Zakupiłem na portalu allegro.pl część do mojej domowej siłowni. A mianowicie drążek mocowany do sufitu. Drążek kupiłem 1 grudnia, tego samego dnia wpłaciłem pieniądze na konto. Już następnego dnia tj 2 grudnia dostałem e powiadomienie że przesyłka została nadana Na stronie internetowej DHL'u można sprawdzić mając numer nadania, gdzie obecnie znajduje się przesyłka, jest to bardzo pomocne. 3 grudnia o godzinie 11:40 był już u mnie kurier. Organizacja w tej firmie jest na wysokim poziomie, mam tylko jedno zastrzeżenie aczkolwiek kurier śmierdział okropnie dymem z papierosów. Jako że nie palę bardzo mi to przeszkadza i nie życzył bym sobie tego. Pracownik powinien być schludnie ubrany (firmowe ubranie) i nie powinien wydalać z siebie żadnych zapachów.
Market jest częścią jednego z młodszych centrów handlowych, mieszczącego się niedaleko ulicy Głogowskiej. Ta lokalizacja niezwykle pozytywnie odbiła się na oznakowaniu zewnętrznym całej galerii. Szczególnie zaś Billa zadbała o to, by była widoczna już z daleka. Przechodnie z łatwością nawet z dużej odległości mogą dostrzec duży napis informujący o istnieniu marketu. Jedynym jego mankamentem, jaki zauważyłem przed wejściem do środka, był brak oznakowania drzwi. O ich istnieniu świadczyła jedynie fotokomórka oraz wyróżniająca się nieco od otaczających ich ścian forma. Brakowało naklejek, które są rzeczą normalną w takich sytuacjach. Poza tym to jedyny taki błąd, który dostrzegłem. Samo wejście jest płaskie. Do marketu nie prowadzą żadne schody. Drzwi otwierają i zamykają się automatycznie.
W środku market zrobił na mnie pozytywne wrażenie. Przejścia między stoiskami były szerokie i bardzo dobrze ułożone. Poszczególne działy miały swoje tabliczki z nazwami. Jednakże napisy informujące były dość małe. Towar ułożony był równo, dokładnie i z wysoką skrupulatnością. Na poszczególnych działach znajdowało się wielu pracowników, dbających o estetykę sklepu. I trzeba przyznać, że należą się im za to pochwały.
Podłoga w markecie była w miarę czysta. Brakowało jednak osób z ekipy sprzątającej. Oświetlenie lokalu nie było mocne, ale w zupełności wystarczające. Całość dopełniali pracownicy, ubrani w jednolite firmowe, czyste i zadbane stroje. Każdy miał też na sobie plakietkę z imieniem.
W czasie zakupów miałem sposobność poznać dwie pracownice marketu. Pierwszą była pani Hanna, pracująca na dziale z mięsem. Jej wiek oceniłem na 48 – 54 lata. Poza firmowym strojem posiadała również ładną czapeczkę na głowę, chroniącą towar przed jej włosami. Sam stan techniczny oraz estetyczny działu nie tylko, że nie wzbudził moich zastrzeżeń, ale wręcz zasłużył na wyrazy pochwały. Towar ułożony był równo, został odpowiednio wyeksponowany. Podział działu na części był oczywisty, jasny i zrozumiały. Pani H. była bardzo miła i uprzejma. Witała i żegnała się z każdym klientem. Stosowała wszelkie zasady dobrego traktowania klientów. Była kulturalna i uśmiechnięta. W pracy stosowała przepisy bhp, używając do pakowania mięsa woreczków foliowych. Wywarła na mnie pozytywne wrażenie.
Gorzej przedstawiła się pani I. Pracował ona przy kasie. Była w zbliżonym do pani H. wieku. Także ona ubrana była w firmowy strój i posiadała plakietkę z imieniem. Miała miły i przyjemny głos. Niestety te plusy nie przeniosły się na kontakt z klientem. Kasjerka praktycznie się nie odzywała. Na moje przywitanie odpowiedziała niezwykle cicho. I były to ostatnie słowa jakie usłyszałem od niej. Całość obsługi była dość szybka. Pani zręcznie nabiła na czytniku moje zakupy. W miarę szybko wydała też resztę. Niestety w tym momencie jej uwaga przeniosła się na kolejną klientkę. Ja nie doczekałem się pożegnania. Sytuacja przy kasie trochę mnie zawiodła i wpłynęła na obniżenie oceny, która pozostała w marę wysoka.
Sklep prezentuje wyższy poziom niż inne lokale sieci. Z zewnątrz jest doskonale widoczny, a dzięki standardowemu oznakowaniu, charakteryzującego „Żabki”, jest bezbłędnie rozpoznawalny. Do wnętrza prowadzą dobrze wykonane drzwi, a samo wejście pozbawione jest schodów. W czasie całej mojej wizyty drzwi były nieustannie otwarte, mimo, że na dworze było jedynie około 8ºC. Uzasadnia to wszakże ubiór jedynego pracownika, stojącego przy kasie tuż obok wejścia do sklepu. Był to młody mężczyzna, mający około 24 – 30 lat. Na zielonej firmowej koszulce miał nałożoną bluzę z kapturem. Całość ubioru wyglądała dość dobrze. Pracownik nie posiadał identyfikatora. Jego zachowanie było przykładem dobrego traktowania klientów. Pan był delikatnie uśmiechnięty. Względem klientów był miły i uprzejmy. Stosował wszelkie zasady dobrego wychowania, witając i żegnając się kulturalnie z każdym podchodzącym do kasy. Pracował względnie szybko, jednak nie nadążał z obsługą wciąż nowych klientów, którzy utworzyli małą kolejkę.
Sam sklep zaprezentował się w miarę dobrze. Podłoga była w miarę czysta. W podobnym stanie utrzymane były regały. Towar na półkach ułożony był równo, ładnie i konsekwentnie pod względem podziału na kategorie. Działy nie były jednakże opisane. Każdy produkt posiadał cenę. Przejścia między regałami były stosunkowo wąskie, choć szersze od tych w innych odwiedzonych przeze mnie „Żabkach”. Na półkach nie brakowało też towaru. Całość zaprezentowała się pod tym względem ładnie. Małe zastrzeżenia miałem jedynie do stanu technicznego lokalu. Niestety domagał się on remontu. Podłoga wykazywała oznaki, miejscami silnego, zużycia. Także ściany gdzieniegdzie domagały się odnowy. Sklep najwidoczniej dawno nie przeszedł generalnego remontu. Ostateczna ocena pozostała wysoka jak na „Żabkę”, dobra, choć nie imponująca. Tak jak sam sklep.
W celu kupienia wody toaletowej, wybrałem się do drogerii Douglas mieszczącej się w Pasażu Grunwaldzkim. Pomieszczenie w którym znajduje się drogeria wygląda bardzo fajnie, aż chce się tam wejść. Jednak czar tego miejsca szybko prysnął. Podczas gdy zastanawiałem się nad wyborem zapachu, nikt z roześmianego personelu stojącego 4 metry od mnie, nie podszedł aby pomóc mi w wyborze. Tak więc zignorowali mnie jako potencjalnego kupca. Pracownicy widocznie nie przywiązują wagi do klientów którzy nie wyglądają bardzo zamożnie, lub po prostu byli zajęci sobą. Wybrałem inną perfumerię i tam dokonałem zakupu.
Chciałabym ocenić zaplecze szkoły podstawowej.
Wielki minus za brak normalnej szatni.
Jej namiastką jest jedna sala z wieszakami ,z której korzysta kilka klas.
Nie ma możliwości zmiany obuwia. No chyba ,że dzieciak będzie codziennie nosił przy sobie kapcie.
Jest ,to ogromny problem w sezonie zimowym.
Drugi minus ciasna stołówka .
Trzeci minus ciasna świetlica .
Pomimo ,że szkoła została ostatnio rozbudowana ,to nie zostały rozwiązane te trzy powyższe problemy .A są one stale poruszane przez rodziców na zebraniach.
I czwarty minus - brak szafek dla uczniów.
Tyle się mówi o ciężkich plecakach ,a szafek jak nie było ,tak nie ma i nie będzie.
Dyrektor twierdzi ,że ,to za duży problem - bo będą,to duże koszty.
Zaplecze oceniam na -5.
Wczoraj wybrałem się do placówki Alior Banku, aby pierwszy raz założyć konto. Obsługa na miejscu bardzo miła, pani wskazała mi miejsce gdzie mam się udać aby razem z bankierem omówić szczegóły założenia konta. Na miejscu zobaczyłem uśmiechniętą kobietę, która rownież była bardzo miła. Rozmawialiśmy około 20 minut na temat, jaki rodzaj konta mnie najbardziej interesuje, przeciętne miesięczne saldo na koncie itp. Rozmowa wcale nie była nudna, nie czułem podczas niej, że kompletnie nie wiem o co chodzi. Wszystko bardzo jasne i proste do zrozumienia. Po podpisaniu wszystkich dokumentów, dostałem swój identyfikator do logowania się na stronie banku przez internet, numer konta oraz informację, że karta płatnicza zostanie wysłana na mój adres korespondencyjny w przeciągu tygodnia. Bardzo profesjonalna obsługa. Chciałbym również zauważyć, że w oddziale mają bardzo ładny wystrój... bardzo czysto i nawet przytulnie, człowiek czuje, że jest w "poważnym" miejscu, gdzie może spodziewać się konkretów. Wiedza oraz kompetencje pracowników na wysokim poziomie jak i kultura osobista... wszyscy stosowanie ubrani. Oferta w Alior Banku również bardzo korzystna... po zapoznianiu się z nią mojego taty zastanawiał się on czy nie przenieść swojego konta właśnie do nich.
Skontaktowała się ze mną pani z infolinii Era z ofertą na abonament z telefonem przeznaczonym dla osób straszych Emporia. Pani grzecznie zapytała, czy zechcę wysłuchać oferty. Potwierdziłam i pani zaczęła bardzo niepewnie przedstawiać wyuczoną kwestię. Szło jej dosyć opornie, co chwilę się zacinała, w oddali słychać było duży hałas, zdaje się, że akcja ta jest prowadzona przez jakąś zewnętrzną firmę call center. W związku z tym, że ta oferta mnie nie zainteresowała, zapytałam panią, czy ma może jeszcze dla mnie jakieś inne propozycje, czy tylko dzwoni z tą jedną konkretną promocją. Okazało się, że pani ma za zadanie właśnie wyłącznie zapoznanie klientów z tą tylko promocją a w innych sprawach mam się kontaktować z operatorem. Trochę mało profesjonalnie. Rozumiem, że abonentów trzeba wszystkich powiadomić o najnowszej promocji i że do tego celu wynajmuje się specjalną grupę ludzi, ale wydaje mi się, że można by ich trochę lepiej przeszkolić, żeby mówili płynnie, żeby klient miał poczucie wyjątkowości (hałasy wielu mówiących osób w tle sugerowały, że jest to masowa akcja). Można też przekierować rozmowy klientów zainteresowanych innymi kwestiami niż promocja pod numer operatora. Wtedy poziom zadowolenia klienta byłby z pewnością dużo wyższy.
Sklep z bielizną i rajstopami Gatta mieści się w Toruniu w Galerii Copernicus. Nie zajmuje za wielkiej powierzchni, ale wszystkie produkty są odpowiednio wyeksponowane. Jestem bardzo zadowolona z wizyty w tym sklepie. Pani z obsługi od wejścia się mną zainteresowała. Potrzebny mi był konkretny rozmiar i kolor rajstop. Akurat nie było ich w asortymencie, ale pani zrobiła wszystko, żebym poczuła się ważna jako klientka. Sprawdziła najpierw w dwóch szufladach a następnie poprosiła koleżankę, aby sprawdziła jeszcze na zapleczu. To jest to! Nie udało mi się kupić tego, czego szukałam, ale widziałam, że obsługa traktuje mnie z najwyższym zainteresowniem. Gorąco polecam.
Sklep Camaieu znajduje się na terenie Galerii Copernicus. Zajmuje dosyć dużą powierzchnię, różnorodnego towaru jest b. duży wybór. Mam jednak wrażenie, że rzeczy są za bardzo poupychane na wieszakach i czasami nie chce mi sie ich oglądać, bo ciężko się je przesuwa. W sklepie ruch był niewielki. Dwie ekspedientki i oprócz mnie jeszcze jedna klientka, której doradzała jedna z ekspedientek. Druga wieszała, czy też porządkowała jakieś ubrania na końcu pomieszczenia i jakoś pomimo tego, że raz czy dwa na mnie zerknęła, nie zapytała czy może pomóc. Akurat pomoc była mi potrzebna. Szukalam spodni i nie mogłam znaleźć odpowiedniego rozmiaru. W końcu jakoś sobie poradziłam, ale myślę, że gdyby druga z ekspedientek się mną zainteresowała, straciłabym dużo mniej czasu. Spodnie były w dobrej cenie i kilka ich rodzajów, ale przemieszane rozmiary i rodzaje przez klientki. W sklepie jest dużo przymierzalni, które są przestronne i wygodne. Ogólnie wrażenie pozytywne, tylko ocenę psuje trochę bałaganu organizacyjnego i obojętność lub też brak spostrzegawczości obsługi.
Sklep Prostyl znajduje się w Toruniu w Galerii Copernicus. Jest tutaj stosunkowo niedawno, wcześniej mieścił się w tym miejscu sklep innej marki. Poszukiwałam czarnych, w miarę eleganckich spodni. Byłam już tego dnia w wielu innych sklepach z odzieżą i jakoś nie udało mi się nigdzie wypatrzeć czegoś odpowiedniego. W sklepie tym byłam chyba po raz pierwszy, jakoś wczesniej nie było potrzeby, żeby do niego trafić. Asortyment spory, spodobała mi się tunika i znalazłam spodnie, które wyglądały dosyć atrakcyjnie. Oprócz mnie w sklepie była jeszcze jedna osoba oraz ekspedientka. Udałam się do przymierzalni i w związku z tym, że ciężko mi było samej ocenić, czy wyglądam w wybranych rzeczach dobrze poprosiłam panią z obsługi o wyrażenie swojej opinii. Pani była bardzo pomocna i obiektywnie oceniła mnie w przymierzanych rzeczach. W związku z tym, że chciałam jeszcze rozejrzeć się po innych sklepach poprosiłam panią o możliwość odłożenia wybranego towaru na chwilę, abym mogła przejrzeć jeszcze ofertę innych sklepów. Nie było z tym żadnego problemu. Wróciłam po kilku minutach do tego sklepu i kupiłam odłożone spodnie. Z zakupów oraz obsługi byłam bardzo zadowolona. Jedyny minus to napis na ścianie przy kasie, że sklep nie przyjmuje zwrotów i żeby klienci byli pewni swoich wyborów. Takie rzeczy zawsze mnie zniechęcają. Poza tym polecam.
Udałam się na dość duże zakupy do drogerii, w związku z tym, że w domu brakowało artykułów chemicznych i innych kosmetyków. W sklepie było dość dużo klientów, chwilami było wręcz ciasno przez co mało komfortowo, przepychanki w alejkach nie należą do przyjemnych. Produkty były ładnie poukładane na półkach, wybrałam wiele potrzebnych rzeczy, w sklepie brakuje jednak tańszych np. polskich produktów. Oczywiście standardowo za każdym wejściem do alejki zaglądał za mną ochroniarz i robił to bardzo nachalnie, przez co kolejny raz czułam się jak złodziej. Przy kasie było małe zamieszanie związane z przekazywaniem kasy. Jednak nie ucierpiała na tym zbyt obsługa klientów: płacenie odbyło się sprawnie, bardzo podobało mi się to,że kasjerka sama pakuje do foliowej torby produkty, które zakupiłam. Niestety miłą atmosferę psuje ochroniarz i ta ciasnota. Na zakupy wydaje zwykle 100 zł jednorazowo i tak było tym razem.
Wjeżdżając na stacje przed stanowiskami był tylko jeden samochód, nie było problemu z zatankowaniem, Ceny paliw były dobrze widoczne, niestety obok mnie tankowała kobieta, nikt z pracowników nie podszedł żeby jej pomóc, chodź byli obecni, a byli zajęci w tym momencie rozmową. Wyczyściłem szyby, niestety woda w wiadrze była brudna. Przy kasie zakupiłem płyn do mycia szyb, sprzedawczyni nie zaproponowała płynu do spryskiwaczy tak więc nie było sprzedaży wiązanej. Tak więc jest kilka mankamentów do poprawy na tej stacji.
Zadawanie pytań poprzez stronę internetową PZU nie ma dla mnie żadnego sensu. Zadałem pytanie cztery dni temu, dostałem potwierdzenie przyjęcia tego pytania. Do dzisiaj nie dostałem, żadnej odpowiedzi. Skoro jest formularz, to chyba po to żeby z niego skorzystać. Nie jest chyba traktowany tylko jako „książka skarg i zażaleń”. Myślę, że przeszło 72 godziny to wystarczająca ilość czasu, aby odpowiedzieć na krótkie, proste pytanie. Nie polecam.
Postanowiłam zajrzeć na stację aby zatankować paliwo, mimo, że raczej nie korzystam z usług tej firmy, ale strach przed pchaniem auta do pracy był silniejszy... Stacja bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła: nie czekałam zbyt długo na swoja kolej aby zatankować. Poszłam do środka by zapłacić za paliwo, przede mną w kolejce stały 4 osoby. Obsługa składała się wyłącznie z jednego Pana w wieku około 20 lat, ale był bardzo kompetentny: obsługiwał szybko i sprawnie, nie szczędząc przy tym uprzejmych zwrotów i uśmiechu. Kiedy przyszła moja kolej zamówiłam jeszcze dodatkowo hot doga z parówką z chili, ponieważ wyglądał świeżo i apetycznie oraz batonika. Sprzedawca zaproponował również kawę i płyn do spryskiwacza. Kiedy zapytałam się o cenę, wydawało mi się, że jest zbyt drogi więc zrezygnowałam Sprzedawca bardzo sprawnie przygotował hot-doga, był ciepły i pachnący. Na stacji było bardzo czysto, szczególnie przy stoisku z kawą, co na innych stacjach wygląda różnie. Zauważyłam wiele syropów do kawy, które klient może sobie dodać we własnym zakresie także na pewno kiedyś się skuszę. Ogólnie jakość obsługi i wygląd stacji oceniam na 5, nie wiem jak z jakością benzyny, ale do pracy dojechałam...
Wybrałem się do tego sklepu po kilka elementów elektronicznych. Sklep znajduje się w pobliży dużego, łatwo dostępnego parkingu. Jak tylko wszedłem do sklepu od razu podeszła do mnie pani z obsługi. Zapytała co mi potrzeba. Kiedy odpowiedziałem, co chcę. Osoba ta poszła po te przedmioty. Zanim mi je sprzedała, przetestowała każdy z podzespołów. Obsługa tego sklepu ma specyficzny sposób bycia. Można odnieść wrażenie, że traktuje klientów z góry. Na szczęście jest to tylko zasłona dymna. Personel posiada ogromną fachową wiedzę i stara się tak radzić aby klienta nie narażać na niepotrzebne wydatki. Polecam.
Wszedłem do saloniku prasowego Kolportera aby kupić jakąś drobnostkę. Rozglądam się ale jej nie widzę. Myślę sobie, zapytam pracownicy na pewno mi pomoże. Nic z tego, jak się okazało obsługa była tak zajęta rozliczaniem zdanej prasy, że przez kilka minut nie zauważała mojej obecności. Kiedy już straciłem cierpliwość i zapytałem o daną rzecz, pracownica po dłuższej chwili postanowiła mi pomóc. Nie była przy tym miła, wyraźnie przeszkadzało Jej to, że nie czekałem niewiadomo ile i śmiałem się jej o coś zapytać. Szkoda, że obsługa jest tak kiepska, salonik jak na swoje małe rozmiary jest dobrze wyposażony.
Bardzo lubię chodzić do warszawskich kawiarni na kubek gorącej coffeelatte. Od czasu do czasu zagladam do green coffe na ulicy marszałkowskiej. Kawiarnia ma bardzo dobrą lokalizację w samym centrum warszawy. Wśrodku kawiarni jest w miarę duża sala, gdzie z reguły znajdziemy miejsce do siedzenia. Kawiarnia ma bardzo fajny wystrój, gdzie leci przyjemna dla ucha muzyka, lecz nie jest zagłośna, można normalnie rozmawiać z drugą osobą. Baryści pracujący w kawiarni (osoby, które parzę kawę) pracują w miarę szybko, nigdy nie zdażyło mi się czekać długo w kolejce. Kawa jest bardzo dobra, lepsza niż w coffeeheaven, natomiast w coffeeheaven mają lepsze ciasta do jedzenia. Baryści potrafią przygotować latte art-czyli latte z koniczynką na wierzchu- co świadczy o ich bardzo dobrym przygotowaniu. Kawiarna jest podzielona na dwie części dla palących i nie palących. Jeśli ktoś pali papierosa, w sali dla nie palącyh obsługa grzecznie prosi go , aby przesiadł się na stronę dla palaczy. W kawiarni jest czysto, jeśli stoja na stolikach kubki po wypitej kawie, obsługa w miarę szybko je sprząta. Ja często zagladam do tej kawiarni rano, przed pracą wtedy jeszcze nie ma dużo klientów, najwięcej klientów jest o godzinie 17 lub 18 po popołudniu. W kawarni od czasu do czasu można spotkać jakąś znaną osobę: aktora, reżysera, prezentera telewizyjnego. Moim zdaniem jest to jedna z bardziej popularnych kawiarni kawowych w Warszawie.
W tym sklepie zawsze lubię robić zakupy, bo w zasadzie wszystko, czego się potrzebuje można tu kupić. Szczególnie dobrze zaopatrzone jest stoisko z mięsem i wędlinami, zawsze jest tu ogromny wybór i świeży towar. Ceny może nie najniższe, no ale przynajmniej klient zadowolony z szerokiego asortymentu. Często można też tu trafić na jakieś promocje. Dobrze zaopatrzone jest też przeważnie stoisko z warzywami i owocami, wszystko świeże i zachęca do zakupów. Podczas ostatniego pobytu w tym sklepie trafiłam też na dobre ceny pomidorów w puszce - zaledwie 1,59 zł oraz migdałów- tylko 4,99 zł. Obsługa zawsze jest miła i uśmiechnięta, panie zarówno przy stoisku z wędlinami, jak i przy kasach bardzo kompetentne i sprawnie radzą sobie z obsługą klientów. Zakupy w tym sklepie to przyjemność. Szczerze polecam.
Kiedy weszłam do sklepu, Pan siedział przy laptopie i coś czytał ,Pani natomiast obsługiwała klienta...pochodzilam chwilę po sklepie, Pan niestety się mną nie zainteresował, dopiero kiedy podeszłam do stanowiska Pani zaczęła mnie obsługiwać.
Interesował mnie laptop, pani przyniosła i pokazała, natomiast nie wykazała żadnej chęci sprzedaży, tylko wyciągnęla go z pudełka, nic nie powedziała, nie opisała czym się charakteryzuje, kompletnie nic.
Była miła, nie miała problemu z pokazaniem, salon był czysty, a towar ładnie wyeksponowany. Szkoda tylko że sprzedawcy nie wyszli z inicjatywą, bo pewnie bym kupila tego laptopa.
Do sklepu Tesco przy ul. Reja chodzę dosyć często i ciągle skarżyłam się w moich ocenach na brak czerwonych koszyków przy wejściu do sklepu. Tym razem wybrałam się na zakupy po południu i koszyka również nie było. Jednak, kiedy po kilku minutach kończyłam zakupy z ogromnym zdziwieniem i satysfakcją zauważyłam, że jedna z kasjerek przeniosła trzy duże góry pustych koszyków spod kas przed wejście! Byłam naprawdę pod wrażeniem. Nie wiem, czy może po prostu ja miałam wcześniej pecha, że za każdym razem koszyków nie było, czy też obsługa wyraźnie się poprawiła. Bardzo mnie to cieszy, mam nadzieję, że teraz będzie już tak zawsze. Zakupy dzięku temu były jeszcze bardziej udane.
W celu zapewnienia wyższej jakości usług używamy plików cookies. Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień prywatności przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie ich.