Od dłuższego już czasu doładowuję konto w telefonie komórkowym tylko w tym sklepie. Pani kasjerka jest bardzo miła i całą sprawę można załatwić tam o wiele szybciej niż w salonach mojej sieci (Play). Również chcąc dowiedzieć się czegoś na temat interesujących mnie artykułów, spotkałam się z bardzo fachowym doradztwem. Jeżeli osoba z obsługi nie była w stanie odpowiedzieć mi na pytanie, wołała kogoś kto tej odpowiedzi udzielił.
W sklepie tym obsługa jest niezwykle miła i kompetentna. Kupując buty zauważyłam w nich wadę. Była to jedyna pozostała para tych butów, która bardzo mi się podobała i odpowiadała cenowo. Pani z obsługi doradziła mi, iż wadę tą może naprawić szewc za przysłowiowe grosze. Podała mi również adres dobrego szewca. Wybrałam się tam od razu po zakupie, okazało się jednak, że naprawa tej wady będzie kosztowała znacznie więcej niż zakładałam. Udałam się z powrotem do sklepu CCC gdzie przedstawiłam sytuację. Buty oddałam a pieniądze zostały mi zwrócone.
Bardzo mnie to zaskoczyło, gdyż w innym sklepie CCC w moim mieście coś takiego nie było możliwe.
Sam sklep i pracowników oceniam na dużą 5.
Obsługa sklepu jest kompetentna, potrafi udzielić pytania na temat różnego rodzaju produktów. Jednak istotną wadą, która rzuca się w oczy jest fakt, że aby doczekać się pomocy sprzedawcy, należy o nią poprosić. Również wystawianie paragonów jest problemem w tym sklepie. Po raz kolejny dokonując u nich zakupu musiałam wrócić kolejnego dnia po paragon kasowy bowiem w chwili zakupu mieli problemy z ich wystawianiem.
Ogólnie oceniam obsługę jako kompetentną, ale mało zainteresowaną klientem.
W dn. 23.04.10 odwiedziłam salon Orange w celu zakupienia telefonu wraz z abonamentem telefonicznym. W salonie panował porządek,wystrój był typowy dla salonów Orange. Przy biurku siedziała pracownica, która właśnie obsługiwała klienta. Prawie natychmiast podszedł do mnie Pan P. w celu udzielenia mi pomocy: przywitał się i spytał w czym może pomóc. Ubrany był w białą koszulę i czarne spodnie, na szyi miał zawieszony identyfikator z imieniem i zajmowanym stanowiskiem.Potym jak przedstawiłam mój problem zaprosił mnie do swojego stanowiska. Spytał czy pracuję czy jestem studentką oraz ustalił kilka faktówpo czym i przedstawił 2 oferty korzystne dla mnie. W bardzo dokladny sposób objaśnił korzyści płynące z tych rozwiązań. Sytuacja nieco zmieniła się przy wyborze telefonu gdyż kładł duży naciska na droższy model. W pewnej chwili byłam już lekko zirytowana. Po dłużej dyskusji jednak ustąpił. Udzielił za to fachowej informacji praktycznej i technicznej o modelu telefonu, który został przez mnie wybrany. Zapewnił, że będę z niego długo zadowolona gdyż jego znajoma miała taki sam model. Niewątpliwie wzbudziło to moje zaufanie. Mimo wszystko ceny oglądanych przeze mnie tefonów były nieco wyższe niż w innych konkurencyjnych salonach. Prezentacja produktu i usługi odbyła się bez zarzutu. Na koniec spotkania dostałam wizytówkę z numerem bezpośrednio do Pana Piotra, pożegnał się ze mną z uśmiechem i zaprosił do salonu w razie pozytywnej decyzji.
Nieduży sklep gdzie znajdziemy najbardziej niezbędne produkty spożywcze, przemysłowe oraz prasę. Półki rozmieszczone tematycznie. Stoisko z pieczywem wyposażone w stojak z reklamówkami oraz jednorazowymi rękawiczkami do nakładania produktów. Miła obsługa chętna do pomocy. Mimo małej powierzchni handlowej zakupy robi się w miłej atmosferze pod warunkiem że nie ma wielu klientów.
Codziennie robię zakupy w oddziale sieci Lewiatan, sklepie "Misztela". Ceny produktów są zdecydowanie wysokie, jednak nie ma innej alternatywy w bliskiej okolicy. Ochroniarze w sklepie są bardzo nachalni, często każą nam brać koszyk do nawet najmniejszego zakupu oraz wykonują bezpodstawne przeszukania. Jeśli spotkamy pracowniczkę na sali i zapytamy się o umiejscowienie któregoś produktu w sklepie, otrzymamy odpowiedź "niech se Pan poszuka gdzieś tam". Na dostępnych 5 kas, zawsze są czynne maksymalnie 2. Powoduje to duże kolejki. Gdy kolejka nie ma końca możemy również wysłuchać rozmowy Pań kasjerek o ich jakże ciężkim życiu i problemach. Zauważyłem również brak kontroli dokumentów tożsamości dla nieletnich podczas kupowania alkoholu. Do tego płatności kartą w tym sklepie to męczarnia, ponieważ na te wszystkie 5 kas jest tylko jedna "maszynka" do obsługi płatności kartą. Usługę tego sklepu oceniam na nie najlepszą.
Jestem stałą klientką tego sklepu, co oznacza,że bywam tam w różnych porach dnia. Niewątpliwie do plusów tego sklepu można zaliczyć jakość obsługi. Sklep ma bardzo dużo klientów, jednak żaden z nich nie musi zbyt długo czekać przy kasie. Obsługa jest szybka i fachowa, gdy jest zbyt duża kolejka kolejne kasy są otwierane.Organizacja obsługi klienta jes więc dobra.
Wadą sklepu są zbyt wygórowane ceny w stosunku do rynkowych. Ponadto bardzo ciężko jest znaleźć cenę produktu, nie są one opisane na tabliczkach poniżej, lub cena znajduje się w innym miejscu niż produkt.Na terenie sklepu znajduje się czytnik cenowy.
Zapasy na półkach sklepowych są uzupełniane na bieżąco.Asortyment, jak na tej wielkości sklep, jest podstawowy.
Personel jest kompetentny i ubrane w odzież firmową. Panie w soisku z mięsem zawsze mają związane włosy i nakrycia głowy.
Nie ma specjalnych skrytek na zakupy z po za sklepu. Parking jest duży ale pozostawia wiele do życzenia.
Sklep Leroy Merlin w warszawskiej Arkadii sprawdza się jako miejsce, gdzie można się zaopatrzyć w materiały budowlane i elementy wyposażenia wnętrz. Asortyment jest dość bogaty, biorąc pod uwagę metraż sklepu, który nie należy do największych. Ograniczona wielkość powierzchni handlowej ma swoje zalety, jak chociażby łatwość poruszania się i odnajdywania pożądanego produktu. Obsługa jest pomocna, chociaż nie zawsze dostępna w konkretnym dziale. Z reguły można liczyć na fachową pomoc, ale zdarza się, że klient zostaje wprowadzony w błąd i niestety trzeba przyjeżdżać do sklepu po raz kolejny, żeby oddać lub wymienić niepasującą część. Procedura zwrotu jest prosta i nie ma ograniczenia czasowego, co poprawia komfort zakupów. Personel punktu Obsługi Klienta sprawia sympatyczne wrażenie i skutecznie rozwiązuje problemy klientów, możnaby mieć zastrzeżenia jedynie do czasu oczekiwania na obsługę. Podsumowując, zakupy w sklepie Leroy Merlin w Arkadii to przyjemne doświadczenie, pomimo dużej ilości klientów.
Kuchnia Smakosza zapewnia usługi cateringowe, a moja firma korzysta z jej usług (z przerwami) od ok. 2 lat. W każdy poniedziałek rano otrzymuję ich menu w wersji elektronicznej na swoją skrzynkę mailową, przesyłają je również faxem do sekretariatu. Oferują wybór spośród kilku dań ciepłych i zimnego (sałatka) od poniedziałku do piątku, w tym również zestaw wegetariański oraz zupę, natomiast w sobotę 1 zestaw, zwykle mięsny. Oprócz tego każdego dnia można zamówić kotlet schabowy, 2 rodzaje piersi z kurczaka, pierogi, surówki, frytki. Menu mają urozmaicone, dania rzadko powtarzają się z tygodnia na tydzień. Ostatnio wprowadzili do swojej oferty ciasta, które można kupić na porcje. Wprowadzeniu nowego asortymentu do oferty towarzyszyło przesłanie zdjęć ciast wraz z ich opisem. Zamówienia w Kuchni Smakosza są składane telefonicznie do godziny 11, choć zdarza się, że później i nawet wtedy przyjmują zamówienie. Realizacja zamówienia jest realizowana ok. godz. 13-13.30, kiedy zamówione dania przywozi kurier. Wtedy też następuje zapłata za odebrane zamówienie. Dania zazwyczaj są ciepłe (przywożone w specjalnej termoizolacyjnej torbie), smaczne, domowej roboty i co jest równie ważne - niedrogie. Koszt "drugiego dania" to 8,5-9 zł, zupy 3,5 zł, ciasta 4,5 zł. Do każdego zestawu osoba otrzymuje plastikowe sztućce oraz sól i pieprz w jednorazowych torebeczkach, do zupy dodatkowo chleb. Firma obsługuje również szkolenia, konferencje itp. Dziś natomiast kurier dotarł na godzinę 13.40, choć przy złożeniu zamówienia poinformowano nas, że będzie to 13.00. Jakież było moje zaskoczenie, gdy otworzyłam plastikowy pojemnik z moim żurkiem, a w środku znalazłam jedynie pół porcji zupy! Do tego wierzchnią warstwę stanowił płynny tłuszcz w czystej postaci, o konsystencji oleju, zajmując ok. 0,5 cm grubości. Do tego, zamiast chleba, otrzymałam 2 kromki bułki, co prawda świeżej i miękkiej, ale spodziewałam się chleba, jak zazwyczaj. Ta ilość pieczywa okazała się niewystarczająca. Zazwyczaj jestem zadowolona z usług "Smakosza", ale dzisiaj jestem rozczarowana i... wciąż głodna.
Krótki czas oczekiwania na obsługę nieco zbija z tropu klienta, któru chcąc w spokoju rozejrzec się w pierwszym starciu odpowiada na uprzejme przywitanie mało widocznej obsługi, co pozwala poczuć się lekko rzecz ujmując niekomfortowo i w zasadzie od tego momentu odpowiada na jej pytania. Jeśli jeszcze zostałam w sklepie, spokojnie ogladam dosć ciasno eksponowaną kolekcję, moim zdaniem, bez wyraźnego podziału asortymentu, a jedynym kryterium wydaje się być kolorystyka ubrań. Kiedy zaczynam precyzować swoje preferencje, ekspedientka chętnie pomaga, wyszukując w miarę trafnie z uśmiechem na twarzy, co pozwala na nawiazanie kontaktu, a późniejsza pomoc w doborze dodatków wydaje się być bardzo profesjonalna. Poza przywitaniem, które rzucone gdzieś zza ubrań pozwala poczuć się jak kolejne niekulturalne stworzenie, szybkiego reagowania na moja obecnosć w sklepie, jakość obsługi oceniam dobrze, pomoc i kontakt z klientem oraz radzenie sobie z kolejką przy kasie (szybka reakcja, kiedy to zaczęłam przetrząsac torebke w poszukiwaniu karty płatniczej). Towar dobrej jakosci, raczej drogi ale ciekawe wzornictwo, eksponowany przeciętnie, upchany asortyment, brak idei segregowania.
Ze stacji korzystam od kilku lat. Przyciąga z pewnością cena paliw oraz lokalizacja. Teren zadbany, czysty, w zimę odśnieżony. Duży asortyment sklepiku, ceny (porównując z innymi stacjami benzynowymi) konkurencyjne). Mam jednak zastrzeżenia jeśli chodzi o standard obsługi klienta w tym miejscu. O ile Panowie obsługujący kasy oraz napełniający samochodowe z gazem są mili, o tyle jedna Pani, która pracuje na tej stacji, od kiedy pamiętam, jest nieuprzejma. Jej rola polega na wstukaniu ołówkiem kwoty należności za paliwo i wydanie kwitu (paragonu). Nie wita również klienta, nie dziękuje, nie żegna, widocznie wykonuje "tylko" swoje obowiązki. Placówkę oceniam na "4". Prócz niemiłej obsługi jednej z pań, nie zauważyłem innych problemów.
Kompleksowa opieka medyczna. Miłe, życzliwe i bardzo pomocne recepcjonistki oraz kompetentni lekarze stanowią o wysokiej jakości usług placówki. A zadbana i czysta przychodnia jest uzupełnieniem standardów świadczonych usług dla pacjenta.
Problem może stanowić kontakt telefoniczny, który niekiedy bywa utrudniony. Jednak połączenie jest nawiązywane maksymalnie po 3 razie od wybrania numeru.
W dniach od poniedziałku do piątku w godzinach 9-17 zwykle jest kłopot z zaparkowaniem auta bez ponoszenia dodatkowych opłat.
Jednak mimo tych dwóch aspektów negatywnych uważam, że placówka świadczy usługi medyczne naprawdę na wysokim poziomie.
Często robię zakupy w sklepie BOMI ,który mieści się w dużym Domu Handlowym BATORY.Każdy mieszkaniec Gdyni jak i turyści znają DH BATORY bo to centrum Gdyni i co najważniejsze stąd parę kroków do morza.Na stoisku z mięsem i wędlinami robię zakupy.Wędlina pokrojona w cienkie plasterki,świeża,różny asortyment.Jest łatwość wyboru co do smaku jak i ceny.Uprzejma ekspedienta doradza wybór wędliny co do smaku.Jej podpowiedz jest cenna bo wciąż są nowe nazwy wędlin.Kupuję mięso wołowe na zrazy,ekspedientka rozbija maszyną mięso.Estetycznie zapakowuje wędlinę i mięso w torby papierowe ekologiczne.Czynne są wszystkie kasy.Szybko płacę i zadowolona zjeżdzam windą na parter DH.
salon Empik tak jak i jego inne sklepy doskonale zaopatrzony. Jednak moją uwagę zwróciła miła pracownica, która wybitnie okazywała zdolności handlowe. Umiałą udzielic odpowiedzi na każde pytanie, wskazywała i opowiadała o tytułach jakie mnie interesowały. Życzyłabym każdemu klientowi Mpik aby trafił na przygotowanego merytorycznie pracownika sklepu, w dzisiejszych czasach niestety często słyszymy : ja nie jestem z tego działu albo ja tu tylko sprzątam/wykładam towar, zbyt często nie możnaa doprosić sie kogokolwiek o informację. Duży plus!
Zamówiłam Cafe Latte na tej stacji, chcąc się obudzić i napić gorącej kawy. Zachęcił mie duży plakat przed stacją ze zdjęciem właśnie takiej kawy. Niestety to co otrzymałam nie smakowało jak kawa, było zimne i niedobre. Ponadto do ekspresu mleko docierało jakąś zżółkniałą rurką, która nie wyglądała na czystą.
jak zawsze robie w tym sklepie zakupy ponieważ zawsze są świeże ryby mrozone i świezy drób w przystepnej cenie. wczoraj także robiłam zakupy na stoisku z miesem i widze że wyłozony drób nie wyglada jak świeży ale cena wskazuje że jest świeży. ale na szczęście Pani która obsługuje klientów na tym stanowisku od razu powiedziała że owszem to co widze jest od wczoraj ale ona ma na zapleczu w chłodni naprawde świezy drób i moge do kupic a ten wystawiony będzie przeceniony jeszcze w ciagu jej zmiany dlatego nie chowała tego miesa .poza tym obsługa była jak zwykle miła .
jeszcze kilka tygodni temu sklep z pięknymi sukniami wieczorowymi i ślubnymi....jakiś czas temu wracałąm do domu i ze zdziwieniem spojrzałam na wystawę....szok! stare przydeptane buty, mnóstwo zakurzonych bibelotów, używane torebki i paski, sterta dziecięcych zabawek i ubranek. Wiem kto prowadzi ten sklep. Jestem zszokowana! Z wytwornego salonu sklep zamienił sie w szmatlandię a właścicielka stwierdziła, że trzeb próbować czegoś nowego...parodia jakaś, nie rozumiem jak można tak radykalnie zmienić branżę- pozostawiając w tym sklepie i wytworne suknie i ....szmaty. Naprawdę jestem zaskoczona
Delima, którą ostatnio odwiedziłam, mieści się w budynku CH Plaza i obejmuje dość dużą powierzchnię na parterze. Dużą zaletą tego sklepu jest fakt posiadania własnej piekarni, w związku z tym praktycznie o każdej porze dnia można dostać świeże i ciepłe pieczywo i bułki. Tak też było tym razem. Zapakowałam bułki do papierowej torby, ale na raty: najpierw kilka, po czym ustąpiłam miejsca panu wjeżdżającemu z maszyną czyszczącą podłogę, potem pozostałe kilka. Dokładnie mówiąc, wszyscy pragnący kupić pieczywo musieli się odsunąć i zrobić miejsce panu, który nawet nie raczył powiedzieć "przepraszam". Następnie udałam się w poszukiwaniu soku i muszę przyznać, że choć byłam w tym sklepie wiele razy, rzadko mogę trafić w interesujące mnie miejsce za pierwszym razem. Chciałam też kupić owoce, ale zrezygnowałam widząc kolejkę do wagi i stosunkowo ciasne przejście między owocami a lodówką z surówkami. Przy kasie przywitało mnie "dzień dobry" i stosunkowo obojętna twarz kasjerki; zostałam obsłużona szybko, zaproponowano mi reklamówkę (dodatkowo płatną). Kasjerka nie zaczekała, aż zapakuję produkty do reklamówki, zaczęła już obsługę kolejnego klienta.
Poczta Główna w Lublinie mieści się w centrum miasta, w ładnym, odnowionym dużym budynku. Wchodzących witają rozsuwane drzwi, a tuż po ich przekroczeniu czeka maszyna wydająca numerki. Po wciśnięciu odpowiedniej literki i wzięciu swojego numerka udałam się wgłąb dużego pomieszczenia, gdzie w oczekiwaniu na swoją kolej chciałam wypisać druczek listu poleconego. Nie znalazłam go jednak w miejscu, gdzie zazwyczaj leży. O tej godzinie klientów nie było dużo, ale czynnych stanowisk obsługujących też tylko kilka (3-4). Po kilkuminutowym oczekiwaniu i wyświetleniu się mojego numeru na tablicy podeszłam do właściwego stanowiska. Poprosiłam o znaczek na list polecony za potwierdzeniem odbioru, do którego musiałam wypisać wspomniany druczek. Pani podała mi 2 druki - do listu poleconego i tzw. "zwrotkę", do potwierdzenia odbioru. Spokojnie wypełniłam oba stojąc przy blacie, a zapłaciłam w trochę nietypowy sposób - część kwoty znaczkami, resztę gotówką. Obsługująca mnie pani widząc to tylko się uśmiechnęła, wydała mi potwierdzenie nadania listu poleconego i podziękowała. Cała wizyta na poczcie trwała przy tej okazji ok. 10 minut. Zabrakło tylko druczków udostępnionych dla klientów chcących zaoszczędzić trochę czasu.
Przechodząc obok cukierni postanowiłam wstąpić po coś słodkiego. Przede mną 2 klientki były wyraźnie niezdecydowane. Obsługująca je dziewczyna reagowałam cierpliwością i uprzejmością, czekała spokojnie, aż panie dokonają wyboru. Z każdym krojonym kawałkiem ciasta upewniała się, że proponowana przez nią ilość jest właściwa. Odpowiadała na każde pytanie klientek, dotyczące m. in. składników ciast. W międzyczasie miałam możliwość przejrzenia oferty cukierni. Duży wybór ciast, tortów, babeczek, rurek, ciasteczek, dostępnych również na miejscu, dodatkowo kawa, herbata i zimne napoje. Stoliki wewnątrz niewielkiego pomieszczenia z ladą i lodówkami pełnymi smakowicie wyglądających ciast - oczekujące na klientów. Mój wybór padł na eklerkę, która okazała się świeża i smaczna. Zapakowano mi ją w trwałą, papierową torebkę z firmowym logo. Na pewno warto tam będzie wrócić, zarówno wybór asortymentu, jego jakość i jak uprzejma obsługa, która potrafi doradzić.
W celu zapewnienia wyższej jakości usług używamy plików cookies. Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień prywatności przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie ich.