Na przestrzeni ostatnich 2 lat średnio co 2 tygodnie jeździłem z Olsztyna do Ostrołęki autobusami PKS (mam dziewczyne w miejscowości pod Ostrołęką). Mówiąc szczerze nie jestem zadowolony z popularnych "PKSów". Kierowcy prawie zawsze byli nie mili, aroganccy i kompletnie nie mieli dobrego podejścia do ludzi. Często na nich krzyczeli z bardzo błahych powodów jak np. brak drobnych pieniędzy czy zbyt długie pożegnania przed autobusem. Spotykałem się również z paleniem papierosów, oraz wykonywaniem połączeń telefonicznych przez kierowców w trakcie prowadzenia autobusu. Na pochwałę zasługuje jednak punktualność kierowców, opóźnienia zdarzały się bardzo rzadko i była to kwestia dosłownie kilku, maksymalnie kilkunastu minut. Przez ostatnie pół roku dużo się zmieniło jeśli chodzi o wygląd oraz ogólną jakość autobusów. Rzadko spotyka się przykry zapach zaraz po wejściu do autobusu. Siedzenia w środku są w miarę wygodne, po ponad dwóch godzinach jazdy, nie czuję bólu w kręgosłupie. Tak więc zmianie uległo dużo czynników. Chciałbym podkreślić, że jeszcze około pół roku temu autobusy były bardzo głośne w środku, niewygodne oraz często brzydko w nich pachniało. Były to stare modele autobusów, w których nie czułem się bezpiecznie podczas szybszej jazdy. Chciałbym również dodać, że kierowcy bardzo rzadko stosowali się oraz stosują do przepisów dotyczących jazdy po drogach (ograniczenia prędkości, wyprzedzanie, wymijanie itp.). Podsumowując, popularne "PKSy" muszą jeszcze dużo zrobić, aby usatysfakcjonować w pełni swoich klientów.
Do sklepu przyjechałam, by kupić lodówkę i zmywarkę w promocji na raty 0 %.
Sklep RTV EURO AGD znajduje się w centrum handlowym, więc znalezienie go i zaparkowanie nie stanowi problemu. Wejście jest oznaczone kolorowym szyldem sklepu. Wchodząc do środka ma się swobodny dostęp do całego dużego AGD (lodówki, pralki, zmywarki, kuchenki, itp.). Bez problemu można wszystko obejrzeć i zajrzeć do środka. Na każdym produkcie widnieje metka ze specyfikacją i danymi technicznymi oraz z ceną całościową i po rozbiciu na raty. Sklep jest czysty, ekspozycja uporządkowana, łatwo znaleźć interesujący nas asortyment. Kiedy oglądałam lodówki podszedł pracownik i uprzejmie zapytał czy może mi jakoś pomóc, odpowiedziałam, że za chwilę się do niego zgłoszę.
Kiedy wybrałam już lodówkę i zmywarkę podeszłam do lady, za którą stało kilkoro młodych ludzi, wszyscy ubrani w firmowe stroje, natychmiast jedna z pań spytała czy może mi pomóc, powiedziałam, że chcę kupić sprzęt AGD na raty i zostałam odesłana do dziewczyny obok. Ta wysłuchała o co mi chodzi i przywołała kolejną osobę, która poprosiła o wskazanie wybranego towaru. Z lodówką nie było problemu, natomiast okazało się, że wystawiona w sklepie zmywarka jest ostatnią w dodatku jest uszkodzona. Zapytałam czy z innego sklepu nie dałoby się ściągnąć tego modelu (przeciez to duża sieć sklepów), na co pan odpowiedział, że na pewno już tych zmywarek nigdzie nie ma, bo to końcówka serii i zaproponował mi inną, nieco droższą, powtarzając, że tamte to i tak są wadliwe i awaryjne. Ze względu na ograniczone możliwości czasowe i niemożność pojechania do innego sklepu zdecydowałam się na wskazaną zmywarkę i poszliśmy załatwiać formalności. Najpierw pan bardzo długo namawiał mnie na wykupienie opcji przedłużonej gwarancji (dodatkowe 20% wartości towaru), na co od początku wyraźnie nie wyrażałam zgody. W odpowiedzi usłyszalam, że będę żałować, bo po dwóch latach i tak agregat w lodówce wysiądzie i za nowy zapłacę 1000 zł. Następnie pani załatwiająca formalności kredytowe wypytała mnie o wszystko i podała kwotę miesięcznej raty do zapłacenia. Raty miały być 0% więc zdziwił mnie fakt, że po przemnożeniu kwoty przez ilość rat wyszło więcej niż cena na metce, zapytałam skąd ta różnica i pani odpowiedziała, że dochodzi cena ubezpieczenia, stwierdziłam, że ubezpieczenia nie chcę, na co pani odpowiedziała, że to niemożliwe i ubezpieczenie muszę wykupić. Zapewne zgodziłabym się, gdzyby nie fakt, że już wczesniej robiłam zakupy w tej sieci i wiedziałam, że mogę nie kupować ubezpieczenia. Pani stwierdziła, że mogę spróbowac wysłać pismo do banku, ale ona nie bierze za to odpowiedzialności. Wyliczyła mi raty bez ubezpieczenia i po ok. 20 min. umowa była gotowa do podpisania. Załatwiłam jeszcze dodatkowo płatny transport i opuściłam sklep. Dziś otrzymałam umowę z banku, bez żadnego wysyłania pism obeszło się bez bezsensownego płacenia ubezpieczenia kredytu. Dostawa towaru nastąpiła po kilku dniach, zgodnie z umową i o czasie. Sprzęt jest sprawny.
Podsumowując: sieć RTV EURO AGD ma duży, dobrze wyeksponowany asortyment, konkurencyjne ceny. W sklepie można zaopatrzyć się w gazetki i ulotki informacyjne. Niestety pracownicy sklepu próbują zarobić na nieświadomości klientów na temat funkcjonowania sprzętu i w formalnościach kredytowych. Kiedy odrzucałam zaproponowane przez nich opcje stali się opryskliwi i nieprzyjemni, szczególnie pani załatwiająca kredyt. Będąc przy okazji w sklepie tej sieci w Katowicach dowiedziałam się, że nie ma żadnego problemu w ściągnięciu brakującego towaru, jak nie z magazynu, to z innego sklepu. Generalnie sieć godna polecenia, niestety obsługa w sklepie w Siemianowicach pozostawia wiele do życzenia.
Kilka tygodni temu odwiedzilam placowke Multibanku przy ulicy Kijowskiej 1 na warszawskiej Pradze. Chcialam poznac oferte kredytow hipotecznych w tym banku. Zostalam skierowana do bardzo milego Pana odpowiedzialnego za ten produkt. Pan ten nie tylko wykazal sie duza wiedza z zakresu kredytow hipotecznych ale takze podpowiedzial czego wymagac od dewelopera i jak sie zabezpieczyc przed ew odmowa kredutu i zwiazana z tym wplata zaliczki. Poniewaz odnioslam wrazenie ze Pan ten nie zataja zadnych informacji zwiazanych z kosztami kredytu zdecydowalam sie zlozyc wniosek mimo ze oferta byla podobna do innego banku.Duze znaczenie miala dla mnie obsluga w tej placowce przy zalatwianiu wszelkich formalnosci. Potem kilkakrotnie ten Pan dzwonil do mnie z informacja na jakim etapie jest przyznawanie kredytu. Wszystko udalo sie zakonczyc w dosc szybkim tempie podpisaniem umowy. Nadal jestem w kontakcie z tym Panem, ktory w dalszym ciagu opiekuje sie moim kredytem, informuje mnie rowniez o nowych ciekawych produktach Multibanku. Ogolnie polecam ta placowke, nie rozczarowalam sie.
Almi Decor mieści się w Toruniu na ostatnim piętrze PDT. Wybrałam się tam, aby wybrać prezent dla znajomego. Nie miałam żadnego sprecyzowanego pomysłu i liczyłam na to, że coś wpadnie mi w oko. Sklep ten ma spory asortyment, ceny dosyć wysokie, ale towar jakościowo z wysokiej półki. Wystrój wnętrza bardzo estetyczny. Pora popołudniowa, ale akurat w danym momencie byłam jedyną klientką. Przy wejściu powiedziałam dzień dobry, pani przy kasie mi odpowiedziała, nie patrząc nawet w moją stronę ani nie wstając. W zasadzie odpowiedź na moje powitanie była jedynym objawem jej zainteresowania moją osobą. Sklep składa się z dwóch dosyć sporych pomieszczeń, które spokojnie sobie zwiedziłam przez nikogo nie nękana. W drugim pomieszczeniu uchylone były drzwi, prawdopodobnie na zaplecze, skąd dobiegały jakieś dźwięki przesuwanych paczek itp., przypuszczam więc, że była tam kolejna osoba z obsługi. Pani przy kasie przez cały czas wizyty w sklepie czyli ok. 10 minut mną się nie zainteresowała, nie zapytała czy może w czymś pomóc. Wobec takiej obojętności ze strony obsługi nie chciało mi się nawet samej wychodzić z inicjatywą, po prostu odechciało mi się robienia zakupów w tym miejscu. Wychodząc powiedziałam do widzenia, pani była na tyle uprzejma, że odpowiedziała. Śmiem przypuszczać, że gdybym sama się nie pożegnała, mogłabym wyjść niezauważona... Wydaje mi się, że w sklepach Almi Decor należałoby liczyć na dużo lepszy profesjonalizm, zainteresowanie klientem i zwykłą uprzejmość. Rozumiem, gdyby w sklepie był tłum klientów albo przy kasie staliby ludzie. Ale ja byłam tam cały czas sama! Aż powinno panią z obsługi kusić, żeby mnie zachęcić do kupna czegokolwiek. Pozytywna pomimo wszystko ocena tylko ze względu na klimatyczny wystrój sklepu i spory asortyment.
Salon fryzjerski i kosmetyczny w jednym bardzo ciekawe rozwiązanie w większych miastach jest to na pewno na porządku dziennym ale w Radomsku jest niewiele takich miejsc,wystrój raczej skromny ale za to obsługa profesjonalna każdy klient wychodzi zadowolony.Co mi się spodobało?mianowicie to ze klient ma wpływ na to co będzie miał na głowie i nie musi polegać tylko na wyobraźni fryzjera.Praktycznie co jakaś chwile pada pytanie" czy może tak być ,czy to skracamy ,czy to zostawimy"ale tez doradzają i w większości są to trafne spostrzeżenia.Czas obsługi jest odpowiednio proporcjonalny do wkładu jaką musi wykonać fryzjer.
Apteka ta mieści się w pobliżu Tesco i zdecydowanym jej plusem jest fakt, że jest czynna 24 h na dobę. Taka potencjalna możliwość zakupu czegokolwiek o każdej porze dnia i nocy wpłynęła w moim przypadku na to, że jest to najczęściej przeze mnie odwiedzana apteka. Poza tym nigdy nie ma tu problemu z parkowaniem, co też jest sporym plusem. Tym razem wybrałam się, aby wykupić lek na receptę i polopirynę S. Oczywiście wszystko, co było mi potrzebne kupiłam, nie było żadnego problemu. Ceny chyba jak wszędzie. Nie zauważyłam, żeby akurat w tej aptece były specjalnie zawyżone, ale też nie są jakieś bardzo korzystne. Po wejściu zastałam kilka osób w kolejce, czynne były dwie kasy i obsługa przebiegała dosyć sprawnie. Panie jak zwykle kompetentne, szybkie. Oczywiście zapłaciłam kilkadziesiąt złotych, ale tak już z cenami leków jest, chyba każdy się przyzwyczaił. Generalnie wyszłam zadowolona.
Siec tych drogerii szczyci się wysokim komfortem usługi sprzedaży lecz ja chciałem zwrócić szczególna uwagę na niedociągnięcia jeśli chodzi o personel sklepu to panie najwyraźniej zapominają się ze ich praca polega na sprzedaży.Zmierzam do tego ze w godzinach pracy powinny zając się klientami i rozmieszczeniem asortymentu a tym czasem więcej czasu poświęcają na ploteczki oraz "buszowania" po regałach.Nie spodobało mi się też to że w godzinach kiedy jest największy ruch jedna z pan zaczęła zmywać podłogę przy czym stworzyła zagrożenie dla kupujących gdyż podłoga była z płytek i od razu zrobiło się ślisko.Jeżeli chodzi o wiedzę tych pan to raczej trzeba polegać na własnych odczuciach przy zakupie jakiegoś towaru.
Sklep sprawia dobre wrażenie , praktycznie intuicyjnie można odgadnąć gdzie szukać interesującego nas produktu. Mnie interesował napełniacz (tusz) do drukarki. Bez przeszkód dotarłem do stoiska z interesującym mnie towarem. W momencie kiedy zabrałem się za czytanie danych zamieszczonych na pudełkach, podeszła osoba z obsługi z pytaniem czy może mi pomóc. Bardzo szybko i sprawnie ustaliliśmy model drukarki oraz tusz jakim powinna być napełniona. Uważam, że obsługa szybko reaguje na przejawy zainteresowania towarem klienta, potrafi rzeczowo doradzić, jednocześnie obsługa jest grzeczna i dobrze widoczna na tle sklepu ( żółte koszulki polo). Moja rozmowa z panem z obsługi trwała tylko chwilę jednak stwierdzam ,że wiedza obsługi na temat danego towaru , jego parametrów, sposobów obsługi , tworzy poczucie zaufania oraz zachęca do zakupu. Trochę jednak się zawiodłem , ponieważ przy kasie znajdowała się tylko jedna osoba , tu tworzył się „korek” co znacznie wydłuża czas pobytu w sklepie , klienci są zniecierpliwieni co psuje radość z zakupionego towaru.
Jestem abonamentem sieci Era już od kilku lat, regularnie przedłużam umowę, ponieważ jestem zadowolona z usług które proponują. Era ma bardzo korzystne pakiety darmowych minut w niskim abonamencie i to mnie przy nich trzyma.
Pracownicy danego salonu są bardzo mili oraz kompetentni, zawsze potrafią doradzić i wybrać odpowiedni telefon oraz abonament dostosują do potrzeb klienta, na to nie da się narzekać, jednakże najgorzej jest z pozostawieniem czegokolwiek w ramach reklamacji, jeszcze podczas gwarancji.
Ostatnio zdarzyło mi się oddawać telefon na reklamację, termin odbioru z naprawy miał nastąpić po dwóch tygodniach, niestety okazało się, iż telefonu jeszcze nie ma ponieważ serwis go jeszcze nie zdążył naprawić. To jest jedyny moim zdaniem słaby punkt w salonach Ery. Ogólnie jestem zadowolona z usług sieci.
Wybrałem się do sklepu euro w celu kupien kina domowego. Zacząłem oglądać i porównywać model, zajęło mi to ok 20-30 min w tym czasie żaden z pracowników nie podszedł do mnie w celu pomocy. Podszedłem do stanowiska gdzie się znajdował pracownik w celu poproszenia go aby pomógł mi wybrać optymalny model kina domowego. zostałem poinformowany ze jest kolejka i muszę poczekać - zajęło to ok 15-20 minut. Kiedy już sprzedawca do mnie podszedł i wybraliśmy odpowiedni model okazało się ze ten sprzed jest tylko z wystawy i nie posiadaj nowego sprzętu w magazynie. Poprosiłem o sprawdzenie czy ten model jest dostępny w innym sklepie. Po sprawdzeniu okazało się ze jest i ze będzie trzeba poczekać ok 4-5 dni na ściągniecie sprzętu do owego sklepu. Zgodziłem się, po czym poszedłem podpisać umowę ratalna. Dostałem informacje ze jak pojawi się sprzęt w sklepie zostanę poinformowany telefonicznie. Byl czwartek wiec sprzęt powinien być we wtorek-środa. Niestety nie zostałem poinformowany. Wiec zadzwoniłem do sklepu i okazało się ze sprzęt dotarł ale nie jako nowy tylko jako wystawowy i został odesłany powrotem. Zapytałem się dlaczego nikt mnie nie poinformował o zaistniałej sytuacji - kierownik stwierdziła ze nie opłacało się abym przyjeżdżał. (problem w tym ze mając umowę ratalna można z nie zrezygnować do 7 dni od jej podpisania) Poprosiłem wiec rozwianie sprawy - w tym celu musiałem udać do sklepu. Na miejscu kierownik sklepu dal mi dwa rozwiązania albo rezygnuje z umowy albo biorę sprzęt z wystawy i dostaje rabat 50 PLN. W tym przypadku nie pozostało mi nic innego jak zrezygnować z umowy.
Cukiernia jest słabo widoczna z ulicy. Jedyną informacją o jej istnieniu jest w sumie tablica z nazwą punktu o niedużej wszakże powierzchni. Wejście do lokalu jest małe i wąskie. Przeszkodę dla wielu osób stanowią schody, które wykluczają z grona klientów osoby na wózkach inwalidzkich lub z wózeczkami dziecięcymi.
W środku lokal jest dość ciasny. Nie posiada miejsc, przy których klient mógłby usiąść. Kolejną wadą jest zbyt duże stoisko przy kasie. Praktycznie całkowicie zasłania ono regały znajdujące się za nimi. W ten sposób utrudnia, a czasami wręcz uniemożliwia klientom zapoznanie się z ulokowanymi tam produktami. Te zaś ułożone są dość dobrze. W czasie mojej wizyty na półkach znajdowało się już niewiele towaru. Większość była już wykupiona. Ta część zaś, co jeszcze pozostała, leżała w niezbyt dobrze wyeksponowanych koszach, ale w sposób nie budzący większych uwag. W cukierni było czysto. Na stoiskach nie dało się zauważyć brudu i nieczystości, co jest plusem lokalu.
W czasie mojej wizyty w cukierni pracowała jedna osoba. Była nią pani w wieku około 42 – 48 lat. Ubrana była w zwykły, najprawdopodobniej własny strój roboczy. Nie posiadała przy tym żadnej plakietki z imieniem. Była przeciętnie miła. Na jej twarzy brakowało wszakże wyrazu uprzejmości i najprostszego uśmiechu. Pracownica udzieliła klientowi pełnej informacji na temat produktu, jaki chciał zakupić. Odpowiedziała wyczerpująco na każde jego pytanie. Obsłużyła też klienta w należyty szybki sposób, z zachowaniem przepisów bhp.
Ogólnie cukiernia w wyglądzie wypadła słabo. Uratowała ją miła obsługa. Ostateczna ocena pozostaje przeciętna.
W Zakładzie Stolarskim w Osielsku zamówiłam meble do kuchni.
Po kontakcie telefonicznym wykonawca przyjechał do mnie ,aby przedstawić swoją ofertę.
W domu mogłam spokojnie wybrać rodzaj blatów i frontów szafek.
Wybór był bardzo bogaty.
Przedstawiłam swoje wymagania - zależało mi też na czasie wykonania.
Przy następnym spotkaniu wykonawca przywiózł umowę ,która zabezpieczała obie strony .
Wszystko zostało wykonane zgodnie z tą umową.
Szybko ,solidnie i nie za drogo.
Od zamontowania kuchni minęło prawie 2 lata. Nie zauważyłam żadnych usterek.
Jedyny minusik - panowie podczas montażu nie skonsultowali ze mną wysokości na jakiej miały być zawieszone szafki - są ciut za wysoko.
Jak co piątek wybrałem się na zakupy do Auchan aby zrobić większe zakupy na cały tydzień. Oprócz "normalnych" zakupów, żona poprosiła mnie o zakup pudru do twarzy i dała mi inne opakowanie z końcówką pudru aby wybrać podobny kolor. Po wybraniu potrzebnych produktów skierowałem się na dział z kosmetykami. Po dojściu do lady musiałem oczekiwać ponad 5 minut aby ktoś przyszedł do kasy i obsłużył klientów, którzy także oprócz mnie oczekiwali. Po dojściu mojej kolejki poprosiłem ekspedientkę, aby pomogła mi w wybraniu odpowiedniego koloru pudru, pokazajuąc jednocześnie próbkę jaką miałem ze sobą. Ekspedientka wręczyła mi opakowanie poszukiwanego produktu, jednakże aby się upewnić, czy kolor jest faktycznie podobny rozpocząłem otwieranie pudełka, gdyż jak wiadomo kolor różni się jak się patrzy przez opakowanie. W tym momencie ekspedientka w sposób dość ordynarny zapytała się co ja robię. Odpowiedziałem, że chcę sprawdzić faktycznie kolor. Ekspedientka naburmuszona odpowiedziała, że nie można otwierać pudełek i jeżeli nie jestem pewnien czy chcę ten kolor to mogę go nie brać. W związku z takim podejściem obsługi oddałem produkt i się pożegnałem.
Skoro takie jest podejście pracowników do klientów to gratuluję.
W poniedziałkowy wieczór wybrałam się z narzeczonym na poszukiwanie butów do garnituru do Arkadii. Niestety ma on wysoką stopę w podbiciu, więc znalezienie odpowiedniego obuwia nie jest łatwe. Po przejściu całego CH, byliśmy już zmęczeni. We wszystkich slepach obsługa jakby wogóle nie słyszała jakie są nasze potrzeby i podawała mu masę butów do mierzenia, których nawet nie mógł wcisnąć na stopę. Ostatnim sklepem było Sunset Suits. Sklep robi dobre wrażenie. Jest przestronny, "czysty", towar jest bardzo dobrze wyeksponowany. Gdy weszliśmy, od razu podeszła do nas ekspedientka, która przywitała nas miłym uśmiechem i pytaniem w czym może pomóc. Po wysłuchaniu nas, przyniosła model, który jej zdaniem powinien spełnić nasze oczekiwania. Niestety okazało się, że też jest za ciasny. Mimo to ekpedientka nadal była uśmiechnięta, nie miała "obrażonej" miny, co się często zdarza. Dodała, że ma taki sam problem z zakupem obuwia. Nie "wciskała" nam na siłę innych butów, ani nie przekonywała, że buty na pewno się "rozchodzą". Pożegnała nas z uśmiechem i zapraszając ponownie do ich sklepu. Także mimo to, iż nie kupiliśmy tam butów, sklep pozostawił bardzo miłe wrażenie i jeśli będziemy potrzebować garnitur lub koszulę to już wiemy gdzie iść.
JEST TO NAJLEPSZE MIEJSCE NA CODZIENNE ZAKUPY.PRZYSTĘPNOŚĆ CEN ORAZ WSPANIAŁA OBSŁUGA, AŻ PRZYCIĄGAJĄ DO TEGO MARKETU.KAŻDEMU KLIENTOWI ŻYCZĘ TAK WSPANIAŁEJ OBSŁUGI ORAZ PROFESJONALNEGO PODEJŚCIA PERSONELU DO KLIENTÓW.JEST TO MIEJSCE,W KTÓRYM ASORTYMENT JEST ZAWSZE NAJWYŻSZEJ JAKOŚCI,ŚWIEŻY. NAJWAŻNIEJSZE JEST JEDNAK TO,ŻE CENY SĄ BARDZO PRZYSTĘPNE DLA KAŻDEGO KLIENTA.
Wystrój sklepu zgodny z ogólnymi standardami, jednak regały znajdują się zbyt blisko siebie - niektórzy klienci muszą się przeciskać podczas mijania się. Trzy osoby z obsługi świetnie bawiły się ze sobą śmiejąc się i nie wykazując większego zainteresowania klientem. Po poproszeniu do pomoc w doborze spodni otrzymałem trzy pary po czym sprzedawca wrócił do swojego grona rozbawionych współpracowników. Zasłony do szatni ledwo starczają aby osłonić się od sklepu i są tak zawieszone, iż zawsze pozostaje prześwit przez który można być podglądanym. Ogólne wrażenie, mimo bogatego asortymentu, pozostaje negatywne
Wystrój sklepu jak i porządek w nim panujący nie budzą zastrzeżeń. Szatnie umieszczone są w widocznym i jednocześnie dobrze osłoniętym miejscu. W szatniach jest jednak zbyt słabe oświetlenie a wieszak na ubrania został zastąpiony mało ergonomiczną "poręczą". Obsługa na bardzo wysokim poziomie - zainteresowana klientem ale nie nachalna. Personel ubrany w codzienne, schludne rzeczy nie sprawia negatywnego wrażenia.
Wystrój sklepu zgodny z ogólnymi standardami. Na półkach porządek, brak kolejek. Podstawową wadą był brak zainteresowania się sprzedawcy moją osobą. Gdy wziąłem towar z półki i poszedłem z nim do przymierzalni nikt nie spytał czy przynieść mi inny rozmiar. Ekspedientka nie sprawiała też wrażanie osoby zaangażowanej, gdy spytałem o to czy spodnie dobrze leżą.
Pojechałem do tej firmy ponieważ mają jedne z najtańszych materiały i płyny eksploatacyjne do samochodów osobowych. Tak było i tym razem, kupiłem olej do skrzyni biegów za 16zł, na allegro.pl do kupienia ten sam za 13,14zł plus wysyłka. Przed zakupem sprawdziłem na stronie internetowej producenta czy jest to odpowiedni olej dla mojego samochodu. Mimo to postanowiłem potwierdzić to u obsługi. Ku mojemu zdziwieniu zajęło jej to sporo czasu. Sprawdzały to dwie osoby w dwóch różnych katalogach i wyszło im, że według jednego katalogu to olej dla mojego auta a według drugiego nie. Ponieważ wiedziałem, że to dobry olej więc go i tak kupiłem. W takim sklepie obsługa powinna być trochę bardziej kompetentna. Na szczęście nie mogę powiedzieć, że była niemiła. Wręcz odwrotnie, było widać, że chciano mi pomóc tylko po prostu coś nie wychodziło. Mimo to polecam tę firmę.
Nadszedł niestety kolejny dzień, w którym „księgowy” uporczywie przypominał o tym, że paliwo służące do napędu mojego samochodu się kończy. Pojechałem więc na stację BP. Niestety już nie pierwszy raz Pan placowy ma dużo ważniejszych zajęć niż obsługa klientów. Wiem, że Pan obsługujący plac widział moment kiedy podjechałem pod dystrybutor gazu LPG, ponieważ patrzył się w moją stronę. Niestety nie skłoniło go to do przybycia. Bardziej absorbowało go chodzenie tam i z powrotem w okolicach myjni. Ja rozumiem gdyby powodem takiej sytuacji była długonoga młoda kobieta, ale zwykła szmata, którą miał w rękach do mnie nie przemówiła. Nad tym elementem obsługi można by chyba popracować. Wygląd stacji, asortyment, promocje oraz obsługa „na kasach” jest bez zarzutu. Brakuje tylko tej małej wisienki na torcie.
W celu zapewnienia wyższej jakości usług używamy plików cookies. Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień prywatności przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie ich.