Z racji wykonywanych przez mnie obowiązków zawodowych bardzo często mam przyjemność współpracować z instytucjami urzyteczności publicznej. W tym przypadu wyjatkowo mogę stwierdzić, iż faktycznie była to przyjemność. PUP w Skarżysku Kamiennej jest chyba jedynym urzędem pracy z terenu woj. świętokrzyskiego który w pełni zasługuje na tą nazwę. Pozstałe instutucje powinny nazywać się urzędami rejestracji bezrobotynch ponieważ z pośrednictwem pracy raczej nie mają nic wspólnego. W/w urząd mimo bardzo niekorzystnej sytuacji w jakiej znajduje się miasto świetnie radzi sobie z aktywizacją zawodową oraz współpracą z pracodawcami. Służą zawsze pomocą przy czym potrafią zachować maksimum kultury i rzetelności. Do każdego przedsięwzięcia zgłaszanego przez pracodawców podchodzą z niezwykłą dokładnością i zaangażowaniem. Ponad to często organizują giełdy pracy, zarówno na poziomie lokalnym jaki indywidualnym (pod konkretnego pracodawcę). PUP jest niestety wyjątkiem na całe województwo co martwi mnie niesamowicie, ponieważ wszechobecny kryzys ekonomiczny "wdarł" się do niemal każdego lokalnego przsiębiorstwa, co oczywiście w mniejszym lub większym stopniu zaaowocowało zwolnieniami. Myśl o tym, że ludzie, którzy pozostali bez pracy będą musieli udać się po pomoc do powiatowych urzędów pracy przyprawia mnie o mdłości. Bezpieczni moga czuć się jedynie mieszkańcy powiatu skarżyskiego.
Pierwszą rzeczą, która zwraca uwagę przy wejściu do placówki to bardzo przejrzyste boksy z eskzpozycją płytek ceramicznych, gustownie wykonane i utrzymane w czystości. Oświetlenie sklepu niestety jest niezadowalające, często ma sie trudnosći z idnetyfikacją koloru płytek. Ceny zróznicowane, także każdy znajdzie coś na co będzie sobie mógł pozwolić. Dużym atutem jest obsługa sklepu, która z cierpliwością odpowiada na pytania i posiada duży zakres wiedzy branżowej. Zawsze uśmiechnięci nawet kiedy wyszedłem po pół godziny nic nie kupując.
Można tam zjeść naprawde szybko i tanio. Jedzenie jest robione tak ze każdy widzi co je. Bardzo miła obsługa. Jedynym i największym minusem jest dowóz jedzenia. Często trzeba czekac bardzo długo i czesto dowiezione jedzenie jest już zimne. Zdarzają się duże braki w zamówieniu.
New Yorker to zdecydowanie mój ulubiony sklep z odzieżą damską. Bez wahania przyznaje wielki plus za duży wybór towarów i korzystne obniżki sezonowe. W sklepie ubrania przeważnie są poukładane, jednak czasami zdarza się niewielki chaos na półkach. Zastrzeżenie mam tylko do częstych zmian ułożenia towaru. W jednym dniu dana rzecz znajduje się blisko wejścia, a już w kolejnym trudno jest tą samą rzecz odnaleźć. Pomieszczenie generalnie jest czyste, nie zauważyłam rażący niedociągnięć w tym zakresie. Obsługa w sklepie bardzo uprzejma i pomocna.
Chciałam kupić urządzenie wielofunkcyjne, dlatego wybrałam się do Media Markt z przekonaniem, iż będzie tam odpowiednio duży wybór produktów, jak i pracują tam osoby kompetentne. Niestety, jedna Pani, doradca klienta, o produkcie, który polecała mi, potrafiła powiedzieć tylko "Bo inni takie kupują". Prosiłam o informacje dotyczące działania, tego, czy się psują, jak jest z konserwacją, naprawą, jakie są koszty, jeśli chodzi o tonery, czy są zamienniki, jakie powinnam kupować tonery, jak szybko drukuje, jakie funkcje posiada owo urządzenie. Na moje pytania Pani Doradczyni uśmiechnęła się tylko, nawet nie zaproponowała, że zaprowadzi mnie do kogoś bardziej kompetentnego. Podziękowałam jej za pomoc.
Na tydzień przed wizytą umówiłam się na zabieg za pomocą formularza elektronicznego na stronie www. Natychmiast otrzymałam odpowiedź mailową z potwierdzeniem wybranego przeze mnie terminu wizyty. Na dzień przed wizytą otrzymałam wiadomość sms przypominającą o wizycie.
Po wejściu do salonu, przywitała mnie pani na recepcji i wskazała przebieralnię. Po chwili przyszła po mnie pani kosmetyczka, która przypomniała sobie że miałam u niej wcześniej przeprowadzany zabieg epilacji. Zapytała też czy widzę efekty po ostatnim zabiegu.
Kiedy weszłyśmy do pokoju zabiegowego, pani kosmetyczka upewniła się jaki zabieg dzisiaj wykonamy. Podczas trwania zabiegu wyjaśniała jakie nakłada mi na twarz kosmetyki oraz maski i jakie maja znaczenie. Pod koniec zabiegu zaleciła mi termin i częstotliwośc kolejnych zabiegów. Odprowadziła mnie do szatni. Kiedy się przebrałam, poszłam na recepcję. Tam, oprócz recepcjonistki, czekała na mnie kosmetyczka, która wykonała zabieg. Podała recepcjonistce rodzaj wykonanej usługi, a ta podała mi cenę i pobrała ode mnie pieniądze. Pani komsetyczka zapytałą, czy chcę kupić krem nawilżający, o którym rozmawiałyśmy podczas zabiegu. Zdecydowałam się na zakup. Do kremu pani kosmetyczka dołączyła próbkę brokatu do ciała. Obie panie się do mnie uśmiechnęły i pożegnały mnie.
Coroczna przygoda przy rozliczaniu PIT-ów.
Odwiedziłem dzisiaj Urząd Skarbowy w Mielcu bo jak się okazało przez moją niewiedze nie złożyłem wyjaśnienia do korekty zeznania podatkowego.
Wszystko było by fajnie, „otrzymałem” telefon, że takie wyjaśnienie muszę złożyć więc od razu pojechałem to zrobić (szkoda tyko, że na taką informacje musiałem czekać ponad dwa miesiące, korekta została prze zemnie złożona 02.03.2009). Oczywiście czy jest gorący okres składania zeznań czy też go nie ma na parkingu przed urzędem uświadczyć miejsce to cud, dziś ten cud nastąpił :). Poszedłem do pokoju, w którym pracuje mój telefoniczny rozmówca i ku mojemu zdziwieniu cała moja wizyta nie trwała dłużej niż 20 sekund. Sprawa została załatwiona. Pracownik miły, ubrany jak na urzędnika przystało – marynarka etc. Wygląd pokoju schludny i zadbany, o całości urzędu też to trzeba powiedzieć. Tablice informacyjne również dobrze czytelna i zrozumiałe. Ogólnie wrażenia dobre poza ogólną opieszałością przy załatwieniu mojej spawy ale to chyba sprawa ogólnopolska.
Dnia 12.05.09 o godzinie 14:40 podjechałem samochodem osobowym na stacje paliw ''Statoil'' w celu zatankowania paliwa.Udając się do środka zaskoczyła mnie sytuacja jakiej byłem świadkiem ,gdy wchodziłem pracownik akurat wychodził,grzecznie otworzył mi drzwi i zaprosił do środka,przy kasie stał drugi sprzedawca (kobieta)która grzecznie i sprawnie mnie obsłużyła.Była miła i uśmiechnięta ,byłem mile zaskoczony taką obsługą.Jeżdze dużo samochodem i wiem jak wygląda niekiedy obsługa na stacjach paliw.Pozdrawiam
Tankując paliwo na stacji PKN ORLEN benzyna + gaz po raz pierwszy spotkałam się z tym, iż nikt z obsługi stacji przez 15 minut nie zwracał uwagi na sygnał dzwonka, który jest zamontowany obok dystrybutora z gazem, aby zatankować samochód gazem. Po upływie 15 minut weszłam do marketu stacji i poprosiłam panią , która łaskawie wyszła z zaplecza o zatankowanie paliwa, mimo iż nie obsługiwała żadnego innego klienta. Po podłączeniu przewodu paliwowego pracownica stacji weszła z powrotem do marketu i dopiero na moje wezwanie znów wyszła aby wyłączyć dystrybutor. Pracownica nie posiadała plakietki z imieniem i nazwiskiem, na zmianie była sama, nie było innego pracownika stacji, nie zapytała jak to zwykle bywa czy paliwo ma być na fakturę czy na paragon, nie poleciła również żadnych produktów związanych z programem Vitay.
Zachowanie Pań kasjerek jest dla mnie śmieszne i niezrozumiałe.
Pracowałam dość długo w podobnym markecie gdzie najważniejszy był klient a nie brak pieniędzy do wydawania. Gdy wyłożyłam swoje zakupy na taśmę nagle okazało się że Pani nie obsługuje. Szczerze to staram się teraz unikać tej kasjerki bo jak mam znowu wszystko przerzucać to po prostu sobie daruję zakupy w tym sklepie.
bardzo miła obsługa, wyczerpujące odpowiedzi i wyjaśnienia pracownika działu sprzętu TV, dokładne wyjaśnienie zasady działania sprzętu oraz pomoc w porównaniu innych marek.... ponadto szybka i sprawna obsługa w kasie, towar zapakowany w reklamówkę samodzielnie przez kasjerkę
Duży wybór asortymentu. Na każdym dziale przynajmniej jeden pracownik potrafiący pomóc w wyborze odpowiedniego dla nas towaru. Gorzej jest jednak z ogólną obsługą przy kasie, tutaj zazwyczaj występują długie kolejki oraz tylko dwie kasy na sześć możliwych do otwarcia. W informacji głównej najczęściej obsługują dwie osoby, jednakże jedna z nich obsługuje kasę, a druga przyjmuje np. gwarancje do podstemplowania czy reklamacje. W Obi jest możliwość wzięcia kredytu na towar ze sklepu przekraczający kwotę 250 zł, i tutaj pojawia się problem jeśli chodzi o informację główną. Klient który chce skorzystać z kredytu musi się niestety długo naczekać w kolejce na jego zrealizowanie.
opinia skrajnie inna.
Dwudziestominutowy spacer po sklepie, gdy spoglądałam na obsługę wyczekując ze do mnie podejdzie, niestety zostałam zignorowana.
Towar na półce rozłożony w sposób ułatwiający szukanie, jednak obsługa fatalna. Kiedy w końcu podeszłam do kas, z pudełkiem z butami w rece i zapytaniem "Przepraszam, czy jest może rozmiar większy gdzieś u państwa na magazynie, gdyż na półce go nie widzę?" ekspedientka opryskliwie rzekła że "nie wie." po czym odwróciła się i odeszła na zaplecze.
Dodam że tak jest przy każdej mojej wizycie w tymże sklepie.
Odwiedziłem ten sklep przypadkowo, przy okazji zakupów w Manufakturze Łódzkiej. Ładny, najmłodszy łódzki sklep AGD RTV. Ciekawe, nowoczesne wnętrze urządzone w starej fabryce. Asortyment duży, ciekawy, ale sklep do najtańszych nie należy. Za to posiada miłą obsługę, która od wejścia próbuje pomóc klientowi w zakupach, a to się ceni. Jeszcze trochę czasu musi potrwać rywalizacja między dużymi marketami tego typu w Łodzi i przy odrobinie szczęścia może i ten uzyska przychylność klientów już w niedalekiej przyszłości..?Powodzenia.
Jeden z najlepiej zaopatrzonych sklepów tego typu w Łodzi i jeden z najtańszych..? Bardzo duży wybór artykułów różnych, znanych i mniej znanych firm. Częste promocje cenowe, ratalne, ściągają wielu kupujących. I to co bardzo ważne, to lokalizacja, która znajduje się w Galerii Łódzkiej w centrum miasta. Do tego miła, młoda, kompetentna, kadra pracowników to dodatkowy atut marketu. Co jest " dolegliwością"? Zbyt mała powierzchnia sklepu, bo towar jest mocno "ściśnięty" i nie zawsze dokładnie go widać, a w czasie częstych promocji kupujących jest tak wielu, że ciężko się poruszać bez ocierania się o siebie. Ogólna ocena to 4 . Sklep wart polecenia innym, nie znającym go klientom.
Wiele jest firm produkujących artykuły AGD, ale nie mogę pominąć firmy, która produkuje sprzęt wysokiej klasy. Do takich należy na pewno Electrolux. Zakupiłem już kolejny artykuł tej firmy i brak mi słów uznania...! Wysokiej klasy Sprzęt AGD ,który oferuje Electrolux mogę polecić wszystkim, bo sam jestem jego użytkownikiem od wielu lat i wiem co piszę...Ciekawe rozwiązania techniczne, modne wzornictwo, wysokiej klasy materiały użyte do produkcji, wszystko to sprawia, że chętnie się takie artykuły kupuje, chociaż ceny są dość wysokie. Moja dewiza :wolę zapłacić więcej, ale mieć sprzęt wysokiej klasy, który będzie pracował bezawaryjnie wiele lat. Polecam!!!!!!!!!
Bank mieści się w typowym budynku przystosowanym dla tego typu instytucji. Jest to duży budynek z odpowiednimi zabezpieczeniami, kamery, ochrona. Jednakże jest niedostosowany do potrzeb osób niepełnosprawnych i rodziców z małymi dziećmi w wózkach. Brak jest podjazdów. Do banku trzeba wejść po schodkach (są 3 stopnie). Za głównym wejściem do banku znajduje się bankomat, do którego też są dwa stopnie, nie wiem jak sobie mogą poradzić z podejściem do bankomatu osoby na wózkach, moim zdaniem jest to raczej niemożliwe żeby mogły samodzielnie się dostać do bankomatu. Po przejściu dwu par drzwi znajdujemy się na parterze, ale żeby wejść do pomieszczeń znajdujących się na parterze trzeba pokonać następne cztery stopnie schodów, jest tu poręcz dla ułatwienia wejścia osobom starszym, ale także brak jest podjazdu. Kasy znajdują sie na piętrze i nie zauważyłam żeby była jakaś winda, która ułatwiłaby wejście na piętro osobom niepełnosprawnym, choć specjalnie się rozglądałam w poszukiwaniu takiego udogodnienia. Wszystkie stopnie schodów są obklejone taśmą w skośne czarno-żółte pasy, żeby były dobrze widoczne i ostrzegały przed niebezpieczeństwem potknięcia. Byłam u doradcy klienta na parterze. Pokój doradcy dość duży, jasny, czysty, w środku ład i porządek, na biurku doradcy również czysto. W pokoju kilka wygodnych krzeseł dla klientów. Pani bardzo miła i kompetentna oraz schludnie, czysto i elegancko ubrana wyjaśniała mi wszystko bardzo dokładnie. Z jakości obsługi jestem bardzo zadowolona, ale z kosztów jakie ponoszę na obsługę swojego rachunku ROR już mniej, bo opłaty są dość wysokie, a moje podanie z prośbą o obniżenie kosztów zostało załatwione odmownie, czyli bank jest mało elastyczny w stosunku do swoich stałych i starych klientów (mam tu rachunek od ponad 15 lat), dlatego też mimo sentymentu do tegoż banku rozważam możliwość przeniesienia się ze swoim rachunkiem do konkurencji, która zaproponuje mi korzystniejsze warunki. W związku z mankamentami jakie opisałam i wysokościami opłat daję temu bankowi ocenę zaledwie +3
Supermarkety Lidl to sieć, wszędzie wyglądają więc tak samo. Sklep przy ulicy Nakielskiej w Bydgoszczy wystrojem i w zasadzie wielkością nie różni się od innych. Po wejściu najbliżej znajdują się regały z pieczywem, którego zapach miło nastraja do zakupów. Ten sklep jest przestronny i wygodny dla klienta. Duże odległości pomiędzy równoległymi do siebie regałami dają klientowi dużą swobodę poruszania z wielkimi wózkami. Dla wielu klientów to niebagatelny element oceny oddziału. Sposób rozłożenia towarów na półkach wydaje się być dość logiczny i łatwy do zapamiętania (co ważne:nie zmienia się zbyt często miejsca ekspozycji danego produktu!). Asortyment spożywczej oferty nie zadowoli wszystkich wymagających klientów ale to specyfika tej sieci. Można za to spróbować artykułów niemieckich, czeskich, czasem słowackich. Interesujące i często egzotyczne są oferty tygodniowej promocji towarów z danego kraju lub jego prowincji (np. Tydzień Meksykański, Amerykański, Grecki, Węgierski,it.). Zauważam, że klienci są istotnie zainteresowani cotygodniową promocją artykułów przemysłowych. Najczęściej to produkty niemieckie, solidnie i efektownie wykonane i w bardzo przystępnych cenach. Zazwyczaj to szeroko pojęte art.gospodarstwa domowego, drobna biżuteria i zegarki oraz akcesoria ogrodnicze i turystyczne. Duża liczba klientów oczekujących rano w poniedziałek na otwarcie sklepu (początek cotygodniowej promocji i nowej oferty towarowej!) sugeruje opinię, że to trafny pomysł i dobra oferta. Należy tu jeszcze koniecznie wspomnieć o gazetce ofertowej tego sklepu. Wykładana jest z wyprzedzeniem jednego tygodnia przed terminem obowiązywania promocji i dostawy nowego towaru. To optymalny czas aby zainteresowany klient zapamiętał, że w przyszłym tygodniu już będzie ten upatrzony produkt. To ani za długo by zapomnieć ani zbyt krótko, by "przegapić" tę okazję. Pozwala to klientowi na przemyślane planowanie zakupów i nabycie atrakcyjnych towarów w dobrych cenach. W gazetce są rozsądnie przedstawiane towary, tylko te najciekawsze, poszukiwane lub nowe, oryginalne. Do końca tygodnia gazetka najczęściej znika i nie widać jej w najbliższych koszach na śmieci. Kolejki do kasy są regulowane przez dodatkowe kasjerki przychodzące na wezwanie dźwiękowe zarządzającego.
Trochę jest kłopot ze znalezieniem kogoś z obsługi aby czasem jednak o coś zapytać (to nie jest sklep internetowy, kupujący potrzebują czasem kontaktu osobistego). Brak małych koszyków zakupowych jest kłopotliwy dla wielu klientów kupujących tzw."drobnicę". Zauważyłam, że odwiedzają ten sklep nie tylko mieszkańcy okolicznych domów jednorodzinnych ale także klienci robiący zakupy w drodze do domu (mieszkają w Lisim Ogonie, Łochowie lub nawet Nakle) i nie jeden raz słyszałam o potrzebie toalety w tej placówce. Niestety nie ma jej a przynajmniej nie jest dostępna dla klientów. Jeszcze jeden uciążliwy drobiazg : zawsze trzeba upominać się u kasjerki o jakąś torbę na zakupy. Nawet jeśli byłyby tylko płatne, należałoby klienta pytać o taką potrzebę.
CZĘŚĆ DRUGA .Jak postanowiłem,tak zrobiłem. W sklepie pani wypełniła wniosek reklamacyjny i poinformowała mnie, że dalsza decyzja należy do serwisu Boscha i tam dowiem się wszystkiego. Zapytałem jak długo potrwa ta reklamacja ? W odpowiedzi usłyszałem, że to ustala serwis i może to trwać kilka ...tygodni? Po 14 dniach zadzwoniłem do serwisu, który znajduje się ok.40 km. od Łodzi w celu uzyskania informacji co się dzieje z moją reklamacją. Pani, która ze mną rozmawiała nie potrafiła odpowiedzieć na proste pytania i powiedziała na koniec -proszę czekać na telefon ze sklepu. Po miesiącu oczekiwania moja cierpliwość się skończyła. Pojechałem do sklepu i poprosiłem o rozmowę z kierownikiem, który po około 40 minutach oświadczył, że Bosch uznał reklamację i przysłał lepszy model odkurzacza. Poinformowałem pana kierownika, że ten i inne modele Boscha mnie już nie interesują i że chętnie kupię inny odkurzacz dopłacając różnicę. I wiecie państwo co kierownik tak dużego sklepu odpowiedział??? On nie ma takich kompetencji....tak mnie to zdziwiło, że przez chwilę zaniemówiłem. Poprosiłem o telefon do centrali w Warszawie i po ok.20 minutach rozmowy otrzymałem zgodę na wymianę sprzętu na taki jaki chciałem. Całość załatwienia formalności trwała ponad 2 godziny. Morał tej historii taki-"Polska to dziwny kraj?"
W celu zapewnienia wyższej jakości usług używamy plików cookies. Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień prywatności przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie ich.