W Mirpolu można znaleźć wszystko: od baloników, poprzez kubeczki do garnków i świeczek czyli asortyment mają bardzo bogaty.Cenowo jest tak jak widać (dałem 5/5 w tej kategorii). Czas obsługi zależny jest od nas samych-bo przecież to my gubimy się między regałami w poszukiwaniu towaru który jest źle opisany..dużo nie trzeba tłumaczyć-po prostu nie wszystko jest opisane na półkach. Ogólnie panuje porządek ale nie do końca bo ludzie chodząc i wybierając towar przekładają rzeczy z miejsca na miejsca. W efekcie można znaleźć świeczki koło garnka który jest w innym dziale..
Obsługa: i tu pojawiają się minusy które przyznałem. Pytając jednego z pracowników gdzie mogę znaleźć balony do napełniania helem (nie było ich koło innych balonów) usłyszałem "nie teraz, nie mam czasu".
Zachowanie pracowników wydawało się chaotyczne i bez ładu.
O balonach których szukałem dowiedziałem się od osoby która była klientem tak jak ja-były wśród upominków walentynkowych.
Pani na kasie okazała się być miła osobą ale nie dostałem paragonu-poleciał od razu do kosza.
Po przyjeździe na stacje znalazłem wolny dystrybutor już po chwili oczekiwania. Rozpocząłem tankowanie i postanowiłem umyć szyby po "błotnej jeździe". Woda w pojemnikach wyglądała na świeżą, myjki na w miarę nowe. Po zakończeniu tankowania udałem się do sklepu uiścić należność. Wbrew memu zdziwieniu nie było kolejek przy jednej kasie uwijały się dwie panie. sama obsługa była błyskawiczna. Pani Agnieszce prawie udało się przekonać mnie do konieczności skorzystania z myjni, przypomniała mi również o końcu promocji z subaru w roli głównej. Po błyskawicznej i sympatycznej obsłudze zostałem mile pożegnany i zaproszony do kolejnej wizyty. Wszystko było by super gdyby nie te ceny...
W sklepie sieci odzieżowej Esprit (Stary Browar, Poznań) wraz z osobą towarzyszącą poszukiwaliśmy ciekawych męskich t-shirtów. Wcześniej odwiedziliśmy klika innych sklepów o podobnym poziomie cenowym i ten sklep miał zdecydowanie najlepsza ofertę, co zaowocowało satysfakcjonującym zakupem 3 sztuk fajnych, kolorowych, dobrych jakościowo t-shirtów. Sklep jest przestronny, przymierzalnie dość wygodne. Czekając na kogoś, kto przymierza jest gdzie usiąść. Obsługa była liczna, jednak mimo tego musieliśmy czekać dłuższą chwilę, nie mając komu oddać numerka ani poprosić o odłożone rzeczy. Przy tym więc mały minus, ale ogólnie sklep jest przyjemny.
Miła obsługa, chciałam zwrócić zakupioną wcześniej odzież, ekspedientka pomimo długiej kolejki nie wydawała się nieprzyjemna i nie zrobiła "kwaśnej" miny słysząc, że będzie zwrot. Później było nieco gorzej, ponieważ dziewczyna, którą zapytałam gdzie jest teraz wieszak z koszulami(wieszaki są przestawiane co jakiś czas) nie potrafiła udzielić mi informacji.
Płatność kartą, która trwała ponad 20 minut. Ekspedientka nie potrafiła obsłużyć sprzętu, zadzwoniła do kierowniczki, która przyszła dopiero po 20 minutach i ponownym, telefonicznym wezwaniu ekspedientki.
Miejsce czyste i zadbane. Nie jest to restauracja, ale typowy bar też nie. Bardzo miła obsługa. Panie potrafią polecić coś z menu. Gdy okazało się, że nie ma 5 pierogów(porcja) z kapustą i grzybami, a są 4 zaproponowano mi jeden inny. Uprzejmość oraz szybkie podanie jedzenia to niebywałe plusy. Do tego fakt, że wszystko było świeże powinien zachęcić zwolenników polskiej domowej kuchni. Mały minus to cena za 5 pierogów - 11pln, ale fakt były spore.
Czas oczekiwania na posiłek w porze obiadowej wyniósł godzinę, kelner nie poinformował nas o tym. Dania podane były przyzwoicie, nie zachwycały jednak smakiem. W sosie z czerwonego wina i mięty nie doszukałam się smaku ww. byliny. Obiadem można było się najeść, ale cena wygórowana jak na stosunkowo normalne porcje.
Opłata za przelew bankowy w placówce Banku PKO S.A. jest trzy razy wyższy niż w ajencji tego Banku. Pytanie: gdzie tu sens,gdzie logika, skoro wpływy za pobrane opłaty za przelew zasila wspólną kasę? Ta
Po wejściu do sklepu podszedł schludnie i czysto ubrany sprzedawca.Wykazał inicjatywę pytając czy może pomóc.Szybko i sprawnie wskazał interesujący mnie przedmiot.Ponadto, poinformował, że cena na produkcie jest ceną błędnę. Prawidłowa cena jest wyższa. Nadmienił, że wynika to z faktu, iż nowy towar nie został jeszcze przemetkowant...W miedzy czasie podzszedł inny klient, który zapytał o interesujacy przedmiot. Został poinformaowany bardzo niemiłym tonem "zaraz panu pomogę, obsługuję inną osobę" Słowa rzucone bardziej w przestrzeń niż do klienta.Sprzedawca nawet nie nawiązał kontaktu wzrokowego, odpowiadając na pytanie tylko poszedł wypisać moje zamówienie do komputera. Po wypisaniu zamówienia nie poinformował co mam z nim zrobić.Panie przy kasie wymianiały się akurat poglądami odnośnie płynów czyszczących " ten co mamy obecnie jest do niczego, a ile to naszą firmę kosztuje parę groszy, mogliby kupić lepszy płyn, a nie tak skąpić..." Jedynmi słowami przy kasie, które były skierowane do mnie, było podanie kwoty którą mam zapłacić.. .Totalne lekceważenie klienta.
Torby na aparaty żle wyeksponowane. Leżą rzuconew koszach. Trzeba w nich przebierać. Półki w sklepie czyste. Sklep wizualnie bardzo ładny, dogodne rozmieszczenie na półkach. Kwalifikacje osób pracujących pozostawiają wiele do życzenia.
Uważam,że obsługa infolinii Mbanku jest jedna z najlepszych jaką znam.Po pierwsze bardzo szybkie połączenie z infolinią i z konsultantem. Za każdym razem konsultantem odpowiada na wszelkie pytanie i dokonuje wszelkich operacji na moim koncie.natomiast opinia dotycząca ich konta osobistego jest taka, iż jest to najtańsze konto na rynku. Nie ma żadnych opłat za prowadzenie konta,karty płatniczej.jedynie co mnie trochę denerwuje, jeśli w bankomacie chce sprawdzić stan swoje go konta, to muszę płacić 1 zł od każdej transakcji. Jeżeli chodzi o kartę kredytową, to to jestem z niej bardzo zadowolony, ze względu na dość niskie oprocentowanie.
Sklep znajduje się w Galerii Kazimierz w Krakowie.
Wystrój ładny,wnętrze jasne,duże i przejrzyste. Dobrze oznaczone działy odzieżowe. Ceny przystępne,duże i atrakcyjne wyprzedaże.Szyldy dotyczące przecen przeważnie zgodne z cenami rzeczy na wieszakach poniżej. Niektóre produkty uszkodzone i nie oznaczone. Można mieć problem ze znalezieniem rozmiarówki. Obsługa miła, szybka i dobrze zorganizowana,lecz nie zawsze kompetentna. Trochę leniwa-nie wszystkim chce się zajrzeć do magazynu i sprawdzić czy faktycznie nie ma danego rozmiaru. Doradzanie to także nie najmocniejsza strona obsługi tego sklepu. Modne stwierdzenie: "wie pani,co kto lubi". Całość sklepu sprawia bardzo miłe wrażenie,lecz traci na wartości przy bliższym poznaniu.
Po pierwsze długo trzeba się dodzwonić,czasami od 5 do 15 min,najgorzej jest dodzwonić się do działu technicznego związanego z dekoderami.Konsultanci nie potrafi odpowiedzieć na moje pytania dotyczące procedur,dekoderów,oferty sprzedażowej.Najtrudniejsza jest rozmowa dotyczą płatności,nie zgadzają kwoty na koncie.dość uciążliwą rzeczą jest,że często dekodery się zawieszają, a ich odblokowanie może trwać kilka godzin.Po za tym niska jest jakość dekoderów, szczególnie Echostarów.Tych naprawdę nie polecam
Dużym atutem jest ,że jest dużo kas,gdzie klient jest szybko obsługiwany.Również jest duży wybór towarów,natomiast cenowo jest dość drogo.Zdecydowanie ceny produktów z Lidla są tańsze.Ciekawym pomysłem jest,że przy supermarkecie jest ich własna stacja benzynowa,uważam akurat za dobry pomysł.Dużo jest promocji,ale nie powoduje że mniej wydajemy.Obsługa jest miła i rzetelna
W DNIU 28 CZERWCA BYLIŚMY Z MĘŻEM W FORUM BY KUPIĆ BUTY, ZAWSZE KUPUJEMY OBUWIE Z KAZARZE, WIĘC I TYM RAZEM WYBRALIŚMY SIĘ TAM. KLIENTÓW BYŁO KILKU W SALONIE, WSZYSCE MIŁO I KOMPETENTNIE OBSŁUŻENI, PANIE BARDZO MIŁE, DORADZAŁY KAŻDEMU, A KIEDY NIE BYŁO Z INERESUJĄCEGO NAS MODELU ROZMIARU ZAPROPONOWAŁY ZAMÓWIENIE ODPOWIEDNIEJ ROZMIARÓWKI SPECJALNIE DLA NAS - TO BARDZO FACHOWE PODEJŚCIE I DBANIE O KLIENTA ! DO TEGO SALONU NAPEWNO WRÓCIMY, Z NASZEJ STRONY WIELKI UKŁON W STRONĘ OBSŁUGI, BO NIE W KAŻDYM SKLEPIE MOŻNA TRAFIĆ NA TAKI PROFESJONALIZM.
Przy wejściu tegoż sklepu stał bardzo niemiły ochroniarz, który od progu prawie krzyczał na każdego klienta, aby zostawił torbę w szafce.
Podłogi były czyste, szyby w witrynach również chociaż nie było widać sprzątaczy co mnie zdziwiło, ponieważ w supermarketach przeważnie widać krzątających się ludzi z mopami.
Ciekawe promocje "ustawione" na środku sklepu więc każdy mógł je dostrzec, nie specjalnie biegając po całym sklepie i szukając danego towaru.
Na dziale z mięsem i wędlinami sporo sprzedawców więc dość szybka i całkiem miła obsługa, chociaż jedna z pań miała "nietęgą" minę, jakby po prostu jej się już nie chciało pracować.
Ciężko było znaleźć osobę, od której można było by się dowiedzieć gdzie znajduje się dany towar.
Kasy czynne dwie, ale myślę, że wystarczyło, ponieważ nie było zbyt dużo klientów.
Co do cen towarów niektóre są naprawdę wygórowane, ale są i niższe. Myślę, że jest to sklep dla zarówno bogatszego jak i biedniejszego. Jednak mnie się nie podobało ze względu na ochronę.
Bardzo dobry kontakt ze sprzedawcą, rewelacyjnie zna ceny i psychologię klienta oraz towar w, całkiem duzym, sklepie. Także moźliwości rabatowania oraz specyfikę firm (narzędzia, działalność)
Całość sklepu czysta i schludna. Towary poukładane mniej więcej na swoich miejscach, więc łatwo znaleźć odpowiednią etykietę. Pracownicy na dziale z wędlinami i mięsem schludni, uprzejmi i dość szybko obsługujący. Niestety w pozostałej części sklepu trudno było znaleźć jakiegokolwiek pracownika od którego można by było dowiedzieć się o położeniu jakiegoś towaru. Bardzo mnie zadowoliło i jednocześnie ucieszyło to, że były czynne wszystkie kasy co zdarza się w mało którym supermarkecie.
Ceny myślę, że przystępne dla każdego. Ciekawe promocje.
Jak najbardziej polecam zakupy w tym miejscu.
Jak zwykle, gdy na drodze pojawi mi się Empik, wchodzę do niego, niezależnie od tego, czy coś potrzebuję, czy nie, gdyż lubię w nim "pobuszować". Tym razem natrafiłam na ciekawe plakaty. U mnie w mieście są tylko duże, a tutaj szeroka gama mniejszych, wśród których znalazłam idealnie nadający się do zaklejenia dziury w moich drzwiach do pokoju. Przedstawia piękną zasmuconą wampirzycę o płomiennorudych włosach i w czerwonym gorsecie, wśród rozpalonych świec. Przy wejściu do sklepu znajduje się informacja. W kilku innych Empikach zauważyłam, że znajduje się ona przy końcu sklepu, a tu inaczej i moim zdaniem lepiej. Rozejrzałam się jeszcze wśród książek natrafiając na spory kącik czytelniczy, w którym większość miejsc była zajęta. Zauważyłam też poszukiwaną przeze mnie od kilku tygodniu książkę biograficzną o kardynale Wyszyńskim. Nie mogłam jej nigdzie znaleźć w Opolu, a tu taka niespodzianka. Nie kupiłam jej jednak, bo mam do przeczytania sporo innych. Może następnym razem. Kasjerka wydawała się obrażona, bo przerwałam jej rozmowę z koleżanką. Jeszcze wydawała mi pieniądze, kiedy wróciła do rozmowy, ledwo zauważając, że powiedziałam "do widzenia".
Obok tego warzywniaka znajduje się drugi, ale zawsze chodzę do tego, gdyż jest tańszy i ma milszą obsługę. Nie rezygnuję, nawet gdy jest kolejka. Codziennie świeże dostawy. Pani dostarcza informacji o jakości i możliwościach przygotowania danych warzyw w danej ich formie. Pakuje, podaje, czasem obniża ceny, a jeśli cena wychodzi z groszami, to odpuszcza i nie trzeba płacić dokładnie.
W celu zapewnienia wyższej jakości usług używamy plików cookies. Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień prywatności przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie ich.