Główna kasjerka która mnie obsługiwała była bardzo dobrze zorientowana w asortymencie oraz sympatyczna. Jednak dostępny towar dość średnio przykuł moją uwagę oraz nie zachęcał cenowo. Organizacja w sklepie zdaje się być poprawna, personel nie nudzi się tylko ma swoje zajęcia, a na salonie panuje ogólny porządek.
do Kauflandu w Kaliszu udalam sie na zakupy, zauważylam Salon Play i postanowilam wejsc dopytując o informacje posprzedażne. Udzielono mi szczegółowej informacji na zadawane przeze mnie pytania. Do tego ustawiono mi odpowiednie parametry telefonu. zostalam potraktowana indywidualnie. Wyszlam w pełni zadowolona.
Placówka banku jest przyjazna dla klientów i wydaje się być zorientowana na klienta (jest kameralna, wokół przyjemna kolorystyka, przestrzeń zagospodarowana w taki sposób, że klient nie czuje, że jest w banku, brak nadmiernej pustej przestrzeni i dywan pod nogami powodują że "jest jak w domu")
Obsługa przychodzącego klienta jest natychmiastowa. Sympatyczna, uśmiechnięta Pani wita klienta już na chwilę po wkroczeniu na dywan (czyli zaraz za strefą pół - publiczną, zawierającą bankomat. Klient nie odczuwa więc zagubienia i natychmiast kierowany jest do jednego ze szklanych boksów, w których czekają bankierzy gotowi załatwić dokładnie tą sprawę, w której przychodzimy.
Kolejny plus to propozycja ciepłego napoju - kawy lub herbaty - i klient czuje że nie zostanie szybko "spławiony".
Bankier jest osobą sympatyczną i uśmiechniętą, sprawia dobre wrażenie, wygląda fachowo, nie ma przesadnie drogiego ubrania, ani innych niepożądanych u bankierów cech.
W rozmowie wychodzi jednak na jaw, że bank nie posiada wysłanych przeze mnie tydzień wcześniej dokumentów!!!
Na szczęście wybierając się do banku zabrałem ze sobą ich oryginały.
Nieco długo i ze średnią sprawnością działa system komputerowy, umożliwiający klientowi podpisywanie dokumentów elektronicznych.
Finalnie wizyta w banku zajęła 45 minut a to moim zdaniem zbyt dużo jak na obsłużenie 1 klienta, który w dodatku ma już 1 konto w banku a otwiera 2 - firmowe.
Wizyta zakończyła się jednak sukcesem i konto zostało uruchomione.
Zakupiony produkt jest dobry jakościowo i niedrogi, więc oceniam go bardzo dobrze.
Z ulicy Spacerowej musiałem dotrzeć się na dworzec PKP. Przez internet sprawdziłem więc rozkład jazdy miejskich autobusów. Okazało się, że z najbliższego przystanku przewoźnik oferuje mi dwie linie zatrzymujące się obok obranego celu – numer 1 i numer 8. Zdecydowałem, się na "jedynkę", która planowo odjeżdża z przystanku co 15 minut. Przyszykowałem się do wyjścia i udałem na przystanek. Dojście zajęło mi około 5 minut. Bilet na przejazd zakupiłem w sklepie znajdującym się po drodze. Kosztował 1,10 zł (bilet ulgowy). Przy przystanku stała wiata, która mogłaby uchronić przed deszczem, rozkład jazdy znajdował się w widocznym miejscu. Wiata i rozkład nie były popisane. Brudne krzesełka nie zachęcały do spoczynku.
Autobus przyjechał zgodnie z rozkładem jazdy o godzinie 13:21. Był niskopodłogowy, przystosowany do przewozu wózków dziecięcych i osób poruszających się na wózkach inwalidzkich, czysty. W środku nie było zimno, miejsca dla osób niepełnosprawnych były wyraźnie oznakowane. Kasownik znajdował się tuż przy wyjściu. Zanim ruszyliśmy jeden z pasażerów dokonał zakupu biletu u kierowcy. Miejsc siedzących był dostatek. Kierowca ubrany był w służbowy uniform, podróż przebiegła sprawnie i szybko. Na dworzec autobus dotarł punktualnie, po 15 minutach.
Muszę sprostować moją "brzydką" informację nt, rozkładu jazdy żywieckiego PKS.
Skonstruowany on jest nie do końca zrozumiale, ale jest praktyczny bo obejmuje nie tylko same miasto Żywiec, ale także odjazdy z innych miast czy miejscowości. Ponieważ często korzystam z PKS-u przyznam szczerze jeżdżą punktualnie nawet na najdalszych trasach.
Kyokai Sushi Bar jest jednym z wielu sushi-barów w Poznaniu. Znajduje się na terenie Galerii City Parku, a więc w bardzo ciekawym otoczeniu. Problemem jednak jest znalezienie baru na terenie tak dużego obiektu. Brakuje tablic informacyjnych przy wjeździe na teren galerii. Lokal jest piętrowy. Na parterze na wprost drzwi znajduje się bar, za którym z uśmiechem wita sushi master. Po lewej, tuż przy drzwiach stoi kasa, po prawej schody prowadzące na górę. Tam też się udałam. Wystrój na 5+. Miejsce naprawdę klimatyczne. Kelnerka dość szybko przynosi kartę z menu, które jest przejrzyste i łatwo można wybrać coś dla siebie. Przed podaniem zamówienia dostaję ciepły ręczniczek do wytarcia rąk - nie we wszystkich sushi barach w Poznaniu to praktykują, a powinni. Na zamówienie trochę poczekałam. Ale poczekać było warto, gdyż wszystko było wyśmienite. Dodatków sporo, herbata w dzbanku z podgrzewaczem, dzięki czemu długo utrzymywała ciepło.
Co mi się nie podobało? Kelnerka, która od początku wydawała się sympatyczna, sprawiała wrażenie niezbyt zorientowanej w menu. Wyszło to przy płaceniu, kiedy się okazało, że źle przyjęła zamówienie (wcześniej tego nie zauważyłam, ale zamiast mini uramaki dostałam nieco droższe uramaki. Nie zorientowałam się, gdyż nigdy wcześniej tego nie zamawiałam). W innym lokalu przy podobnej sytuacji zostałam natychmiast przeproszona i zapłacić tylko za to co faktycznie zamawiałam. Tu niestety - kelnerki się właśnie zmieniały i nie miałam możliwości porozmawiać już z panią, która mnie obsługiwała.
Podsumowując - lokal bardzo dobry, jednak dopóki nie dowiem się o zmianie personelu, nie zagoszczę tam ponownie.
Bar, który znajduje sie w centrum handlowym Hetman. Po zakupach, postanowiłem coś zjeść. Wybór padł na bar Abas. Po złożeniu zamówienia, jedno z zamówień zostało dość szybko zrealizowane. A mianowicie piwo, natomiast na drugie zamówienie - tortille, musiałem dość długo czekać. Po około 20 minutach, zaproszono mnie po odbiór zamówionego wcześniej dania. Oczywiście, obsługa życzyła mi smacznego i zaprosiła mnie ponownie, jednakże jakośc jedzenia to porażka. Skoro zamawia się tortille, to powinno znajdować się tam mięso a w większości to były warzywa. Nawet może 3/4. Podsumowując, nie warto tam zachodzić bo po pierwsze, czas oczekiwania dość długi, po drugie jakośc jedzenia także nie daje satysfakcji z konsumpcji.
System obslugi w salonie Norauto jest bardzo źle zorganizowany. Od momentu telefonicznego umówienia się na termin gdzie w słuchawce możemy usłyszeć znudzony głos Pana z recepcji po samą obsługę na hali.
Po przujściu na wcześniej umówioną godzinę stoi się w kolejce złożonej z 2 osób dodatkowe 15 minut gdyż w jednym czasie rozwiązywane są sprwy osób zarónio umówionych na godzinę jak i osób przychodzących z tzw. ulicy. Po 15-20 minutach oczekiwania można ostatecznie wjechać spóżniony na hale napraw.
Tam część mechaników w trakcie naprawy wykazuje się bardzo dużym brakiem profesjonalizmu szukając narzędzi na po całej hali oraz dodatkowo przy kliencie pytając współpracowników o inne nie związane z naprawą rzeczy krzycząc przez całą halę niezważając , że opóżniają pracę i tak już spóżnionego z winy wcześniejszej obsługi na recepcji klienta.
Zamównienie zrealizowane zostało w dość krótkim czasie nie licząc długiej kolejki. Jednak Kurczakburger był średnio-ciepły oraz zawierał włosy osoby przygotowującej bułkę. Obsluga przy kasach jest bardzo miła i pomocna w wyborze odpowiedniego zestawu. Niestety nie mogę stwierdzić zachowania managera na temat włosów w bułce gdyż produkt został wzięty na wynos. Praca przy kasach sprawia wrażenie dobrze zorganizowanego przedsiębiorstwa co bardzo skraca wciąż wydłużającą się kolejkę.
Podana pizza była przygotowana w sposób odbiegający od ustalonych standardów firmy
Amrest - dodatki za które osono się płaci było podane w ilości śladowej - szczególnie dotyczy to kawałków mięsa. Dodatkowo obłsuga była zbyt zajęta pozostałymi stolikami aby można było zgłosić chęć dolania napojów za które także dodatkowo zapłaciliśmy wybierając usługę REFILLl - nielimitowanego spożycia napojów. Kelnerka po przedtawieniu faktów dotyczacych nieprawidłowo wykonanego zamówienia zastosowała zniżkę 10 procent od ostatecznego rachunku. Dodatkową obserwacją może być narożnik który był szczególnie brudny oraz zapach brudu na obiciach narożnika.
Bardzo mi się spodobało w lokalu, intymna atmosfera, jedzenie było bardzo smaczne, obsługa bardzo sympatyczna. Ja akurat zamawiam zwykle burgery które są na prawdę niezwykłe! Godne polecenia. Lokal sprawia czyste wrażenie jest zadbany. Co do cen to na początku sprawiają wrażenie wygórowanych, ale gdy się dostaje talerz z zamówiona potrawą i te wszystkie dodatki przestaje się myśleć o cenie :) wracam tam bardzo chętnie i polecam znajomym z czystym sumieniem.
Mały,przytulny(do tej pory)bank,dwie bardzo uprzejme panie na obsłudze i jeden pan...skończyło się!!!18 marca 7 osób same nowe twarze,dwie paniusie zajęte tylko sobą,rozbawione sypią niewybredne komentarze o klientach którzy właśnie wyszli !!!Kilka osób w kolejce-jedna obsługuje!!!Na pewno tam nigdy więcej nie pójdę!!
W Empiku w Galerii Łódzkiej na ul. Piłsudskiego w Łodzi panuje miła atmosfera, muzyka gra nie za głośno, ale jest słyszana. Na półkach panuje porządek, cały salon jest czysty. Nie jest ciężko znaleźć pracownika salonu do pomocy, służą temu punkty informacyjne. Panie siedzące w informacji, Pani Monika i Pani Ewa świetnie znają się na asortymencie sklepu, nie mają problemu ze wskazaniem towaru. Są uprzejme, prowadzą klientów do półek i towar podają do ręki. Jeśli chodzi o sam zakup, przy kasie jest trochę tłoczno, można by odnieść wrażenie, że jest trochę za mało pracowników, a ci, co są, mają zbyt dużo obowiązków. Kolejki idą w miarę sprawnie, o ile nie pojawi się jakiś problem przy którejś z kas. Dużym minusem wg mnie było to, że podchodzący do kasy klienci pytali jedynie gdzie coś leży, czy coś jest, dekoncentrując przy tym kasjerów, którzy mimo wszystko próbowali pomagać między przeciągnięciem karty a wbiciem pinu.
Wszystko inne uważam jednak za duży plus. Obsługa w punktach informacyjnych, rozległa wiedza pracowników, porządek w salonie, cieszące oko wystawy. Na pewno zachęca to klienta do powrotu.
Teren sklepu zanieczyszczony odpadkami .Towar na polkach wystawiony dogodnie dla klienta .Ceny widoczne .Pracownik wskazał i podał mi towar.Zbyt dlugi czas oczekiwana do kasy.Na caly sklep tylko jedna kasa czynna. Kasjerka przywitała mnie uśmiechem wyraźnie podając sumę rachunku .Wyraziła słownie resztę z rachunku.
przy1 kasie nie bylo nikogo gdy podeszlam a 2 byla zamknieta, kasjer nie przywital sie ze mna, na moje pozegnanie nic nie odpowiedzial. kasjer tez nie posiadal przypietego imienia. sklep oswietlony, oferty zaznaczone, wykladany towar-uzupelnianie. przy zakupie nie posiadalam zadnej reklamowki-siatki , nie zapytano mnie czy chce -choc taka jednorazowa.
Brak obecności obsługi w sklepie podczas próby zakupu obuwia męskiego. Po długich poszukiwaniach pracownika zmuszona zostałam do kilkunastominutowego oczekiwania w kolejce do kasy obsługiwanej przez jedyną w sklepie pracownicę. Wprawdzie udzielona odpowiedź na zadane pytanie była natychmiastowa i kompetentna, jednakże zwrócenie uwagi na brak obsługi nie przyniosło żadnej reakcji. Pracownica jedynie wzruszyła ramionami.
Przeglądam swoją korespondencję na onet.pl.
Zauważam duży baner reklamowy na górze strony.
Top Secret proponuje wysyłka gratis.50 zł dla Ciebie
Wszelkie promocje mają zazwyczaj do siebie iż na pierwszy rzut oka wyglądają na atrakcyjne a dopiero po zgłębieniu ich zasad wychodzą „haczyki”. W tym wypadku tak nie jest. Zasady są klarowne. Rabat nie dotyczy produktów przecenionych, ale to mnie specjalnie nie dziwi bo jest to często występujące zastrzeżenie przy tego typu ofertach. Jest też próg kwoty jaką muszę wynieść nasze zakupy by móc skorzystać z rabatu. Też to nie jest zaskoczeniem. I tak oto firma mi się przypomniała a z uwagi na liczne wysprzedaże w sklepie internetowym choć z reklamowanej ofert najpewniej nie skorzystam to skłoniła mnie ona do przyjrzenia się po przerwie do asortymentu Top Secret.
Frosta smaczna i prosta.
Strona www ma jedną ogromną wadę która ujawnia się już na samym początku. Jest nią długie wczytywanie strony głównej jak i pod stron. Gdy jednak się nie zniechęcimy, i jakoś zniesiemy ten feler wówczas przekonamy się iż strona jest bardzo staranie przygotowana. Rozbudowana o komentarze konsumentów co do konkretnych produktów, których skład i wartości odżywcza również zostają tu podane, z podpowiedziami przepisów.
Nie zabrakło porad dietetycznych.
Wszystko to jest ładnie i zgrabnie skomponowane. Ładne w obrazku.
Gdyby nie wspomniany na początku długi czas ładowania treści strona była by przykładem i wzorem do naśladowania przy innych tego typu projektach.
Dla nie cierpliwych pozostaje facebook.
Ogólny nieporządek na terenie sklepu, ciężko odnaleźć jakieś towary - brak logicznego uporządkowania, na półkach produkty są w dużym nieładzie. Sklep jest za mały, ciasne przejścia pomiędzy poszczególnymi segmentami. Brakuje cen przy niektórych towarach, a często produkty są umieszczane pod błędnymi cenami, co powoduje, że Klient z każdym towarem musi podchodzić do czytnika w celu sprawdzenia ceny. Ceny towarów raczej wysokie, mało jest produktów z niższej półki. Szczególnie stoisko z warzywami i owocami zasługuje na negatywną ocenę - wątpliwa jakość produktów jest potwierdzana przez niewłaściwe uporządkowanie. Obsługa sklepu nie zawsze do końca wie, gdzie dany towar się znajduje. Za mało kas jest otwarych i widać, że kasjerom i kasjerkom nie zalezy na sprawnym obsłużeniu Klientów, którzy długo muszą czekać przy kasie. Sklep i obsługa robią bardzo złe wrażenie, a przecież lokalizacja sklepu jest bardzo dobra, co powinno motywować pracowników do pozyskiwania klientów, a nie zniechęcania.
Bardzo kompetentne i uprzejme Panie w sekretariacie, udzielają rzetelnych informacji na temat prezentowanych kursów. Zdecydowanie jest kładziony nacisk na oczekiwania Klienta, a nie na chęć sprzedaży mu jakiegokolwiek kursu - firma posiada szeroką ofertę w atrakcyjnej cenie. Lektorzy są bardzo punktualni i prowadzą interesująco zajęcia. Plan kursu pokrywa się z informacjami otrzymywanymi na początku kursu (uczestnik zawsze otrzymuje materiały z zajęć, zajęcia z native speakerem, zaangażowanie prowadzącego w aktywizację grupy, zajęcia prowadzone są metodą callana - duży nacisk na mówienie podczas zajęć, lektorzy starają się, aby nikt nie milczał w trakcie lekcji). Uczestnicy otrzymują dodatkowe materiały poza zajęciami, np. gazetka.
W celu zapewnienia wyższej jakości usług używamy plików cookies. Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień prywatności przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie ich.