Z medicoverem mam do czynienia od 2 lat. Obsługa jest jak najbardziej sprzyjająca klientowi. Do Centrum obsługi klienta mozna łatwo się dodzwonić. Za każdym razem jest weryfikowana tożsamość klienta, więc nie ma szans na oszustwa. W łatwy sposób można wybrać sobie termin wizyty, choć w "sezonie" trzeba czekać kilka dni na wizytę u internisty. Recepcjonistki w Centrum są ubrane w służbowe "mundurki" i zawsze z uśmiechem witają klienta. Opóźnienia w przyjęciach zdarzają się sporadycznie i jeśli się "przydarzy" klient jest przepraszany za stratę czasu. Bardzo fajnym rozwiązaniem jest możliwość zamówienia recepty na telefon, co niewątpliwie jest dużą oszczednością czasu.
Lekarze nigdy nie robili mi problemów, kiedy prosiłam o jakies badania, wszelkie zgłaszane dolegliwosci są zanotowane i sprawdzone przez lekarza. Nigdy nie poczułam się zlekceważona.
Sieć sklepów Lewiatan porównuje do konkurencyjnej Jedynki czy Delikatesów Frac. Niestety jest on na ostatnim miejscu z wymienionych sklepów. Można powiedzieć że Lewiatan, to ładniejsza wersja sklepów SPOŁEM. W sklepie w którym często bywam, panuje chaos artykulów na półkach, cenówki pomieszane a całość wygląda jak by ktoś nie układał towaru a upychał gdzie się da. Ceny Lewiatana nie należą do najtańszych co mnie troszkę irytuje ponieważ czasami odnoszę wrażenie że zarząd traktuje klientów jak by nie znali cen. Konkurencja jest wszędzie i jest jasna, lecz Lewiatan zawsze jest i był drogi. Raz zdarzyło mi się kupić przeterminowany Paprykarz Szczeciński. Sklep jednak nadrabia obsługą klienta. Nie ma problemów z reklamacją, wymianą towaru czy pomocą w wyborze towaru. Z uwagi na bliskość sklepu zdarza mi się robić zakupy w tym sklepie, jednak jak mam wybór wybieram zawsze inny sklep.
Na wizyte w serwisie umówiłam się z tygodniowym wyprzedzeniem. Zgodnie z ustaleniami o godzinie 13 pojawiłam się na miejscu, gdzie zastałam zajętych wszystkich doradców serwisowych (jest ich 5), więc zajęłam miejsce w kolejce. Wszyscy doradcy byli ubrani w garnitury, co jak najlepiej o nich świadczy, niektórzy z nich, którzy wychodzili na zewnatrz mieli założone firmowe, granatowe polary.Po kilku, może 3 minutach, podeszła do mnie recepcjonistka i zapytała w jakiej sprawie przyszłam i czy może mi jakoś pomóc. Podziękowałam. Po 5 minutach oczekiwania zwolniło sie jedno stanowisko i doradca poprosił, żebym usiadał a on wróci za chwilę. Wyszedł z klientką do jej samochodu. Czekałam przy stanowisku ok 5 min i kiedy zwolniło sie stanowisko obok zapytałam czy doradca mnie obsłuży. Zgodził się. Powitał mnie z usmiechem poprosił żebym usiadał, zapytał co mnie sprowadza i zweryfikował dane mojego samochodu. Doradca ten obsługuje mnie przy kazdym serwisie, więc mogłam sobie pozwolić na żarty, na które pracownik odpowiadał dowcipem. Uwzględnił moje oczekiwania i problemy zgłaszane w związku z samochodem. Poinformował mnie ile bedzie trwał przegląd i dlaczego, oraz obiecał skontaktować się ze mną gdy samochód bedzie gotowy do odbioru. Przeglad trwał 4 godziny, więc doradca zadzwonił do mnie, że samochód będzie do odbioru za godzinę ponieważ jest na myjni. Z racji tego, że nie mogłam odebrać samochodu w wyznaczonej godzinie doradca zgodził się,na odbiór nastepnego dnia o 8 rano. Zastałam samochód umyty i zaparkowany na strzeżonym parkingu. Doradca poinformował mnie o tym co w samochodzie zostało zrobione i co zostało sprawdzone. Odprowadził mnie do samochodu i pożegnał.
Salon utrzymany jest w idelanej czystosci, stanowiska sa uporządkowane, nie ma żadnych dokumentów leżących na biurkach, a pracownicy spożywają posiłki i napoje w pomieszczeniu socjalnym, więc na stanowiskacch nie ma żadnych kubków czy kanapek.
Szybka reakcja na zapytanie o towar, błyskawiczna wysyłka po uzgodnieniu. Sprzedawca sam zadzwonił (2x) i doprowadził do tego, że następnego dnia o 8.30 otrzymałam towar. Wielka oszczędność czasu i pieniędzy, ponieważ cena produktu takze była najniższa na rynku.
Wiecznie nieczynne któreś z okienek, a obecna obsługa nie radzi sobie z przepływem klientów.Kolejki.Niebotyczne.Masa formalności, dokumentów do podpisywania, co okrutnie wydłuża czas załatwienia sprawy.Obsługa niezbyt dobrze przeszkolona,wiecznie wszystko sprawdzają w komputerze a i tak potrafią błędnie poinformowac klienta.
Dziękujemy za zgłoszenie. Z każdej opinii i oceny wyciągniemy wnioski, aby poprawiać jakość obsługi Klientów.
Zaobserwowałam iż przy...
Zaobserwowałam iż przy wejściu było dośc czysto, podłoga, pod paletami również. stoisko owoce warzywa poprzebierane . Braki towaru na stoisku z mięsnym tzn filet z piersii kurczaka, parowki. Praca oraz zachowanie personelu pozostawia wiele do życzenia gdyż panuje dośc duże rozluźnienie w wykonywanej pracy. Kilku pracowników przechadza sie po hali sprzedażowej, śmiechy oraz chichoty, które dają się zauważyć. uważam z mojego punktu widzenia,ze personel jest mało zdyscyplinowany. Pani - chyba kierownik ucina sobie rozmowe z jakimś przystojniakiej. Gdyby nie to że był to początek dnia i miejsce jakim jest hipermarket pomyśłabym ,ze sa na randce. Co do kasjerek to mam zastrzeżenie w jaki sposob obłsuguja i zachowuja sie w stosunku do klienta. Zadnego dzień dobry. Tylko od razu "zbiera pani punkty?? , a moze by pani chciała. ...... To niech pani żałuje" Po czymś takim mialm ochote zostawic kasjerce całośc moich zakupów. Do tego uwagi skierowane co do ilości kupowanych przeze mnie płatków migdałowych.
Bardzo fachowa i solidna obsługa. Widac że pracownicy są dobrze przeszkoleni, dobrze znają ofertę banku i starają się pomóc klientowi w doborze odpowiedniej. Pracownicy uśmiechnięci, ze spokojem podchodzą do petentów i nie wypuszczą klienta bez rozwiązania problemu.Zapewne dlatego zawsze trzeba postac w małej klolejce, ale obsługa wynagradza czekanie.
Do sklepu KOMFORT pojechalam w celu uzyskania informacji nt sposobu kladzenia paneli podlogowych oraz wyboru odpowiedniego podkladu.
Przy wejsciu przywital mnie mily Pan, ktory od razu zaproponowal swoja pomoc.
Na moje pytanie: Ktory z podkladow jest lepszy, korek czy pianka, Pan zaczal od poczatku przedstawiac mi wlasciwosci kazdego z nich oraz dokladne przeznaczenie.
Dzieki niemu dowiedzialam sie wielu ciekawych rzeczy, o ktorych nigdy wczesniej bym nie pomyslala. Uzyskalam profesjonalna i wyczerpujaca odpowiedz na moje pytanie co ulatwilo mi wybor i dokonanie zakupu.
Zdecydowanie polecam Komfort gdynski. Pracuja tam wykwalifikowani pracownicy, ktorzy chetnie sluza pomoca i rada. To juz nie pierwszy raz jestem zadowolona z zakupow i chetnie wroce tam ponownie.
Moja obserwacja dotyczy ostatniego kontaktu z firmą Netia S.A. który dotyczy zawarcia umowy dostępu do internetu. Pierwszy kontakt z infolinią miał miejsce 20.09.2009r. kiedy starałem się zdobyć informacje dotyczące oferty, następne kontakty w tym samym celu był jeszcze 23.09.2009 i 24.09.2009 ku mojemu zdziwienia za każdym razem dostawałem inną informację dotyczącą czasu aktywacji usługi. Za pierwszym razem poinformowano mnie, że usługa będzie aktywna między trzema tygodniami, a 30 dniami od daty zawarcia umowy. Drugi kontakt to informacja pomiędzy dwoma, a trzema tygodniami.. Natomiast trzeci kontakt to informacja, że usługa będzie aktywna nie prędzej niż 10 dni, a nie dłużej niż 14 dni. Gdy zawarłem już umowę na niej zawarta była informacja, że usługa będzie aktywna w terminie do 14 dni od wpłynięcia umowy do siedziby firmy (umowę zawarłem 24.09.2009r). Dnia 14.10.2009r. (ok. godz. 21.00) zadzwoniłem na infolinię w celu wyjaśnienia mojej sytuacji i uzyskaniem terminu realizacji umowy. Zanim ktoś odebrał moje połączenie minęło 14 minut. Pani poinformowała mnie, że na aktywację usługi firma ma czas 30 dni od zawarcia umowy, gdy przeczytałem rozdział i podpunkt 2 umowy mówiący, że usługa będzie aktywna w przeciągu 14 dni od wpłynięcia umowy do siedziby firmy ta sama osoba po krótkim rozłączeniu w celu ponownego sprawdzenia mojego stanu, poinformowała mnie, że dnia jutrzejszego w godzinach wieczornych usługa będzie aktywna. Usługa nie była tego dnia aktywna, a ja następnego dnia 16.10.2009r (ok. godz. 13). Ponownie dzwonię na infolinie aby uzyskać informację kiedy będzie aktywna usługa. Pani która przyjęła moje połączenia ( po ok. 15 minutach oczekiwania) poinformowała mnie, że technicy powinni być u mnie 2.10.2009r. w celu podłączenia mnie do infrastruktury netii, a w celu wyjaśnienia problemu przełączono mnie mnie do działu technicznego gdzie oczekiwałem na połączenia ok. 55 minut! Połączenia nie doczekałem ponieważ rozładował mi się telefon. Po krótkiej chwili łącze się ponownie z infolinią wybierając dział techniczny. Po oczekiwaniach ok. 6 minut na połączenie, Pan potwierdził informacje sprzed godziny i przesłał pilne zgłoszenia do techników. 19.10.2009 przyjechał Pan z firmy (nie pamiętam nazwy , firma z Bydgoszczy, ul. Toruńska)po wcześniejszych ustaleniach, aby podłączyć mnie do sieci neti. Po wykonaniu usługi poinformował mnie, że internet już działa mam zainstalować modem i mogę aktywować usługę. Po wykonaniu instalacji internet jednak nie działał. W godzinach wieczornych tego samego dnia ponownie dzwonię na infolinię na pomoc techniczną (czas oczekiwania powyżej 15 minut). Pan oświadczył, że czekają na parametry techników aby podłączyć mnie do centrali, a usługa będzie działała do 48 godzin. Nie mogąc już się doczekać dnia następnego ponownie dzwonię na infolinię, kiedy usługa będzie aktywna (czas oczekiwania powyżej 10 minut). Pani informuje, że są jakieś problemy i dnia dzisiejszego technik próbował się ze mną skontaktować, więc wysyła pilne zawiadomienia do niego, że jestem już w zasięgu. Ja nie czekając na jego kontakt sam dzwonię do tego Pana (nr mam z kontaktu gdy podłączał mnie do sieci). On stwierdza, że nie próbował się ze mną skontaktować i to pewnie informacja która dotarła z opóźnieniem z 19.10.2009 kiedy nie odebrałem jego połączenia. Zapytał się czy usługa dział i proponował kontakt z działem technicznym na infolinii neti ponieważ ja jestem już podpięty do centrali. Więc dzwonię ponownie do neti, Pan po sprawdzeniu informuje, że jest jakiś problem ale zgłasza to w trybie pilnym i najpóźniej do jutra ktoś się ze mną skontaktuje i internet będzie już działał. Dnia następnego dzwoni Pan Technik, że mam sprawdzić czy linia działa, ponieważ już powinna działać. Po chwili sprawdziłem i faktycznie internet działał, a ja mogę w końcu aktywować usługę.
Urząd Pracy w Mielcu działa prawdopodobnie jak inne urzędy tego typu w kraju. Pewnie rzadko kto jest zadowolony z efektów ich pracy. Pomijając już ten fakt, według mnie należy szczególnie przyjrzeć się bliżej traktowaniu petentów. Najgorzej traktują człowieka (tutaj należało by użyć niemiłego epitetu) młode dziewczyny, które prawdopodobnie są na stażu i zajmują się ewidencją. Traktują człowieka, jak jakiegoś wroga, człowieka gorszej kategorii. Jakiegoś nieudacznika, który musi być ofiarą losu skoro do nich trafił. Same ledwo co zdały pewnie maturę a już się mają za niewiadomo kogo. Brakuje chyba jakiś szkoleń dla „pracowników”, kierownictwo Urzędu Pracy nie chce chyba, aby petenci byli tak traktowani. Etatowi urzędnicy na szczęście lepiej traktują już ludzi o tych „dziewczynek”. Są mili, starają się przynajmniej stwarzać pozory troski o człowieka. Większość wprost mówi, że mało może, a wszelkie pieniądze na staże oraz pomoc finansową przy zakładaniu własnej działalności gospodarczej już dawno się skończyły. Tak chyba być nie powinno.
Zaledwie sześć dni po mojej wcześniejszej wizycie na tej stacji ORLEN, los chciał, że znalazłem się na niej ponownie. Tym razem tankowałem gaz LPG i znów jadłem bułkę z parówką. I już wielka poprawa. Ostatnio narzekałem, że nie było kiełbasek o smaku kabanosa oraz mojego ulubionego sosu. Tym razem było inaczej, Pani Irena (imię z identyfikatora) zaserwowała mi dokładnie to o co ją prosiłem. Wszystko odbyło się bardzo miło, sprawnie i sympatycznie. Natomiast pierwszy raz spotkałem się z tym aby pracownik placu, informował o aktualnej promocji koncernu. Nie podoba mi się to osobiście, ale widocznie takie dostał wytyczne od firmy, w której pracuje. Również przez tego Pana zostałem obsłużony w sposób bardzo miły i szybki. Ceny paliw były niższe o kilka groszy na każdym rodzaju paliwa, niż na zwykle najtańszej stacji paliw w Rzeszowie na wlocie do centrum z krajowej 9-wiątki. Czego chcieć więcej, oby nic nie zostało zepsute, to będzie bardzo dobrze.
Poszedłem do Banku zorientować się w kosztach otwarcia rachunku dla firmy. Na sali obsługi była tylko jedna konsultantka, reszta obsługi chodziła po sali obsługi i nie zwracała uwagi na tworzącą się kolejkę do konsultanta. Na obsługę czekałem 10 minut. Po zajęciu miejsca przy stanowisku obsługi, Pani zapytała mnie "czym mogę służyć", po mojej odpowiedzi, konsultantka ekspresowo poinformowała mnie o otworzeniu konta dla firmy. Nie otrzymałem ulotek zawierających dane dotyczące opłat stałych na rachunku oraz informacji o zaletach lub wadach skorzystania z oferty banku dotyczącej rachunków dla firm.
Zielonogórska Billa to dawny Minimal. Market jest spory, bardzo duży parking, bankomat BZ WBK. W części przedkasowej, pieczywo, Foto joker.... Powierzchnia marketu duża i przejrzysta. Między regałami dużo przestrzeni dla klientów. Zawsze czysto. Jedynym problemem dla mnie ejst to ze często nie znajduję odpowiedniego działu. Asortyment bardzo bogaty i różnorodny. Produkty z krótkim terminem przydatności zawsze świeże. Obsługa przy kasie bardzo miła i pomocna.
Po tygodniowej przerwie i złożonej skardze postanowilem sprawdzić, czy w końcu mi się za trzecim podejściem uda zamknąć konto. Niestety nic takiego nie nastąpiło.
1/ Nadal niestety trzeba czekać w kolejce na obsłużenie przy okienku. Jeśli klient jest drugi w kolejce średnio czeka 60 minut. Zaznaczę, że czynne są 2 stanowiska. Powoduje to liczne komentarze i zdenerwowanie wśród kleintów.
2/ Nie ma dobrego przepływu informacji między centralą banku a oddziałami (rano otrzymuję informację z centrali banku, że mogę zamknąć knto, w oddziale okazuje się, że jest to niemozliwe).
3/ Pracownicy nie są dobrze przeszkoleni, zwłaszcza w sytuacjach trudnych i rzadko występujących.
4/ Sama centrala nawet nie wysyla przeprosin za zaistniałą sytuację.
5/ Załatwianie jakiejkolwiek sprawy związane jest z bardzo dużą biurokracją, co niesamowicie wydłuża czas oczekiwania na obsłużenie.
Może się powtarzam, ale ta Przychodnia zasługuję z Pewnością na Poświęcenie jej jeszcze kilka słów.
Nastrój Panujący w w/w przychodni jest idealny.
Miła i fachowa obsługa, zawsze dobra rada.
Podczas rejestracji - zarówno osobistej jak i telefonicznej - pacjent zapisywany jest na konkretną godzinę tak , aby uniknąć zbędnych kolejek. Lekarz doskonale znający się na swojej Pracy zawsze służą Rada i Pomocą.
Dla pacjętów z przewlekłymi chorobami istnieje możliwość odbioru recept z przedłużonymi lekami w Recepcji.
Widać Nowoczesne wykończenia - Zarówno w Budynku jak i na zewnątrz.
Przychodnia w 100 % nastawiona na trendy 21 wieku.
Oby było takich więcej
Celem wizyty w przychodni było badanie kontrolne dziecka i szczepienie. Mimo że przyjechałem prawie godzinę za wcześnie lekarka przyjęła nas poza godzinami przyjęć. Była przy tym miła i uprzejma, poświęciła nam dużo czasu robiąc obszerny wywiad na temat dziecka i odpowiadając wyczerpująco na wszelkie pytania z mojej strony. Przy badaniu obchodziła się z dzieckiem bardzo czule i wykonała dokładnie wszystkie czynności. Na koniec wizyty zapewniła całodobową pomoc w razie problemów. W punkcie szczepień obsługa również była zadowalająca. Pielęgniarka wyjaśniła dokładnie jakie szczepienia otrzyma dziecko, jakie jest ich działanie, jakie mamy inne możliwości oraz jakie mogą być niepożądane skutki. Przedstawiła również plan szczepień na następne półtora roku proponując różne możliwości oraz zanotowała nam terminy do zapamiętania. W czasie podawania zastrzyków była bardzo miła dla dziecka i poświęciła mu dużo czasu dzięki czemu dziecko nawet przez moment nie płakało i opuściło gabinet w świetnym humorze. We wszystkich pomieszczeniach przychodni panował porządek i spokój, a personel przestrzegał zasad dotyczących stroju, używania rękawiczek i przyborów lekarskich.
Zdecydowałem się na sklep Żabka, ponieważ znajduje się bardzo blisko mojego domu, dzięki czemu nie tracę zbędnego czasu.
Oprócz dobrego usytuowania sklep jest bardzo długo czynny, od 6 rano do 23 dzięki czemu mam pewność, że w ciągu całego dnia mogę zrobić tam zakupy.
Kiedy wszedłem do sklepu przywitała mnie uśmiechnięta sprzedawczyni. Wszystkie produkty ustawione były w sensowny sposób na czystych półkach i miały swoje ceny, dzięki czemu wybór produktów nie stanowił problemu. Dodatkowo zaskoczyło mnie to, że lokal jest klimatyzowany, dzięki czemu w lato można zrobić zakupy w komfortowych warunkach.
Pomimo dosyć małej powierzchni sklepu można w nim kupić praktycznie wszystkie najpotrzebniejsze produkty spożywcze, higieniczne, a także codzienną prasę. Nie mogłem jednak dostać pieczywa. Przydatną rzeczą była dla mnie gazetka reklamowa Żabki, gdzie znalazłem aktualne promocje i nowe produkty.Ceny są konkurencyjne w porównaniu do pozostałych sklepów osidlowych, jednak zdecydowanie wyższe niż w hipermarketach takich jak Biedronka, czy Tesco. Jedynie okresowe promocje Żabki pozwalają na kokurencję cenową z w/w sklepami.
Rzeczą zasługującą na pochwałę i godną naśladowania jest możliwość opłaty rachunków, co ważne z niższą prowizją niż w Poczcie Polskiej.
Ponadto, podobnie jak w większości sklepów oprócz zapłaty gotówką można płacić kartą płatniczą, jednak powyżej 20 zł. Nie wiem, czy jest to działanie marketingowe, w każdym bądź razie dla mnie dosyć kłopotliwe, ponieważ zrobiłem małe zakupy i usługa ta stała się nieprzydatna.
Mimo kilku minusów i dosyć wysokich cen jestem zadowolony z jakości obsługi. Zaskoczył mnie komfort w jakim mogłem zrobić zakupy: blisko od domu, czystko, klimatyzowany lokal, uprzejma sprzedawczyni.
Odwiedziłem dzisiaj sklep Media Markt w Kielcach. Na sali sprzedaży było schludnie i czysto, każda promocja, oferta była w jasny sposób oznaczona. Towar schludnie ułożony. Podeszłem do miejsca gdzie ustawione były pralki. Podszedł do mnie sprzedawca ( Na plakietce nie było imienia, tylko oznaczenie personel pomocniczy). Pan był bardzo miły i uprzejmy. Poinformował mnie o aktualnej promocji na tzw. duży sprzęt AGD (zakupy bez Vatu). Ponadto zwrócił moją uwagę na oznaczenia sprzętu, mianowicie gdzie mamy cenę z Vatem gdzie bez Vat, oznaczenie towaru już sprzedanego i dostępnego dla klientów. Zapytałem o parametry wybranej pralki, w przemiły sposób zostałem poinformowany o wadach i zaletach sprzętu. Pan zapytany o dowóz zakupionego towaru w uprzejmy sposób poinformował mnie, o zasadach dowozu sprzętu.. Podziękowałem Panu za pomoc i udałem się do działu z drobnym sprzętem AGD. Wybrałem odpowiedni produkt i udałem się do kasy. Przy kasie obsługiwała mnie Pani Marta, bardzo miła i uprzejma kobieta. W punkcie obsługi było czysto i schludnie. Skasowanie towaru trwało kilka minut. Moją uwagę zwróciła ochrona w sklepie. Panowie byli bardzo czujni, zwracali uwagę niesfornym klientom, którzy wchodzili na salę sprzedaży z napojami.
Jest to mały osiedlowy sklep. Wokół sklepu posadzka wykończona z bruku. Sklep jest nowy, co widać z zewnątrz- ładnie pomalowany i wykończony. Przed sklepem na drzwiach karki z obecnymi promocjami cenowymi W środku zastałem dwie panie. Jedna obsługiwała kasę, a druga myła podłogę. W sklepie znajdziemy produkty pierwszej potrzeby. Jest mini lodówka, gdzie jest nabiał. Są lodówki z piwem oraz innymi zimnymi napojami. W rogu sklepu zaważyłem mały regał z podstawowymi środkami chemicznymi. Oprócz tego, wszelkie przekąski jak chipsy, paluszki, chrupki ciastka itp. Za kasa są alkohole wysokoprocentowe, podawane przez kasjerkę. Sklep umożliwia oddanie butelek zwrotnych na wymianę. W kasie można płacić za pomocą karty płatniczej. Pani obsługująca młoda, sympatyczna. Sklep ogólnie bardzo przydatny na małe i pilne zakupy.
Obecnie jestem zainteresowany zakupem nieruchomości. W związku z tym bardzo aktywnie poszukuję jak najlepszej oferty kredytu hipotecznego. Zasugerowany ostatnim rankingiem Newsweeka dotyczącym profesjonalizmu i jakości obsługi w bankach działających na polskim rynku postanowiłem udać się do Alior Banku (zwycięzca rankingu) . Kobieta z którą miałem przyjemność (wątpliwą z resztą) rozmawiać totalnie zszokowała mnie swoim zachowaniem, podejściem do klienta, używanym słownictwem. Już na początku współpracy odniosłem wrażenie, że pracownik banku traktuje mnie jak swojego kolegę, na co wskazywał żartobliwy ton rozmowy oraz często używane kolokwialne określenia, które nie powinny uchodzić w trakcie oficjalnych, służbowych relacji. Po podaniu szczegółowych danych oraz moich wymagań poprosiłem o przeprowadzenie symulacji kredytu. W tym momencie pracownik wykazał się brakiem fundamentalnych umiejętności obsługi aplikacji pakietu Office oraz braku niezbędnego sprzętu biurowego. Zostałem zapytany o znajomość Excela oraz o przeliczenie wysokości raty kredytu na kalkulatorze w telefonie. Brak kalkulatora i wiedzy merytorycznej pracownika uniemożliwiły dokonania symulacji. Otrzymałem informację, iż pracownik prześle mi ją na adres mailowy. Maila nie otrzymałem do dnia dzisiejszego. Kiedy udało mi się ustalić termin podjęcia wstępnej decyzji kredytowej, zapytałem o sposób w jaki owa decyzja zostanie mi przekazana. Pracownik banku lekceważącym tonem poprosił o przybycie do placówki banku, gdyż jak się wyraził będzie to dla niego dodatkowa motywacja do pracy. Summa summarum jakość obsługi oraz podejście do klienta pracowników Alior Banku uważam poniżej jakiejkolwiek krytyki. Bardzo niepokojące są również problemy natury interpersonalnej oraz braki w zakresie znajomości podstawowych programów pakietu Office.
Zaistniała sytuacja jest dowodem na brak kompetencji pracowników banku oraz lekceważenie potencjalnych klientów.
W celu zapewnienia wyższej jakości usług używamy plików cookies. Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień prywatności przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie ich.