Zdecydowałem się odbyć podróż pociągiem, a nie jak dotychczas autem.
Już na samym wstępie zostałem niemiło zaskoczony 15 minutowym spóźnieniem pociągu. Po wejściu do wagonów, okazało się, iż jest on bardzo przestarzały. W środku brudno, na oknach widoczna rdza. Drzwi między przedziałami zacinały się. Bardzo niewygodne siedzenia - bo plastikowe. Jak na dłuższą podroż, jest to nie do wytrzymania. Pociąg jedzie strasznie długo, 70 km pokonuje w 2 godziny, co daje średnią prędkość 35km/h. I to jeszcze w jakich warunkach... Jedyny plus, jaki dostrzegłem w tej podróży to opłacalność. O wiele taniej niż własnym środkiem transportu, ale za to w gorszych warunkach.
I. Obserwacja wstępna:
1. Pizzeria mieści się niedaleko rogu ulicy Rakowieckiej i alei Niepodległości. Pizzeria nie jest dobrze widoczna od alei, tak więc potencjalni klienci muszą wiedzieć o niej wcześniej aby z niej skorzystać. Pizzeria mieści się niedaleko Szkoły Głównej Handlowej, dlatego główną część tamtejszej klienteli stanowią studenci. Parking jest mały i pomieści tylko kilka aut.
2. Wchodząc do pizzerii usłyszałam dzień dobry, jednak z moich obserwacji wynika, że nie każdy z gości ma szczęście zostać powitanym. Dzień dobry było krótkie, bez towarzyszącego uśmiechu i kontaktu wzrokowego. Usiadłam przy pierwszym wolnym stoliku, gdyż nikt nie zapytał się czy wolałabym zjeść w części dla niepalących czy palących.
3. Kelnerka podeszła po chwili, kładąc karty menu na stole wcale się nie uśmiechała. Nie zapytała się czy życzę sobie coś do picia.
II. Rozpoczęcie wizyty:
Po wybraniu odpowiedniego dania zamknęłam kartę menu i czekałam ok. 7 minut zanim ktoś podejdzie, żeby się zapytać co chciałabym zamówić. Kontakt wzrokowy nie był utrzymany, raczej niecierpliwe rozglądanie się na boki w trakcie czasu rozmyślania. Zapytałam kelnerkę która sałatkę mi poleca, ponieważ nigdy nie jadłam tam żadnej z nich. Sucho odpowiedziała, że wszystkie są dobre, ale grecka cieszy się największą popularnością. Ja poprosiłam o pomoc przy wyborze jakiejś z mięsem, na co Pani odpowiedziała że jest do wyboru tylko z kurczakiem lub tuńczykiem i żebym wybrała co mi bardziej odpowiada. Kelnerka nie pytała jakie mam preferencje albo jakie składniki lubię. Tak więc zdecydowałam się na jedną z czterech możliwych sałatek – Pollo. Nie opowiedziała także czym wyróżniają się od siebie poszczególne sałatki i jakie wyjątkowe walory mają. Po moim wyborze Pani zanotowała to jedynie na karteczcie i zapytała się czy podać coś do picia, na co podziękowałam. Nie poinformowała mnie również ile będzie trwał czas oczekiwania. Mimo iż większość osób będących o tej porze to studencji SGH, to kelnerka nie zapytała sama czy posiadam legitymację w celu uzyskania sporej zniżki. Po około pół godziny czasu otrzymałam swoje danie (co ciekawe osoby, które przyszły później ode mnie dostały je wcześniej). Po skończonym posiłku czekałam ok. 15 minut, wypatrując obsługi i starając się wzrokowo zwrócić ich uwagę na siebie. W końcu podeszła do mnie kelnerka i zapytała się czy podać rachunek na co ja odpowiedziałam tak. Przyniesienie rachunku, a następnie urządzenia do kart zajęło kolejne 7 minut. Przy wychodzeniu z lokalu nie powiedziano także do widzenia.
III. Analiza SWOT
Silne strony Słabe strony
1. Smaczna pizza i inne dania
2. Prorozwojowe nastawienie
3. Marka rozpoznawalna na rynku
4. Doświadczenie w działaniu
5. Elegancko urządzone lokale
6. Wiele lokali na terenie Polski
7. Firma jest polska 1. Brak produktu wyróżniającego
2. Nieprofesjonalna i niewykwalifikowana obsługa
3. Wysokie ceny
4. Mało miejsc parkingowych
5. Sala jest podzielona na strefę dla palących i niepalących, ale dym unosi się wszędzie
6. Brak możliwości skorzystania z darmowego internetu
Szanse Zagrożenia
1. Dalszy rozwój uwielbienia młodzieży do jedzenia pizzy
2. Większa specjalizacja
3. Zatrudnienie miłej i wykwalifikowanej obsługi
4. Wzrost poziomu zamożności społeczeństwa
5. Możliwość uzyskanie dotacji z UE na rozwój
6. Wzrost efektywności pracy 1. Większa konkurencja na rynku
2. Wchodzenie na rynek zachodnich firm o podobnym charakterze
3. Powstanie innej pizzerii niedaleko uczelni
4. Podwyżki cen produktów
5. Obniżenie poziomu zamożności społeczeństwa
6. Wzrost kosztu utrzymania lokalu oraz zatrudnienia obsługi
7. Niestabilne przepisy
IV. Wskazanie rozwiązania dla słabych stron jakości obsługi
Najsłabszą stroną pizzerii Dominium jest kiepski poziom obsługi klientów. Zapewne bierze się to z tego iż studenci są mniej skłonni pozostawiać napiwki za obsługę. Należałoby więc po pierwsze raz jeszcze przeszkolić obsługę z zakresu psychologicznego podejścia do klienta. Po drugie należałoby bardziej zmotywować obsługę do dbania o wysoki poziom kultury oraz o świadczone usługi. Być może wystarczające byłyby premie w zależności od poziomu zadowolenia klientów (do rachunku dołączana byłaby krótka ankieta dotycząca tego tematu).
Ważne jest także lepsze odgrodzenie sali palącej od niepalącej, tak aby dymu nie było czuć wszędzie. Sala dla palących powinna znajdować się z tyłu lokalu, gdzie krótki korytarz służyłby jako element odgradzający.
Stworzenie dodatkowych miejsc parkingowych wiązałoby się z ich stałym wynajęciem, co pewnie nie jest możliwe w tym miejscu (bliskim mieszkań i innych punktów obsługowych). Być może na zewnątrz lokalu powinien znajdować się znak wskazujący na najbliższy parking.
Do menu w pizzerii powinno również trafić danie, które byłoby niezwykle smaczne, wyszukane, a także dodatkowo wyróżnialoby lokal spośród wielu innych w tej okolicy.
Do pizzerii powinien również zostać wprowadzona możliwość skorzystania z darmowego internetu, co z pewnością przyciągnęłoby dodatkowyc klientów.
Pizzeria Dominium jako sieć stara się robić wrażenie w miare luksusowej. Dlatego dobrym rozwiązaniem było wprowadzenie zniżek (sięgających 40%) dla studentów, które znacząco obniżają cenę.
Obsługę oceniam bardzo pozytywnie. Pani sympatyczna, kompetentna, udzieliła mi szczegółowych informacji i fachowo doradziła który produkt jest dla mnie najlepszy i poparła to konkretnymi argumentami. Stoisko wyglądało na zadbane, chociaż sama jego forma mi się nie podoba [no ale taki jest wizerunek firmy w całej Polsce]. Stoisko świetnie zaopatrzone, z dostawami na bieżąco.
Obsługi nie było w miejscu pracy tylko w stoisku obok (mBank mieści się w galerii handlowej), poza tym obsługa zamiast fachowego udzielenia mi informacji odesłała mnie na mLinię albo do internetu, jedyne co mogę zaliczyć na plus to wygląd i ogładę Pani obsługującej mnie.Niestety zaspkojenie potrzeb dość marne (jedyne co mi podano to nr na mLinnię z komórki)
Witam.
Bardzo dziękujemy za zgłoszenie obserwacji na temat naszej obsługi. Pragnę wyjaśnić, iż punkty mBanku umiejscowione w galeriach handlowych umożliwiają naszym Klientom podpisanie dokumentów dotyczących nabywanych produktów oraz bezpośredni kontakt, który dla wielu Klientów jest ważny.
Pracownicy tych punktów nie mają dostępu do informacji na temat produktów posiadanych przez naszych klientów. Takie informacje możliwe są do uzyskania na infolinii mBanku lub po zalogowaniu sie w serwisie transakcyjnym na stronie www.mbank.pl. Jest to konsekwencja bycia bankiem internetowym.
Cieszy nas fakt, że nasz Pracownik spełnił Pani oczekiwania pod względem wizerunku i kultury zachowania się. Jest to obszar nad którym intensywnie pracujemy.
Pozdrawiamy
Zespół mBanku
Lokal znajduje się...
Lokal znajduje się w podziemiach kamienicy. Po prawej stronie w pierwszej części za dość wysoką ladą stała pani, młoda kelnerka, która nas przywitała i zaprosiła do drugiej części. Po lewej stronie stała kanapa z niskim stolikiem, wystrój ścian przedstawiał stare zdjęcia innych kamienic z mojego miasta. W drugiej części ściany były bordowe z bordowymi firankami typu makaron oddzielające poszczególne stoliki od siebie bądź stały parawany. Po krótkiej chwili podeszła pani kelnerka i podała na karty z daniami. Następnie po około 5 min. podeszła ponownie zapytać czy może przyjąć zamówienie. Na zrealizowanie zamówienia czekaliśmy około 10 min przy czym wcześniej były podane napoje, które nie wymagały dłuższego przygotowania. Talerze z daniami były pomysłowo przyozdobione i ładnie podane. Po zjedzeniu posiłku pani kelnerka podeszła po raz kolejny i zapytała czy może życzymy sobie coś jeszcze, podziękowaliśmy więc pani spytała czy podać rachunek i na tacy przyniosła rachunek zabierając puste talerze. Po czym przyniosła reszty i zabrała pozostałe szklanki. Przy wyjęciu pani sredecznia nas pożegnała, podziękowała i zaprosiła ponownie.
Dziś wybrałem się do hipermarketu Tesco na duże zakupy. Wydałem ponad 200złotych i uzbierałem pełen wózek zakupów. Parking przy markecie jest spory. Znajdziemy tu stacje paliw oraz myjnię samoobsługową. Galeria zielonogórskiego Tesco świeci pustkami. Jest tu sporo zamkniętych sklepów, których szyby obwieszone sa reklamami z napisem "wkrótce otwarcie". nie wiem jak dyrekcja zielonogórskiego Tesco rozumie wyrażenie wkrótce ponieważ lokale są puste od kilku miesięcy. Spodziewałem się dużej ilości klientów z powodu zbliżającego się dnia 1 listopada i promocyjnych cen zniczy i kwiatów. Nie było wielkich tłumów. Jednak regały ze zniczami opanował bałagan sukcesywnie powiększany przez grono klientów. Niestety dział z warzywami i owocami wciąż się pogarsza. Warzywa i owoce są oraz bardziej nieświeże. Zrezygnowałem więc z ich zakupu. Pozostałe działy zarówno spożywcze, przemysłowe jak i chemia i kosmetyki nie wykazywały śladów zaniedbań przez pracowników. nie zauważyłem pustych miejsc ani bałaganu. Przy kasach kolejki po 5-8 osób. Pani, która mnie obsługiwała była dość nierozgarnięta i co chwilkę musiała radzić się koleżanek przy sąsiednich kasach. wynikiem tego była powiększająca się kolejka do obsługiwanej przez nią kasy i moim dłuższym czasem oczekiwania.
Wystrój bardzo dobry, kolorystyka wnętrza bardzo ciepła, wręcz zachęcająca do ciągłego przebywania w placówce. Po przekroczeniu progu Banku poczułem się jak ważna osobistość. Zostałem przywitany przez konsultantkę poprzez podanie ręki, wskazanie miejsca do siedzenia a następnie zaproponowano mi kawę. Od konsultantki otrzymałem bardzo dobre i jasne informacje na temat rachunków. Ponadto wręczono mi pakiet ulotek informacyjnych dotyczących rodzai i kosztów prowadzenia konta. Poinformowano mnie o promocjach i korzyściach posiadania konta w ING. Dodatkowym plusem dla Banku jest możliwość obsługi konta z komputera w Banku. Nie trzeba stać w kolejkach aby zrobić przelew. Wysoka kultura osobista i pełne zaangażowanie konsultanta w obsługę klienta przemawia za skorzystaniem z usług ING Bank Śląski.
Bank nie stawia na pierwszym miejscu obsługi klienta. Przy trzech stanowiskach obecni konsultanci, ale obsługuje tylko jeden konsultant. Pomimo, że tworzy się kolejka, nie powiększana jest ilość czynnych stanowisk obsługi. Wygląd konsultantów bardzo elegancki. Uzyskałem wyczerpujące informacje na temat rachunku oszczędnościowo-rozliczeniowego. Czas oczekiwania na obsłużenie mnie został nagrodzony miłą i profesjonalną obsługą.
Zakupy w tym sklepie a raczej stanie w kolejkach to koszmar. Prawie codziennie około 16 godz. kiedy jest najwiekszy ruch, (duzo ludzi robi zakupy zaraz po pracy) czynna jest jedna lub dwie kasy (na 5 mozliwych). Ekspedientki maja taki wyraz twarzy jakby pracowaly tam za kare...ciągle niezadowolone. Tak jakby zyly w przekonaniu, ze i tak klient do nich przyjdzie, wiec po co sie wysilac. Raczej nie zalezy im na szybkim rozluźnieniu kolejki, bo ruchy maja dosc anemiczne. Co do wyglądu miejsca obsługi to nie mozna sie przyczepic, wszytko jest tak jak powinno. Ceny raczej nie sa wygórowane, czesto mozna natrafić na promocje na przeróżne produkty tj. mieso (choc nie wiem czy to akurat w tym przypadku jest zaleta), chemia, kosmetyki.
Jak na tak bardzo rozreklamowany Bank to lokal nie jest atrakcyjny. Wystrój dobry, z chwilą wejścia do placówki czuć bijące ciepło. Obsługa miła, identyfikatory z danymi doradców nie widoczne. Bank bardziej nastawiony na udzielanie kredytów niż obsługę kont indywidualnych. Bardzo dobra znajomość konsultanta na temat produktów oferowanych przez Bank. Profesjonalne podejście do klienta.
Do sklepu udałem się w celu zakupu butów zimowych. Po wybraniu odpowiedniego fasonu szukałem rozmiaru, niestety musiałem poczekać kilkka minut na pomoc sprzedawcy. Obsługująca mnie Pani była bardzo miła i pomocna, nie mam zastrzeżeń do obsługi, proponowałbym jednak zwiększenie ilości zatrudnionych pracowników, aby mogli więcej uwagi poświęcić klientom. W sklepie panował porządek, bez widocznego kurzu i niepoustawianych pudełek. Ekspozycja przyciąga uwagę, jednak według mnie jest zbyt mały wybór obuwia zimowego. Podsumowując, mogę polecić ten sklep jako przyjazny i niedrogi.
Polecam ten punkt! Nie wiedziałam, że mają czynne tylko do 17.00 i byłam tam 10 minut przed zamknięciem. Mimo tego, obsługujący mnie Pan, chyba kierownik, poświęcił mi prawie godzinę pomagając wybrać drzwi! Miałam już upatrzone drzwi,ale nikt wcześniej w innych sklepach nie poinformował mnie, ze to chińszczyzna. Dopiero ten Pan mi wyjaśnił czemu są tańsze od innych i pomógł wybrać naprawdę solidne i ładne drzwi. Pomogli mi tez w montażu! Mam zamiar kupić u nich też pozostałe drzwi wewnętrzne! Naprawdę polecam!
Wszedłem dzisiaj zrobić małe zakupy przy okazji odwiedzenia sklepu w galerii Orkana położonej obok hipermarketu TESCO.
Zaraz na wejściu stała Pani promotorka która zaproponowała mi wzięcie udziału w programie lojalnościowym TESCO "Clubcrad" oczywiście dałem sie namówić. Program ten pozwala nam na zbieranie punktów przy okazji zakupów i zapewnia nam raz na trzy miesiące kupon zakupowy, możliwy do zrealizowania w TESCO na kwotę równoznaczną z ilością nazbieranych punktów na naszym koncie Clubcard. Uważam, iż program jest bardzo trafiony, ponieważ 1pkt. równa się wydanym 2 złotym. W porównaniu w innym hipermarkecie na 1pkt. trzeba zrobić zakupy za minimum 30 złotych a nie zawsze akurat tyle wydamy.
Następnie udałem się na hale sprzedażową gdzie bez większego problemu znalazłem interesujące mnie artykuły dzięki bardzo czytelnemu oznakowaniu w sklepie, w jednym miejscu miałem problem z odnalezieniem przyprawy ale gdy podszedłem do pracownika wykładającego towar natychmiast wskazał mi miejsce, w którym znajdowała się szukana przeze mnie przyprawa i mało tego nawet mnie do tego miejsca zaprowadził mimo, iż znajdował się on na drugim końcu hali. Po drodze przyglądałem się czy artykuły są pometkowane , czy ceny znjaduja sie na swoim miejscu oraz na ogólny wygląd sklepu i na czystość. Poza działem mięsnym, gdzie podłogą była nieco zabrudzona wszystko pozostaje bez najmniejszych zastrzeżeń. Po znalezieniu interesujących mnie produktów udałem się do linii kas, gdzie w kolejce stałem jako 6 osoba ale na obsłużenie czekałem maksymalnie 4 minuty. Bardzo duży plus za dostępność ekologicznych siatek na zakupy przed kasą oraz za bezpłatne reklamówki znajdujące się za kasą z informacją, że trzeba wziąć tyle reklamówek ile potrzebujemy aby jak najmniej zanieczyszczać nasze środowisko naturalne.
Podsumowując zakupy bardzo udane, personel bardzo miły i pomocny, krótki okres oczekiwania do kasy oraz konkurencyjne ceny na wiele artykułów z oferty handlowej hipermarketów.
Polecam zakupy przy okazji.
Będąc w Castoramie zatrzymałem się przy stoisku farb Dekoral. Chcąc zasięgnąć porady co do jakości tych farb, musiałem nieźle się napocić. Oczywiście nikogo w okolicy nie było, więc rozpocząłem poszukiwania, znajdując dwie osoby powiedziały mi że zaraz ktoś z tego działu podejdzie. podszedł i na zadane pytanie dostałem odpowiedź, lecz i tak sugerował żebym wybrał najlepszą farbę ( przez przypadek była najdroższa). Ogólnie jak na taki sklep porządek utrzymany. Minus oczekiwanie na pomoc i pani przy wyjściu w kasie. Jeden klient n a10 minut, na pewno można szybciej.
Będąc na mieście wieczorem zgłodnieliśmy i postanowiliśmy z dziewczyną wybrać się na pizzę. Pamiętam, że kiedyś smakowała ta robiona w Dominium, więc tam też się udaliśmy. Z zewnątrz lokal prezentował się bardzo skromnie, aczkolwiek przytulnie. Po wejściu okazało się, że można również usiąść na górze, gdzie w tamtej chwili nie było nikogo i mogliśmy spokojnie usiąść. Chwilę później podeszła do nas pani kelnerka, aby odebrać zamówienie, zapytała uprzednio czy życzymy sobie coś do picia. Dodatkowym plusem okazała się 40% zniżka dla posiadaczy legitymacji studenckiej ISIC, z której rzec jasna skorzystaliśmy. Pizzę dostaliśmy w odpowiednim czasie, nie za długim, nie za krótkim. Była ciepła, smaczna, a co najważniejsze najedliśmy się. Miło spędziliśmy czas. Lokal był urządzony bardzo gustownie, a obsługa miła i szybka. Cenię sobie również w lokalach możliwość płatności kartą, co na szczęście staje się już standardem.
Obserwacja ta dotyczy strony internetowej wyżej wymienionego banku oraz infolinii.
Zachęcony wieloma reklamami w internecie i w telewizji postanowiłem zapoznać się z ofertą tego banku dla klientów indywidualnych, a po drobnej lekturze, założyłem sobie konto DIRECT.
Oczywiście wybrałem możliwość zaprojektowania swojej własnej karty bankomatowej, co odebrałem bardzo pozytywnie. Generator prosty w obsłudze, dodatkowo obszerna galeria gotowych obrazków do zamieszczenia na kartach sprawia, że wręcz chce się poświęcić chwilę na to, by ten drobny przedmiot był po prostu ciekawszy.
Sam proces rejestracji klienta, nie różni się zbytnio od tego co można znaleźć na stronach innych banków czy instytucji, jest po prostu dobrze i nie ma tu czego poprawiać.
Jedyny mankament jaki niestety wyniknął nie powstał z winy ING, a z winy firmy kurierskiej DHL jaką bank wybrał do dostarczenia dokumentów. I to powinno się zmienić.
Po aktywacji konta i potwierdzenia zamówienia karty, otrzymałem ją dość szybko już normalną pocztą, a po kolejnych paru dniach pin i kod aktywacyjny. Procedura nieco skomplikowana, ale bezpieczna.
To co mnie rozbawiło to bardzo miła pani z infolinii, która zadzwoniła z gratulacjami odnośnie założenia konta, niestety przerwałem jej dwa razy wyuczoną formułkę i aż mi się przykro zrobiło, jak musiała zacząć po raz trzeci. Na dodatkowe pytania pani odpowiedziała szczegółowo, chociaż niezbyt śpiesznie.
Ogólnie bardzo pozytywne mam wrażenia z kontaktu z bankiem ING, jednak jak pisałem, powinni zmienić firmę kurierską, ponieważ także i ona wpływa na wizerunek firmy.
Szczerze odradzam - dopóki wykonuje się przelewy bez kontaktu z mLinia wszystko jest ok. W momencie kontakt z konsultantami powstaje wrażenie, ze rozmawia się z półgłówkami - schematycznie powtarzane zwroty i ogólny bełkot - nie wchodząc w szczegóły najprostsza sprawa ich przerasta i nie szukają nawet rozwiązania - widać im nie zależy.
Witamy.
Dziękujemy za zwrócenie uwagi na jakość obsługi i poziom kompetencji pracowników mLinii. Zapewniamy Pana, że na bieżąco prowadzimy szkolenie naszych pracowników w celu podnoszenia ich kwalifikacji zawodowych oraz poprawy poziomu obsługi. Dokładamy także wszelkich starań, aby nasi pracownicy swoją wiedzą i fachowością przyczyniali się do jak najlepszej obsługi Klientów mBanku. Tym bardziej jest nam przykro, iż niekiedy poziom ten pozostaje niesatysfakcjonujący. Pańska opinia umożliwi nam zwrócenie pracownikom uwagi na ich niedociągnięcia. Mamy nadzieję, że dalsze kontakty z Bankiem pozwolą Panu czerpać satysfakcję nie tylko z korzyści finansowych ale również z jakości obsługi.
Pozdrawiamy
Zespół mBanku
Jest to typowy...
Jest to typowy osiedlowy sklep ogólnospożywczy z wydzieloną częścią z alkoholami oraz osobną z warzywami. Wewnątrz sklepu jest także spory (jak na rozmiary lokalu) dział wędlin i mięs, swoją drogą bardzo porządnie wyposażony.
Wystrój sklepu:
Jest to typowy sklep i nie ma tutaj żadnych znaczących akcentów, chociaż całkiem przyjemnie patrzy na utrzymane w myśliwskiej stylistyce stoisko z wędlinami. Półki chociaż ustwione gdzie się da, pozostawiają wystarczająco dużo miejsca, aby przejść z koszykiem, a nawet z wózkiem.
Asortyment:
Bardzo bogaty wybór produktów spożywczych wszelkiego rodzaju. Stoisko z chemią nieco kuleje pod tym względem, wybór niewielki, jednak towary pierwszej potrzeby można tam bez większego problemu znaleźć.
Na półkach wszystko ustawione ciasno, jednak wygodnie i w zasięgu ręki.
Personel:
W większości damski i nie potrzeba bywać tam często, by zauważyć, iż pomiędzy personelem panują bardzo luźne stosunki. Czasami panie nieco przesadzają ze swobodą języka, jednak przy klientach raczej nie prowadzą rozmów. Niekiedy przy kasach tworzą się niepotrzebne kolejki, jednak jest to tylko drobny minus. Firmowe koszulki dodatkowo identyfikują pracowników ze sklepem co jest dodatkowym plusem.
Miałam okazję uczestniczyć w 2-dniowym weselu w tym lokalu (sala na poziomie 0).
Zacznę od pierwszego wrażenia: wchodząc do sali od razu dało się zauważyć wystrój. Podwieszany materiałami sufit i ogromne żyrandole potęgują wrażenie luksusu. Stoły nakryte były elegancko w pomarańczowo-złotym kolorze, w drugim dniu dekoracja w kolorze niebieskim. Sala duża, przestronna, sporo miejsca do siedzenia i tańczenia (na weselu bawiło się ok. 110 osób i nie było ścisku).
Obsługa sprawna, miła, nie narzucająca się. Obserwacja nie tylko moja: dużo personelu. To umożliwiło łatwy dostęp do każdej części stołu, częstą wymianę talerzy i sztućców, na co akurat zawsze zwracam uwagę. Nowa zastawa to dla mnie równoważnik, że jest czysto, schludnie i apetycznie. Jedzenie przepyszne, wszystko dobrze doprawione, niczego nie brakowało. Nie przypominam sobie sytuacji, żeby prosić kogoś z obsługi o coś (czasami tak jest, że podają herbatę, ale nie ma łyżeczki ani cytryny - i trzeba prosić dodatkowo o podstawowe rzeczy). W tym wypadku wszystko na medal!
Co nas ucieszyło - obsługa szybciutko i praktycznie niezauważalnie zmieniała rodzaje dań (np. w trakcie wspólnej zabawy na parkiecie).
Kiedy drugiego dnia podawano deser (4 różne torty) panie "krążyły" z tortami i nakładały jaki kto chciał, podając wcześniej co będzie do wyboru.
Rozwiązania na piątkę!
Otoczenie lokalu przyjemne - niewielki ogród. Wydzielona, zadaszona i oszklona palarnia - plus. Nieduży parking (może to jedyny minus).
Lokal wart polecenia. :-)
W celu zapewnienia wyższej jakości usług używamy plików cookies. Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień prywatności przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie ich.