Opinie użytkownika (83566)

Dzisiejszej nocy zmuszony...
Dzisiejszej nocy zmuszony byłem wezwać pogotowie do mojej 3-letniej córeczki. Mała nie mogła zasnąć, krzyczała, że ja boli i swędzi skóra. Postanowiłem więc zadzwonić do przyszpitalnego ambulatorium które świadczy nocne i świąteczne usługi medyczne dla pacjentów przychodni rejonowej do której ja i moja rodzina należy. Niestety po raz kolejny musiałem przekonywać pielęgniarkę, która odebrała telefon, że nie mogę z dzieckiem przyjechać do szpitala oraz wyjaśniać że nie dzwonie dla własnego widzimisię. Już na samej tej konwersacji straciłem 8 minut, następnych kilka minut straciłem czekając aż dyżurny lekarz podejdzie do telefonu, a że była godzina 1:30 w nocy straciłem ich ż 3. Na szczęście trafiłem na konkretnego doktora ponieważ po krótkim wywiadzie telefonicznym podjął decyzję że pofatyguje się do chorej. Zaznaczył jednak że będzie do godziny czasu. Jednak nie musiałem tak długo czekać, bo już po 10 minutach karetka podjechała pod mój dom. Szybka diagnoza i usłyszałem to czego się spodziewałem. Lekarz Pan R. (nazwisko pozostawię do swojej wiadomości) poinformował mnie jakie kroki musze podjąć w celu minimalizacji skutków choroby, wystawił odpowiednią receptę po czym poinformował nie że należy w poniedziałek udać się do przychodni rejonowej do pediatry na rewizytę. Podsumowując plus dla lekarza za szybką interwencję i diagnozę a wielki minus dla pielęgniarki za afront w stosunku do mojej osoby. Robiła wszystko aby nie przyjąć zgłoszenia na wizytę wyjazdową.

zarejestrowany-uzytkownik

26.12.2009
Nie zgadzam się (27)
Chciałbym opisać internetowy...
Chciałbym opisać internetowy portal turystyczny Wakacje.pl. Jak to na każdym portalu turystycznym można dokonać rezerwacji interesującego nas wyjazdu wakacyjnego. Na portalu tym można dokonać zakupy wycieczek oferowanych przez wiele znanych touroperatorów. Najbardziej co mi się spodobało na tym portalu to jest zakładka hotele. Po kliknięciu na wyżej wymienioną zakładkę, można wyszukać interesujące nas informację o hotelu w danym kraju do którego się wybieramy. Oprócz zdjęć hotelu, ile ma pokoi, odległość hotelu od plaży najważniejszą rzeczą jaka mi się w tych opisach podoba są opinie ludzi, ktorzy spędzili wakacje w danym hotelu. Są to zarówno opinie pozytywne jak i negatywne. Ja zawsze przed wybraniem hotelu czytam opinie ludzi, aby później niebyć rozczarowanym. Wiem przed wyjazdem czego się spodziewać. Jak wiadomo Pani pracująca w biurze podróży, która sprzedaje nam wycieczkę nie zawsze do końca mówi nam prawdę o hotelu. Pokazuje nam zdjęcia hotelu w katalogu reklamowym danego biura, a zdjęcia wtakim prospekcie zawsze prezentują się ładnie. (Ja też potrafię poprawić zdjęcie w Photoshopie, aby było bardziej kolorowe, niż jest w rzeczywistości). Natomiast nigdy nie mówi czy jedzenie było smaczne, czy ludzie którzy wrócili z tego hotelu to byli zniego zadowoleni. Dwa lata temu szukałem taniego wyjazdu zagranicznego. Znalazłem kilka interesujących mnie ofert. Najbardziej zainteresowała mnie oferta z biura GTi Taravel do Turcji za 1299 zł w sezonie z wyżywnieniem hb i przelotem i ubezpieczeniem w cenie. Hotel miał natomiast tylko 2 gwiazdki i nazywał się Aurora. Wszyscy przestrzegali mnie przed tym wyjazdem. Mówili hotel dwie gwiazdki, w kraju arabskim to napewno będzie tam tragicznie. Natomiast opinie jakie znalazłem o tym hotelu na partolu wakacje pl rozwiały wszystkie moje wątpliwości. Ludzie piszący opinie o tym hotelu, pisali że hotel jest miejski w centrym alanya, wszędzie z tego hotelu jest blisko, pokoje są czyste codziennie sprzątane, obsługa miła. Na śniadania jest codziennie to samo, natomiast kolację są bardzo dobre, . Po spędzeniu tygodnia w tym hotelu, wszystkie opisy ludzi o tym hotelu w 95% się sprwawdziły. Natomiast negatywne opisy inny hoteli o których czytałem, również się sprawdziły. Rozmawiałem z polakami na miejscu i opowiadali mi, że jest brudno, obsługa niezbyt miła. Mimo, że hotele mialy o jedną więcej giazdek od mojego hotelu. Kiedy rok pożniej wyjeżdżałem do grecji również kierowałem się opiniami ludzi o wyborze danego hotelu i znowu opisy ludzi się sprawdziły zarówno o hotelu jak i samej miejscowości. Kiedy moi znajomi wybierali się do Egiptu, pani z biura podróży poleciła im hotel 4 gwiazdkowy, opowiadając im jaki to super i piękny hotel. Kiedy opowiedziałem im o tym portalu, aby lepiej poczytali opinie ludzi na temat tego hotelu. kiedy to zrobili to już nie wybrali tego hotelu. Ludzie opisywali, że jedzenie było tragiczne, picie było podawane w brudnych szklankach a część ludzi złapała zemsta faraona. Niestety o tych rzeczach Pani pracująca w biurze podróży im nie powiedziala i naszczęście po przeczytaniu tych opini nie wybrali tego hotelu. Ktoś mi mówił, żeby nie wierzyć na temat opini jakie są tam umieszczane. Pozytywne zapewne umieszczają tam sami Hotelarze, aby było o nich głośno (marketing szeptany). Ja natomiast się z tym nie zgodze, zawsze opinie ludzi o danym hotelu jak i miejścowości w 95% zawsze się sprawdzały i zawsze przed wybraniem danego hotelu będe czytał o nim opinie, aby później nie być rozczarowanym na hotel i biuro podróży w którym wykupiliśmy wycieczkę.

zarejestrowany-uzytkownik

26.12.2009

wakacje.pl

Placówka

Gdańsk, Matejki 12

Nie zgadzam się (26)
Tuż przed świętami...
Tuż przed świętami odwiedziłem placówkę PZU S.A w celu wykupienia ubezpieczenia OC i NW. Zarówno budynek jak i otoczenie wygląda bardzo dobrze, chodniki pozamiatane, po wejściu na korytarz posadzka czysta i błyszcząca-pomimo topniejącego się śniegu na zewnątrz. Dział komunikacyjny był zupełnie pusty, więc nie było mowy o żadnych kolejkach. Zostałem przywitany słowami „dzień dobry” i poproszony do wskazanego biurka. Pani obsługująca mnie była stosownie ubrana(czarna garsonka i biała koszulka), włosy czarne do ramion, miała zawieszony identyfikator. W sposób jasny i zrozumiały podała wszystkie koszta związane z ubezpieczeniem mojego samochodu, również zaoferowała ubezpieczenie szyb samochodu. Wszystko przebiegło szybko i sprawnie, na koniec otrzymałem zaświadczenie o ubezpieczeniu samochodu, po 10 minutach od wejścia do budynku miałem już ubezpieczony samochód. Jedyny minus to cena ubezpieczenia, w innych firmach ubezpieczenie tego samego samochodu jest znacznie tańsze, jednak nie mam zaufania do firm, które nie mają placówek, a wszystko odbywa się przez telefon.

zarejestrowany-uzytkownik

26.12.2009

PZU

Placówka

Świdnica, Armii Krajowej 1

Nie zgadzam się (14)
Zgłoszenie szkody auta....
Zgłoszenie szkody auta. Najpierw rejestracja szkody w biurze obsługi, bardzo sprawnie, profesjonalnie, miła obsługa. Następnie poproszono nas o zejście do auta, gdzie w ciągu 10 minut został nam przydzielony inspektor do wykonania dokumentacji fotograficznej uszkodzonego samochodu. Trwało to ok 15 minut. Cała wizyta zajęła nam ok 40 minut. Wypłata odszkodowania nastąpiła w przewidzianym przez umowę czasie 30 dni.

zarejestrowany-uzytkownik

26.12.2009

PZU

Placówka

Warszawa, Ciołka

Nie zgadzam się (26)
szukajac zimowych kozakow...
szukajac zimowych kozakow zajrzałam do Kazara, nigdy wcześniej nie kupowałam niczego w tym sklepie, jakoś nie miałam przekonania do tej marki, po wejściu do sklepu, mimo duzej ilosci klientów od wejscia zostałam przywitana przez pania stojacą w drzwiach miłym "dzień dobry", pani była miła i usmiechnieta, po przejściu i obejrzeniu wielu modeli nie mogłam się zdecydować. Kazar rzeczywiście dysponuje ogromna kolekcją kozaków. Prawdopodobnie obsługa zauważyła moje niezdecydowanie, bo po chwili zostałam zapytana czy poszukuję czegos specjalnego. Powiedziałam, że szukam czarnych oficerek, powiedziałam, ze nie mogę sie zdecydować bo podoba mi sie kilka modeli. Pani zapytała o rozmiar i o modele, które chciałabym przymierzyć. nastepnie przyniosła chyba 4 pary. Zmierzyłam je, ale ciągle nie byłam zdecydowana. Przyniosła kolejne 3. W sumie mierzyłam te buty chyba 40 minut. Musze powiedzieć, że zaczełam się zastanawiac kiedy zacznie się niecierpliwić, ale ku mojemu zaskoczeniu pani była ciagle miła i uprzejma. W końcu droga eliminacji zostało dwie pary, którymi byłam zainteresowana, ale dalej nie moglam zadecydować, które ostatecznie kupię, wtedy pani widzac moje niezdecydowanie zaproponowała, ze moge kupić obie, przymierzyć w domu i ewentualnie zwrócic je do siedmiu dni. Ostatecznie kupiłam jedną parę, były to gładkie oficerki, te najprostsze wydawały mi sie najbezpieczniejsze. Ważne bylo to, ze poczułam się komfortowo, wiedząc, ze mogę je oddac bez zadnych problemów. Bylo to o tyle dziwne, ze dotychczas kupowałam buty w Venezii, a tam zwrotów nie uznają. Myślę, ze przekonałam się do tej marki, solidna firma z zasadami i szanujaca klientów. Polecam.

zarejestrowany-uzytkownik

26.12.2009

Kazar

Placówka

Warszawa, al. Jana Pawła II 82

Nie zgadzam się (28)
Dotyczy usługi internetu...
Dotyczy usługi internetu mobilnego iPlus. W ciągu 2 lat przebiegu umowy spotkało mnie wiele ciekawych zdarzeń. Obsługa w salonach firmowych Plus - przebiega bez zarzutu, choć podczas sprzedaży usługi nie zostalem poinformowany że modem nie będzie działał przy słabym sygnale - miałem z tego tytułu dużo problemów (wogóle nie mogłem korzystać z internetu). Korzystałem wtedy z pomocy technicznej usługi iPlus - obiecywano mi sprawdzenie mocy na nadajnikach itp, obiecywano że zostanę poinformowany co dalej mam zrobić z moim problemem, niestety nikt do mnie nie zadzwonił i mi nie pomógł. Sam musiałem kupić nowy modem i go zaintalować. Uciążliwe wiadomości sms naciągające na kupno perfum, które zapychają skrzynkę. Bardzo niekorzystne warunki umowy po zakończeniu 12 miesięcznego okresu promocji. Dopiero po wypowiedzeniu umowy przedsawiciele handlowi polkomptel dzwonią do klienta i oferują konkurencyjne oferty, ale to jest strata czasu dla klienta z powodu wizyty w salonie aby rozwiązać umowę i podpisać kolejną umowe. Wielokrotne telefony do klientów iPlusa z ofertami laptopów wyposażonych w internet mobilny, pomimo braku chęci kupienia ich, namawianie na sprzedaż ratalną, natrętne wciskanie produktów. Generalcnie sprzedaż produktów iPlus oceniam źle - stąd taka ocena.

zarejestrowany-uzytkownik

26.12.2009

PLUS

Placówka

Nie zgadzam się (28)
Podeszłam do stanowiska...
Podeszłam do stanowiska obsługi podmiotów gospodarczych, ponieważ chcialam uzyskać informacje na temat dokumentów jakie należy złożyć aby otworzyć bieżący rachunek firmowy. Siedzący za biurkiem pracownik banku nie odpowiedział na moje powitanie nie odwrócił się w moją stronę, a także nie zaprosił mnie abym usiadła. Brak było zainteresowania ze strony pracownika banku po co przyszłam. Dopiero mój zdecydowany głos spowodował że Pani zwróciła na mnie uwagę. Odpowiadała mi niechętnie i była naburmuszona. Poczułam się zlekceważona i niepożądana. Zniechęcona wyszłam szybko z banku.

zarejestrowany-uzytkownik

26.12.2009
Nie zgadzam się (19)
Bardzo miła obsługa...
Bardzo miła obsługa w sprawie odblokowania konta internetowego. Szybka pomoc bez zbędnych " głupich"komentarzy. Pani odblokowała konto, podała formularz do podpisu, wytłumaczyła dlaczego mam to podpisać ( czyli bez kota w w worku) mogłam złożyć podpis. Ogólnie bank PKO S.A jest super bankiem, przyjaznym dla klienta.

zarejestrowany-uzytkownik

26.12.2009

Pekao SA

Placówka

Lublin, ul. Żywnego 1

Nie zgadzam się (16)
Cel zakup prezentów...
Cel zakup prezentów pod choinkę. Pierwszy raz wybrałam się z dzieckiem w sobotę po południu. Wyszłam po 5 minutach, gdyż się obawiałam, że dziecko zostanie zadeptane, gdy ja będę walczyć, albo dostać się do półki z perfumami. W Sklepie panuje wielki chaos, zbyt wąskie przejścia pomiędzy półkami. Na pewno nie jest to miejsce, gdzie można się wybrać się spokojnie z dzieckiem, nie wspominając o wózku. Duża ilość kosmetyków, chemii. Ceny znacznie wyższe niż w innych supermaketach. Kiedyś przyjeżdżałam tu tylko po pieluchy dla dziecka, gdy były na promocji. Drugi raz pojechałam w poniedziałek rano, ale już sama. Ogromny parking i prawie pusty. W samej drogerii niewiele klientów.Zaczęłam oglądać zestawy z perfumami. Zainteresowałam się zestawem Beckham i Noami Cambell. Nie mogłam znaleźć testerów. Kręciła się w pobliżu bardzo szczupła i sympatyczna pani z obsługi, więc postanowiłam zapytać o testery. Okazało się, iż nie ma wogóle. Znalazłam jeszcze zestaw Niny Richi, więc znowu zapytałam sprzedawczynię. Po wielu poszukiwaniach odnalazła mi tester. Jeszcze wytypowałam sobie kilka perfum - niestety brak testera. Obeszłam kilka razy półki i znalazłam w rogu fajne zestawy dla kobiet CK. Wybrałam jeden z nich i wdałam się w dyskusję z inną klientką, iż dokonałam dobrego wyboru. Wymieniłyśmy się opiniami na temat towaru w drogerii. Mój koszyk zawierał dopiero prezenty dla 3 osób. Postanowiłam wziąć jeszcze zestaw Beckham'a, gdyż zapach znam .Zapakowałam do koszyka i skierowałam się do apteki. Gdy oglądałam kosmetyki firmy vichy podeszła do mnie konsultanka i zapytała się, czy nie potrzebuję pomocy. Szukałam dezodorantów męskich vichy; niestety nie było ich. Zaproponowano mi damskie, gdyż jest promocja. Nie widziałam dezodorantów na półkach z kosmetykami vichy. Pani je przyniosła specjalnie dla mnie z innej części sklepu. Potem skierowałam się do kasy. 3 osoby przede mną. Szybko zostałam obsłużona. Zaproponowano mi witaminy na mocne włosy i paznokcie, po promocyjnej cenie. Nie byłam zainteresowana. Zapłaciłam i skierowałam się do dziewczyny, która pakuje prezenty. Znowu byłam 3. Nie podobała mi się jej dyskusja z klientką. Pracy miała sporo, a była sama , papier też nie był zbyt ciekawy. Pojechałam do domu. W domu zaczęłam sama pakować prezenty. Coś mnie podkusiło i otworzyłam zestaw Beckham'a. Rozpyliłam perfum i ..... śmierdział, jak perfumy starszej pani, które dostała 20 lat temu. Zadzwoniłam do drogerii i przedstawiłam sprawę. Przełączono mnie do pani manager. Ponownie opisałam zaistniałą sytuację. Zaproponowano mi wymianę na inny produkt. Powiedziałam, iż przyjadę następnego dnia. Pojechałam w środę wieczorem o 19.00. Miałam mały problem ze znalezieniem miejsca parkingowego, ale udało się. W sklepie tłum ludzi. Wzięłam perfum, który znam i od razu udałam się do kasy. Było sporo klientów, ale obsługiwały 4 osoby, więc szło błyskawicznie. Gdy była moja kolej, to przedstawiłam sprawę i zostałam poproszona o zaczekanie na panią manager. Gdy przyszła, to musiałam od początku wszystko tłumaczyć. Wymiana towaru odbyła się bez problemu. Gorzej było z rozliczeniem finansowym, gdyż musiałam dopłacić 36,00 zł, a ekspedientka za bardzo nie wiedziała w jaki sposób mam zapłacić. Koleżanka jej pomogła. Następnie przyszła ponownie przełożona z dokumentami zwrotu, które musiałam podpisać. Trwało to kilka minut. Przyjechałam do domu, zapakowałam prezent i czekałam na święta. Gdy został rozpakowany przez odbiorcę, to było mi wstyd, gdyż był uszkodzony. Nie działała pompka do spray'u i perfum wylewa się bokiem. Jest to niemożliwe, abym ja go uszkodziła, gdyż był zapakowany w 2 kartoniki zabezpieczające butelkę. Przypomniała mi się klientka, która ostała zrównana z ziemią przez ochroniarza w poniedziałek, iż sprawdza dokładnie towar (wyjęła perfum z kartonika i sprawdziła, czy działa pompka). W niedzielę pojadę tam 4 raz i mam nadzieję ostatni. W przyszłym roku już tam nie kupię prezentów pod choinkę.

zarejestrowany-uzytkownik

26.12.2009

Super-Pharm

Placówka

Gdańsk, Złota Karczma 26

Nie zgadzam się (20)
Agencja PZU mieści...
Agencja PZU mieści się w niezbyt dogodnej lokalizacji, w bloku praktycznie po środku dużego osiedla mieszkaniowego. Tylko stali klienci potrafią do niej trafić, nowi musza się bardzo natrudzić aby znaleść. Główną przyczyną takiego stanu jest brak jakochkolwiek znaków lokalizacyjnych i informacujnych. Oferta agencji jest bardzo interesująca choć ogranicza się tylko do oferty PZU. Pracownicy są doskonale zorientowani w rynku i potrafią dopasować ofertę do indywidualnych potrzeb klienta. Udałem sie do agencji celem zakupu ubezpieczenia tzw. narciarskiego, ponieważ święta postanowiłem z rodziną spędzić w górach. Niestety, w agencji było tak dużo klientów że nie doczekałem się obsługi. Po prostu po 15 minutach wyszedłem. Samo wnętrze placówki bardzo schludnie, czyste choć bardzo małe i ciasne. Brak znaków lokalizacyjnych i informacyjnych ogranicza w znaczynym stopniu ilość klientów do mieszkańców osiedla.

zarejestrowany-uzytkownik

25.12.2009

PZU

Placówka

Sosnowiec, Wita Stwosza 16

Nie zgadzam się (17)
kiedy rozwiązano ze...
kiedy rozwiązano ze mną umowę o prace w moim zakładzie pracy to zglosiłam w PZU kontynuację mojego ubezpieczenia .pani która tam obsługiwała wyjaśniła że niestety ale kontynuacja indywidualna ma mniej korzyści ,gdyż nie obejmuje kosztow pobytu w szpitalu jak miało miejsce przy ubezpieczeniu w zakładzie pracy.Myślałam że będąc tyle lat klientem PZU ZAPROPONUJA MI COŚ KORZYSTNIEJSZEGO ALE NIESTETY nie ,jeśli miałabym jakies lepsze oferty to napewno bym skorzystała

zarejestrowany-uzytkownik

25.12.2009

PZU

Inna forma kontaktu

Nie zgadzam się (27)
Swoją obserwację chciałbym...
Swoją obserwację chciałbym zacząć od tego że spotkałem się z agentem ubezpieczeniowym PZU który przedstawił mi ciekawą ofertę tak zwanego 3 filaru którym jest ubezpieczenie plus inwestycja na pozór wydaje się to korzystne i przedstawione tak przez agenta ubezpieczeniowego że to najlepsza oferta na rynku daję chęć zakupienia owego produktu gdy zadawałem mu pytanie o inwestycje powiedział że w przeciągu roku wypracowuje ona 35% nawet. Wtedy się uśmiechnąłem bo wiedziałem dobrze że nie do końca to prawda co on powiedział owszem wypracowuje to spory procent ale musiało by wypracować 100% żeby zwrócić koszty utrzymania owego ubezpieczenia. Tak więc nastąpiła dezinformacja gdyż powiedziano mi tylko tyle co wymieniłem a nie powiedziano następnego jednak pan przyszedł elegancko ubrany. Dobra obsługa pod względem tempa.

zarejestrowany-uzytkownik

25.12.2009

PZU

Placówka

Kraków, 1000-lecia 80

Nie zgadzam się (21)
W Środę dzień...
W Środę dzień przed wigilią, udałem się do Empiku mieszczącego się na ulicy Marszałkowskiej, ponieważ potrzebowałem zakupić prezenty. Przed samym wejściem do Empiku robiła się kolejka, a spowodowane to było obracanymi drzwiami które w kółko się zacinały. W środku przy wejściu stał ochroniarz i mówił wszystkim wchodzącym dzień dobry a wychodzącym dowidzenia. W środku było bardzo, bardzo dużo klientów (widać to było po kolejkach do kas) i ochroniarz w tych powitaniach mówił trochę jak robot. Potrzebowałem kupić książke i grę komputerową. Udałem się na pierwsze piętro gdzie mieszczą się działy z grami komputerowymi i muzyką. Na pierwszym piętrze też było bardzo dużo klientów jak i w całym empiku. Udałem się do informacji, aby zapytać się o daną grę. Poszukuję dodatku do gry Rainbow six vegas, zapytałem?. Pan siędzący w informacji powiedział mi, że nie mają samego dodatku do tej gry, tylko można kupić tą gre razem z dotakiem za 79,90. Podziękowałem i poszedłem pooglądać dostępne tytułu gier, jakie mają na stanie. Chyba w Warszawie z wszyskich sklepów to w Empiku jest najlepszy wybór gier (tak mi się wydaję.). Zauważyłem jeden tytuł gry, którą mam już w kolekcji i którą zakupiłem w Empiku mieszczącym się na Nowym Swiecie i w empiku na Marszałkowskiej jest ona 10 zł tańsza niż na nowym świecie. Chyba każdy Empik ma własną politykę cenową. Najlepiej najpierw przejść się po Empikach i porównać ceny zanim się coś kupi. Na pierwszym piętrze pooglądałem jeszcze różnego rodzaju maskotki. Ceny tych maskotek były bardzo wysokie. Niewielka maskotka psa Pluto kosztowała 69,90 zł. Udałem się drugię piętro gdzie mieści się dział książek. Udałem się do informacji aby zapytać się o interesujący mnie tytuł książek. Poszukukuję dwóch książek: Księżyc w Nowiu-Stephanie Meyer i Alchemika-Paulo Coelho. Księżyc w Nowiu znajduję się za panem na top 10-powiedziała pani z informacji a Alchemik na dziale literatury Obcej. Książka Księżyc w Nowiu w miękiej okładce kosztowała 29,90zł a w twardej 39,90 zł. Natomiast ksiązka Alchemik osztowała 30 zł, znalazłem również wydanie kieszonkowe tej ksiązki za 19,90zł. Na wszystkich pietrach Empiku były otwarte kasy, do których stały długie kolejki. Ludzi byłko tak dużo, że czasem trudno było przejść. Po odstaniu w kolejce, Pani przywiatała mnie przy kasie mówiąc dzień dobry, Po nabiciu na kasę moich produktów, zapytała się mnie czy chcę z korzystać z oferty specjalnej. Przy zakupach po wyżej 30 zł, duża czekolada lind w cenie 17,99 zł za sztukę można kupić za 13,99. Postanowiłem kupić jedną sztukę. Płaciłem kartą i gdy pani odawała mi swoją kartę powiedziała mi dziękujemy panie Grzegorzu (po przeczytaniu mojego imienia na karcie-Kasjerzy chyba mają taki obowiązek mówić do klientów jak ktoś płaci kartą). Mówiąc dowidzenia, życzę wesołych Świąt. Zalety zakupów w Empiku. Ogromny wybór książek, Płyt muzycznych, filmów i gier komputerowych. Wszystko znajduje się w jednym miejscu. Jak nie ma jakiegoś produktu, to obsługa zawsze mówi że mogą to dla mnie zamówić. Jak sie kupuje przez internet to płaci się 10-20% taniej niż na półce. Wady zakupów w Empiku Niektóre książki można kupić taniej w zwykłej księgarni. Empiki mają wysoką Marżę. Ceny niektórych produktów rożnią się ceną w zależności od empiku.

zarejestrowany-uzytkownik

25.12.2009

empik

Placówka

Warszawa, Marszałkowska 104

Nie zgadzam się (25)
Obsługa: burkliwa, nie...
Obsługa: burkliwa, nie uśmiechnięta, nie potrafi doradzić, zamiast tego z nagła wyskakuje z pytaniem: czegoś Pani szuka. Ale największa tragedia już podczas sprzedaży: po zapłacaniu za zakupy ekspedientka nagle wypala: - Nie mamy bezpłatnych torebek ma Pani swoją, albo możemy sprzedać papeirową. (sic!). Wystrój; bardzo nieciekawy, ubrania ściśnięte, ciężko się poruszać i coś znaleźć. Słabiutka ekspozycja nowych modeli. Czystośc sklepu: bez zastrzeżeń, wszędzie (także w szatniach) jest posprzątane, nie ma śladów błota i kurzu.

zarejestrowany-uzytkownik

25.12.2009

Reserved

Placówka

Warszawa, Marszałkowska 104

Nie zgadzam się (28)
bardzo miła i...
bardzo miła i kompetentna obsługa, mimi tego że tuż przed Świętami mogła byc zmęczona i znudzona, sprzedawaczyni sama zaproponowała zapakowanie zakupu na prezent. Jedyny minus: z dwóch kas obsługiwana była tylko jedna choc czekała doniej dosyć długa kolejka (5-6 osób). Obnok pracownica układała sweterki zamiast zacząć sprzedaż w drugiej kasie. W sklepei epanował już lkki bałagan na półkach, ale nie przeszkadzający jakoś bardzo w znalezieniu poszukiwanego towaru.

zarejestrowany-uzytkownik

25.12.2009

Camaieu

Placówka

Warszawa, Radzyminska Centrum Wilenska

Nie zgadzam się (21)
JAK NA ZŁOŚĆ...
JAK NA ZŁOŚĆ W DZIEŃ WIGILII ZABLOKOWAŁA MI SIĘ KARTA KREDYTOWA, DZIEŃ ZMOŻONYCH ZAKUPÓW, A KARTA NIE DZIAŁA. SZYBCIUTKO DZWONIĘ NA INFOLINIĘ. WYBIERAM NUMER I CZEKAM MIŁA PANI SPIKER INFORMUJE MNIE ABYM CZEKAŁ, PO CHWILI "PROSZĘ CZEKAĆ", MUZYKA W TLE DOPROWADZA MNIE JUŻ DO SZAŁU DO KILKU MINUTACH OCZEKIWANIA. TO NIC, ŻE ODBLOKOWANIE KARTY JEST BEZPŁATNE, A ZA POŁĄCZENIE PEWNIE ZAPŁACĘ NIE MAŁA KWOTĘ, JEST SYGNAŁ "DZIEŃ DOBRY" PRZEDSTAWIA SIĘ PANI... PRZEDSTAWIAM CAŁA SYTUACJĘ ZABLOKOWANIA KARTY, "ZADAM PANU KILKA PYTAŃ W CELU WERYFIKACJI" TYLKO 5 PYTAŃ... PANI JEST BARDZO NIEZADOWOLONA, ŻE ZABLOKOWAŁEM TĄ KARTĘ, ŁĄCZY MNIE Z KOLEGĄ "DZIEŃ DOBRY" PRZEDSTAWIA SIĘ PAN Z INFOLINII, KTÓREMU PRZEDSTAWIAM CAŁĄ SYTUACJĘ, PROSI MNIE O CIERPLIWOŚĆ ZAUWAŻA, ŻE NIE PRZEPROWADZIŁEM KONFIGURACJI KARTY "ZA CHWILĘ ZOSTANIE PAN POŁĄCZONY NA KONFIGURACJE KARTY, A TAKŻE NA NADANIE NOWEGO NUMERU PIN" BO TAK CHCIAŁEM ZROBIĆ, BO JUŻ NIE WIEDZIAŁEM CZY TO JA ZABLOKOWAŁEM TĄ KARTĘ CZY OSOBA TRZECIA, YES PRZEBRNĄŁEM PRZEZ SITO 5 PYTAŃ, KTÓRE MI PAN Z INFOLINII ZADAŁ TO NIC, ŻE BYŁY ONE TAKIE SAME JAK U POPRZEDNICZKI, PRZY OKAZJI PYTA" CZY NIE ZECHCIAŁ BY PAN SKORZYSTAĆ Z OFERTY KREDYTOWEJ?". "NIE" ODPOWIEDZIAŁEM,"ROZUMIEM" POWIEDZIAŁ "ŁĄCZE Z AUTOMATEM ŻYCZĘ RADOSNYCH ŚWIĄT", WKLEPUJE CYFERKI Z KARTY, WPROWADZAM NOWY KOD PIN, YES KONIEC UDRĘKI. IDĘ DO SKLEPU , KU MOJEMU ZDZIWIENIU KARTA NIE DZIAŁĄ, DOBRZE ŻE MIAŁEM PRZY SOBIE GOTÓWKĘ, SZYBKO ZE SKLEPU DZWONIE NA INFOLINIE, UDRĘKA ZACZYNA SIĘ OD NOWA: "PROSZĘ CZEKAĆ" PO KILKU MINUTACH POŁĄCZENIE... PANI PRZEDSTAWIA SIĘ, KOLEJNA WERYFIKACJA 5 PYTANIAMI, NASTĘPNIE PANI INFORMUJE MNIE, IŻ MUSI SIĘ SKONTAKTOWAĆ Z CENTRUM AUTORYZACJI, "PROSZĘ CZEKAĆ", ŻEBY NIE SKŁAMAĆ CZEKAŁEM 5 MINUT, POTEM USŁYSZAŁEM :"TAK KARTA ZOSTAŁA ZABLOKOWANA, PONIEWAŻ WPROWADZIŁ PAN ZŁY KOD PIN", ZAMUROWAŁO MNIE, PRZECIEŻ MAM JUŻ NOWY PIN KOD O CZYM POINFORMOWAŁEM PANIĄ, USŁYSZAŁEM "PROPONUJE O PONOWNE WPROWADZENIE KODU PIN", ZAPYTAŁEM SIĘ "PRZEPRASZAM CZY JEŚLI WPROWADZĘ NOWY PIN KOD KARTA BĘDZIE JUŻ DZIAŁAĆ? CZY MUSZE JESZCZE GDZIEŚ PRZEDZWONIĆ BY JĄ AKTYWOWAĆ?"," TAK BĘDZIE DZIAŁAĆ" USŁYSZAŁEM, PODZIĘKOWAŁEM, WPROWADZIŁEM NOWY KOD PIN, KU MOJEMU ZDZIWIENIU KARTA WRESZCIE DZIAŁA. WIECZOREM CHCIAŁEM SPRAWDZIĆ ILE PIENIĘDZY WYDAŁEM Z KARTY LOGUJĄC SIĘ NA KONTO INTERNETOWE PRZYDZIELONE DO TEJ KARTY, JEDNAK JEST ONO ZABLOKOWANE, PO ŚWIĘTACH CZEKA MNIE KOLEJNA ROZMOWA Z MIŁYM I KOMPETENTNYM PERSONELEM INFOLINII CITY BANKU.

zarejestrowany-uzytkownik

25.12.2009

Citi Handlowy

Placówka

Nie zgadzam się (25)
Wizyta w gabinecie...
Wizyta w gabinecie dentystycznym była niezapowiedziana. Wobec nagłego bólu zęba, który pojawił się znikąd, postanowiłem skorzystać z usług poznańskich dentystów. W internecie znalazłem wpis o jednym z najlepszych poznańskich gabinetów. Postanowiłem zweryfikować te informacje i, mimo że nie byłym umówiony na wizytę, udałem się do wymienionego stomatologa. Znalezienie gabinetu nastręczyło mi sporo kłopotów. Budynek o numerze 132b jest wolno stojącym piętrowym pawilonem. Zajmują go punkty handlowo-usługowe. Dentystka zlokalizowana była na jego tyłach. Niestety oznakowanie gabinetu było niewystarczające. Po kilku minutach błądzenia udało mi się znaleźć drzwi wejściowe. I tu czekała na mnie kolejna niespodzianka. Aby dostać się na teren gabinetu trzeba najpierw zadzwonić domofonem, a potem czekać na wpuszczenie do wnętrza budynku. Drzwi są zrobione z blachy pomalowanej na kolor brązowy. Niestety ich wygląd jest nienajlepszy. W środku punkt zaskakuje pozytywnym kolorem ścian. Jest nim jasna zieleń. Ma to działanie odprężające. Sama poczekalnia jest niewielka. Kilka krzesełek oraz wieszak na ubrania mieszczą się w wąskim, długim korytarzu. Jego oświetlenie jest dobre. Na zewnątrz wychodzi tylko jedno małe okienko. Zlokalizowane jest przy tym dość wysoko, tak, że osoby oczekujące na wizytę nie mają możliwości zaobserwowania tego, co dzieje się na zewnątrz. Jednak dentystka zadbała o to, by sztuczne światło było na tyle silne, aby zapewnić odpowiednią jasność korytarza. Plusem, o którym nie można nie wspomnieć, jest dobrze oznakowana i dostępna toaleta. Utrzymana jest w dobrej czystości. Skorzystać z niej może każdy, kto oczekuje na wizytę. Czas obsługi klientów jest zróżnicowany i zależy od problemu, z jakim pacjent przyszedł. Jednak stomatolog stara się utrzymać odpowiednie tempo pracy, tak by kolejny umówiony klient był wpuszczony o tej godzinie, na którą był umówiony. W gabinecie obowiązują ściśle określone godziny wizyty, dlatego też w czasie mojego pobytu na korytarzu nie było kolejki. Po kilkunastu minutach oczekiwania, umilanego przez sączącą się przez głośnik zlokalizowany nad drzwiami muzykę, po wyjściu poprzedniego pacjenta, zostałem zawołany przez panią stomatolog do gabinetu. Dentystka od razu stwierdziła, że jestem osobą nieumówioną. Poprosiła bym usiadł na krześle obok biurka. Z żalem poinformowała mnie, że nie znajdzie dla mnie żadnego wolnego terminu, gdyż ma zajęty kalendarz aż do świąt Bożego Narodzenia. Z miejsca poradziła jednak aby udać się do innego gabinetu. W tym miejscu naszej rozmowy przedstawiła mi kilka alternatywnych wyjść z mojej sytuacji. Podała mi adresy najbliższych, najlepszych, ale także i darmowych przychodni, w których zgodnie z jej wiedzą mogłem uzyskać natychmiastową pomoc. W czasie rozmowy dentystka była bardzo miła. Ubrana była w czysty fartuch. Miała długie włosy koloru blond, spięte w kitkę. Sam gabinet był duży. Mimo, że pani stomatolog była sama, potrafiła bez trudu kontrolować cały proces leczenia i przyjmowania pacjentów. Potwierdziły to osoby oczekujące w korytarzu, które przyszły do dentystki w czasie mojej rozmowy z panią stomatolog, na które natknąłem się już po opuszczeniu gabinetu. W czasie krótkiej, ale bardzo miłej konwersacji w oczy rzucił mi się fotel dentystyczny, zlokalizowany w centralnej części pomieszczenia. Układ wszystkich mebli i aparatury w gabinecie był optymalny. Widać w tym było dążenie do jak najlepszego zagospodarowania przestrzeni oraz uzyskania jak najlepszych warunków pracy. Pomimo, że nie uzyskałem bezpośredniej pomocy dentystycznej, wyszedłem z gabinetu bardzo zadowolony. Ta przychodnia dentystyczna w pełni zasłużyła na tak wysoką ocenę.

zarejestrowany-uzytkownik

25.12.2009

Labarre

Placówka

Poznań, os. Przyjaźni 132b

Nie zgadzam się (21)
Przedświąteczny tłum nie...
Przedświąteczny tłum nie nastraja optymistycznie, a kolejki przyprawiają klientów o zawrót głowy. Ale nie w sklepie Tchibo! 2 panie na terenie sklepu pomagały znaleźć to co chcemy kupić, a kolejne dwie stały przy kasach i sprawnie obsługiwały. Ja trafiłam do p. K. Młodej dziewczyny z plakietką "uczę się". Mimo to swoją pracę wykonywała, szybko, sprawnie i z uśmiechem. Gdy ktoś wchodził i bramka zaczęła "pikać" praktycznie nie przerywając obsługi klientów przy kasie sprawdziła co pika u klientki która dopiero co wchodzi. Zrobiła to z uśmiechem i nie wywołując poczucia winy czy dyskomfortu u wchodzącej klientki.

zarejestrowany-uzytkownik

24.12.2009

Tchibo

Placówka

Łódź, Al. Piłsudskiego 15

Nie zgadzam się (19)
Zadzwoniłam na infolinię...
Zadzwoniłam na infolinię PZU ponieważ mój syn uległ małemu wypadkowi w szkole.Pani przyjęła w sposób bardzo miły moje zgłoszenie,pytania jakie mi zadawała były konkretne,nie miałam żadnego problemu z odpowiedziami.Cała rozmowa trwała kilka minut,poproszono mnie o dostarczenie dokumentów do siedziby PZU w Krośnie,wcześniej pani zapytała czy ten adres mi odpowiada.Orginały dokumentów dostarczyłam,załatwienie formalności trwało zaledwie chwilkę w dniu następnym pieniądze przelano na moje konto. Jestem bardzo mile zaskoczona szybkim i sprawnym załatwieniem sprawy.

zarejestrowany-uzytkownik

24.12.2009

PZU

Placówka

Krosno, Bieszczadzka 5

Nie zgadzam się (11)
Zadzwoniłam na infolinię...
Zadzwoniłam na infolinię PZU ponieważ mój syn uległ małemu wypadkowi w szkole.Pani przyjęła w sposób bardzo miły moje zgłoszenie,pytania jakie mi zadawała były konkretne,nie miałam żadnego problemu z odpowiedziami.Cała rozmowa trwała kilka minut,poproszono mnie o dostarczenie dokumentów do siedziby PZU w Krośnie,wcześniej pani zapytała czy ten adres mi odpowiada.Orginały dokumentów dostarczyłam,załatwienie formalności trwało zaledwie chwilkę w dniu następnym pieniądze przelano na moje konto. Jestem bardzo mile zaskoczona szybk im i sprawnym załatwieniem sprawy.

zarejestrowany-uzytkownik

24.12.2009

PZU

Placówka

Krosno, Bieszczadzka 5

Nie zgadzam się (30)