Do sklepu wybrałem się po alkohol. Sklep położony jest miedzy blokami na osiedlu. Jest to rodzaj supermarketu. Przed sklepem znajduje się parking. Przed wejściem na chodniku widziałem rozbity słoik. Cala zawartość była rozlana, było dużo szkła. W samym sklepie lepiej niż przed nim, posadzka czysta. Po prawej stronie w rogu, znajduje się kiosk z gazetami sieci Kolporter. Stoisko z alkoholem znajduje się zaraz obok kasy w rogu sklepu po przeciwnej stronie. Możliwość kasowania alkoholu jest tylko w najbliżej położnej kasie od stoiska. Chciałem jeszcze kupić wodę mineralna. Palety z wodami są postawione na przejściu i krąży się wokół nich. Jest tam bardzo wąsko. Zauważyłem mnóstwo nieuprzątniętych opakowań po napojach. Gdy szedłem do kasy, mijałem półki z papierem toaletowym, ręcznikami itp. Ujrzałem puste regały. Na dole był towar, natomiast na górze dosłowne pustki. Muszę przyznać, że wyglądało to strasznie, tak jakby sklepowi brakowało pieniędzy na zakup towarów. Kasowanie bez problemów, ale też bez uprzejmości ze strony kasjerki. Za kasą były małe reklamówki. Nie trzeba za nie płacić. Cena zakupionego alkoholu niska w porównaniu do innych sklepów. Polecam, zwłaszcza ze względu na ceny.
Mimo późnej godziny Pani Ania obsłużyła mnie wraz z małżonką, jak gdybyśmy byli jej pierwszymi, a przy tym najważniejszymi klientami. Była to nasza pierwsza wizyta w banku.
Wiedza pracowniczki na temat sprzedawanych usług była rozległa i bardzo dokładna. Pracowniczka Mulitbanku z uśmiechem na ustach przekazywała informacje jasno i klarownie, pomogła rozwiązać pewne trudności, cały czas emanując doskonałym humorem.
Do tego sama placówka była więcej niż zadbana, na obsługę nie czekaliśmy nawet 30 sekund.
Pełen profesjonalizm.
Szkoła osiedlowa. W kazdym poziomie oprócz klas 1-2 po 3 kalsy liczące około 22-25 uczniów. Dyrektorem jest były nauczyciel wf-u wobec tego ma świara na punkcie wf-u. W szkole na widok publiczny zostały wystawione witryny ( jak sądze kuoione za pieniadze z komitetu rodzicielskiego bo przeciez nie za pieniadze dyrektora czy z kuratorium) W szkoel są toalety z zimną woda, dodam ze w toalewtach śmierdzi - sedesy chyba nie były wymieniane z 30 lat. Brak organizacji przy szatni. Uczniowie, którzy przychodza do szkły na 2 i 3 laekcje czekaja w przedsionku lub na dworze na dzwonek na przerwę- dopiero wtedy jest otwiertana szatnia. starsi uczniowe biewgiem ezucaja sie do drzwi szatni tratujac "maluchy"- brak reacji pań wożnych i nauczycieli dyżurujących. Scenka z piątku: Wielki dzieciak nie wiem z której klasy w kazdym razie wielki biegnie i popycha dziacko z pierwszej klasy to upada na podloge i uderza twarza w parkiet ani sprzataczka ani nauczycielka nie zareagowął, nie pospieszyla dziacku z pomocą. Niski poziom nauczania w niektórych klasach młodszych. Jedna a nauczycielek notorycznie myli sie na lekcji, sprawdzianach i pracach domowych dzieci. Zle sprawdza dzieciom sprawdziany , prace domowe. Robi kardynalne błędy na tablicy Do szkoły chodzi córka mojej znajomej . Wiem ,że w zeszłym roku ta dziewczynka został zostawiona przez wychowawce w autokazre z kierowcą. Było to podczas zieolnej szkoły. dziecko zostało bo wg nauczycielki nie mialo odpowiednich butów na wyprawe w góry (Dolina Kościleiska) - a wcześniej dzieci nie maiły zapowiedziane gdzie wychodza i jak maja sie ubrać. Mało tego nauczycielka nie zadała sobie trudu aby sprawdzić w czym dzieci wychodzą. Sprawdzal następnego dnie po owym incydencie. Matka napaisla skargę do dyrektora , który ja zbył i stwierdził ,że to wina dziecka. Ta sama osoba w tym roku szkolnym , usiłuje sie zemścić na dziecku za skarge matki - szczescie że mała jest dobra. Nauczycielka jest arogancka w stosunku do dzieci - normalne słownictwo "Zamknij się", notorycznie przedłuża lekcje na przerwę śniadaniową. Wrzeszczy na dzieci. Co do pozostlaych nauczycieli? Są różni . Jak to nauczyciele wymagający i niewymagający. Wielu z nich myśli ,że wolno im wszytsko , wpisują uwagi za najdrobniejsze przewinienie. Co do kompetencji ,niektórych z nich mam wątpliwości ,że są dobrze przygotowani do zawodu, a juz na pewno w wiekszości nie czuja tego co robią.
Sklep jest przestrzenny. Duży wybór towarów. Personel jest pomocny i nawet, jeśli się z czegoś zrezygnuje nie stwarza problemów. Obsługa przy kasach jest sprawna i nie czeka się zbyt długo w kolejce nawet, jeśli jest dużo klientów. Ogólne wrażenie po zrobieniu zakupów w tym sklepie jest pozytywne.
Sklep ma dość małą powierzchnię. Towary są rozstawione, gdzie się da, co uniemożliwia swobodne przechodzenie między półkami, zwłaszcza jak jest w sklepie dużo klientów. Niestety kasy są zwykle 2 lub 3 otwarte, co powoduje, że są bardzo duże kolejki i trzeba spędzić trochę czasu w sklepie. Obsługa sklepu jest miła. Kiedyś potrzebowałam coś żeby Pani mi znalazła i zrobiła to z uśmiechem na twarzy. Jeśli chodzi o ceny są one na tzw. każdą kieszeń.
Personel - byłby nienaganny gdyby nie zachowanie Pana, który obsługuje dystrybutor z gazem. W czasie gdy Klient grzecznie czekał na osobę odpowiedzialną za tankowanie gazu - wspomniany pracownik stał za rogiem, przeglądał zawartość swojej komórki i patrzał jak szybko zniecierpliwi się klient. Personel na stacji wykonywał swoje zadania zgodnie z zaleceniami - nie mam zastrzeżeń. Stacja i obejście były czyste.
Dnia 7.10.2009 podczas pobytu w podanym clubie niestety byłam niezadowolona z obsugi personelu. Już na samym wstępie Pani obsługująca szatnię odnosiła się do klienta bez szacunku. Poza tym bezpodstawnie wyłudzała większą kwotę za pozostawienie rzeczy w szatni. Podczas imprezy dj zasypywał prezentami ciągle te same osoby kierując się prawdopodobnie tylko i wyłądcznie swoim gustem, odpowiadąc sobie na pytanie, któa dziewczyna jest ładniejsza, jak się rusza itp. I mimo tego, że od samego początku wiele dziewczyn starało się o nagrodę to jej niestety nie dostały. Kelnerki były miłe, jednak barmanka przy barze głównym ociągała się z obsługą. Sok, cola - nie ma na co liczyć - dostaniesz nie colę z lodem tylko lód z małą ilością coli. Zaspokojenie pragnienia w zadymionym, dusznym clubie - niemożliwe. Ochrona na wysokim poziomie.
POdpisałem umowę na świadczenie usług telekomunikacyjnych, po wypełnieniu formularza na stronie www, firma kurierska zgłosiła się z umową gotową do podpisania już po 2 dniach.następnie przez 2 tygodnie nie było żadnych informacji, kiedy zalogowałem się żeby sprawdzić co się dzieje z naszą umową informacja bez zmian wskazywała że umowa została wysłana do mnie.
Dzień później otrzymałem maila z informacją że umowa została wysłana do TP.
pytanie co działo się przez 2 tygodnie.
Sklep przypomina obiekty z lat 70-80 oferta cenowa oraz obsługa są na żenującym poziomie, brak kultury.
dodatkowo mała ilość produktów, przeterminowany lub uszkodzony towar, lodówki wyłączone podczas upałów itp
Sklep posiada własną piekarnię która jest widoczna dla klientów, zdumiewające jest to że pracownicy układający jedną ręką bułki do wypieku drugą palą papierosa....więcej pieczywa tam nie kupię
Warunki przypominają pobyt w hotelu 4-gwiazdkowym, bardzo smaczna kuchnia z miłą obsługą, MInusem jest śniadanie , które ma dodatkową cenę (+20 zł) oraz jest dość skromne
BRAK KONKRETNEJ WYCZERPUJĄCEJ ODPOWIEDZI NA ZADANE PYTANIA DOTYCZĄCE ZAPŁATY ZA RACHUNEK TELEFONICZNY PO CZYM WYSZEDŁEM ROZDRAŻNIONY BO PANI SPIESZYŁO SIE DO DOMU I MNIE ZBYŁA MÓWIĄC ŻEBYM POJAWIŁ SIĘ NASTEPNEGO DNIA TO WSZYTSKIEGO NA SPOKOJNIE SIĘ DOWIEM
Pewnego dnia przyszła do mnie pocztą paczka od szanownej firmy Reader's Digest, książki nigdy u nich żadnej nie zamawiałam, odbiór był bezpłatny, ale w środku znajdowały się blankiety do zapłaty coś ponad 80 zł. Podjąłem działenia wyjaśniające, takie jak maile,telefony i po długich próbach skontaktowania udało mi się nawiązać rozmowę, ale jedynie co się dowiedziałam to że mam zapłacić za książkę bo inaczej skierują ta sprawę na ścieżkę sądową. Zastanawia mnie pewna kwestia, skąd ta firma pozyskała moje dane osobowe? Reader's Digest
to niesolidna i złodziejska firma.
jakiś czas temu korzystałam z usług tele2.Bardzo dobrze na mnie zarabiali, gdyż rachunki płaciłam powyżej 1 tys złotych,i nie było nigdy żadnych nieuregulowanych rachunków,i wszystko było by w najlepszym porządku, gdyby nie dziwny dodatkowy rachunek, który otrzymałam na kwotę 50 zł....nigdy takich rachunków niskich nie miałam, moje reklamacje nie przyniosły najmniejszego skutku, ani wszystkie dowody wpłaty przesłane do nich faksem, ani rozmowy telefoniczne. Jak się zdecydowałam rozwiązać z nimi umowę, to stwierdzili że jak prześlę po raz kolejny dowód wpłaty faksem to wszystko się załatwi. Niestety, ale podziękowałam.
Kompetencje obsługi klienta była zawsze na poziomie żenującym.
Jednym słowem oszuści.
Pani obsługujaca na stanowisku cukierniczo-alkoholowym byla bardzo arogancka do klientow którzy sie zastanawiali nad wybranym asortymentem. Nie potrafiła doradzić klietowi w wyborze wina. Podając i pakując ciastka (kokosanki) nie załozyla rekawiczki foliowej. Ciastka nakładala do foliowego woreczka rekami. Na sali sprzedazy ustawione byly palety z nierozpakowanym towarem,co umiemozliwiało klientom przejscie między regałami.
Bardzo dobra jakość obsługi klienta. Pracownicy owego marketu obserwuja klienta, zauważywszy,że klient jest zagubiony od razu to widzą..Chetnie służa pomocą. Ale nie sa przy tym natretni. W sklepie jest mila atmosfera między pracownikami,która da sie wyczuc.
zakładając konto firmowe w tej placówce zostałem obsłużony bardzo szybko i profesjonalnie, miło mnie to zaskoczyło , gdyż do tej pory miałem inne doświadczenia w kontaktach z bankami. Ponadto atmosfera jaką stwarzają pracownicy powoduje, iż klient nie czuje się petentem, ale kimś naprawdę ważnym.
Dobra jakość obsługi prezentowana przez miłe uśmiechnięte dziewczyny na stanowiskach kasowych- otrzymałam pełną informację o koncie i ofercie depozytowej banku.
Polecam tę placówkę innym klientom.
Parę zdań na temat niedoszłych zakupów w sklepie z częściami samochodowymi SZiK. Jestem osobą dość niecierpliwą i kiedy miałem styczność z taką obsługą jak w tym sklepie to zrezygnowałem z zakupów. Wchodzę do sklepu mówię głośno „dzień dobry” – z drugiej strony nic. Za ladą znajdują się trzy osoby, przede mną jeden klient. Tych trzech sprzedawców zajmuje się obsługą tego pana około pięć minut, nie pytając się mnie o nic, nie interesując się w ogóle moją osobą. Nikt z obsługi oczywiście nie powiedział również niczego w stylu „proszę chwileczkę zaczekać”. Po poprzedniej wizycie tym sklepie byłem niemal wniebowzięty, teraz moja opinie odmieniła się o 180 stopni.
W celu zapewnienia wyższej jakości usług używamy plików cookies. Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień prywatności przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie ich.