów. Szkoda, że zakup papierosów nie jest punktowany, nazbierałabym w expressowym tempie pulę wymaganą do zatankowania paliwa. Pracownica stacji dziś obsługująca to Alina, drobnej budowy ciała, ubrana w koszulę firmową, włosy upięte z tyłu głowy, sympatyczna, uśmiechnięta, życzliwa, przyjazna. Przypomniała mi o karcie Vitay aby nabić należne punkty, zapłaciłam, pożegnałyśmy się i już mnie nie było. Szybko, sprawnie w ciągu 3-4 minut odjechałam.

DORA_1

16.08.2011

ORLEN

Placówka

Nie zgadzam się (0)
To mały sklepik...
To mały sklepik osiedlowy z artykułami spożywczo – przemysłowymi, który odwiedzam tylko w warunkach wyższej konieczności, ponieważ jego lokalizacja to peryferie osiedla, za którymi ciągną się już tylko garaże i łąki. Dziś jednak z racji ustawowo wolnego dnia świątecznego zmuszona byłam udać się do tej placówki, gdyż niespodziewana wizyta, niejako wymusiła na mnie potrzebę zakupu jakichś dodatkowych łakoci do kawy/herbaty. Bardzo mało miejsca dla klientów, większość powierzchni tej placówki przeznaczona jest dla oferowanych do sprzedaży artykułów, po wejściu klienta ogarnia uczucie przeładowania i natłoku a głos rozmowy pochłaniany jest przez otaczające przedmioty co powoduje jego całkowite wygłuszenie, wręcz stłumienie. Gdy weszłam w sklepie było dwóch klientów, którzy kupowali jedynie piwo, co więcej obsługujący mężczyzna otworzył im otwieraczem butelki, co oznaczał, że będą za chwilę spożywać ten napój. Zanim weszłam do sklepu widziałam dwóch „koneserów” spożywających ten trunek obok sklepu, mimo iż miejsca, przeznaczonego do celu nie było, np. typu „ogródek piwny”. Dziwi mnie więc fakt, że sprzedający, otwierając butelki, daje przyzwolenie na takie zachowanie. Widać utarg ponad wszystko. W sklepie dostępny szeroki asortyment do wyboru, m.in. słodycze, pieczywo, przyprawy, napoje, papierosy, zapałki, prasa, alkohol itd. Osobiście byłam zainteresowana głównie ciastkami, nic rewelacyjnego do wyboru nie było ale udało mi się kupić Kruche z cukrem i kokosem „Łakotki” – 4,30 zł/opakowanie 178 g. oraz wafelki za 2,70 zł. Były jeszcze inne do wyboru ale ceny niezbyt zachęcające bo paczka Delicji za blisko 5 zł to byłoby może wystarczające ale dla jednej, no dwóch osób więc nawet sobie głowy tym nie zawracałam. W sklepie względny porządek, podłoga czysta, miejsce obsługi tez ale artykułów na ladzie taka ilość, że raczej stwarza to tylko wrażenie porządku – natłok, przeładowanie, artykuły ułożone piętrowo, jeden na drugim. Obsługujący pan też nie wyglądał na sprzedawcę artykułów spożywczych, koszula, spodnie od garnituru, krawat, elegancko tylko nie do tego sklepu. Miły, sympatyczny, przyjaźnie nastawiony do klientów, chętnie pokazywał kolejne opakowania ciastek i zachwalał ich smak, robił to z uśmiechem i miłym tonem głosu.W tej kwestii jego postawa bez zarzutów więc w zasadzie czepiać się nie powinnam bo zakupu dokonałam, ale własne zdanie zawsze wolno mi wyrazić.

DORA_1

16.08.2011

GŁÓWKA

Placówka

Grodków, Grenadierów 3a

Nie zgadzam się (3)
Ta lodziarnia znajduję...
Ta lodziarnia znajduję się w tym miejscu od lat, jak sięgnę pamięcią wydaje mi się, że zawsze tu była. Jej bardzo dobra lokalizacja, tuż przy centrum miasta, sprawie, że amatorów chętnych na zimnego loda nie brakuje, zwłaszcza w upalne dni. Mali, duzi, dorośli, dzieci, młodsi, starsi – każdy z ochotą zatrzyma się tutaj bo jakość i smak mówią same za siebie. W ofercie są lody kręcone z automatu tzw. włoskie i porcje lodów gałkowych o różnych smakach. Na życzenie klienta, pracownica przygotowuje różne zestawienia i kompozycje smakowe z dodatkami lub bez. Wśród dodatków są posypki, polewy i bita śmietana. W zależności od wielkości porcji, zestaw przygotowywany jest w odpowiednio większym lub mniejszym wafelku. Z rodziną przychodzę tu zwykle na lody kręcone z automatu. Są one w różnych cenach zależnie od wielkości porcji: mała 1,50 zł, średnia 2,50 zł, duża 4,50 zł. Do tego można sobie zażyczyć dodatki w cenie 0,60 zł. Obsługująca to miła, sympatyczna, uśmiechnięta, szczupła, młoda dziewczyna o urodziwej twarzy, czarnych włosach i z delikatnym makijażem na twarzy. Ubrana w gustowny fartuszek ochronny w odcieniach zieleni, Przygotowuje kolejne porcje z zachowaniem standardów higieny. Miejsce obsługi utrzymane w należytej czystości. Jeśli ktoś z kupujących ma życzenie usiąść przy stoliku, taka możliwość też istnieje, jeśli natomiast brakuje miejsca przy stolikach można usiąść nieopodal, na ławeczkach miejskiego rynku, który znajduje się w pobliżu lodziarni. Wyroby pyszne, obsługa na poziomie, to wystarczy aby klient był zadowolony i wrócił nie raz.

DORA_1

16.08.2011

Lodziarnia u Łukawskich

Placówka

Grodków, Królowej Jadwigi 3

Nie zgadzam się (2)
„Konia z rzędem”...
„Konia z rzędem” temu, kto wyjaśni jak w danym dniu w godzinach 22.30-22.40 można proponować obejrzenie serialu „Świry” o godzinie 20 -tej ??? Ta sytuacja miała właśnie miejsce. Oglądałam sobie film „Trójkąt Bermudzki”, który rozpoczął się o godzinie 21- ej, ciekawy (lubię filmy tego typu). Do reklam zdążyłam się już przyzwyczaić na tyle, aby uznać je za normalność, mimo iż zawsze są dla mnie denerwujące, zwłaszcza, że pojawiają się w najciekawszym momencie filmu. Na tym kanale nie trwają one jeszcze zbyt długo i to uważam za duży PLUS dla tej stacji - oferta czasu reklamowego nie dobija widza, czas trwania jest do przyjęcia na tle np. Polsatu. O godz. 22.35 leciał właśnie taki stosunkowo krótki blok reklamowy, który zawierał także propozycje filmów do obejrzenia. Jakże się zdziwiłam, gdy lektor wypowiada zdanie „Świry dziś o 20- ej na kanale Universal Chanel” – rozbawiło mnie to, przecież jest teraz godzina po 22- ej! Czyżby Trójkąt Bermudzki dopadł ten kanał?! A może to emisja z równoległej czasoprzestrzeni z przeszłości – wg teorii Einsteina! Oj, pracownicy stacji, emitujcie reklamy z głową a nie rutynowo. Często słyszy się opinię, że reklamy kłamią – ta emisja dała namacalny dowód. Wiedza i kompetencje zwykle idą w parze – tutaj jedno i drugie zawiodło, rutyna zgubiła niektórych pracowników tej stacji. Reklama, jeśli nawet nie jest do końca prawdziwa, to przynajmniej sens powinna zachować.

DORA_1

16.08.2011

Universal Channel

Inna forma kontaktu

Nie zgadzam się (0)
Wpadło mi w...
Wpadło mi w ręce opakowanie z zakupu dokonanego w zeszłym roku z przypiętym paragonem więc uznałam, że to „znak” aby dodać obserwację w serwisie jakości obsługi, tym bardziej, że wtedy jeszcze nie byłam uczestnikiem tego portalu. Potrzebowałam zakupić pendriva więc udałam się do tego sklepu ponieważ oprócz sprzętu gospodarstwa domowego – miksery, lodówki, maszyny do szycia, żelazka, pralki automatyczne itp., można tu nabyć także sprzęt elektroniczny – komputery, laptopy, DVD itd. Weszłam do sklepu, przywitało mnie dwóch młodych mężczyzn – obaj ubrani w koszulki służbowe ozdobione znaczkiem firmowym, jeden szczupły wysoki, drugi niższy, krępawej budowy ciała. Mimo zimowej pory w sklepie było bardzo ciepło, jasno i panował porządek. Lokal sklepu sporej wielkości z towarem ustawionym tak aby klient mógł się swobodnie przemieszczać i zapoznawać z ofertą sprzętu przeznaczonego do sprzedaży, przy każdym wyeksponowana jego cena. Zapytałam: Czy w Waszym sklepie dostanę coś co nazywa się Pendrive, niedrogo i z pamięcią w miarę pojemną ? Wyższy pracownik powiedział: Tak mamy jeszcze dwa egzemplarze 8 GB w cenie 59 zł/szt., jest to cena jeszcze promocyjna do jutra i polecam go pani, bo mamy też 4 GB w cenie 45 zł ale bez promocji, dlatego ten bardziej się opłaca, bardzo dużo plików tu się zmieści. Bez wahania wzięłam, drugi pracownik wybił paragon, zszywaczem przytwierdził go do opakowania i powiedział: w razie gdyby zaistniała konieczność reklamacji to przyczepiłem paragon do opakowania aby gdzieś się nie zapodział i wtedy proszę przyjść. Zapłaciłam, podziękowałam i pożegnałam się. Wizyta moja nie trwała nawet 10 minut, wyszłam ze sklepu z zakupionym artykułem „Pamięć USB 8 GB Twister Goodram”, który do dzisiaj mi służy. Szybko, sprawnie w miłej, sympatycznej atmosferze. Ktoś może uznać, że przepłaciłam bo na Allegro kupiłabym taniej ale ja byłam zadowolona, a zadowolenie klienta to podstawa.

DORA_1

16.08.2011

NEONET

Placówka

Grodków, Rynek 10

Nie zgadzam się (0)
Weszłam do tego...
Weszłam do tego sklepiku bo akurat przechodziłam i nigdzie mi się nie spieszyło. Stosunkowo nieduży lokal, ubrania rozwieszone na wieszakach dookoła sklepu, na półkach torebki. Sklep oferuje końcówki kolekcji odzieży, głównie damskiej – spódnice, bluzki, spodnie, tuniki, sukienki, żakiety. Ponadto torebki, paski i sztuczną biżuterię – bardzo modną ostatnio. Z ubrań są tu pojedyncze sztuki rozmiarów. Przejrzałam parę modeli bluzek, spódnic, znalazłam rozmiar dla mnie, ale ceny, musze to przyznać, wysokie jak na „końcówki” bo spódnica za 70 zł to sporo, co by nie mówić, inna za 50 zł to też nie mało, bluzki ponad 50 zł. Ponieważ nie weszłam z zamiarem zakupu więc też niczrgo nie kupiłam, ale gdyby trafiło mi się coś okazyjnego to czemu nie. Ostatnio rozglądam się za torebką, ale tu nic co by mi do gustu przypadło nie znalazłam, zwróciłam jednak uwagę na ceny i trochę mnie „tąpnęło” bo najtańsza była w cenie 70 zł, inne sporo powyżej 100 zł. Komuś może to pasować, ja jednak uważam ,że to dużo. W sklepie bardzo czysto, miejsca dla klientóq nie za wiele, w czasie mojej 15 – minutowej obecności przewinęło się 5 osób i żadna nic nie kupiła, po usłyszeniu ceny od sprzedawczyni, dziękowała i najczęściej opuszczała lokal, czasem któraś jeszcze przejrzała parę łaszków. Obsługująca to miła, starsza pani, uśmiechnięta, włosy krótkie, kręcone z pasemkami, bardzo zadbana. Chętnie udzielała informacji, pomagała znaleźć oczekiwaną przez klientkę odzież. Pełna fachowość i profesjonalizm handlowy.

DORA_1

16.08.2011

Końcówki Kolekcji

Placówka

Grodków, Warszawska 16

Nie zgadzam się (1)
W tym sklepie...
W tym sklepie odbywa się sprzedaż części samochodowych, części do quadów, skuterów, a także quady. Pojazdy oferty sprzedażowej wyeksponowane są tuż przed sklepem. Dobra lokalizacja tego sklepu, bo jest to praktycznie droga wjazdowa do miasta i każdy przyjezdny może z daleka zauważyć wystawione quady, zatrzymać się i ewentualnie dokonać zakupu lub wrócić tu w innym czasie bo sklepu nie sposób nie zauważyć. Spośród części dostępne jest tu wszystko w dosłownym tego słowa znaczeniu, jeśli czegoś akurat nie ma to na drugi dzień zostaje sprowadzone, a czasem jeszcze tego samego dnia przed zamknięciem sklepu. Celem mojej wizyty była konieczność zakupu koła pasowego, element rzadko sprzedawany więc od ręki nie dostępny, gdyby nie fakt że dziś sobota pracownik sprowadziłby mi tą część jeszcze dzisiaj a tak będę miała dopiero we wtorek bo w poniedziałek akurat święto.Ruch w sklepie bardzo duży, ludzie pytali o różne części: klocki hamulcowe, łańcuchy przeciwpoślizgowe, tłumiki, tarcze hamulcowe, układy zawieszenia czy kierownicze, uszczelki , pierścienie, popychacze zaworów, termostaty, paski rozrządów i inne części samochodowe. Gdy tylko w odpowiedzi usłyszeli, że jest dana część, ustawiali się do kolejki. Obsługujący to dwóch mężczyzn, jeden młodszy ( do trzydziestki), drugi starszy. Uwijali się sprawnie a mimo to ludzi przybywało, mili, życzliwi, uśmiechnięci, czasem któryś żartem „sypnął”, ku ogólnej radości obecnych. W sklepie, w zasadzie porządek, klienci mają na tyle miejsca aby ustawić się do kolejki, artykułów bardzo, bardzo dużo, różne akcesoria niezbędne kierowcom też tu dostępne- zapachy, tabliczki, breloczki itp. Ceny jak ceny, mnie czeka wydatek 300 zł, jeśli stać kogoś na samochód to musi liczyć się z wydatkami, zwłaszcza jeśli samochód jest nie młody.

DORA_1

16.08.2011

Anjolstop - Stopka

Placówka

Grodków, Warszawska 33

Nie zgadzam się (4)
To druga placówka...
To druga placówka bankowa, którą odwiedziłam z tą sama sprawą. Potrzebowałam wybrać z bankomatu polskie pieniądz ale z konta dewizowego więc udałam się do pracownika banku aby najpierw spytać o kurs euro przy wypłacie z bankomatu, Zaparkowałam na parkingu przy-bankowym, przyzwoity, duży, uporządkowany, wyasfaltowany. Weszłam do środka, klientów przy okienku kasowym nie było więc podeszłam i zapytałam pracownicę jaki będę miała przelicznik kursu euro przy wypłacie z bankomatu złotówek? W naszym banku zakup euro od klienta na dzień dzisiejszy to 4,02 zł – słyszę odpowiedź kasjerki, miłym sympatycznym głosem z uśmiechem na twarzy. Ja nie chcę sprzedać, chcę wypłacić złotówki z konta dewizowego w euro – tłumaczę; czy to jest konto w naszym banku? – pada pytanie; nie- odpowiadam. Pracownica zaczęła przepatrywać coś w komputerze, trwało to dobre 5 minut, potem poinformowała mnie, że nie znalazła żadnej informacji z której wynikałoby, że cena euro przy wypłacie z bankomatu będzie inna niż w banku. Ale nie ma pani też informacji potwierdzającej – niecierpliwię się. Przyznała rację ale poprosiła abym jeszcze chwileczkę poczekała, ona spróbuje się czegoś dowiedzieć i zniknęła gdzieś na zapleczu. Moim zdaniem takie informacje pracownik banku powinien posiadać, przecież bank opiera się na pieniądzach i prawie wszystko o nim pracownicy wiedzieć powinni. Pracownica wróciła po jakichś 10 minutach i powiedziała, że w bankomacie kurs będzie raczej taki sam tzn. 4,02 zł/1 euro. Tak na raczej to raczej dalej nic nie wiem. Dwa banki odwiedziłam i posiadam jedyną, pewną informację „raczej”. Nie skorzystałam z usług tego bankomatu, zastanawiałam się czy wrócić do poprzednio odwiedzonego banku, bo tam za 1 euro „raczej” więcej złotówek dostanę o 14 groszy na jednostce. W tym banku, podobnie jak w poprzednim: czystość, błysk i wysoki połysk, standard europejski, tylko moja sprawa jakby „ponadczasowa” bo nie umiano mi udzielić prostej informacji. Wygląd pracowników bez zarzutów, stosowny do wymogów tej instytucji, schludny i elegancki, panie zadbane, widać od razu. Obsługująca mnie bardzo starała się być miła i uprzejma, co do tego nie mogę mieć uwag, ale braku konkretnej wiedzy to nie zastąpi.

DORA_1

16.08.2011
Nie zgadzam się (1)
Potrzebowałam wybrać z...
Potrzebowałam wybrać z bankomatu polskie pieniądz ale z konta dewizowego więc udałam się do tego banku aby najpierw spytać o kurs euro przy wypłacie z bankomatu, Zaparkowałam na parkingu przy-bankowym, bardzo ładny, duży, uporządkowany, równo wyłożony kostką brukową. Weszłam do środka po obszernych schodach, najpierw korytarz i dopiero hala do obsługi klientów. Do 2 obsługujących kas kolejka, więc uznałam, że zapytam jedną z pań na stanowiskach obok. Podeszłam, przywitałam schludnie i elegancko wyglądającą pracownicę i pytam: jaki będę miała kurs euro przy wypłacie z bankomatu złotówek? Pracownica najwyraźniej zaskoczona moim pytaniem powiedziała, że jeśli chcę sprzedać to otrzymam 4,16 zł/1 euro. Ja nie chcę sprzedać tylko wybrać z konta dewizowego w euro polskie pieniądze i nie wiem czy kurs będzie taki sam czy inny – mówię. Po chwili wahania pracownica mówi – chyba taki sam. Tak na chyba to mi nic nie mówi – kontynuuję. Pracownica się zmieszała poszła zapytać koleżankę no i obie miały problem z odpowiedzią, zaczęły sprawdzać coś w komputerze ale to trwało i trwało, koleżanka też twierdziła, że chyba taki sam kurs, a raczej na pewno powinien być taki sam. Nie jesteście panie pewne – mówię. Niższa pracownica mówi – w banku mamy kurs na dana chwilę, cena może ulec wahaniom w każdym momencie i może się zdarzyć, że w bankomacie będzie już inna. Wytłumaczyły mi, nie ma co! To znaczy, że nie wiecie jak to jest przy wypłacie z bankomatu – stwierdziłam i pożegnałam zdezorientowane pracownice. W banku czystość, błysk na wysoki połysk, marmury, granity, standard europejski, tylko moja sprawa widać z „kosmosu” bo nie umiano mi udzielić prostej informacji. Udałam się do innego banku.

DORA_1

16.08.2011

Grupa BPS - Bank Polskiej Spółdzielczości

Placówka

Grodków, Kasztanowa 18

Nie zgadzam się (2)
Ten salon meblowy...
Ten salon meblowy mieści się na I piętrze DH Zefir. Wybrałam się tutaj gdyż planujemy kupić nową kanapę. Zanim to jednak nastąpi trzeba odwiedzić parę placówek, zapoznać się z oferowanymi produktami tego typu i także cenami. Miejsca w sklepie bardzo dużo i bogata oferta handlowa i duże obniżki obowiązujące do końca wakacji. Na wprost wejścia wersalka 499,- zł (z 998,-), za nią druga 780,36 zł ( z 1301,- zł) – ta godna uwagi, dalej dwie kanapy 709,26 zł i 785, 49 zł ( obie obniżone z kwot blisko 1200 zł). Ponadto do wyboru rodzaj materiału obiciowego, także eko - skóra i uczciwie trzeba przyznać, że wybierać jest w czym – kanapy narożne, fotele tapczany, łóżka. Ponadto ekspozycje mebli kuchennych, pokojowych z możliwością roz -kompletowania zestawów i dopasowania do oczekiwań klienta. Obniżki cenowe dotyczą każdego rodzaju mebli, znalazłam nawet kanapę której obniżka sięgała 50%, ze skóry ekologicznej, 837,38 zł z kwoty 1675 zł w kolorze popielatym, mi osobiście model nie odpowiadał ale obniżka imponująca. Tak sobie chodziłam po sklepie ze 20 minut a obsługująca pani nawet tyłka zza biurka nie podniosła i nie podeszła aby zainteresować się moją osobą tylko w najlepsze trajlowała z koleżanką odgadując kogoś znajomego. Takiej obsługi dawno w żadnym sklepie nie widziałam. Co do pracownicy to tylko jej wygląd był bez zarzutów: biała bluzeczka, ciemny żakiet, krótkie, czarne włosy, delikatny makijaż, sympatyczna buzia. Niestety sam wygląd nie wystarczy za jej zachowanie, wiedzę o obsłudze, kompetencje i profesjonalizm. Oferta sklepu – super, wygląd – bez zarzutów, ceny – ekstra, wygląd pracownika – w porządku, obsługa – do wymiany!

DORA_1

16.08.2011

Bodzio

Placówka

Grodków, Warszawska 32

Nie zgadzam się (2)