Pozytywnie zaskoczyłam się w tej aptece! Poszłam kupić zestaw do lewatywy, gdy wcześniej weszłam po drodze do innej apteki, pani po prostu wybuchnęła śmiechem, jakby to było czymś obcym np. przed badaniami. Poszłam więc dalej, a tam: pani mi bardzo dobrze doradziła, podpowiedziała co byłoby lepsze, dodatkowo dała mi kilkanaście ulotek i jeszcze jakiś specjalny płyn. Pełna perfekcja i świetne zachowanie pani aptekarki.
W niedzielę z rana okazało się że nie mam wody w kuchni. Z początku nie wiedziałam o co chodzi, ponieważ w łazience woda była. Szybko się jednak okazało, że przyczyną jest zepsuty kran. Nie tracąc czasu, kran został odkręcony i pojechaliśmy do Leroy Merlin, aby kupić nowy. Na parkingu bez problemu znaleźliśmy miejsce do parkowania, chociaż miejsca bliżej wejścia były już w większości zajęte. W sklepie panował już ruch. Przy kasach było wiele osób, niektórzy ze sporymi zakupami. Wcześniej nie byłam w tym sklepie, jednak bez problemu trafiłam do działu gdzie znajdowały się krany. Na początku rozglądałam się jakie dostępne są modele, bardziej zwracałam uwagę na wygląd niż na firmę czy jakość ponieważ zupełnie się na tym nie znałam. Postanowiłam poprosić kogoś z obsługi do pomocy. Rozglądając się nikogo nie zauważyłam. Odeszłam dalej i po kilku minutach zauważyłam kogoś w zielonej koszulce. Poprosiłam o pomoc w wyborze baterii kuchennej. Pani w weku około 45 lat z mało zachęcającą miną powiedziała, że już podchodzi. Powiedziałam że muszę kupić baterię kuchenną ponieważ tą co mam już nie działa. Pani poinformowała mnie, że przyczyną na pewno jest zepsuta głowica i że ten element można dokupić za kilka złotych w dziale obok. Postanowiłam jednak, że wolę kupić całą baterię, ponieważ tamta miała już swoje lata. Spytałam się, jakie firmy może polecić. Pani spojrzała na mnie trochę dziwnie i spytała się o ilość pieniędzy jaką chcę przeznaczyć na zakup. Wskazałam jej kilka modelów i spytałam się wg niej która jest najlepsza pod względem jakości. Pani z obsługi powiedziała, że z pośród tych modeli które wskazałam wybrała by firmę Ferro. Ponieważ jest sługi okres gwarancji, a sama bateria w sobie jest masywna i dobrze wykonana. Następnie przeprosiła i podeszła do innej osoby. Chwilę jeszcze się zastanawiałam, ale uznałam, że bateria Ferro jest odpowiednia więc sięgnęłam po zapakowany karton z dolnej półki i podeszłam do kasy. Na końcu zauważyłam kasę z niewielką kolejką. Stanęłam jako trzecia i po dwóch minutach byłam ju obsługiwana. Kasjerka miło mnie przywitała, zapytała się czy będzie faktura czy paragon, następnie oprosiłam o zapakowanie baterii do reklamówki. Zakupy przebiegły dość szybko, a pomoc ze strony obsługi była zadawalająca.
Wczoraj raz jeszcze wybrałam się do weterynarza z moim kotem. Miała to być wizyta kontrolna po tym jak przez tydzień dostawał antybiotyki jak i również szczepienie, gdy okaże się że kotek jest już zdrowy.
Tym razem nie było kolejki, zostaliśmy przywitani przez lekarza i przyjęci od razu. Miłe było to, że lekarz pamiętał o nas i bez dopytywania się wiedział, że kotek był na antybiotykach i że teraz trzeba go zaszczepić. Na początku kotek został zbadany, lekarz potwierdził, że jest już zdrowy i można go zaszczepić. Poinformował nas jaką szczepionkę dostanie. Wg niego jest to jedna z najlepszych jakie są teraz obecnie na rynku i je rekomenduje. Kociak podczas szczepienia był bardzo spokojny, nawet nie zareagował gdy została wbita mu igła w skórę. Lekarz po zaszczepieniu wymasował skórę kociaka, pogłaskał go... widać było że nawiązał z nim kontakt. Kot się jego nie bał, zaufał lekarzowi. Ta wizyta zdecydowanie była krótsza. Lekarz wypisał książeczkę, powiedział, że na następne szczepienie zaprasza za rok i że ma nadzieje, że w między czasie nie będziemy musieli go odwiedzać, chyba że zdecydujemy się na kastracje to mamy dzwonić lub przyjść aby jeszcze porozmawiać o tym zabiegu. Powiedział również, że kociak po szczepieniu w najgorszym wypadku może nam zwymiotować, albo będzie senny. Na szczęście nic się nie działo, po powrocie do domu kotek zachowywał się normalnie, miał apetyt i o wizycie szybko zapomniał. Dlatego też raz jeszcze mogę wszystkim polecić tego weterynarza.
Dziś robiłem zakupy w sklepie z artykułami BHP, ppoż i chemią gospodarczą w sklepie Infpoż. Jest on położony w dzielnicy przemysłowo-usługowej w mieście, widoczny z głównej ulicy i dobrze oznaczony, z bezpośrednio przylegającym parkingiem. Sklep oferuje bardzo zróżnicowany asortyment i szeroki wybór artykułów od odzieży roboczej, przez narzędzia i sprzęt do sprzątania aż po profesjonalną chemię gospodarczą itp. Mimo na prawdę dużej ilości towaru jest on wyeksponowany w sposób nie utrudniający dostępu i poruszania się między stoiskami. W sklepie pracowały 3 osoby - 2 przy kasie i 1 na sali sprzedaży. Zanim zdążyłem się dobrze rozejrzeć, podszedł do mnie jeden z pracowników i zapytał, czego potrzebuję. Odpowiedziałem mu, czego szukam i za chwilę przedstawił mi asortyment potrzebnych mi produktów. Wybrałem to, co mnie interesowało i podszedłem do kasy. Pani przy kasie była bardzo uprzejma i sympatyczna. Zapytała, na kogo ma wystawić fakturę i przy okazji zadała kilka luźnych pytań o firmę (w stylu: czym się obecnie zajmujecie, co was słychać...), co wzbudziło od razu moją sympatię. Ponieważ robiłem wcześniej kilkakrotnie zakupy na kwoty kilkuset złotych, otrzymałem dodatkowo rabat od cen sklepowych. W przypadku dużych zakupów pracownicy zawsze oferują pomoc w zapakowaniu towarów do samochodu. Podsumowując: zakupy w tym miejscu to przyjemność, jakość obsługi bardzo wysoka, szeroki asortyment i atrakcyjne ceny.
Udałam się z moim kociakiem na szczepienie do weterynarza, który ma swój gabinet na ul. Lenartowicza. Przed wyborem lekarza, przejrzałam informacje na różnych forach w poszukiwaniu najlepszego weterynarza. Niestety opinie były skrajnie różne. Dlatego też wybrałam lekarza, który miał kilka dobrych opinii bez żadnych uwag w stylu "kompletnie się nie zna na zwierzętach, wyłudza pieniądze, przez niego mój kot zdechł".Wcześniej zadzwonił aby spytać się czy należy się umówić na odpowiednią godzinę. Doktor powiedział, że zaprasza codziennie do godz 18. Gabinet okazał się niewielki, ale czysty. Przede mną był jeden pacjent, dlatego lekarz poprosił, abyśmy zaczekali w poczekalni. Po 10 minutach weszłam do gabinetu. Lekarz przeprosił mnie jeszcze na chwilę, mówiąc że musi umyć ręce. Powiedziałam, że chciałam zaszczepić kota, ale trochę się o niego martwię bo zaczął mi kichać. Lekarz zbadał kociaka i niestety potwierdził moje przypuszczenia. Kocurek miał powiększone węzły, a oczy miał czerwone. Powiedział, że najpierw należy kota podleczyć. Powiedział, że są dwa sposoby: zastrzyki, albo antybiotyk podawany przeze mnie w domu i tą metodę leczenia by zalecał, aby niepotrzebnie nie stresować kotka, a dodatkowo jest to leczenie dużo tańsze i na pewno przyniesie oczekiwany skutek. Została więc wypisana recepta, dokładnie zostałam poinformowana w jaki sposób podawać kotu antybiotyk, kiedy w jakich godzinach, dostałam też strzykawkę, która miała mi ułatwić podawanie antybiotyku. Mój kotek został również zważony. Weterynarz rozmawiał ze mną również na temat kastracji kota. Wiec wyszłam od lekarza w pełni poinformowana o wszystkim, wizyta trwała ponad 20 min. Dowiedziałam się o wszystkim, a za wizytę zapłaciłam jedynie 20 zł. P pierwszej wizycie szczerze mogę wszystkim polecić ten gabinet weterynaryjny.
Zajechałem do sklepu z farbami i artykułami budowlanymi FALA w celu zakupu produktu do odnowienia i pomalowania mebli drewnianych. Sklep polecił mi znajomy. Zaraz po wejściu zaskoczył mnie ogromny wybór różnych produktów do malowania (farby, lakiery itp.) oraz artykułów malarski i innych. Co prawda asortyment był bardzo szeroki, ale za to utrudniało to poruszanie się po sklepie (zwłaszcza w przypadku, kiedy w sklepie było kilka osób). Niestety zawiedziony byłem sposobem obsługi. Rozglądałem się po sklepie i przechodziłem między pełnymi półkami starając się pokazać, że czegoś szukam. Niestety pozostawałem niezauważony przez obsługę. Dopiero po około 10 minutach postanowiłem sam zwrócić się o pomoc do pracownika układającego towar. Ten co prawda przerwał wykonywane zajęcie i próbował mi doradzić, ale sprawiał wrażenie, jakby sam nie wiedział jak mi pomóc. Widząc, że nie jest w stanie zaproponować mi odpowiedniego produktu poprosił o pomoc kolegę. Dopiero drugi pracownik był w stanie udzielić rzetelnych informacji i pomógł mi wybrać odpowiedni specyfik dopasowany do moich oczekiwać. Z wybranym towarem udałem się do jednej z kas (druga była pusta, mimo, że w kolejce było już ok. 6 osób z dużymi zakupami). W sklepie było w tym czasie około 5 pracowników, ale każdy z nich był czymś zajęty.
Podsumowując: na plus: bardzo duży wybór asortymentu i fachowość pracowników (przynajmniej niektórych); na minus: jakość obsługi i czas oczekiwania, kiepska ekspozycja i trudności w poruszaniu się po sklepie.
Gdy weszłam do sklepu odrazu została powitana przez pracownika usmiechem. Po krótkim obejrzeniu asortymentu podeszła do mnie sprzedawczyni oferując swoja pomoc. Sprzedawczyni zadawała pytania otwarte, które pozwoliły jej poznac moje potrzeby. Dziewczyna zaproponowała mi kilka modeli spodni, zachecając przy tym do ich zmierzenia. Sprzedawczyni polecała produkt w sposób kulturalny i nienachalny. Wydawała sie być szczera. W momencie, gdy stwierdziłam, ze muszę się jeszcze zastanowić, pracownica uśmiechneła się i zaprosiła do kolejnych odwiedzin używając zwrotu " do zobaczenia". Czułam się mile widzianym klientem. Sklep był czysty i schludny.
Po wejściu do sklepu od razu zostałam powitana słowami "dzień dobry". Na sali sprzedaży były dwie pracownice, odpowiednio ubrane, z przypiętymi identyfikatorami. Jedna z nich podeszła do mnie oferując swoją pomoc. Druga zajęta była pożądkowaniem towaru. Sprzedawczyni starała się pomóc mi w wyborze cieni do oczu, jednak nie wydawała się zdeterminowana aby sprzedać produkt ( nie zadawała pytań, które pomogły by jej poznac moje potrzeby). Po podejściu przeze mnie do kasy, sprzedawczyni nie próbowała zwiększyc sprzedaży poprzez prezentowanie dodatkowych produktów. Na koniec transakcji uzyła zwrotu pożegnalnego. Atmosfera w sklepie była przyjemna. Sklep sprawiał wrażenie dobrze zaopatrzonego.
Warunki w kutnowskim szpitalu są poniżej średniej. Ściany obdrapane. Chodząc po korytarzach mam wrażenie jakby zmiana ustroju nie dotyczyła tego miejsca. Jeśli chodzi o konkretny odział, w moim przypadku chirurgii, to jestem średnio zadowolony z oferowanych usług. Nie pasowały mi ogólne warunki w jakich przyszło leżeć pacjentowi. Łóżka stare, w sali było zimno. Nawet na sali operacyjnej było chłodno. Posiłki były bardzo niesmaczne. Pielęgniarki były uczynne i uśmiechnięte, w szczególności te młodsze. Na moje zawołanie szybko interweniowały. Sama operacja wykonana poprawnie, rana nie była zszyta równo.
Wszedłem do Carrefour 5 minut po bułki i wędlina na śniadanie. Przy stoisku z wędlinami czekałem ok 15 minut zanim ktoś przeszedł, żeby mnie obsłużyć. Jak zapytałem osoby rozkładającej towar czy mogę poprosić 15 dag szynki to odburknęła, że ona się tym nie zajmuje co prawda dodała zaraz, że kogoś zawoła i gdzieś zniknęła, ale nikt się nie pojawił przez ok 15 minut. Przy kasie tragedia 1 kasa czynna, a w kolejce ok 10 osób. Terminal do płacenia kartą nie działał. Podłoga czysta, jeden z pracowników chodził z maszyną do czyszczenia.
Ceny na półkach inne niż na paragonie.
Asortyment sklepów Aldi jest bardzo bogaty. Przeważają produkty oryginalne niemieckie. Promocje są bardzo atrakcyjne. Można kupić dużo bardzo dobrych rzeczy za niewielkie pieniądze. Jedynym minusem jest to, ze w sklepie nie można płacić kartą, a w pobliżu nie ma bankomatu. Obsługa klienta jest bardzo sympatyczna, pracownicy są kompetentni. Sklep jest czysty, schludny. Półki oraz produkty nie są zakurzone. W sklepie można się swobodnie poruszać. Zakupy w sklepie Aldi to czysta i niedroga przyjemność. Polecam gorąco odwiedzenie tego sklepu.
Byłem zadowolony z pobytu w tej pizzerii, z resztą nie pierwszy raz i nie było to tylko moje wrażenie, ponieważ koledzy również potwierdzili moje zdanie. Od samego wejścia zostaliśmy bardzo dobrze obsłużeni. Kelnerka cały czas o nas pamiętała, była bardzo sympatyczna i potrafiła doradzić nam w sprawie wyboru makaronów jakie chcieli byśmy spróbować. Jedzenie było bardzo dobre, świetnie się bawiliśmy i spędziliśmy miły wieczór. Nie mam żadnych zastrzeżeń i mogę z czystym sumieniem polecić ten lokal.
Rzadko bywam w Jysk'u, może to akurat taka specyfika tego sklepu, ale przestrzenie między regałami są bardzo małe. Obsługa klienta prawie żadna, sposób w jaki towar jest prezentowany przywodzi na myśl wyprzedaż garażową. Musiałem natrafić akurat na dostawę towaru, bo pracownicy byli pochłonięci wykładaniem go na półki. Rozumiem, że kiedyś trzeba to zrobić i nie mam co do tego obiekcji, ale można to zrobić na dwa sposoby, schludnie, albo tak jak zostało to wykonane czyli - kartony i folie leżące na podłodze w przejściach między regałami, co biorąc pod uwagę wąskie przejścia między regałami powodowało kompletny brak możliwości swobodnego poruszania się po sklepie.
Wizyta w sklepie PEPCO była bardzo przyjemna. Asortyment i ekspozycja sklepu zachęcały do zakupów. Bardzo bogata oferta odzieżowa. Pracownicy uprzejmi, nawiązywali kontakt wzrokowy z klientem. Oferowane były dodatkowe usługi jak na przykład doładowanie telefonu. W trakcie zakupów klient słyszy muzykę i informacje o aktualnych promocjach przez radio pepco. Nie zaobserwowałam żadnych nieprawidłowości
Ekspozycja sklepu zachęcała do zakupów. Atmosfera panująca w sklepie była miła. Pracownicy okazywali zainteresowanie, byli kompetentni, życzliwi. proponowali rozwiązania korzystne dla klienta. Utrzymany był kontakt wzrokowy z klientem. Został osiągnięty "efekt WOW". Zwrot produktu odbył się bez żadnych problemów.
Zajrzałam dzisiaj przejazdem do Mc drive, zakupić lody, by w ciepłych promienia słońca na parkingu rozkoszować się ich słodyczą.
Miejsca na parkingu było sporo, ale kolejki do kasy i odbioru zamówienia spore.
Panie choć jak zawsze miłe w pierwszej kolejności obsługiwały klienta w środku sali.
Raczej będę wybierać inne godziny na odwiedziny tego punktu.
Sklep oferuje dużą ilość wszelkiego rodzaju butów. Trzeba jednak uważać, bo niektóre modele to typowy buble. Warto, wiec dokładnie przyglądać się oferowanym butom. Ceny są atrakcyjne, ale warto chyba dopłacić i nie martwić się o to czy buty wytrzymają deszczową pogodę. Ekspedientki są uczynne i skore do pomocy. Na moją prośbę szybko odszukały interesujący mnie numer butów oraz dokładnie wytłumaczyła z czego dany model jest wykonany. Obsługa przy kasie była szybka i bezproblemowa. I wielki plus dla uśmiechniętych pań.
Wizyta w tym sklepie obuwniczym wyglądała nie tak jak myślałem. Już od samego początku przywitała mnie ekspedientka, która udawała zainteresowanie klientem. Po tym jak poprosiłem ją o pomoc, okazało się owa pani nie przyszła i nie pomogła mi w wyborze butów. Buty kupiłem na własną rękę i jak się okazało jakość butów znacznie odbiegała od jakichkolwiek standardów. Podeszwa butów rozkleiła się i po pierwszym deszczu czuć było, że w środku jest mokro. Chcąc zgłosić reklamację okazało się, że nikt po dobroci butów nie przyjmuje i dopiero postraszenie biurem ochrony konsumenta poskutkowało. Po prostu żenada i kpina z klienta.
Obsługa klienta na +6 albo i wyżej! Personel jest bardzo dobrze zorganizowany. Współpraca przekłada się na szybkie i kompetentne załatwienie wszelkich formalności. Pytania są objaśniane rzeczowo i przejrzyście dla osób nie wykształconych w bankowości.
Atmosfera placówki jest bardzo życzliwa i nie odczuwa się że jest tam szereg spaw jednocześnie załatwianych.
Zwykłe poranne zakupy w osiedlowym sklepie. Wchodząc do sklepu wita mnie codzienny widok. W sklepie trzy pracownice: jedna siedząca za kasą, druga krzątająca się po sklepie, trzecia na półce lodówki robi kanapki dla całego grona. Między pracownikami słychać głośne rozmowy i śmiechy niewiele mające wspólnego z pracą. Podążając w stronę półki z pieczywem rozglądam się po sklepie, półki są pełne, jednak brakuje wielu metek z cenami. Po zabraniu pieczywa z półki udaję się do kasy. W jednym z boksów siedzi pani i w zeszycie robi notatki, chyba zamówienie papierosów. Płacę rachunek i wychodzę czując się jakbym w jakości obsługi cofną się dobre 15 lat wstecz.
W celu zapewnienia wyższej jakości usług używamy plików cookies. Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień prywatności przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie ich.